/NDIGCZAS000047_1898_176_0001_1258537.djvu

			Nr 176. 


Kraków, Czwartek 4 Sierpnia 1898. 


Rocznik XVIII 


..WI lI.f....I" wyclaodzi codziennie, z wyjlttkiem niedziel i iwi
t uocZYltyc
 
Pre._.er.t. W7...I: 
rOUtliø : ,6Woc:.nHe : hHø1ø1ttU : 
tv allj
 . , . . . . . . ; 118 Ill. .. .. 8 Ill. .. III. 
 Ill. .. a. 
Ita prtwiDOJi, z pnlllJlk, peozto., to. . 10. i . 
tv PWiwie Nleaieckiem. . . . Ü. . 11. 8 . 
We WI.lzeoh, Fraacyi, .A.aglii, Belgii, 
ø..ajcUJi, TucJl 1 bmJ6h krajaeh . 18. . a" . 7. . I. Si . 
',J,lIIy.,zy ...'" knlt..1 Sit., z pnny'kll p.mlwlI 10 It.: - WI Lw.", w .I.n. 

zrn.lk6w A. Ollz...kl... .1. IIII6Ikl... 2 1 PI.h.., .1. 1....1. L.lllwlkl 8, III. .uy.la II' 8 .t. 
.Pretaumera
 JW1IfIJmuJe At; trllko - tJtÙfI mÑØt.fc. 
IJØw I pI811i
d.r;ml 1 f1".." pleDiØue nlll prenumerat
 1 tglolZen1a (inleraty) uJ?rllza II
 Dad. 
",,'at. (rtMIJo d. .A.daiDiairaoyl NotIIfJ; Bøforar . Jrrak.wi8. - LidJ rdJø
 fliøopiee.lt. 
'-..e ail 
epj, .placle peczto.ej. - .I..id6tI 1INfr
 iii. pl1íJ.imuj. lio. 
Btli....- __'afllfch BeðaIiCJIa .... noraca. 
"..... lled.k.:rl a A.d_llII.lr.":r11 I1U_ ... "am. IIr. la. 
T .1.... u .r. 41. 


S Y t u a c y a. 


Z zaboru pruskiego. 


....IÎfClllil 
1 Ill. 3& 0\ 
1 . '70 . 
I . - . 


NOWA 


pre._.er.a, pr.J'J.-J.: 
....I'IJ..,.w
 I .A.ÙÚIÚItI'aoya NtMeJ Bøf,.., 1 WlIfIW, 
J ptOStt.'; "I'IJ..,.. 
" ' I .A.dmiDillbloCJa Nmø; &forar. - IIIpIJII D..,'ol" .A.. Qripn 1 616... iralb 
. JDb. - .A.geDcya J. Hope... i .A.. Balom'D..ej, Plao Marraoki, t. - Baadel m. 
- 
l16.ùi., BukieDDice. - Ha.ndel 
tøchmerr., Rynek. - Handel J. Ekierr., ul. :Karmelioka, 18. 
.....,J..,.w
 .reD....l'lra
 I .gl...l'Ini. pl"lJjmuj, Biura dslenntk6.: W. Lw.. 
wll'I Ludwik Pl.hD, ul. :Karola Ludwika 11. - W 
.I'II."I'I JÓlef Pia. - W Pne-:r. 
Un Hellelee. - W ....r.III..ln lrnyia.n'Wlki. - W Wll'ldnJ 
 P . Bau4mteia A V. 
rIer (takie . Ham
1!I'gu, Frankfurcle nM. MeD8ID., 
erliai.. Lipeb el 1 Wnolawiu). - 
... Opelik, R. Moue (Cilie . B,rliDi.. Ham
urp, lIuaohi.. I N.I'JII erdsL) - U'naau 
i.lùchmiedt, M. DÙ8I, H. Bohalek, J. Dama8q. - W PIU7*- 8101'" lIuÞell. d. P.. 
ItliclU .A.. L. r , t t ,. direoteu, h Oauurtt., '1. 
DgIOReDI. (iDleraty) pnJjmuj. .A.claiD.l.ltraoya . .pIa*, .. aI.jlOlo wierua ÙÒD_ pl. 
.em (peüt), . plerWIIJ ru 10 Ill, . bidJ 
PDJ ru pi & oe.t. - 11.....1'1 pi 
10 OIDiõ. .d wienla . bidJ rH. - 111'111...1.... pi 15 ct. .. wt..fIIL - tiHel;,- ... 
.01'1..1'1 pi &0 0\. .. will'lla. - ..........Id de 8tMeJ"'" 
, OJ1'bIane. 
ttllB8a1a itp.) pl"lJjm-J' Ii, . oe., 1 1Ir. ..180...... die ....ej..wyoà, -a if e*. 
 lei ..... 
.ra alejøewyoÀ p
..'nt. NlleQWé alpnIIIIo Ii, ........d ud.1Ibó ,nebs.. ptOI*ewym 


Przegl
d polityczny. 


K..rak6w, 3 sierpnia. 
Piszl\ do nas z Lit w y : 
W Bialymøtoku, fabrycznem mieêcie gubernii 
grodziebøkiej, od dlutøzego jut Czasu trwa b e z- 
rob 0 c i e w tamtejszych licznych fabrykach 
lIukna. Dzienniki w Króleøtwie Polskiem zacho- 
wujl\, rzecz proøta, 0 tem bezrobociu milczenie, 
chociaz przybralo ono powazne rozmiary. Z Ii- 
czby 2000 strejkujl\cych robotników, zarówno 
chrzeêcijan, jail zydów, wladze aresztowaly bli- 
ako 300, a przeszlo 100 odøtawily przymus()wo 
do miejsc urodzenia. 
Gubernator grodzienski, zgniewany uporem 
øtrejkujl\cych, zgromadzil ich kilka dni temu i 
wyglosil do nich mowç, którl\ chcial umysly 
uspokoié i namówié do podjçcia pracy. Mowa 
chybila celu. Robotnicy, nie czekajl\c jej konea, 
gromadnie opuêcili miejsce, na którem zebrano 
ich, celem wysluchania napomnieb p. guberna- 
tora. Naturalnie, liczne aresztowania byly odpo- 
wiedzil\ na demonøtracyjne zachowanie si
 ro- 
botników. . 
Polozenie materyalne strejkujl\cych jest stra- 
szne. Wiele rodzin literalnie umiera z glodu, a 
wsparcia, jakie otrzymujl\ potajemnie z przemy- 
slowych punktów Królestwa Polskiego i Rosyi, 
8" zupelnie nieWY8ta!'czajl\ce. 


Z prasy ruskiej. 
"Jak ciç widzl\, tak ciç piøzl\" - wola Ha- 
lycøanin z dnia 31 Iipca do "russkiej" publi- 
cznosci, namawiaj
c jl\ slodko do demonstracyj- 
nego prenumerowania jedynego "niezawillego", 
"russkiego" dziennika (t. j. Halycøanina). 
"Russkich" ludzi w kawiarniach, w cukier- 
niach, na Itacyach kolejowyeh, w zakladaeh 
zdrojowych i k"pielowych zupelnie Rie znaé - 
bo. .. nikt nie czyta jedynego, niezawislego or- 


wienia z dwóch okr
gów, poznabskiego oraz patryotyczno-niemieckie dzieci. Niemieckie ko- 
wyrzysko-szubinskiego, z których ostatni, po kil- biety i dziewice majl\ zakladaé odnogi zebøkiej 
kunastoletniem posiadaniu przez Niemców, w 0- hakaty berlinskiej, tworzyé "Kleinkindet'schulen", 
(Korespondencya "Nôwej Reformy".) I statnìch wy bvrach rodacy nasi odbili, SI1, dla nas zakladaé czytelnie ludowe i stacye do piel
gno- 
Wledeú, 2 sierpnia. wyso
e pocieøzajl1,ce. W obu p
wiatach g
osy 
an
a chorych. Na razie Frauen
erein. 
okonal 
Nagle przycichlo. Jezeli si
 nie mylimy to pols
le w r. 1898 oddane, StOPDlOWO, w Illlarç JUz J
dne
o ?gromnego czynu. Mlano.
Cle spr
- 
t a cisza, jest ciszl\... przed wainym wypadkiem lat. I w st08unku do r. 18?7 .wzr?sly 0 pa

 wadzll .Dlemleckl\... akuszerkç do mleJsco
oêCl, 
politycznym. W ubieglym tygodniu je8zcze dzien- tysI
cy g
osów, zas f?loøy. D1elllleckl.e wykazuJI\ w któreJ tylko Polka dOb\d urzçdowala. Nlemcy 
niki tutejsze przepelnione byly wiadomusciami ubytek kl.lkuset. Pocle8zaJI\cy to obJaw, otucha uratowanel 
o przesileniach gabinetowych, aieby zaå wszyst- do dalszeJ pracy. 
kich politycznie doswiadczonych utrwalié w prze- Impuls do rozpocz
cia agitacyi wyborczej do 
konaniu, iz wøzystkie te pogloski Sl\ poprostu Sejmu pruski ego, (wybory odb
dl1, si
 w jesieni), 
kanikularnym "michalkiem", podawano w do- daly tym razem kresy, i to kresy, ledwo co do 
datku, jak zwykle w takich razach, listy no- zycia politycznego zbudzone. Oto Polacy w Po- 
wych kandydatów ministeryalnych. Nie jest na- meranii, w powiecie by tows kim, którzy w tym Zmarly BiBmarck tem rózni si
 od innych 
turalnie wykluczonem, ze przy ewentualoej re- .roku po raz pierwszy na Polaka glosowali, od- wielkich ludzi i zwyklych êmiertelników, ze na. 
konstrukcyi gabinetu ten 19b ów z wymienio- byli 24 Iipca zebranie w Ugoszczy. Na wst
pie wet po ilmierci wzbudza w panstwie, przez siebie 
nych kandydat6w, z ,stanie iøtotnie powolany objaênU p. Kulerski z Grudzil\dza, jakie korzy- stworzonem, niepokój i zami
szanie. 
do obj
cia teki, to jednak jest pewnem, ze wszel- sci plynl1, z tego, ze Polacy w powiecie by tow. Dzienniki niemieckie oburzone Sl\ w najwyz- 
kie pogloski podane byly auf gut GlÜck. skim po raz pierwøzy oddawali glosy swe na szym stopniu tem, ze rodzina zmarlego nikogo, 
Nagle przycichlo. NatomiaBt wyczytajemy od wlasnego kandydata. Nast
pnie zdawal p. Zimny, do s low n i e n i k 0 g 0, nie dopuêcila do ogll\- 
kilku dni w rubryce wiadomosei osobistych 0 øekretarz i kasyer komitetu, IIprawç z uzycia ze- dania zwlok pierwszego kanclerza Niemiec. - 
odbytych i odbyé sit; majl\cych podró
ach mini- branych pieni
dzy na wybory. poczem obrano Powszechnie przypuszczajl\, 
e hr. Herbert, a 
steryalnych. To Sl\ fa k t a bardziej wymowne, nowy komitet wyborczy na 5 lat. obecny ksil\zç na Lauenburgu, nie bylby zarz,,- 
anizeli wøzelkie "z dobrze poinformowanych kól" Podjudzania hakatYBtów i BzowiniBtycznej dzil tego rodzaju ostracyzmu, gdyby nie wyra- 
podane pogloski; Czytam:v: minister Kallay zj
- praøy niemieckiej przeciw dopuszczaniu Polaków znie w testamencie i niejednokrotnie za zycia 
c
al do Pesztlt I konferowal z prezydentem ml- do nabywania wloêci rentowych, niestety, zdajl\ objawiona w tYIl1 kierunku w 0 I a j ego oj ca. 
nlstrów br. Ba
ffy
, - potem: minister Kallay si
 odnosié sku:tek. Do Gazety Toru1Ískiej pisze Oddzial piechoty i kirasyeró.w, przyslany z roz- 
przybyl do 
Iedn
a. i 1L0nferøwal z. hr. Thu- w tej sprawie jeden z czytelników: kazu ceSarza Wilhelma dla pelnienia øluzby 
nem; wres
Cle: m
nlBter Kallay wYJech
l. do "Przed kilku dniami przybyl do mnie chlopek honorowej przy zwlokach, obsadzil wøzyøtkie 
1 s c b I u... ltd. . DZIs z
owu czytamy: mlDllilt
r z Kiecwaldl1 (Ketzwalde), polozonego w powiecie drogi i êciezki, wiodl\ce do rezydencyi w Frie- 
skarbu dr. K a I z 1 w.YJ.echal do Iøchlu, gdzle 08trodzkim nad granicl\ Pruø Zachodnich. i do- drichsruh. Nie mówil\c juz 0 tew, te do wnçtrza 
w sprawach. s,!ego mlDlBterst
a zloz
é 
a mo- r
czyl mi kilka listów. Przeczytawszy je, nie tej rezydencyi nie dopuøzczono przedstawicieli 
n
rBze osoblsclesprawozdame. 
a
nent
 sat... chcialem oczom wierzyé, zeby moglo byé prawdl\, dziennikarøtwa, warto zaznaezyé, ie nie mogli 
Nle c
cemy do. tych p

rózy ml
løteryalnycb co pisano w liêcie z dnia 27 czerwca 1898 od siç tam nawet dostaé przedøtawiciele pruøkiej 
do
ablaé muzykl w postaci Bensa
YJnych, 
 kól generalnej komisyi rentowej z Królewca. Wyczy- Izby panów z wiencem, przezRaczonym na tru- 
pOll
.for
owanycb pochodzl\cyc
 wladomoêCl :0 tal em tam dekret dla dwóch polsko-katolickicb mnç, i musieli wieniec ten pozostawié przed 
zdaJe. BI
 byé p
w
em, ze, Ja
 to 
,"e8
tl1, J
z kolonistów (Wysocki i Zawacki): "Nie mozemy braml\ parku palacowego, przy której dwóch 
w. u.bleglym domeél.lêmy tygo
Dla, slerp
eb DIe was poz,';stawié na koloniach rlðntowych, bo j e- zolnierzy broni wstçpu. 
mlnle b
z w. a.z n e J de c y z Y I W s.prawle 
go. s t e ê c i e po Is k i e j n a rod 0 w 0 ê c i". Drugi Wewnl\trz plÙ:acu w Friedrichøruh, strzezo- 
dy. w
gl
rskle
. Juz. we 
 r z e s n I u bowlem, liøt byl z Olsztyna od komiøyi øpecyalnej, gdzie nego przez wojsko, lesników i slutbç dworskl\, 
zble
ze Sl
 SeJm. w
glersk
, na który opozyc
a wyznaczony termin 0 ugod
 za budynki i prac
. pauuje ogromne zamiçszanie. Kø. Herbert jest 
w
glerska, wl
sme z okazYI ugody, przygotowuJe Ludzie jui od 4 lat siedzieli na koloniach i re- cbory, a reszta rodziny pod wplywem z poza 
zywlIr kampanl
.. gularnie placili czynsz. Jakl\ goryczl\ napelnily grobu dzialajl\cej jeszcze woli "zelaznego ksi
. 
.Sam zatem fa
t,. ze. DI
 sposób zwlekaé z te!- øi
 serca wyp
dzonych, trudno opisaé. Chlopski cia" zmuszona jest post
powaé wbrew opinii 
mmem 
stan?WI
ma Ja
leg08 J?lanu 
 sprawI.e rozum zdobyl lIi
 na t
 logik
, ze na terminie publicznoêci, która domag
 si
,. a
y jej bylo do- 
ugodoweJ, mleêcl w Boble oswladczenle mozh- zapytali si
 panów' Czy tedy mamy dwóch zwolonem ogl"daé zwlokl naJwlçkszego mçia 
WQici calego szeregu róznego 
od
aju, moze na- królów? Myimy my'êleli, ze tylko jednego króla 
tanu Niemiec 
ow?z
tn
ch...Z_!l.. to na z
wnl\trz, 
wet bardzo pow.znych konßlktow, gro

cych mamy któremu øluzymy jako zolRierze i podatki Jak donosz
 dZlennlkl nlemleckle, panlije ogro- 
wybuchem w chwili podjçcia przygotowan do placi
y" . mny ruch, nie majl\cy nic wspólnego z zalobl\. 
prac ugodowych. Nie bawmy siç w proroków M I k k . . . Mnóstwo przekupniów sprzedaje karty z wido- 
i trzymajmy siç faktów. Dotychczas byli w . a u
z 0 zatem,. a omlsy
 ren
o
a zamleDl kami, masa' przejezdnych przechadza siç dokola 
Iøchlu: br. Tbun, po nlm Kallay, obecnie bawi SIÇ w rug
. komløyç kolonlzacYJnl\. do tego parku, posilajl\c øi
 sprzedawanemi tam gorl\- 
tam minister skarbu dr. K a i z 1. ZapowiadaJI\ dl\zl\ hakatyscl. .. . cemi kielbaskami i piwem, a mieszkancy wsi 
jeBzcze podróz br. Ban fy'ego, a gdy tam po ,Soll\: ðku . zacneJ braCl h.akaty 
I\ polskle Friedrichsruh robi
 bajeczne intereøa na tych, 
nim hr. T;h u n po raz wtóry pojedzie... - dann "Sokoly . Na Jednem z ostat
lch P?sledzeb za- co przybyli de Sachsenwald'u, powodowani 
kann's Zosgeh'n... (-r.) rZl\du wygloøzono odczyt 0 D1ebeZplecznem dla uczuciami patryotycznemi lub prost" ciekawo- 
Niemiec znaczeniu towarzystw sokolskich. To ici
. 
'przy
rywka, .po ?iet spodziewaé si
 mozna na- Ze Bismarck z ceøal'zem Wilhelmem nie po. 
g
nkl . na zWIl\zk
 glmnastyc
ne,. któ.ryc
 zada- godzil siç przed imiercil\ i ze postanowil rZI\- 
nler.? Jest 
ylko glmnaøtyka I DlC w

ceJ: "So- dowi niemieckiemu øzkodzié nawet z poza gro- 
kól 
 NUJ,?czech tymczaBelI! rozwlJa 81
 po- bu, nic to dziwnego, odpowiada to mêciwemu 
myilme.. SWlezo 
alozono gnlazd
 "'! Bochu!ll' i bezwzgl
dnemu charakterowi nieboszczyka. 
(Statystyka wyborcøa. - Kresy siç ruszaj({. Jestto plerwøz
 gmazdo 
a 
estfahç I Sak
oDl
, Najprzód zalecil on na øwym grobowcu umie- 
WlosC'Í rent owe. - Szczucie na " Sokola ". prawdopodo.bDle 
owstame Ich wkrótce wI
ceJ' écié napis, w którym ignoruje obecnego cesarza 
"Sokól" w Westfalii. - Hakatysci.) Odrazu zapløalo SIÇ 32 czlonków. i jego ojca, nastçpnie kazal Biç pochowaé 
Bardzo interesujl\cl\ Itatystyk
. wyborczl\ dru- Kobiety niemieckie nie chcl\ daé siç zawøty- w Friedricbøruh, cboé mUllial przypuszczaé, ze 
kuje Dziennik Poenanski. Przedøtawia ona re- dzié brzydszej polowie rodzaju ludzkiego i za- Wilhelm II. bçdzie chcial pochowaé jego zwloki 
zaltat wyborów do parlamentu w okr
gach I kladajl\ bakat
 niewieécil\. Doroty i Malgorzaty, w Berlinie, 19b Charlottenburgu, jai choéby dla- 
W. Ks. Poznanøkiego w czasie od 1867 do chwili z paniami hr. Monts, Kennemanowl\ i Tiedema- tego, ze daloby mu to spoBobnoié do wyglosze- 
obecnej, 1. j. od pierwszych wybor6w do parla- nowl\ na czele, zalozyly zwil1,zek pod nazw=\ I niB øensacyjnej mowy, za czem, jak wiadolllo, 
mentu Zwil\zku pólnocno-niemieckiego i kolejno I "Deutscher Frauenverein für die Ostmarken". przepada. Najwazniejszym jednak dowodem tej 
przechodzi wszyøtkie w tymze okresie czasu I Panie te odwolujl\ øiç na rozporzl\dzenie mini- poza grobowej Bismarckowskiej "frondy", j elt 
glosowania, wykazuje stoRunek gloøów poløkich stra z dnia 12 kwietnia b. r., gdzie to urz
. øgloszony przez bylego øekretarza kanclerza, 
do glosów niemieckich. Ogloszone dotl\d zest"-I dnicy i nauczyciele majl\ dbaé 0 wychowanie Maùrycego B u ø c h a, doølowny odpiø podania 


WUDYStAW REYMONT. 


ZIEMIA OBIECANA. 


5 (Ci
 d&løzy). 
Przyøiedli siç do nich. 
- Od godziny czekam na jakl\ zywl\ duøzç, 
bo mi øiç sprzykrzylo pié piwo øamemu. 
- Nie maliZ pan Morrysa? 
- On tylko po czwartej narzeczonej czuje 
li
 dobrze, ale po ezwartym kafla jest do ni- 
czego. 
- Dawno panowie tutaj jesteície? 
- Morrys przed pól godzinl\ przyszedl z to- 
kowania, a j. troch
 dawniej Biedz
. Przysze- 
dlem na êniadanie, ale tak jak08 zeszlo do obia- 
du, a po obiedzie przyøùo troch
 znajomych i 
nie warto bylo wychodzié, poczekalem na ko- 
lacyç, a po kolacyi cózbym robn na mieície? 
Teatru nie labi
, znajomych nie mam, gdziez 
øiç biedna lierota podziej
, jeíli nie w knajpie. 
A potem Morrys bardzo ciekawe rzeczy opowia- 
dal 0 Iwoich narzeczonych. Jakze fabryka? 
- Rosnie. 
- Daj jej Boze zdrowie, dobry zoll\dek 
trawienie. Zmizernialeí pan. 
- Ba, robi
 za dziesi
ciu i jeszcze nie wy 
Itacc
a. 
- B
di
ie zdrowi! Co który przyjdzie, opo 
wiada zaraz co robik wC7.0raj co dt;siaj i CII 
robié bçdzie jatN, ze si
 øpracowal i tam 
dalej. Cóz u dyabla? gdzici ja. jestem? Pomi
- 
dzy ludimi, czy wêród maszyn? Tfa, psiakrew, 
takie oglupienie, takie øprowadzeoie lIi
 do me- 
chanicznych funkcyjl Ja chcialbym wied7.ieé, co 
myillt, CO czujl\, jak widz" , a oni mi gadaj", 


Bunt po smierci. 


o dymisy
, wr
czonego cesarzowi w dniu 18 znieøienie rozkazu z r. 1852, na który siç sam 
marca 1890 r. powolaé musialem, a mimo to dalej prowadzié 
Berliner Neueste Nachrichte, organ êciêle mi- prezydyum ministerstwa stanu". 
nisteryalny, omawiajl\c ogloszenie tego doku- Uzasadniajl\c dalej swe postanowienia powia- 
mentu w berlinBkim Localanzeigerze, nie znaj- da kanclerz: "Gdyby nawet bylo mozebnem na- 
duje doêé slów nagany dla nietaktownego po- øzl1, politykç zewn
trzl1l\ prowadzié niezaleznie 
stl\pienia Buscha, zaznacza jednakowoz, iz nie od wewn
trznej i zewn
trznej polityki Rzeszy 
øtalo si
 to be z pop r zed n i 0 0 b jaw ion e j i od polityki pruskiej, tak samo, jak od polity- 
w 0 1 i B ism arc k a. Oprócz tegø wyraiajl\ ki bawarskiej 19b saskiej w parlamencie, to je- 
niektóre, blizej rZl\du stoj, I1,ce pisma niemieckie dnakZe po najoowszyeh rozporzl\dzeniach w. c. 
obaw
, ze wkrótce zwolennicy BiBmarcka roz- m. 0 kierunku polityki zewn
trzDej, zawartych w 
pocznl\ kampani
 podobnl\ do tej, jakl\ zmady jego najwyzszem piêmie odr
cznem, doll\czonem 
wytoczyl przeciw rZl\dowi po ogloszeniu w Ham- do sprawozdan konsula w ....., nie móglbym pod- 
burger Nachrir,hten znanych rewelacyj, tyczl\cych jl\é Bi
 wykonania zawartych w niem rozporzl\- 
siç tajnego niemiecko-rosyjskiego przymierza. dv.en dla tejze polityki zewnçtrznej. Pod a 1- 
Jedna z firm wydawniczych poludniowo - nie- b y m p r z e z tow w 1\ t P 1 i w 0 s é w s z y s t- 
mieckich ma jui gotowych na skladzie 300.000 k i e d 1 a R z e ø z y n i e m i e c k i e JOB i 1\ g n i ç- 
egzemplarzy wydrukowanych pam i ç t n i k ó w t e k 0 r z y ê c i, które zdobyliêmy w naszej po- 
k an C I e r z a, w których znajdowaé si
 majl\ Iityce zewn
trznej od dziesil\tków lat, w myil 
rzeczy, mogl\ce byé dla wielu zyjl\cycb, a prze- obydwóch w Bogu zmarlych poprzedników w. 
dewøzystkiem dla cesarza Wilhelma n. i jego e. m. i tl} w n i e k 0 r z y B t n y m s t 0 sun k u... 
otoczenia, wielce nieprzyjemne. co w. c. m. odnoinie do niespodziewanie wiel- 
Dokument ó", 0 którym powyzej wspomnie- kich rezu11atów, sam mi potwierdziles po po- 
liêmy, poprzedzony jest przedmowl\ Buschai. wrocie z P." 
Przypomina on w niej, 
e jeden z w. ksil\zl\t Koniec podania zawiera formalne motywy po- 
niemieckich oswiadczyl Wilhelmowi II: Bez dania siç 0 dymiøyç. 
Bismarcka nie mozesz rZl\dziél" Poniewa; je- Rodzina wreszcie zmarlego zrobila i to takZe, 
dnak na
taly czaøy, których glównym prawi- ze trumn
 me.talowl\ ze zwlok.a
i za
utowa
o 
dIem mlalo byé: "voluntas regis suprema lex przed przybyclem pary cesarøkleJ - nle bçdzle 
esto" i "sic vow, sic jubeo" i t. d. musial si
 mógl tedy cesarz Wilhelm poraz ostatni ujrzeé 
mi
d
 kanclerzem a cesanem witworzyé øto- oblicza "wiernego slugi" swego dziada. 
sunek niemozliwy. Glównie w øprawie socyali- 
stycznej rozchodzily øiç zdania. Cesarz wyrazil 
swe niezadowolenie z konferencyi z poslami i 
zakazal kanclerzowi bez wiedzy swej odbywaé 
podobne konferencye z p'olilami. Nastçpnie wy- 
kazala siç róznica zapatrywab miçdzy eesarzem 
a kanclerzem w Bprawie polityki wschodniej, a 
nawet otrzymal kanclerz w tej mierze bilet ceo 
larski z rozkazami, których wykonaé nie mógl 
i które zawieraly wyraz nieufnosci dJa niego. 
Ks. Bismarck økutkiem tego byl jui zdecydo- 
wany wzil\é dymisy
, kiedy 17 marca otrzymal 
u r z ç d 0 w ewe z wan ie, Ze b y s i ç do d y- 
m i s yip 0 d a l. KBil\z
 zgromadzil natychmiast 
radç miniøtrów, zeby poznaé ich zapatrywania, 
ale kiedy 0 rezultacie tej narady natychmiast 
cesarzowi doniesiono i znów wieczorem nade- 
øzlo piømo, zl\dajl\ce, zeby siç podal do dymi- 
syi, wYBtosowal oøtatecznie pod dniem 18 mar. 
ca z Friedrichøruh hiøtoryczne podanie do ce- 
llarza, z którego wyjmujemy nastçpuj"ce chara- 
kteryøtyczne ustçpy: 
Pierwøzy z nich odnosi siç do rozkazu cesa- 
rZa, który zazl\dal od Bismarcka, aby zmienil 
dotychczalowy IItosunek prezesa pruskich mini- 
strów do øwych kolegów. Bismarck w sprawie 
tej powiada: "Jeieli kaidy miniøter z oBobna 
moze otrzymywaé najwyzsze polecenia bez po- 
rozumienia øit; poprzedniego z kolegami, nie- 
mozebnl\ jest jednolita polityka, za którl\by 
ktoê mógl odpowiadaé. W takim razie iaden 
minister, a najmniej prezes miniøtrów nie mote 
braé na siebie odpowiedzialnosci konstytucyjnej 
za wøpólnl\ poIitykç gabineta". Przechodzl\c na- 
øtçpnie do rozkazu gabinetowego z roku 1852, 
który ten stosunek regulowal, zaznacza kan- 
clerz, ze "istnienie tego rozkazu i pewnoéé, 
ze posiadam zaufanie obydwóch w Bogu zga- 
slych ceøarzy, Wilhelma i Fryderyka, wYBtar- 
CZIÙ:Y, zeby zabezpieczyé powagç mojl\ w kole- 
gium. Pewnoéé ta Qziê nie istnieje ani dla mnie, 
ani dla moich kolegów, a tam lIamem niepodo. 
bna mi wykonaé rozkazu w. cell. mosci, na mo- 
cy którego mialbym znieíé i kontraøygnowaé 


I ze pracujl\. Dajno piwa dla wszystkich I - za- 
wolal na garsona. 
- My kaw
 b
dziemy pié. 
- Pijcie. 
- Kto ma czas myéleé 0 niebieøkicb migda- 
lach, kogo staé na to? - szepnl\l drwil\co Moryc. 
- W olu tylko nie staé na to, bo go p
dzl\ 
do roboty. 
- Bo to grunt, panie Myszkowlki, a re8zta 
dodatek. X. 
- Nie powiadaj pan tego, bo ze pan jestes - Dwa dni jesteímy, a ja jeøzcze nie mogç 
dodatkiem do wlasnego pugilareøu, to mnie r.ie uwierzyé, ze naprawd
 mieszkamy w Lodzi - 
dziwi, tlómaczy pana waøza lajdacka i glupia ozwala øi
 Anka z werendy, 
rasa, ale ze tak samo twierdzi Borowiecki i do- - A jednak to jnz Lódi naprawd
1 - od- 
któr, to mnie irytuje. powiedzial pan Adam, siedzl\cy na swoim wóz. 
- Ja niczemu nie przecz
 i Dic nie potwier- kn w o6'rodzie pod werendl\ i przyslonil dloni
 
dzam, stawiam teraz fabrykç, a jak jl\ skobczç. oczy od blasków slonca i rozgll\dal siç dookola 
zaczn
 dopiero bawié siç w filozofowanie. po czerwonych murach fabryk i kominów, sto- 
- A ja idç do domu, jeøtem szalenie zmor- j
cych g
stl\ eizbl\, zatrzymal wzrok dluzej na 
dowany - powiedzial Wysocki i zaraz wyøzedl. rusztowaniach fabryki Karola, wznoøzl\cej si
 
Karol spiesznie wypil herbatç i wyszedl z Mo- w koncu ogrodu i westchnl\l nader cicho. 
rycem. - Tak, to 
ódzl - szepnçla Anka ciøzej i 
- Zoøtancie ze mnl\ - prosÌl Myøzkowøki wrócila do mieszkania, pomiçdzy paki pootwie- 
Morrysa. - Pomówimy 0 mil08ci. rane, meble w nieladzie, sprzçty, okrçcone w 810- 
- Nie mog
, jutro poniedzialek, musz
 wstaé mç, pomi
dzy chaos rzeczy, poipi'lznie rozpa- 
o pil\tej do fabryki. kowywanych i ustawianych przez kilku robotni- 
- Czy macie jut miejsce po Borowieckim? ków z Mateuszem na czele. 
- Robot
 po nim wzil\lem call\, ale pensyi Pomagala porzl\dkowaé; sama zawieszala firan- 
tylko polow
 - rzekl wychodz
c. ki, czasem zywo rðzmawiala z Mateuszem, ale 
Myszkowski pozostal øam i zadumal si
 smu najczeêciej siadala na jakiej pace 19b na para- 
tnie, ze trzeba b
dzie wracaé do doma i tall: go pecie okna i ømutnym wzroll:iem wodzila po 
ta myil zgn
bila, ze zaczl\l si
 kiwaé nad sto- mieszkaniu. 
lem. Tak jej bylo ømutno i obco, takim dziwnym 
- Jallnie panie, zamykamyl - meldowal smutkiem ogarnial jl\ ten dom obcy, te szeregi 
uprzejmie kelner. pokojów, éwieio odoowionych, pacbnl\cych je. 
Spojrzal seonie dookola, bylo puøto, mroczno, szcze farbami zacil\ganych po
lóg, ze uciekala 
ciemno; slaiba øprzl\tala nakrycia i zeøtawiala na wielk
 werendç, cil\gnl\cl\ Sl
 przez pól domu, 
na kupç øtoly. I i oøloni
tl\ zielonemi festonami wina dzikiego, 
Myszkowski wlozyl kapeluøz, zaplacil i do- ale i tam øiç nie Rspakajala, bo oczy, przywy- 


szedl tylko do drzwi, bo taka niech
é go prze- I kle do bezmiaru pól zielonych, do lasów, øinie- chwial si
 lekko i polyskiwal czarniawemi Ii- 
jçla do wracania do domu, tak siç bal Samo- jl\cycb na krancach, do rozkoszy olbrzymiej nie- êciami czereéni, przysypanemi pylem wçglowym 
tnosci, ze powrócil do ltolika i zawolal: ba, nie zaslanianego niczem, uderzaly siç 0 do- i sadzami. Kilkadziesil\t drzew owocowych wzno- 
- Kelnerl butelk
 piwa i dwie szklankil my, 0 fabryki, 0 lênil\ce w doncu dachy, 0 tç silo korony 0 przyZólklej jui nieco zieleni i pa- 
muøisz si
 ze mnl\ napié. Powiedz numerowemu, Lódi wlainie, która jl\, niby kamiennym pier- trzylo lakomie w slonce i ILu czystym przeøtrze- 
zeby mi naøzykowal jakie spanie. Pøiakrew, êcieniem, iciøkala ze stron wszystkich, 0 t
 Lódz, niom pól, zaczynajl\cych siç niedaleko. 
z takiell1 zyciem. 0 której marzyla, która miala daé jej ziszcze- Ocknl\l si
 wreøzcie i zagwizdal na kosa, 
Splunl\l ze zloici. nie wszystkich pragnien, a która jl\ teraz przej- wiszl\cego na werandzie, ale kOIl nie odezwal 
mowala glçbokim, nieuzasadnionym smutkiem siç na Znane dawno haslo, siedzial na spodzie 
przeczué lçkliwych i ciemnych. klatki osowialy, :i: opnøzczonemi økrzydlami, 
Wracala do mieøzkania, jakby wstydz"c siç senny, podnióøl glowç, popatrzyl tçpo na swego 
wlasnej slaboici i z trudem tlumil\c te dziwne pana i znowu drzemal. 
by nieokreílonej t
Bknoty, napelniajl\ce jej oczy. - Nie idzie Karol? - zapytala Anka z mie- 
- Moze ojcu czego potrzeba? - pytala od øzkania. 
czasu do CZalU pana Adama, wychylajl\c øiç - 
e, dopiero za pól godziny bçd
 gwizdaé 
przez otwarte okno. na obiad. Ankal chodzno dziewczyno. 
- Niczego, Anka, niczego, przeciez jut je- Przyszla i usiadla na porçczy wózka i pa- 
øteímy w Lodzi i za godzinç Karol przyjdzie trzyla w Btarego. . 
na obiad - odpowiadal gloino, krzykliwie na- - Co ci to, Anka, co? Odwainie dziewczy- 
wet, bo nie chcial, aby dziewczyna widziala, ze no, tylko siç nie daj, tylko .iç nie mazgaj. Wi- 
i on siç mazgail wewn
trznie; wiçc dla pokry- dziøz, ja, to mi zuch dopierol... Ho, hol jeszcze 
cia smutku zaczl\l podêpiewaé: zapomnisz, 
e jakiê Kurów istnieje na êwiecie. 
Miala babnleilka kozla rogatego Co tam, glowa do góry i marsz! - mówil 
Tyeh bych, tych bycb. prçdko, pocalowal jl\, poglaskal po glowie i 
zaczl\l gwizdaé zapamiçtale i wybijaé takt nogl\. 
A pchDijno, Waluê! Potem kazal siç Mateuøzowi zawieZé do mie- 
Ale Walusia nie bylo, pozostal w Kurowie, szkania i tam krzyczal, dyrygowal robotnikami 
a zastçpowal go Mateu8z.tymczasowo. Westchnl\l i podêpiewywal, zwaiajl\c pilnie, by ten spiew 
pan Adam i zamilkl; zapatrzyl si
 w brudne slyszala Anka. Pózniej zas przekomarzal siç 
kl
by dymów, bijl\ce z kominów fabryk Mtllle- z Kaml\, która przyszla z WYBock
 w odwie- 
rowøkich. Odetchn"l gl
boko i zakaszlal si
 dziny i troch
 do pomocy przy urzl\dzaniu mie. 
gwaltownie, bo powietrze bylo przeøycone zapa- szkania, ale tymczasem robila wiçcej zamiçsza- 
chem wapna, rozrabianego i gotajl\cego li
 as. nia w mieBzkaniu, niz wszyscy razem, bo øtare 
faltn, którym wylewano sale w fabryce Karola. podwórzow
 i myéliwskie psy, przywiezione 
Przyslonil uBta chulteczkl\ i zapatrzyl øiç z Kurowa I wl6czl\ce øi
 po mieøzkaniu i ogro- 
w dlugl\ uliczkç ogródka, biegnl\cl\ do fabryki, dzie z pospuszczanemi lbami, zwil\zala w sforç 
osadzonl\ przepysznl\ raml\ krzewów centyfolij, i harcowala z nieru.i po werandzie. 
obøypanych kwiatami bialych i rózowych róz' l - Kama, cø ty wyrabiallz? Cioci powiell1, 
Czas byl bardzo piçkny, cichy i cieplYi ogród no i pan Horn bçcbie wiedzial, ze bawiøz liç 


,
		

/NDIGCZAS000047_1898_176_0002_1258538.djvu

			2 


N
. 176 


Kraków, 4 Sierpnia 1898. 


ra d.z k i em n veniam legendi z medycYDY ølj,do- 
we) w nDiwerøytecie Jagiellúnøkim. 
Wydziat krak. Rady powiatowej pod przewo- 
dDictwem prazesa dra Paøzkowøkil'go odbyl wczo- 
raj zwyczajDe posiedzeDie, Da którem po zalatwie- 
Diu bieZ\cych. zwyczajDych øpraw, zaj'llowaDo øi
, 
Da wezwaDie Wydzialn krajowego ndÛeleDiem opi- 
Dii w øprawie zamierzoDego przez Sejm uporzl!dko- 
waDia, w drcdze csobDej uøtawy, 0 pie kiD ad 
u bog i m i. Chocid dla gmiD wiejsldcb, z jakich 
wyllj,czDie øUadl!. øi
 powiat krakúwaki, øprawa ta 
jeøt mDiei aktoalDlj" jednak wydzial oéwiadczyl si
 
za potrzeblj, u II taw 0 w ego uregalowaDia opieki 
Dad ubogimi, j(daakte z tym Daciskiem podDielio- 
nem zaøtrzezeDiem, ze przYDajmlliej r6wDol
gle mn- 
Ø21j, hyé zaprowadzoDe zaklady przymnøowej praoy 
dla zwalczaDia wøtr
tn do pracy, jako gl6wDej 
przyczyny iebractwa i ie Da koøzta opieki Dad 
nbogimi, POWiDDY byé wyøznkane iDDe zr6dla de. 
chodn, albowiem zwi
køzoDe z tego tytnln koszta, 
Die mogl! spaåé Da dotychczasowe zf6dla dochodn 
gmiD. 
Poza tl! sprawl! Wydzial powiatowy zlozyl spra- 
wozdanie Wydzialowi krajowemn 0 øtaDie nrodzaj6w 
w powiecie i widokach zbior6w. 
Wydzlat "Sokota" krakøwsklego wyrda øerde- 
cZDe i go
ce podzi
kowaDie za zloioDe Da rzecz 
"Sokola II dary w obligach tegoi Towarzystwa pp.: 
Stockmarowi Ernestowi w kwocie 100 dr., Talow- 
økiemD Teodorowi 100 dr., Schwltrzowi HeDryko- 
wi 20 dr., Sznrkowi Karolowi 10 dr., Strychar- 
økiemD JaDowi 10 zlr. 
Wystawa wszeehSwlatowa 1900 r. w Paryzu. 
Komitet dzialn øztnki dla Galicyi w Krakowie przy- 
gotowal i oglosil drnkiem iDøtrnkcn dla artyst6w, 
kt6rzy za poåredDictwem komitetn krakowøkiego 

dl! cbcieli wzi\é ndzial w wystawie paryskiej 
1900 r. Egzemplarze tej iDøtrnkcyi kancelarya To 
warzyøtwa sztnk pi
kDycb rozeslala do wøzyøtkicb 
artyst6w i ndziela je na zadaDie wøzyøtkim iDtere- 
øowaDym. 
Wiadomosei osoblste. NaczelDY dyrektor poczt 
i telegraf6w, radca dworn JaD Seferowicz, wyje 
chal Da 6 tygOdDiowy nrlop. KierowDictwo galic. 
dyrekcyi poczt i telegraf6w objJ!l øtarøzy radca po- 
cztowy, p. Emil Gaberle. 
Z teatru letniego. Sztuklj, kaøowlj, w calem tego 
slowa zDaczeDin okazala si
 "Królowa przedmie- 
Bcia", kt6ra opaDowala repertoar i wlada Dim Die- 
podzielDie. Dotlj,d grano jlj, 11 razy - rzecz w 
Krakowie niebywala - a zawøze przy przepalDio- 
Dym teatrze; cz
sto Dawet, D. p. w Diedzielç i 
wczoraj, setki oø6b odejBé mnøialy od kasy bez 
biletu. Na wczora.jøzem przedstawieDin obecny byl 
antor øztuki, p. KODstaDty Krumlowøki. Pnblicz- 
DoM wywolywala go po kazdym akcie, wr
czoDo 
mn wieúce od dyrekcyi, od aktorów i od pnbli- 
CZDOSCi. 
Oelem uregulowania nakladu upralza.y "Królowa przedmiellcia" graDI! b
dzie w daløzym 
I WCZIIAI IdAIWilAil preAU.lraty, któ- cilj,gn bez przerwy do niedzieli, to zDaczy 16 ra- 
k b k zy. Od dziå pocz
wøzy, spiewane b
df! Dowe kn- 
rej warunki podano w naglów u, 0 0 pIety, nlozone przez antor", kt6ry obecDY b
dzie 
tytulu dziennika. Da przedøtawieDin. 
Prenumeratç zamiejscow,! i mieiscow,! Z kroniki polieyjnej. Wladze policyjDe w Pod 
przyjmuje t y I. k I Administracya " N owej górza przyaresztowaly wczoraj podejrzaDe iDdywi- 
Reform y " w Krakowie i agencye, wymie- dDDm, uøilnjl!ce øpieDi
zyé rozmaite kOØZtOWDOåci 
i monety. Jak øi
 okazalo, byl to Diejaki J6zef 
nione w naglówku dziennika. Dnøzczak, ø1nil!cy, który wdarl øi
 do mieszkaDia 
Dla dogodnosci osób, przebywaj
cych pp. Kotarbii1skicb, przy nlicy Radziwillowøkiej, 
W k
pielach, b
dziemy, wyj
tkowo pod- bawil!cych obecDie poza Krakowem i tamze økradl 
czas sezonu k
pielowego przyjmowaé od prsedmi
ty, k
óre naøt
paie øt
ral øi
 øp
zedaë. 
. h t t k .lo ' t d. 0 WOW mleszkaDlu radcy B4du kraJowego p. Pletscha 
nlc prenumera 
 a 
e y go 45 n I , .popelDil dzill rano kradziez Leib RoøeDfeld, termi. 
.licz
c z przesylk
 pocztow
 po cent. Dator ålnøarøki, POWOlaDY do uøknteczuienia Dapra- 
Zl tydzien. wy. Skradl on kalczyki wartoêci 70 dr. Rosenfeld 
zoøtal øoh wytaDY 
Spil!Cego Da plantacyacb ezeladnika malarøkiego 
ZygmuDta CzeremoøIr.iego okradli dzisiejøzej DOCY 
dwaj wyrobnicy, zabrawszy mu 2 zegarki, kape- 
nsz i 12 Ilr. Ob.j Iprawcy znajdujl! si, jut pod 
kluczem. 
Jirak'w, 3 sierpnia. Waine dla wtaáeieieli domów I lokatorów. 
Odwotanie posiedzeoia Rady miejskiej. Prezy- Krajowa Dyrekcya økarbn oglasza: 
deDt miasta oglaøza: Z POWOdD, ii wi
køza polo- Najwyzøzem rozporzlj,dZeDiem z dDia 26 grndDia 
wa cdonków Rady miejøkiej nie jest w Krakowie 1897 Dz. p. p. Nr. 307 przyzDaDem zoøtalo pod 
ObecDIj, lub dla iDDych powodów Da poøiedzeDie pewDemi warnDkami nwolDieDie od Daøt
pøtw kar- 
przyby6 Die ruoie, - posiedzenie Rady miejskiej, nych, przewidziaDych w 
. 11 pateDtu 0 podatku 
zwolaDe Da 4 sierpDia b. r., t. j. Da czwartek, nie domowym z dDia 23 Intego 1820, wlaicieielom do- 
odb
dzie øi
. - m6w, kt6rzy depuåcili øi
 przed dDiem 1 styczDia 
Ksi
z., biskup Puzyna wczoraj wieczorem wie- 1898 zatajen cZYDøzowycb, økoDstatowaDych blj,dí 
denskim pospieøzDym pocilj,giem powrócil do Kra na podstawie fasyi i deklaracyi, przepiøaDych DSta- 
kowa. WI! z dnia 25 pazdziernika 1899 Dz. p. p. Nr. 220 
Minister oswiaty zatwierdzil nchwal
 wydzialn 0 bezpollpollrednicb podatkaoh osobistycb, 
I!dz przy 
lekarøkiego, nadajl!cl! drowi Wlodzimierzowi S i e ØPOøobDo6ei oszacowan i docbodzen, OdDOØZl!cycb si, 
- do wymiaru tycbie popatków. 
- ObecDie zbUza si
 cbwila, w której wlaiciciele 
dom6w przedkladaé b
dl! Dowe fasye do wymiarn 
zaty- podatkD CZYDszowego Da rok 1890, wzgl
dDie Da 
lata 1899(1900. Wieln wlaêcicieli dom6w nlegalo 
dotycbezaø prsy øporzlj,dzaniu. takich faøyj zwycza:- 
jowi nieøtety bardzo rozpowszecbDioDemu i zeZDa- 
walo czyDøze Dajmn albo w DteodpowiedDiej for- 
mie, albo w DiezgodDej z prawdl! wysokoåci. Wobec 
tego krajowa Dyrekcya økarbn zwraca uwag
 pp. 
wldcicieli dom6w Da to, ze wspomniaDe na wøt
- 
pie wyjl!tkowe uwolnieDie od karDycb Dast,pøtw 
zataj
n czynøzowych Die rozcilj,ga øi
 byoajmDiej 
Da zatajenia, kt6rychby si
 dopnøzczono przy przed- 
kladaniu faøyj cZYDszowych w rokn biezlj,cym. 
W mylll 
. 211, wzgl
dDie 
. 258 ustawy 0 bez- 
pollredDich podatkacb osobistycb, mogl! orgaDa wy- 
miarowe w eeln økoDøtatowaDia, czy i 0 ile zeZDa- 
Dia we faøyach osobiøto-dochodowych, OdDOøzl!Ce øi
 
do wysokollci docbodów cZYDl!lzowycb, Slj, prawdzi- 
we, øpowodowaé prze91achaDie przez Sl!d 10kator6w 
w charakterze 6wiadków pod przyøi
gl!. Takie za- 
pr.ysi
ione zezDanla doprowadzié mnøzl! do skeD 
øtatowaDia rzeczywiøtej wysok06ci pobraDych czyn- 
u6w najmu, a pocil!gajl!c za sobl! wykrycie Die- 
prawdziwych zezDan we faøyach oøobiøto dochodo- 
wycb, doprowadzié muszl! tem øamem do wykrycia 
DierzetelDycb fasyj cZYDøzowycb. 
Przedkladajl!c faøn nierzetelnl! Darazilby si
 
przeto wlaiciciel doma bezwarnDkowo Da dotkliwe 
nast
pøtwa, przewidziaDe w 
. 11 powolaDego wy. 
iej pateDtu 0 podatkn domowym, t. j. na kar
 
CZYDØZOWI! w wyøokollci zatajoDego eZYDsZll, oraz 
Da zaplacenie przypadajl!cego od tegoz CZyDSZU po- 
d9lójDego podatkn. Nadto 6cilj,gDIj,Iby Da sieble z 
powodn zloieDia nierzetelDej faøyi oøobiøto-docho 
dowej nast
pstwa, prsewidziaDe w 9. 2H nstawy 
z dDia 25 pddziernika 1896 Dz. p. p. Nr. 220, 
Daraiajl!c øi
 na 
rZYWD
 ai do wysok06ci dzie- 
wi
ciokrotnej kwoty nkrócoDego podatku oøobiøto- 
dochodowego. 
R6wniei i lokator, potwierdzajlj,cy we fasyi czyDøz 
Diellodnie I prawq, Darai. sit, wecllug i. 11 pa- 


ganu: Halyczanina. Bywajl\ wypadki pisze 
teD "sympatyczny" dziennik, - ze "f'usski cøe- 
lowiek", jadl\c kolejl\, zalujl\c pieDi
dzy na "f'US- 
ski" dzienDik, usprawiedliwia si
 portyerowi, ze 
go IDa w domu, choë to cz
sto nieprawda, bo 
wyjechal z domu przed DadeslaDiem Dameru.- 
Za to zdarza øi
 cz
sto, ze taki pan, b
da,c we 
Lwowie, przychodzi do redakcyi i, na podsta- 
wie tego, ze jest prenumeratorem, zabiera sobie 
bezplatnie kilka ostatnich numerów. W 'Karh- 
badzie, w Baden, w Oiltendzie, w Nizzie, nikt 
nie widzial nigdy ."f'usskiego" z Galicyi, coby 
sobie kazal daé gal1eyjøki, "f'usski" dziennik. 
Calkiem naturalnie, ze tylko tema zawdzi
- 
czaé natezy, ze ani czytelnie w Kar18badzie, aDi 
w Badenie, ani" OøteBdzie, ani w Nizzie nie 
preDumerujl\ Halyczanina. I jakiez poj
cie moze 
lDieé zagranica 0 "f'usskich" z Galicyi?.I rwie 
sobie wlosy z glowy Halycøanyn. To td obo- 
wil\zkiem jest "russkich" ludzi z Galicyi zl\daé 
zawsze i wsz
dzie "russkiego" pisma, bo -"jak 
ci
 widzl\, tak ci
 piszl\". Prawda - Halycza- 
ninoUii wiele na tem zalezy, deby go widziano 
i 0 nim pisano - w Rosyi. 
Dilo z dnia 30 lipca z zadowøleniem konsta- 
tuje, ie w niektórych powiatach wschodnio-gali- 
cyjskicb rosnie narodøwy ruch Rusinów prawie 
w oczach. Szczególnie instytucya "wlosciaDskiej 
Rady" (selanska Rada), oddaje temQ ruchowi 
znaczne aslugi. Trzeba równiez podnieáé okoli- 
cznosé, ze z pewnoácil\, pierwszy raz od czasa 
swego istnienia, DUo zdobywa si
 na pochwaly 
dla jednego ze starostów we wschodniej Galicyi. 
Tym szcz
sliwym jest øtarosta z Kamionki Stra- 
milowej, p. Bernacki, który idealnie anielsk
 
wyrozamialoáci
 dokazal cadn, bo zmusil cil\gle 
narzekajl\cych na krzywd
 dzikich polityków rn- 
skich do zaprzestania lamentów. Chcl\c øobie je- 
dnak pøwetowaé to 08zcz
dzanie starosty, z tem 
"i
kszl\ gwaltownoscil\ obarza si
 Dilo na kon- 
cepist
 tallltejszego starostwa, niejakiego Ga- 
wroÍlskiego, który w bialy dzieÍl, na rynka, mial 
czynnie zniewazyé 60-letniego proboszcza, ks. 
Diakowskiego. Moznaby powiedzieé, ie Dilo si
 
cieøzy z tego przykrego wypadka, bo z praw- 
dzi"l\ precyzYI\ opowiada, ze jui wnieøiono 
skarg
 do sl\da, ze si
 jl\ wnosi do prezydyum 
nalllieøtnictwa, i ze si
 jl\ wniesie do metropoli- 
talnego konsystorza (za czynne zniewaienie 
ksi
dza), nadto ma si
 wybraé depatacya ksi
- 
zy do namiestnika i 1. d; - slowem,. obiecaje 
sobie Dilo wiele ladnych skatkó" z tego wy- 
padka. 


Od Administracyi. 


KRONIKA. 


w pøiarczyka! - s.tro!awala j.1\ Wysocka, 
kajl\c uszy od wycla I øzczucla psó". 
_ Co mi tam! Ja øi
 nikogo nie boj
. Panna 
Anna mnie obroni - wolala, rozgrzana rachem 
i zabawl\ rzucala si
 na ADkç, wycalowda jl\ 
ogniscie 'ï aciekala, bo psy jl\ cil\gnçly do 
ogrodu. 
_ Zagraj!.tapaj! Kruczek!. ko
... kot... k?t...- 
wolala z calych sil, paszczaJl\c psy na blalego 
kota lail\cego po ogrodzie i razem z niemi go- 
nila 'go zajadle po ogrodzie. 
Prze"rócila øi
 par
 razy, ale nie zwaiala 
Da to, podnosila siç i gonila z krzy:kiem, psy 
odpowiadaly jej krétkiem szczekaDlelD wåró
 
daremnej pogoni. bo kot skoczyl na drze
o, ] 
parøkal groznie na pøy, skacz
ce do gal
ZI. 
Kama wlaZ. Dan- 
czyciel przy szkole realuej w Warszawie. Zmarly 
przebywal od kilkn lat w BerliDie, w domn Ø1Da, 
zDaDego z wYDalazków hygieuiczoych iDiYDiera, 
otaczaDego czcilj, przez wszyøtkich, kt6rzy mieli 
ØPOSObDOM pozDaé zacDego øtarca. Zmarl w 87 ro 
kn tyela. Pogrzeb, choé 'W BerIiuie, byl czysto 
polski: åpiewaDo polskie modlitwy Dad cidem, pol 
ska byla przemowa i pieán polska. 
W Moskwie zmarl Pawel S chi ü t z e r, pro fe- 
øor iDstytntn warøzawskiego, Dast
poie prowadzlj,' 
cy wyiszlj, klas
 fortepianowlj, w kODserwatorynm 
moskiewskiem. Zmarly wyksztalcil dwa bliøko po- 
koleDia artyøtów i pedagog'ów, metoda jego celo- 
wala Die tylko w baczenin Da dokladDOM techDi- 
ki, ale i Da ømak eøtetyczDY, Zmarly byl øam 
ceDioDym wirtnozem, zwlaszcza w latach 1872- 
1875. 
Na uliey Blichowej sploszyly øi
 dziB kODie, 
cilj,gDI!Ce walce do ugDiataDia kamieDi. Z powodu 
øilnego szarpDi
cia spadl z kozla parobek JaD Der. 
kacz i zaczepil øi
 0 kolo. KODie w øzaloDym p
- 
dzie wlokly biedaka, który dozDal obraten Da le- 
wej r
ce i Da czole. Pogotowie ratunkowe odwio- 
zlo poraDionego do pawiloDn chirurgicznego szpi- 
tala 
w. Lazarza. 
Owa konie wojskowe sploøzyly øi
 dziå 0 go. 
dziDie 8 raDO i w øzaloDym p
dzie przebiegaly nli- 
ceo Jl'zdzca swego, iolDierza 3 pnlkn dragoDów, 
zrzncil jedeD z ogDistych rnmaków i nczepioDego 
do øtrzemieDia w16kl za sobl!. Dopiero Da nlicy 
Slawkowøkiej zdOlaDO powøtrzymaé rozøzalale zwie 
rz
ta. ZolDierz podnióøl si
 z ziemi i sam popro- 
wadzil dalej oha kODie. Biedaczyøko ledwie øzedl, 
tak byl zbity j patrzylo jedDak øporo pnbliczDoBCi, 
Die wypadalo mn tedy okazywaé øwego potln- 
ezeDia. 
"Sokól" boeheóskl nrzl!dza w Diedziel
 7 b. m. 
w razie pogody wycieczk
 do Okocima, gdzie od- 
b
dzie nakazaDe przez Zwil!zek pnbliozDe éwicze- 
nia, a miaDowicie: a) éwiczefaia wolDe w 5 obra- 
zach, b) éwiczeDia laskami, c) éwiczeDia maczaga- 
mi, d) éwiczeDia Da przyrzlj,dach i e) piramidy. - 
Orkieøtra øaHDarna bocheóøka graé b
dzie do éwi 
czen. Po éwiczeDiacb b
d'zie kODcert tejie mn 
zyki. 
Udogodnienle poeztowe. Dyrekcya poczt i tele- 
graf6w, ch
c øtworzyé dla pnbIiczDoåci jak najda- 
lej idl!ce DdogodDienia, Ddala 8i
 do Izb handlo- 
wycb 0 OpiDi
, czy i 0 ileby poil!danem bylo nrzl! 
dzeDie w wi
kszycb miastach prsyjmowaDia do 
traDsportu pocztowego paì:ietów po domach i w 
< dpowiedDich woloych miejøcacb. LiøtODOØZ, przyj- 
mnjl!cy pakiety, obIiczalby i odbieral Dalezytoáci i 
wl1czalby Dadawcy knpoD Dadawczy, któryby w 
Daøt
pDej torze zamieDioDym zostal Da zwykly re- 
cepiø pocztowy. W ogóle zaatlj,piODoby tym spo- 
øobem ndawanie øi
 z pakietami do urz
dn po- 
cztowego. Nalezytoåé za przyj
cie wYDoøilaby 10 
ct. od pakietll. Nadajlj,c jednym listem przesylko- 
wym wi
cej pakietów, opllicaloby øi
 tylko za je- 
deB pakiet 10 ct., za reszt
 zd po 5 ct. 
Katastrofa kolejowa. Lwowøka dyrekcya rochn 
kolei paÍløtwowych oglasza: 
W nocy z 1 Da 2 b. m. najechal pocilj,g pospie- 
ØZDY nr. 2, wychodzlj,cy ze Lwowa 0 godz. 10 m. 
40 wieczorem do Krak:>wa, przy ram pie w pobli- 
in I:..ncnta Da w6z z 7 osobami. Z tycb jedna, 
ADDa GoleDia, zoøtala zabita Da mit'jacu. Reøzt
 
oø6b, dotkDi
tych tlj, kataølrofl\, przewiezioDo tym 
øamym pocilj,giem do Rzeøzowa. gdzie zmarli: JaD 
GoleDia, ADDa GoleDia i ADiela Beøan. Mniej Inb 
wi,ct'j poraDieni slj,: MagdaleDa Rybak, oraz Wa. 
wrzYDiec i ADDa BaDnchowie. Wszyscy pochodz", 
ze wøi D
biDY, kolo l:.af1cuta. PrzyczYDa wypadku 
Da razie Diewiadoma; dochodzeDie wdrozoDo. 
Z prywatDych zródel 0 nieszcz
lIliwym tym "fly- 
padku dODOØZ",: Pocilj,g Dajecbal Da wóz przeje- 
zdtajlj,cy przez tor okolo godziDY 3 raDO. Miçdzy 
po
rózDymi pocilj,gu, przewdDie åpi",cymi, powøtal 
poploch. Pocilj,g dozDal DiezDaczDego wstrz",ánieDia, 
z podróznych i z perøoDaln kolejowego Dikt Die 
jest nøzkodzODY, Na miejøcn trnpem legla wlo- 
åcianka AnDa Golenia z DembiDY, Zwloki pozoøta- 
WiODO Da miejscn, aZ do przybycia komisyi ø"do- 
wej. Pocilj,g, rozbiwøzy wóz, maøzYDista zatrzymal. 
Pokazalo øi
, ze ua wozie øiedzialo 7 os6b, øami 
wloácianie ze wøi DembiDa. Na wozie bylo 2 m
z- 
CZYZD i 5 kobiet. Cztery kobicty zabite, albowiem 
daløze trzy zmarly po drodze do szpitala rzeøzow- 
økiego, doklj,d je w ci
zko raDnym øtanie zabral 
pociltg poøpieszDY, który biedaków przejechal. Za 
bici i ci
zko raDDi wl06ciaDie Dazywajl! øi
 Gole- 
Dia, Bezan i BaBnch. Samych Goleni6w ZgiD
lo 
troje olób. 


Powodem katastrofy byl fakt, ze wóz z wloácia- 
Dami wjachal na tor kolejowy tuz przed Dadej 
Bciem pocilj,gn pOBpiesznego, a rampa przydrozoa 
byla roz9larta. 
Nowe KóJka rolnicze. W os.tatnich czaøach za- 
Wilj,ZaDO Kólka: w Filipowicach (pow. brzeøki), w 
ZimDej Wodzie (pow. lwøwski). w Staromit'jszczy- 
zoie (pow. skalacki), w Zembrzycacb (pow. wado- 
wicki), w MODowicach (pow. bialski) w Holoskowie 
(pow. trnmacki) i w Wolczy Dolnej (pow. øtaro- 
miejøki). Ogólem zawilj,ZaDO dotychczl1s 1329 Kólek. 
o obrazQ majestatu stawal przed slj,dem Iwow- 
skim Józef przyjemski. Shzano go po tajnej roz- 
prawie na 8 miesi
cy wiçzienia. 
Proees 0 zabójstwo kø. Biesiadzkie!:,o w DydDi 
niezadlugo jni, bo w Dajblizszej kadencyi ølj,dów 
przysi
glych, przyjdzie pod oSlj,dzenie w Sanokn. 
Akt oøkarieDia juz jest gotów i dor
czony. Slj,dzlj,. 
ze rozprawa toczyé øi
 bçdzie przy drzwiach zam- 
kni
tych. 
W Kryniey do dDia 2
 lipca b. r. przebywalo 
ogólem 3210 os6b. 
W akademil górniezej w Leoben zdali egzamiD 
panøtwowy z dzialn g6rDictwa: dr. Jnlian Czaplin- 
øki ze Stryja (z odzDaczeDiem), JaD Zaborowøki z 
Królestwa Polskiego (z odzDaczeDiem) i FraDciszek 
hr. Zamoyøki z Galicyi. 
Z Warszawy dODOSZI!: W czoraj komitet i dy- 
rekcya glówDa Towarzystwa kredytowego ziem- 
økiego rozpocz
ly zebrania, które odbywajl! øi
 co 
dwa lata. Na zebraDiach tych uklada si
 przede- 
wøzyøtkiem liøta øtarøzenstwa radc6w, wybór pre 
zeøów itd. Tego roku wypadl wlaéuie wybór pre 
zeøa komitetu. Dotychczaøowy prezes Lndwik Gór 
ski powzilj,l myål nstl!pieDia z tego staDowiøka. 
Radcowie komitetn wspólDie z prezesami i radcami 
dyr. szczególowych podczas ostatniego ogólDego 
zebraDia poll!czoDycb wladz Tow. w adresie do 
øwego zaslnzoDego prezesa wyrazilo proåb
, aby 
Die opuszczal zajmowaDego przez lat oBm stanowi 
ska. Wobec tego zyczeDia kolegów p. Lndwik G6r. 
ski uøtlj,pil i przyjlj,l pOBowny wyb6r na prezesa 
komitetn, który wczoraj jedDomYBluie zostal doko- 
Daoy. Porzlj,dt'k dzieDuy wczorajszl'go p z pod kól. 
Mozna sobie wyobrazic, jak wygllj,dal huzar po 
dwóch milaeh jazdy na wozie bez resor6w! Choro- 
wal bardzo c;
zko, gdy zajechano przed dwór, na 
któregp gankn stalo groDo domowDików, a miçdzy 
inoemi i panna, 0 którl} chodzilo. Wysadzono Da- 
przód huzara z wozu i odDiesioDo go do OfiCYDY, 
aby si
 wyspal, paD Otto zaB tak, jak øtal, zalany 
blotem, wøzedl Da pokoje i zasiadl do stolu. ."Nie 
masz wyobraienia jak byl wøtr
tDY ten gbar!" - 
piøza DaOCZDY Bwiadek tej øceDY. 
Takich anegdot, swiadczlj,cych 0 znpelDym zaDi- 
ku ømaku, wszelkich nczué øzlachetniejøzycb, pelDo 
we wspomDieDiach z mlod, áci Biømarcka. Niekiedy 
gbnrowatoBé dochodzila do okrncienetwa. Kiedys 
Otto wyøzedl Z Slj,siadem na polowanie na kaczki. 
PolowaDo z Diewielkiem øzczçsciem, mysliwi wi
c 
kierowali czólno w miejøca coraz mDiej dostçpne. 
Slj,siad, npatrzywøzy jaklj,s k
p
, jak si
 zdawalo, 
twardlj" wyøkoczyl na Dilj, i "fl tej chwiIi zapadl 
øi
 at po øzyj
 w bloto. Biømarck tymczaøem 
PChDlj,1 cz61DO i z odlegl06ci kilkn krok6w z lódki 
przypatrywal øi
 spokojDie katastrofie. NiefortnDny 
myåliwy pogrlj,ZaI øi
 coraz bardziej. "Ratuj!" - 
wolal wreøzcie. A Biømarck zaczYDa mn prawié 
tonem zaspaDego kazDodziei: "KochaDY m6j przyja- 
cieln! Oczywiåcie Die wydob
dzieøz øi, z tej pn- 
lapki. Zadna Bila ludzka Die wyratnje ci
, bo wcilj,- 
gl'llj,lbys za soblj, kaidego, ktoby ci podal r
k
. By.. 
loby zaB DieølychaDie przykro, gdybym mial byé 
bierDym swiadkiem twojej dlngiej agoDii w tem 
obrzydli wem blocie_ Oszcz
dz
 ci tak ømutDego 
konca przez wpakowaDie ci kuli w lebo Umrzelz 
I.ybko i z gOdDOicil!"' I POdDi6ølszy strzelb, do 


oka, dodaje: "Nie rusz øi
! jeszcze chwila... wøzyst- 
ko b
dzie skoóczone'". Niehorak, przerdoDY wi
cej 
perøpektywlj, kuli, Diz zatoDi
ciem w blocie, rzueaé 
si
 zaczlj,l tak økuteczDie, ze zdolal uchwycié jakiå 
korzen, a po nim wygramolié sj
 na k
p
 i do 10- 
dzi. Przez caly teD czas Bismarck w lodzi trzymal 
si
 za boki, Bmiejlj,c si
 do rozpuko. Zart chyba 
Dawet na "juokra" pruøkiego za gruby... 


Mianowania. Lwowøki wyiszy Slj,d krajowy za- 
miaDow
1 an8kultantami oìr
gn lwowskie!:,o wyi- 
szego Slj,dn krajowego praktykantów Slj,dowycb: 
Leona (Le:zera) Ti!:,ermana, HieroDima StaDiølawa 
Otto halla, Eustachego Jurczyn3kiego, Adama Scibor 
Ryløkipge, Wladyølawa AntoDiego BaldiDiego i Ln- 
cyliana CzyrDiaf1skiego. 
Slj,d krajowy wyzszy w Krakowie zamiaDowal 
praktykaDta økarbowego w Nowym Slj,czn, Taden- 
sza R6zaDøkiego, oraz praktykaDtów ølj,dowych: Zy- 
gmDDta LewaDdowøkiego, WiDceDtegø Mortk
 i Ka- 
zimierza Rosola anøknltaDtami slj,dowymi. 
Przeniesienia. NamieøtDik przeniósl kODcepiøt
 
policyi Kazimierza JaDickiego z Przemyllia do Bro- 
dów. pornczajlic mn kierowDictwo tamtejøzego ko- 
miøaryatu policyi. 


Korespodøneya Redakeyi. 
P Lask. w Krakowie. Proøz
 ø:
 zglosié po 
list. 


Z krakowskiego obserwatoryum. Dzien 2 øier- 
pDia pochmurDY, par
 rlizy w cilj,ga dDia drohny 
deazcz. Termometr d08ztdl od +1202 C. do 
+220,2 C., bJirometr idÛe w g6r
. . 
Ouia 3 øierpDia 0 
odz. 7 rano øtaD barometrn 
744,9 mm., termometru +150,4 C., wiatr zacho. 
doi. 


Z letnich siedzib. 


Jaworze Da Sl1j,8ku (ErDødorf), 1 sierpoia_ Mó- 
wilj, wszyøcy, ze Polacy Sli patryotami. Po Darodzie 
rozàzielonym, podbitym, uciemi
iooym Dalezaloby 
ø;
 tego spodziewaé ze wzgl
dD na solidarDoM pie- 
miennlj" Da poczncie zywotnoåci Darodowej, która 
powiDoa Da kaZdym krokn byé zJlznaczonlj,. A przy- 
ølowie: "Kochajmy øi
, wøpierøjmy øi
, nie dajmy 
øi
!" nie powinDo byé czczym wykrzykDikiem, lecz 
cZYDnie dowiedzioulj, ozasadlJ. Na tej p Jdøtawie, wie- 
dz"c, Jakie økarby pi
knollci Datury i jej Diepo- 
rówuanych nroków mieåci w øobie zdrowotna u- 
stron Jaworze (ErDødorf), wybralem si
 tn, by 0- 
bok zdrowia podziwiaé Karpaty i w obr
bie pol- 
økiej krainy øznkllé zdrowia i w1PoczYDkn po pra- 
cy i w celu tym Die wøpieraé chciwoáci obcokra- 
jowców, økcro Dam ziemia rodziDna tego wszyøtkiego 
doøtarczyé moze. 
MiejøcowoSé tutejsza przeøzla jedDakowoz moje 
oczekiwaDia; park wøpauialy, peleu Dajpi
koiejøzycb 
partyj øtarodrrewn, øtnletDich d
bów, jodel i jawo- 
rów, wllród kt6rych DOWIJZa umiarkowaDa kultora 
umiala zacbowaé mil", barmouiç Datnry z cywiliza- 
cYIj,. wzorowo DtrzymaDe chodoiki, zwirem wysy- 
paDe i wproøt zaøiane wygodnemi laweczkami do 
øpoczYDkn, prowadzlj, wåród str
yzoDych trawDików, 
mDóøtwa róz wyøokopieDnych i krzewów, oraz dy- 
waDowych kllj,b6w, w daløze regioDY parkn, prze- 
cbodzlj,ce wszystk.ie fazy kultnry, aZ do czystej Da- 
tnry wår6d pól i laøów. Deszcz Die jeøt to wcale 
przeøzkoð,! do øpacerów, be) po zwirowych åciez- 
kach woda zbiega øzybko, nie zoøtawiajl!c åladów, 
a obszerny, wygodDY chodDik kryty pozwala wsród 
najwi
kszej sloty przechadzaé øi
 swobodDie przy 
dzwi
kach mnzyki. Zewøzlj,d widok przepY8l.DY Da 
góry i laDY zbozowe, wllród kt6rych palDI! piersil! 
wci,!gaé m9ZDa powietrze wODDe, czyste I takie Da- 
øze, aui w
glem f4bryczaym, ani Daftlj, nie zaDie- 
czyøzczoDe. 
Budynki wygc doe, rozfzacoue osobno w obr,bie 
parkn w mDiejøze wille Inb grt'mialDe mieszkania. 
Restanracya, w Dowym w tym rokn zarzlj,
zie, w 
poløkicb rçkach; wyborDa, tania i zdrowa swojøka 
knchoia. W parkn poczta, telegraf, apteka, sklepik 
podr
czDY i ålicZDY scblodny koéciolek katolicki, 
stacy a kolejowa w miejl!lcn, omnibaø do dyøpozyeyi 
gosai i codzienuego azytku; mnzyka wcale dobra, 
grajlj,ca dwa razy dzienDie; lazienki wyborDie i po- 
øt
powo urzlj,dZoDe, plywaluia, maøde, elektryka, 
ølowem wszyøtko ku nzdrowieniu i DprzyjemnieDin 
cierpilj,cej ludzkollci przygotowane. KierowDictwo 
zaUado objlj,l w tym roku lekarz, od 20 lat ZDa- 
ny w Galicyi i dollwiadczony w swym fachn by- 
dropata Polak, którego troøkliwoSé i nmiej
tDa 0- 
pieka staDowilj, r
kojmi
 zdrowia i øzcz
åliwej kn. 
racyi. A wszystko to pozoøtaje w eDergiczDym 1&- 
rZlj,dzie p. ForDera, dzierzawcy Jaworza i iDspekto- 
ra zakladn, którego nmiej
tDym øtaraDiom powyz- 
øze ulep8zellia In dÛ
czyé Dalezy. Oto åwietne wa- 
rnDki zakladn wodoleczniczl'go w Jaworzo, gdzieby 
mdoa corocznie kilka milycb tygOdDi przep
dzié, 
odetchnl\é po pracy, zaczerpDlj,é Dowych øil i dn- 
cha odåwidyé, gdybyllmy umieli z praw naszycb 
korzyøtaé i Die dawali si
 wøz
dÛe wyprzedzaé i 
zalt
powaé zywiolom, które wszystko Da korzyåé 
wlaønlj, wyzY8kaé nie omieøzkajlj" bo ø. wi
cej od 
naØ praktyczDe i nmiejl!c rachowaé, tntaj przebywajlj" 
bo im pobyt tn znacznie jeszcze taniej wypada, jak 
wsz
dzie iDdziej. W cieDin tntejøzych d
bów. lip i 
jaworów wiDny øi
 bawié polskie dzieci, wår6d tego 
haløamicznego powietrza WiDDi sznkaé zdrowi. lu- 
dzie, którzy iDteligeDcYl! i Sercem pi
kDOllci te od- 
czné sl! zdolDi i pokrzepié niemi pracli zDnzoDe 
nmysly, cierpieDiem zsumotane Derwy i iyciem 
zDiøzczoDe orgaDizmy. 
ZDaDe jest prawo pro wizoryal Dego mODopoln, 
niecbaj wi
c poløka inteligencya przewaiy tn liczb,., 
a Jaworze Ernsdorf øt<1nie øi
 prawdzhrem "Eldo- 
radem 1.1. 
Dodatkowo DadmieDié Daldy, ie komnDikacya 1 
d(lt
p, zwlaszcla z Krakowa, Sllj,øka i Kr61estwa 
ø", tn tak nlatwioDe i wygodae, ie kto moze i 
potrzebnje, powiDieD z tego korzyøtaé. 
J. M. K. 8. 


Z Izby 8ltdoweJ. 


Kraków, 3 sierpDia. 
(Zaburzenia antisemickie w Golkowicach, Byczy. 
nie, Borach i Bobrku Dolnym). 
Dziá odbyly si
 w krakowskim sl\dzie kar- 
nym trzy rozprawy, b
dl\ce epilogiem smatnych 
wypadków niedawnych czasów. 
Przed tryblinalelll, którema przewodnicz;y rad-
		

/NDIGCZAS000047_1898_176_0003_1258539.djvu

			Kraków, 4 Sierpnia 1
98. 


oN 0 WAR E FOR M A. 


Jl{r. 176. 


3 


ca K I e men ø i e w i c z, øtan
li najpierw: Ma- 
teullz Jamroza, 211at, i Andrzej Sater- 
n u ø, 22 lat, obaj z Bóbrki Dolnej, oøkadeni 
zoøtali 0 ekøceøa w karczmie Reginy Schnitze- 
rowej w Bóbrce Dolnej. 
Przyøzli oni w dniu 6-tym lipca do karczmy 
i pod grozbf\ zamordowania dopominali siç 0 
trunki i jedzenie; Jamroza wyrwal okno i chcial 
wejsó do izby. Przeøtraøzona karczmarka dala 
im, czego zf\dali, zas matka jej pobiegla do wøi 
o pomoc, co widzf\c napaøtnicy, oddaJili siç. 
Prokuratorya oøkarza obu 0 zbrodniç gwaltu 
publicznego z ,
. 98 lit. b), a nadto Jamroza 0 
przekroczenie z 
. 468 u. k. 
Oøkarzeni nie poczuwajl4 øiç do winy. Jamro- 
za ok-no wybil, ale nie grozil, byl zreøzts!: pija- 
ny. Saternuø zS!:dal tylko, aby go do karczmy 
wpuøzczono. 
Swiadek Regina S c h nit z e r , poøzkodowa- 
na, i ma tka jej, Malh U r b a c h, potwierdzajf\ 
øzczególy, przytoczone w akcie oøkadenia. Po 
wywodach obroócy, dr. F i I i mow ø k i ego, 
trybunal uznal obu oøkado\lych winnymi zbro- 
dni gwaltu publicznego, - i økazal Mateu8za 
Jam r 0 z a na d w a i p ó I, zas Andrzeja S a- 
ternuøa na dwa mieøi
ce ci
zkiego 
wi ç z i e n i a, oboøtrzonego postem co tydzieu, 
oraz na zwrot koøztów poøt
powania sl\do- 
wego. 
W drugiej z kolei dzisiej8zej rozprawie czte 
rej wloscianie i wyrobnicy z Go k k 0 w i c, a 
mianowicie: ]) Jan G u z i k, lat 42, zonaty, 
wyrohnik, i 2) Grzegórz K arc z mar C z y k , 
lat fiB, zonaty. oskarzeni 0 zbrodni
 g"altu 
publicznego, z 
. 98, lit. a) i b), popelnionf\ 
przez to, ze w dniu 26 czerwca karc7.marzowi, 
Jak ,bowi Goldmanowi, w Golkowica('h, grozili 
zabciem, aby wymusió na nim wydanie trun- 
ków, nadto obaj 0 zachwalanie czynów karygo- 
dnyeh (wystçpek z 
. 305 u. k.). 
Dalej oskarzeni øl\: 3) Piotr Bob e k, 24 lat, 
wyrobnik, 0 stawianie oporu patroli w(j
kowej 
i zandarmowi (zbrodnia gwaltu publicznego z 

. 81 u. k.)., oraz tenze Piotr Bob e k i 4) 
Piotr S i k 0 r a, lat 28, gospodarz gruntowy, 0 
slownl4 obrazç patroli wojskowej i ìandarma. 
Wedlug osnowy aktu oskaJzenia, obwinieni, 
wraz z innymi wloscianami, w dniu 24 czerwca 
r. b, okolo godziny 7 wieczorem, opowiadali 
glosno w karczmie Jak6ba Goldmana, ze teraz 
walno oodzieunie, przez dwie godziny, bió zy- 
dów i wszyøtko im zabieraó. - Gdy Goldman, 
przestraøzony, nie chcial im daó wódki, Karcz- 
marczyk ehwycil go za gardlo, wolaj
c: "Nie 
wieøz, zydzie, 0 tern, ze waa wolno zabijaó" - 
i pootwieral drzwiczki do szaf z trunk ami. Po- 
dobne grozby wyglaszd Guzik 
Karczmarz Guldman, dowiedzia1lszy si
, ze 
wloécianie odgraiajl4 si
 na niego, IIprowaJzil 
ìandarma i patrol woj
kowf\. W sobol
, dnia 
25 czerwca, wieczorem, po wyplacie, karczma 
zapelnila øi
 robotnikami, którzy zachowywali 
øi
 spokoj nie. 
o godzlDie 10-tf'j zawezwano ich do rozejãcia 
øi
, a gdy nie chcieli wyjéó, wkroczyl hndarm 
W ojciech Dernoga i zolnierze. do izby i zmu8ili 
robotników do wyjscia. Gdy robotników usuwa- 
no z przed karczmy, rzucono z ich stronv 
rad 
kamieni na iandarma i woj8ko, które nadto ob- 
øypano wyzwiøkami. 
Oskarzeni twierdzl\, - ze do winy siç nie 
poczuwajf\. Specyalnie' Karczmarczyk zaprzecza, 
jakoby mówil, ze wolno bie zydów przez d"ie 
gorlziny dziennie. 
Swiadek Jakóh Go I d man podtrzymuje 0- 
skarzenie i dodaje nadto, ze Karczmarczyk mó- 
wil, ze zydom wolno glowy ucinae. W pierw- 
azej chwili udal øiç do wójta 0 pomoc; wójt 0- 
bieeal, na wypadek awantur, przyjsc z dwuna- 
stu chlopami, jednakze Goldman wyproøil øiç 
od tego, bo, jak mówi, obawial siç, aby i ei 
chlopi do bitników siç nie przylf\czyli, wezwal 
wiçc zandarmeryç. 
Swiadek Fr. S u d e r utrzymuje, ze Gazik 
byl pijany, obchodzil bowiem dzieó øwego pa- 
trona. Karezmarczyk mówil, ze wolno z zydami 
"S7." I'aøowaé . . 
Zandarm W ojciech De r n 0 g a opisuje prze- 
bieg øcysyi w karczmie. Chlopi. po wyparciu z 
karczmy, rzucali kamieniami. Ugudzony zostal 
komendant poøterunku i wtedy dal strzat 
Zandarm, jak i nastçpny swiadek, Floryan 
Jaloeha, przytaczaj
 wyzwiøk., jakiemi traktowa- 
no zandarmów i zolnierzy. 
Po naradzie try banal wydal wyrok, moef\ 
którego Piotr Bob e k zostal u w 0 I n ion y od 
oøkarzenia, zaS inni trzpj økazani. I tak: Jan 
G u z i k za zaehwalanie karygodnych czynów 
(wyllt
pek z 
, 305) na j e den m i e ø i f\ c a- 
r e ø z t u, z postern eo tydzieó; Grzegorz K a r- 
c z mar c z y k za zbrodniç gwaltu publicznego 
(
 98 a) i b) i zachwalanie karygodnych czy- 
nów na tr z yip ó I m i e s i S!: c a c i ç z k i ego 
w i ç z i e n i a, z postern co 14 dni, a Piotr S i- 
k 0 r a za ublizenie zandarmolill na dzieøi
ó dni 
areøztu. 
Nakoniee rozpatrywal trybunal øprawç zabu- 
rzeó w Byczynie. 
Wyrobnicy: Antoni C i 0 I c z Y k i Wincenty 
R ad k a, obaj karani, oskarieni 0 zbrodniç 
gwaltu publicznego z 
, 98 lit. b), nadto Ciol- 
czyk 0 przek1"oczenie kradziezy. z 
. 460 u. k., 
zas Radka 0 przekroczenie z 

. 35 i 100 u. k. 
Obaj obwinieni, w nocy z dnia' na 2 Iipca 
r. b., przyøzli pod sklep Izraela Zagórøkiego w 
Byczynie, i przez okno zaz
dali w6dki, a do- 
s
a'Wszy jrj, odeszli. Wrócili jednak wkrótce i 
ponownie dopominali øi
 0 wódkç, groz
e zonie 
karczmarza, ze j'4 zabija. Tejze nocy Ciolczyk 
w karczmie Mojzesza Srhö!lberga zabral tytob 
zaø Radka wybil szyby w karczmie Gitli Sehõn
 
bergowej. 
Wyrok w tej øprawie zapadnie wieczorem. 


PraemY8., 2 øierpnia. 
(Epilog roø,.",cków pr
myskich.) 
Jutro odb
dzie siç przed tutejszym øl\dem 
karnym rozprawa przeciw lIoeyalistom Józefowi 
N a w rat il 0 wi, Józefom K 0 w a lø k i e m tI, 
Witoldowi Reg e ro w i, Majerowi Si n g e r o- 
w i, Józefowi i Eliaøzowi M t1. h lø t e in 0 m, Mi- 
chalowi S z e z e p a ó ø k i emu i Michalowi H 0 p- 
kiewiczo
i. 
Obwioieni odpowiadaó majl4 '&a nawolywanie 
do lltawiania operu wladzy, a Józef Nawratil 
takze 0 zbrodniç gwaltu tern popelnionego, ze 


Zjazd s'owiaÍlski w Lublanie. 
Lublana, 3 øierpnia. W czoraj odbylo øiç tutaj 
otwarcie Muzeum øzkolnego, zalozoaego z oka- 
zyi jubileullzu ceøarza. Cennemi darami wzbo- 
gacil Muzeum znany podróznik i badacz Afryki 
dr. H 01 u b, oraz nauczycielstwo z Czech i Kroa- 
cyi. Naøtçpnie odbylo øiç uroczyøte posieùzenie 
zwif\zku ølowieóskich øtowarzyøzeó pedagogi- 
cznych, na którem mQWY powitalne wygloøili 
ksif\zç biøkup Jag I i c z, marøzalek krajowy 
De tel a i burmistrz H rib a r. Podczaø bankie- 
tu wyølano depeszç powitalnS!: do bisku pa S t r 0 88- 
m aye raw Diakowarze i wygloøzono Iiczne 
toasty. 
Posel do Rady paóøtwa Fer j a n c i c z zazna- 
czyl, ze øytuacya obecna jest dla Slowieóców, 
Kroatów i Ruøinów j a k n a j g 0 r ø z f\. Narodo- 
wosci te p8nizone ØI4 przez sfery miarodajne. 
Przedstawicieli innych narodów ølowiaóøkich 
powolywano do wypowiedzenia zdania 0 polo 
zeniu politycznem, traktowano z nimi, zas Slo- 
wieóców i Kroatów pominiçto. Los Slowieóców, 
Kroatów i Ruainów leZy w rçkach Czechów. 
Jeieli TZl4d daprowadzi do porozumienia mi
dzy 
Czechami a Niemcami, bez równoczesnego u- 
wzglçdnienia Slowieóców, Kroatów i Ruøinów, 
to narody te w rozwoju ,øwoim powstrzymane 
b
dS!: 0 dziesif\tki lat. Mowca zakoóczyl wezwa- 
niem do Czechów i Polaków, aby w tej kryty- 
cznej chwili nie øprzeniewierzyli øiç ølo wi a ó- 
ski e j w z a j e m nos c i i wychylil kielich na 
czeéó w s p ó 1 nos c i ludów slowiaóskich. 
Profesor B e ø e lø z e k z Plowdiwu w Bulga- 
ryi, przemawial równiez na temat niewzruøzonej 
øolidarnosci Slowian. Slowianie balkausey wspól- 
czujS!: z pobratymczemi ludami. Mowcç oklaski- 
Z targów zboiowych. - Kraków, 2 sierpnia. wano z zapalem. 
PlacoDo za 100 klgr. netto: Pszenica od 8'50 Wleden, 3.go øierpnia. (Telef) Pólurzçdowy 
do 970. Pllzenica w
gierska od -'- do -'- Fremden-Blatt, widocznie zirytawany mowf\ 
Zyto od 5'75 do 7'35. Zyto wçgierekie od 7'40 Ferjancicza w Lublanie, w)kazuje trudno- 
do 8'-. Jçézmieó od 5 80 do 6'50. Owies sel, jakieby naøtr
czaly siç, gdyby chciano 
z op1atf\ akcyzowf\ od 8'- do 9'30. Groch od wszystkich Slowian wcif\gaó do kw!'styi czesko- 
8'- do 12'-. Tatarka od 9'- do 1050. Proøo nlemieckiej. Wice-prezydent Izby poøelskiej zf\- 
od 5'- do 6'-. Fasola od 8'- do 12'-. Ja- da zsolidaryzowania siç Kroatów i Slawieóców 
gly od 11'- do 13'-. Siano od -'- do 2'-. z Czechami, nie uwzglçdnia jednak przy tern 
Sloma od -'- do 1 80. Koniczyna na paøzç zf\daó Czechów. W tern swiçcie zbratania øiç 
od -'- do 2'40. Ziemniaki nowe za hektolitr ølowiaóskiego zapomniano 0 zasadach autono 
L80 do 2'-. Jaja za kopç od 1'20 do 1'40. micznych, tak økwapliwie podnoszonycb przez 
MaBlo za garniec oè 2'60 do 3'-. Spirytuø na prawicç, a uwzglçdniono historyczny charakter 
95 0 Traleøa za hektolitr od -'- do 83'-. ludów auøtryaetich. Pogarøza to i tak juz na- 
Okowita na 75 0 Traleøa za hektolitr od -'- piçtf\ øytuacyç. "Slowiaóeka wzaj" emnoéó nie 
do 63'-. Tymotka nasienna za 100 klgr. od mogla gorøzej wybrae chwm do popisywania 
niczyna naøienna biala od -'- do -'-. Ko- siç n.a zewnS!:trz od obecnej, gdy Austrya dose 
-'- do -'-. Wyka od -'- do -'-. Ko- juz ma do czynienia z kweaty
 czeøko-niemie- 
niczyna nasienna czerwona od -'- do -'-. ckf\. 
Kukurudza od -'- do -'-. Rzepak jary do 
-'- do -'-. 
Targ wiedenski. (Targowica' S t. Mar x). Na 
wczorajszy targ (2 b. m.) zapowiedziano 7075 
a przypçdzono 6932 swin. Z tego bylo 3422 
éwinek i 351 0 w
gierskich swió tucznych. Pla- 
cono za kilogram zywego zwierz
cia: wyborowe 
po 53 cnt. do 54 cnt., wyjf\tkowo po - cent., 
srednie i stare po 50 cent. do 52 cent., lekkie po 
48 cnt. do 50 cnt., swinki po 38 cnt. do 52 cnt., 
prosi
ta po - ct. do - ct. I!:a parç, bez po- 
datku spozywczego. - Tendencya: mdla, ceny 
spadly. 


rzucil krzeølem na dwóch policyantów. Wykro- 
czeó tych dopuscili øiç oøkadeni 23 stycznia, 
kiedy øtarostwo przez øwego komiøarza zakaza- 
10 odbycia zgromadzeBia pod golem niebem, 
które urzf\dzió zamierzali socyalisci. Nadszedl 
wtedy Witold Reger z poølem Kozakiewiczem i 
ci zacz
li oponowaó zarzf\dzeniom komisarza rZf\- 
dowego, nazywajf\c zakaz odbycia zgromadzenia 
bezprawiem. Tlumnie udali øiç wøzyscy przed 
øtaroøtwo a potem do kamienicy Tigra, w któ- 
rej miellzCzl4 øiç lokale øtowarzyøzeu "Sila" i 
"Brtlderlichkeit" i tu chcieli øobie urzl\dzié zgro- 
madzenie. 
Przybyl tutaj komiøarz Benoit, chcl\c zgroma- 
dzenie rozwif\zaó, interwencya jego jrdnak. wy- 
wolala wielki halas i okrzyki: "Precz z niml 
wyrzució go! To nie parlamentl" Rzeczywiécie 
wyparto komisarza z lali a równoczellnie wiclkf\ 
brylf\ wçgla kamiennego raniono w glowç agen- 
ta policyjnego Greena a rzuconem krzeslem ska- 
Icczono kaprala policyi Rodaka. 
Do rozprawy powolano trzynastu swiadków; 
obrony Nawratila podj141 si
 dr. Mester z Prze- 
myála, Kowaløkiego dr. Eugeniusz Reiter ze 
Lwowa, obejmujl\c oraz obronç innych ollkar- 
zonych. Oskada prokurator dr. Prachtel Mora- 
wiaóøki. 


Dzial ekonomicznv. 
Gi 


Towarzystwo producentów spirytusu i innych 
przetworów ze skrobii, zawil4zalo øi
 i ukonsty- 
tuowalo we Lwowie w lokalu gal. Towarzystwa 
gospodarskiego. Celem nowego Towarzystwa jest 
popieraó gospodarcze, prawne i techniczne inte- 
resy gorzelnictwa, nadto zas komisowl\ sprzedd 
i udzielanie informacyj czlonkom. Wszystkich 
gorzeló jest w Galicyi okolo 700, do Towarzy- 
stwa zglosilo swoje przystf\pienie na poczf\tek 
kilkadziesil4t. 
Zgromadzenie, któremu przewodniczyl br. Ju- 
lian Brunicki z Podborzec, wybralo wydzial na- 
st
pujl\cy: prezeø Wlodz. Gniewosz z Potoka Zlo- 
tego, zast
pca jego Karol Czecz, czlonkowie: 
dr. 8t. D
mbski, Jnl. Frommel, Kaz. Hordyóaki, 
Stefan Moysa, Stefan Myczkowski. Zdzislaw 
Obertyóski, Stan. Ostaszewski, dr. KOlDel Pay- 
gert, Ign. Pie.ni,\zek, dr. Mikolaj Rey, Wlady- 
slaw Sapieha, dr. Roman Wawnikiewicz; do 
dyrekcyi weszli jako czlonkowie: Kaz. Obertyó- 
ski. Julian Brunicki, Leop. Baczewski; jako ich 
zast
pcy: dr. W. Solowij i Wiktor Syniewski; 
do komiRyi rewizyjnej: Józef Skolimowski, Jan 
Leszczyóski i Jan Gnoió8ki. 
Przed wyborami prof. Syniewski mówil 0 po- 
lozeniu gorzelnictwa u nas wobec zamierzonego 
nowego podatku od wódki z powodu ugody 
z W çgrami, poczem na tie jego wykladu uchwa- 
lono staraé si
 nie dopuscie do tego podatku, 
ewentualnie, jezeli si
 to nie uda, czynie za- 
biegi, aby nowa ustawa podatkowa nie zawie- 
rala postanowieó, mogf\cych dawaó powód do 
przykrosci. 


Tøløgraficznø i tøløfonlcznø 
wiadomosci "Nowej Reformy". 


Lwów, 3-go øierpnia. (Telef) Kø. kardynal 
S e m bra tow i c z ma øiç juz bardzo He. Od 
kilku godzin lezy bez przytomnosci. Agonia 
trwa juz od wczoraj. Katastrofy spodziewaó øiç 
naldy lada chwila. \ 
Lwów, 3 øierpnia. (Telef) Poprawcze e g z a. 
m i n ado j r z a I 0 é ci (ustne) rozpocznl4 siç 
w gimnazyum s w i ç t e j Ann y w Krakowie 
dnia 19 wrzesnia; w gimnazyum s w i 
 t ego 
J a c k a w Krakowie poprawcze i cale rozpo- 
eznl\ siç dnia 20 wrzeénia; w szkole zaS rea I. 
n e j w Krakowie poprawcze i cale rozpocznf\ 
si
 dnia 27 wrzeénia. 
Lwów, 3 øierpnia. (Telef) Døiennik Polski 
otrzymal nastçpuj,\Cf\ depesz
 z Petersburga: 
Onegdaj w nocy aresztowano w Niznym Nowo- 
grodzie kø. Alekøandra Z era z ani now a, by- 
kego misyonarza, za øympatye katoIickie. Osa- 
dzono go w sozaóskiej (?) twierdzy przy jachi- 
mowskim monaøterze w gubernii wlodzimierskiej. 
Wleden, 3 øierpnia. Trzeci miçdzynarodowy 
kongreø ehemików, ucltwalil nastçpny kongreø 
odbyó w Paryzu w 1900 roku. Prezeøem komi- 
tetu, majl4cego øiç zajl4ó urzl4dzeniem paryskie- 
go kongreøu, wybrano ks. Moiøsou'a. Na tern 
zamkniçto ob
ady. obeenego kongreøu. 
Paryi, 3 ølerpma. Senat sf\dowy zaøtanawial 
øiç wczoraj nad odwolaniem øiç Picquarta i ge- 
neralnego prokuratora od orzecA;enia øçdziego 
sledczego Bertuluøa w øprawie Du Paty de Clam'a. 
Prokuratorya paóstwa o"wiadczyla øiç przeciw 
kompetencyi øenattl, a odnoéBie do merit"'m øpra- 


wy twierdzi, ze w aktach nie lIla sladu winy 
Du Paty de Clama. 0 oøtatecznym wyroku øe- 
natu nie dowiedziano siç jeøzcze wczoraj w Pa- 
ryzu. 
Paryz, 3 øicrpnia. Grono zwoleuników Drey- 
fusa i Zoli, chcialo urzf\dzió przed Sorbonf\ ma- 
nife8tacy
 przeciw miniøtrowi oswiaty B 0 u r- 
g e 0 i s, który 7.awiesil w urz
dowaniu dziekana 
wydzialu filozúficznego un!w. w B')rdeaux, Sta- 
pfera; ale poIicya ich rozprószyla. 
Sytuacya polityczna. 
Wieden, 3-go øierpnia. (Telef) Do Neue Fr. 
Presse donoøzf\ z Budapeøztu: Jdeli baron 
Ban ff y 'itaó nadal b
dzie na swojem dotyeh- 
czasowem øtanowisku, to nie pozostanie mu nic 
innego, jak zazl\daó od hr. Thuna, aby do wrze- 
snia w drodze parlamentarnej ugodç przepro- 
wadzil. Poniewaz jednak byloby to niemoie- 
bnem, nalezy si
 postaraó 0 to, aby choóby 
prowizorycznie zalatwió sprawç wøpólnej gra- 
nicy clowej i wøpólnego banku. 
Wieden, 3 sierpnia. (Telefonem.) Z Peøztu do. 
noøzf\: Miniøter økarbu dr. L u k a c ø przybyl 
tutaj. Okolicznosó t
 If\czS!: z uøtnemi rozprawami, 
które z koócem bieZf\cego tygodnia odbyó øiç 
majS!: z premierem austryackim hr. Thunem. 
Br. Ban ffy udaó øiç ma dopiero z koócem 
biezf\cego tygodnia na dwór ceøarøki do Ischlu. 


Po smierci Bismarcka. 
Wleden, ð øierpnia. (Telef) M
zowie zaufa- 
nia n i e m i e c k i e h n a rod 0 w c Ó w uchwaIi- 
Ii, z powodu smierci Bismarcka, zarz'4dzió no- 
øzenie czarnej przepaøki na lewem ramieniu, 
az do pogrzebu Biømarcka, a blawatków przy 
surdutacb. Na pogrzeb wyalana ma byó depu- 
tacya z olbrzymim wieócem. Rok 1898 uwa- 
zany ma byó za rok zaloby narodowej. 
W tym roku zakazane byó majf\ wszelkie za- 
bawy i uroczystosci, z wyjf\tkiem "narodo- 
wych". 
Csiowiec, 3 sierpnia. Niemiecka partya ludo- 
wa z Karyntyi wyølala do rodziny Biømarcka 
telegram kondolencyjny z wyrazami gl
bokiego 
zalu, ze nieublagana émieró wydarla zyciu uwiel- 
nego ich rodaka. 
Berlin, 3 sierpnia. Armeevero'fdnungsblatt za 
mieszcza rozkaz, jaki otrzymalo 

ojøko z po- 
wodu smierci Biømarcka. WlaéciwS!: treáé roZ- 
kazu poprzedza panegiryk na czeéó z marlego, 
wyliczajf\cy jego zaBbgi, tak dla calego paó- 
stwa niemieckiego, jak i dla jego armii, nazy- 
WII. BiBmarcka bohaterem, którego smieré do- 
tkliwf\ boleécif\ napelnila øerca wøzyøtkich, a 
zalobl\ pokryla cale paóstwo. W objawach 0- 
gólnej tej zaloby wezmie zatem tldzial i woj- 
sko. Rozka'& zawiera dwa punkta: 1) Oficero- 
wie armii niemieckiej przywdziejS!: na osm dni 
krepowe opaski. 2) W pulku kiraøyerów sey- 
dlickich (magdeburøkim) or. 7, którego øzefem 
byl zmarly oraz w batalionie øtrzelców gwar- 
dyjøkich, zaloba ta trwaé ma 14 dni. 
Berlin, 3 sierpnia. W najblizøzy czwartek 
przed poludniem odb
dzie øiç z rozporzf\dzenia 
ceøarøkiego nabozeóstwo zalobne za Biømarcka 
w kosciele, poswiçconym pamiçci cesarza Wil- 
helma w Berlinie. W uroczyøtosci tej wezmS!: 
udzial: oboje ceøarøtwo, køil4zçta Rzeøzy, po- 
ølowie i amltaøadorzy obcych paóøtw, czlon 
kowie miniøterøtwa i øekretarze øtanu. Zapro- 
øzenia otrzymali równieì: radca zwiqzktl Rze- 
szy, parlament, øejm i wllzyøtkie urzçdy paó- 
øtwowe. 
Berlin, 3 lipca. Local Anøeiger zamieszcza 0- 
êwiadczenie Maurycego B u ø c h a (zob. art. pt.: 
Bunt po smierci. Prøyp. red.), w którem tenze 
proteøtuje przeciwko podejrzeniom, wyrazonym 
w Berl. Neueste Nachr" jakoby ogloszony tekøt 
dymiøyi Biømarcka Die byl autentyczny. Byly 
øekretarz kuclerza oswiadcza, ze ogloøzony przez 


niego dokument jeøt dokladnf\ kopiS!: rçkopisu 
ksif\zçcego, zrobionl4 w Friedrichsruh. Gdy zas 
pewna cz
éó dzienników wyøt
puje z zarzutem, 
jakoby obecna chwila Die byla wlasciwf\ na 0- 
gloøzenie tego dokumentu, to p. Buøch musi 
wyrazió wf\tpIiwoéó, czy w øprawie tej kompe- 
ten1ne Sl\ do wydania øS!:du osoby, zdala od by- 
lego kanderza zostajf\ce, czy teZ on, który byl 
jego powiernikiem i øekretarzem. 
Kolonia, 3 øierpnia. Kölnische Ztg donosi, ze 
pam i 
 t n i k i zmarlego k ø i çc i a B i ø m ar c- 
k a nahyla firma wydawnicza "Union" za cenç 
mil ion a mar e k. Bismarck pisal te pamiç- 
tniki at do oøtatnich czasów. Ogloøzone one b
- 
dl4 wkrótce. 
Klsl, 3 sierpnia. Ceøarstwo niemieccy wy- 
lIiedIi wsród honorów wojøkowych ze øtatku 
"Bohenzolleru" wczoraj 0 trzy kwadranøe na 
trzeciS!: po poludniu i udali Biç do Friedrichø- 
ruh. 
Friedrichsruh, 3 sierpnia. C e sa r s k a par a 
n i e m i e c k a przybyla tu wczoraj 0 godzinie 5 
minut 50 po poludniu. Pocif\g dworski zatrzy- 
mal øiç nie na øtacyi, lecz przed bramf\ parku. 
Tu oczekiwala parç cesarøkf\ rodzina Biømar- 
cków z dr. Schweningerem. Cesarz, wysiadlszy, 
ucalowal dwa razy Herberta Biømarcka 
i dluiøzy czaø z nim rozmawial, a potem z reo 
øztl\ rodziny. Cesarz mial podobno jeszcze raz 
proponowaó mu zlozenie zwlok gjca w tumie 
berlióskim, lecz ks. Herbert odmówil, ze wzgl
- 
du na wolç zmarlego. 
Nastçpnie cesarz, cellarzowa i orszak wraz 
z rodzinf\ Biømarcków udali øiç do palacu i 
przeøzli do pokoju, w którym spoezywa trumna 
ze zwlokami kanclerza. Pastor We ø t p h a I od. 
prawn wtedy modly i wypowiedzial mowç hlo- 
bnS!:, a chór odspiewal kilka pøalmów. Po mo- 
wie duchownego ceøarz wyrazil jeszcze raz kon- 
doJencyç rodzinie i podal rçkç dlugoletniemu 
kamerdynerowi køiçcia, nazwiskiem Pin now. 
Ten, u padlszy na kolana, ucalowal podanS!: 
rçkç. 
Powracajf\c do pocif\gu cesarz ponownie uca- 
lowal ksiçcia Herberta. Publicznosó witala i ze- 
gnala parç ceøarøkf\ jedynie odkryeiem glowy. 
Gdy pocif\g ruøzyl, cesarz z okna wagonu ze- 
gnal øiç jeøzcze z rodzinf\ Bismarcków. 
Petersburg, 8 øierpnia. Journal de St. Pé- 
tersbourg na naczelnem miejscu zastanawia siç 
nad rozwojem Niemiec od czasu wystl4pienia 
Biømarka az po czasy obecne. Rozbierajf\c øto- 
sunek Niemiec do paóatw øf\øiednich podnoøi 
dziennik wielkie zaBlugi Biømarcka i pisze: "Ks. 
Bismarck wst
pil do zycia politycznego w cza- 
sie, gdy Roaya pod rZl\daIll;i Mikolaja I. wielkS!: 
grala rolç w Niemczech. Rosyjskie poøelatwa na 
dworach niemieckich byly do tego powolane, 
aby wypowiedzialy zdanie 0 kweøtyach, nad 
któremi radzila Rada zwif\zkowa. Bieg rzeczy 
zmienil ,tç øytuacy
 i Niemcy zaprzyjaznily siç 
z sf\øiedniem swem paóstwem, z AuøtrYf\. Stosu- 
nek pokrewienøtwa, jaki If\czy Roøy
 z Niem- 
cami a moze zasady naszego rZf\du, czynif\ zro- 
zumialem to, ze Biømarck zawøze øtaral siç, 
zupelnie nie zrywaó stoøunków z nami".' 
Prawitelstwiennyj Wiestnik wielbi Billmarcka, 
jako najgenialniejøzego dyplomatç øtulecia obe- 
cnego. Niemcy powinny byé dUlDne z tego "ko- 
losu". . 


Wojna hiszpaítsko-amerykaÍlska. 
Waszyngton, ð øierpnia. Post donosi, ze po 
przyjçciu przez Hiszpaniç warunków pokoju, 
zwoia prezydent Mac Kin ley nadzwyczajnl4 
øesyç Kongreøu dla uchwaleniu ustawy, która 
upowaznilaby rZl4d centralny Stanów do utrzy- 
mywania ø t a I e j ø t n t y ø i ç c z n é j ar m i i. 
Ewentualnie pueznaczonoby z tej liczby 50.000 
Da Kubç, 20.000 na Portoriko i :30.000 na Fi- 
Ii piny. 
Nowy Jork, 3 øierpnia. Z 8t. Tho mas do- 
noszf\, ze Amerykanie zajçli miasto Co a n 0 na 
wyøpie Portoriko, nie natrafiwszy na opór. Ob- 
sadzili oni takze miaøto J u a n a D i a z. 
Nowy Jork, 3 sierpnia. Z Was z y n g ton u 
donoøzf\, ze gen. Mer r i t telegrafowal z C a- 
vi t e, iz ze wzgl
du na nieprzyjazn,\ postawç 
powstaóców filipiuøkich øily wojsk Da Filipinach 
powinny byó wzmocnione przynajmniej do liczby 
50.000 zol.nierzy. 
Nowy Jork, 3 sierpnia. (Donieøienie Biura 
Reutera.) Dochodzf\ wiesci z Haw ann y 0 de- 
monøtracyach ochotników przeciw marszalkowi 
Blanco i rZf\dowi. Ochotnicy rzucili bron i plf\- 
drujl4 sklepy. W glównej kwaterze na Kubie 
opowiadajS!:, ze rZf\d meksykaóski w prowincyi 
Tabaøeo, Campeche i Veracruz oblo- 
zyl aresztem dziewiçó hiøzpaóskich okr
tów han- 
dlowych, które wiozly zapaøy dla armii hisz- 
pauøkiej. 
San Francisco, 3 sierpnia. Jutro odjeìdìa stl\d 
dalszy transport wojsk na archipelap Haw aj- 
ø k i i na F iI i pin y. 
Hawanna, 3 sierpnia. Czterystu Kubaúczyków 
aapadlo pod Gun e II, w prowincyi Pin a r del 
Rio, oddzial regularnych wojøk hiszpaóøkich, 
które odparly ich z wielkf\ stratf\. 
Rokowania pokojowe. 
Waszyngton, 3 øierpnia. Wczoraj do poludnia 
nie otrzymano odpowiedzi Hiszpanii na przed- 
lozone jej warunki. Natomiaøt na odbytej wczo- 
raj radzie miniatrów uchwalono ogloøie publi- 
cznie zaproponowane Hiszpanii warunki po- 
koju. 
Wøkutek tego prezydent Mac Kin ley oglo- 
øil deklaracyç, w której oswiadcza, iz rZf\d dla 
unikniçcia wøzelkich nieporozumieó uWaZa za 
øtoøowne podaé do wiådomoáci ogólu warunki 
pokojowe, zakomunikowane jeszcze w øobotç 
30 b. m. poslowi francuøkiemu C a m bon 0 w i. 
Przedøtawiajf\ øiç one, jak aaøtçpuje: Stany Zje- 
dnoczone nie zf\dajf\ pieni
znego odszkodowania, 
I\le natomiast z
daj
: zrzeczenia øi
 Hiszpanii 
praw zwierzchniczych do Kuby i natychmiallto- 
wej ewakuacyi przez Dif\ tej wyøpy; dalej od- 
ø
pienia Stanom Zjednoczonym i natychmiasta- 
wego opuøzczenia zarówno wyøpy Portorieo, jak 
i innych pod wladzf\ Hiøzpanii znajdujf\cych siç 
wysp w Indyach Zaehodnich; wreøzeie odstf\- 
pienia jednej z wyøp Zlodziejskich. Stany Zje- 
dnoczone zajmf\ port i miasto Manillç i zatrzy- 
majf\ je dotf\d, dopóki podczaø daløzych ukla- 
dów nie zoøtanie rozøtrzygni
tem, jakim ma byó 
loø Filipinów, 
Jak zapewniaj", po przyjçcitl w zaøadzie tych 


warunków przez Hiøzpaniç, Stany Zjednoczone 
wyznaczf\ pelnomocników , którzy prowadzié 
bçdf\ z pelnomocnikami Hiszpanii daløze uklady 
o zawarcie pokoju na wymienionycb wyzej za- 
øadach. 
Nowy lork, 3 øierpnia. Even. Journal donoøi 
z Madrytu: 
Hiszpania przyjmuje zasadnicze warunki po- 
koju, dyktowane przez Stany Zjednoczone, aby 
tylko wøtrzymaó dalszf\ akcy
 wojennf\. Dot
d 
nie omówiono øzczególów tych warunków. 
Madryt, 3 øierpnia. Kortezy zbiorl\ si
 praw- 
dopodobnie w koucu øierpnia 19b w poczl\tku 
wrze8Dia. Pokój w zadnym razie nie zostanie 
zawarty bez ich sankcyi. 
Madryt, 3 øierpnia. W czorajsza rada ministrów 
trwala cztery godziny i zajmowala si
 omówie- 
niem amerykauskich warunków pokojowych. 
Postanowiono zazl\daé telegraficznie wyjasnieó 
z Was z y n g ton u co do niektórych punktów, 
pc> otrzymanin których ministrowie zbior:j, si
 
na ponownf\ narod
. 
8 a gas t a oswiadczyl pewnemu dziennikarzo- 
wi, ze w nocie amerykaóskiej znlljdujf\ si
 tak- 
ze waru.nki, zupelnie dotl\d nieznane pub1icz- 
nosci. 
Paryz, 3 sierpnia. RZl\d francuski postanowil 
nzyé øurowych érodków, aby r u c h k a r lis t o- 
w ski w Hiszpanii Die doznawal ìadnego po' 
parcia, pochodzl4cego z terytoryum francuskie) 
rzeczypospolitej. 
Wedle wiadomosci, nadchodzl4cych z Mad r y- 
t u, rZl\d hiszpaÚski nie obawia si
 wybuchu 
powaìnych zaburzeÚ karIistowskicb, gdyz na 
wszystkich zagrozonych punktach wladze roz- 
porz
dzajf\ ødpowiedniemi silami zbrojnemi dla 
stlumienia ich w zarodku. 


Odpowiedzialny Redaktor i Wydawca 
Michal Konopmski. 


N.A.D]C

AN& 
(Artykuly w tym dziale me poohodz, 
od Redakoyi.) 


liliad rorteplaað. 
W. Barabasz i Sp. 
'JIrak6..., B7Dek 18. 611 


Kursa telegraficzne 
gieldy wiedenskiej i berlinskiej. 
Wlede6, 3 øierpnia 1898. 
Zh- . I ct. 


Renta. a.ustrya.cka. pa.pierowa. 
" "srebrna. 
4 
 renta. a.ustrya.cka. dota. 
4 
" " koronowa. 
4 
 " w
gierska. dota. . 
4 
" "koronowa.. 
Akcye Ba.nku a.ustro-wçgierskiego 
" kredytowe , 
Londyn 
Ma.rki. 
20-to Ma.rkówki 
20-to Fra.nkówki 
Wloskie ba.n.kn.oty 
Duka.ty.. .... 
W çgierskie Losy Premio,," 
10IY mreckie . . . 
Akcye Angloba.nku 
n Unionbanku 
n Ba.ukverein 
" La.enderba.nku 
n :K:olei Lwowsko-Osemio1rieokiej . 
" n Poludniowej . 
" . Eibethaol . . . 
" n Nordb&lm 
n "Stlloa.tøba.bn . 
" "Alpine... 
" Tureckie Ta.bacme 
Ruble . 
Berlla, 3 øierpnia 18k18. 
Ba.n.lm.oty a.ustrya.ckie 
IU-ótki Wieden 
Ba.nknoty rosyjøkie 
IU-ótka. Wa.rsza.wa. 
4 1 /. 
 Listy Poløkie . 
R.m.ta. wloika. . . . . _ . 
A. eye kredyiowe a.Uli:"yackie . 
R ble Ultimo . . . . . , 


=1 


lD8 50 
61 40 
If>7 7& 
297 bO 
268 50 
2
8 
294 
77 37 
iS5 50 
3410 
361 75 
1&5 50 
136 
1\>6 '75 


Wlede6, 3 øierpnia 1898. 
Spirytus gotowy 
Cena. na.fty . . 
Pszeniea. na. jesien 
Z,yto Ba. jesien. . 
Owies nllo jesien . 
i'ukurudza. 


19 !\O 
17 50 
8 24 
:1;1 


Cannlll Izb, handl...) I ,.....".. 
sta..) . Krall.'.'.. 
z d. 3 sierpnia 1898 t'. godz. 1-HZ. w poludnie. 
Zlr. ",;;räustr 
pbca. I tl!>da.iL 
126 75 127 25 
liS 70 D8 90 
4,'7 4,0 47 8U 
j 51 j ö6 


I. Wallty. 
Ruble pa.pi{jrowe 
Ma.rki niemieckie 
Franki pa.pierowe . . . 
iO-to frankówki w doeie 


II. Lllty lIIta..l. 
S" Liøty ZMt. premo Ba.nku hip. 
'1/. 
 Lirrty zlloltB.wne BIIoDku hip. 
'" " n "n 
'1/. 
 Listy zuta.wne Ba.nku kraj. 
4" " " "n 
4 
 Liøty lut. gal. Tow. kred:yt. 
ziem. uieok. .. .... 
'" L. zut. gaol. T.kr.ziem. U-letDÏe 
I." L. zali. gil. T.kr.clem. 56.1etnie 
III. OIlUgaoye I 'I!yozkl. 
4" Galicyjskie obligacye propinac. 
6" Potyezka h
owa. II: r. 1878. 
.. '" Potyczka. kr
owa z r. 189S . 
,
 Potlczka. millta Lwowa. . . 
Ii 
 Obliga.cye komu. Bnnku i:raj. 

I:." 
 " " " 
,
 Oilliga.cye ko!ejowe 
IV. LtlY, 
LoIy mialia. Jùakowa. . 
n "StaniJlawowl 


11110 - 
100 50 
"6 25 
100 '75 
98 - 
Q'7 '7E 
97 71i 
96 40 


111 
101 25 
IJ'7 
101 75 
98 50 
98 '76 
98 75 
97 


97 7& 


1i8 7& 


eo v8 f.O 
75 9t; 76 
2& 1;':) i6 


V7 

& 
10i 
100 - 
97 50 


!:tS 50 


2'7 - i7 
to - 58 


V. Akoye. 
A kcye Bub kredyt. we Lwowi(' " 
n "hipot." " . 381 - à86 
" "Galie. dla. haudlu i 
przemyølu w IU-lÙ..owil! . .. i07 50 n 7 50 
üeye kolei Ira.rola Ludwik, ..' ill - ilj 50 
" kolei LwóW-CZflmiowe..JI.., i92 DO i95 
I:Ul'D lit Dotow..n6 \ez kupouu W_.._, Iñ6I'J Ii
 .àUlJfa 
110"'''
		

/NDIGCZAS000047_1898_176_0004_1258540.djvu

			4, 


Nr. 176. 


:M:aterye Z 8Drowe
o jedwabiu 


od 8 ztr. do 30 zlr. na cak
 sukniç, jakotei czarne, bide i kolorowe materye jedwabne 
z porçczeniem za dobre noszenie. Bezposrednia sprzedai do domów prywatnych - wolna 
od cia i op,bty pocztowej - po rzeczywistych cenach fabrycznych. Tysi
ce pism z uzna- 
niem. Probki wysyl'a siç natychmiast. 14(; 5 0 
ZwlJpek fabryczny dla matery' jedwabnych 
Adolf Grieder & Cie, kr. nadw. dost., Zurych (Szwajcarya). 



I
' 
Swoszowice pod Krakowem 
zdrolowlsko w6d slarczanych, 
przez najwiçksze powagi lekarskie polecane, siedm kilometrów od Krakowa oddalone 

tacya kolei panstwowej, z na.jwygodniejsz
 komunikacy
 (piçé razy dziennie kolejlt i cztery. 
razy omnibusami zakladowemi). 
Zaklad posiada z komfortem urz
dzone mieszkania po cenach nader przystçpnych 
i wszelkie 
ygO?y i uprz.yjemn.ienia dla gos
i kftopielowyc
, jakotez wybornfto restauracyç. 
KftoplfJle sIarczane, Jakotez mukowe z naJltipszym skutkIem bywaj
 stosowane i zalecane 
w gosécu stawowym I miçsnlowym, w obr8Ìenlach ko
ol, w ohorobaoh skóry I nerwów. 
Zdroje swoszowlckle co do sily i skutecznosci dorównuj
 wszelkim tego 
rodzaju iródlom zagranicznym. 
Lekarz zakbdowy wykonuje ml
liIlenle i elektryzowanle wedhg na.j. 
nowszych prawidet sztuki lekarskiej. 828 38 40 
I

 
(J. k. au
1rya
kle koleje paó
1W'"oW"eo 
ANASTAZY HOLIK 
yci
g 
 rc>>
k
a.d.. -u..ja.
d..y 
zegarmistrz wain ego od d. 1 mala 1898 r. (wedlng ezasn 'rodkowo-enropejskJego). 
W KRAKOWIE, ul. Szewska 1.2, OdJ8Zd z Krakowa (wzgllldnl8 z Podg6rza): I Pr.yJazd do Krakow. (wzgllldnie Podg6rz.): 
poleca: 9.13 ran
 mie3Z. Nr. 1625 z Krakowa (p. Zwierz.)) l z Podwoloesysk. ma pol'
czenia. w Tarno- 
Sklad zegarków kieszonko- ó.28 . osob." " ". ze Zwierzyrica , do .OA


elma '. ma. tam potltczenie do 4,.28 nmo pociltg olob. Nr. 12 do Podgórza PI. polu 
d Halicza, 
 Krasnem od Brodów. we 
wych, zegarów pendulowych 9.30 "osobow. Nr. 1032 z Podgórza. Plaszowa J W1edn1a 1 Wroclaw1a. 4,.4,0" " " " "" Ilra.kowa. I LWOWle od Belzca I Sucz.awy, w Przemyslu 
J. . h . t ) h . 9.3'i" " "" "przystanku od N. Zagórza. w RzeszOWIe' od Jula w Tar- 

clennyc 1 S olowye z na.J- .' d St ói ' 
le p sz y h fabr y k ø'enew'skich i ' dO p ,POd
Ol d oe S ZYS h k' ma T POI
cz
nle d w P S O t d ó !\'
 nowle 0 r. 
. Ð . laszo:Wle 0 uc
, . w arnOWle 0 r 
 8.09 rano poco osob. 1017 do Podgórza. przYIt. t ze Stanlslawowa przez Chyrów, N. Za- 
franc
skich, z po


zemem (
 maJa do 30 wrz
sma do N. S'!cza. od 1 8.19 " " " n" " Plasz. górz, N. S
cz, Such fto , ma polltczenie w Jasle 
3-letmem. - Dewlzkl zlot
, 8.S1 ra.no poc. posp. Nr. 3 z Krakowa hpca. do 30 wrzes.nla az do Odo.wa), w Rze- 8'22 ." " mje
z. 1602 do Zwierzynca 1 od Rzeszowa, w Zagórzanach od Gorlic, w Stró- 
srebrne oraz double m
skie 8.38 " Nr. 3 z Pod g órza PI. I szow
e do Jasb I N?

go Zagorza, w Ja
o- 8'S8 " " 
 " do Ilrakowa (p. Zw.) Zach od Tarnowa.. 
. . S k t k . " SIa.WlU do Rawy RuskleJ I Soka.l
', w Przemyslu 
! da,mskle. - z a 
I I gr
- do Chyrowa i N. Zagórza, we Lwowie do Stryja, l s Podwoloe.ysk .1 Suesawy prs. 
J
ce melodye polskie, na.J-' .tawocznego i Suczawy, w Krasnem do Brodów, 8'91 rano pociltg pOlp Nr 
 do Podgórza PI. Lw6,!" ma. polltczeDla w Tarnopolu od Ko. 
stosowniejsze na podarki. w Podwol'oczyskach do Ilijowa i Odesy. 7'00". "." . a "i:rakowa. I PYCZYDl?C,. w Krasnem od Bronów, we Lwowie 
W..elkle na p ra-.r uskoteezmaDi ) do Mszany dolnej kursuje od d. 1 lipca o
 Str d YJ S a. 1 h l.1wocznego, w Podgórzu-Plaszo- 
001 8.00 rano poci
g osobowy Nr. 23 z Ilra.kow& d 30 . . Wle 0 uc y. 
z jednoroezneDi por
ezemeDi. 0 wrzesma. 
Ceny najprzyst
pniejsze. , 1 d-:'I
:
?eo
o
:;h;:\,P
f:::::w
e PJ:g
r:e
 8.04. ran
 pocilt!\' OIO
. 1015 do Podgórza 'P

:. } d


:i
y; 
kaaw



c

ni
sw
çcf::a.ilpo

 
8018le dDtrzYllanle te
lIlau przy p
:J

e:l: 8.1ó rano pocllt1J o.ob. Nr. 15 z Ilrakowa. lic7.ki, w D
lIicy do Rozwadowa. i Nadbrzez
a., 8.10" " " " "" górzu-Pla.szowle do Krakowa i Lwowa. 
rD Dty. 8.24, z Podgórz. PI. f w PrzI'my9lu do Chyrowa, N. Zagórza, Stryja,. } . Rsessowa ma. pol'ltczenie w Ta.mowie od 
W niedziele i swiçta sklep zamkni
ty. St8ol1illawowa. i Husia.tyna, we Lwowie do Rawy 8.88 rano pOCI
 01011. Nr. 18 do Podg6rza Pl. Noweao S"cza w Biersanowie od Wieliczki 
ki . Str ." . . C .. 8'4,i Ilrakow.... ." . , 
rus eJ, YJa, ....awocznego 1 zenuowlec. "n"" " " w Podgórzu-Pl od Suchy i Oswi
cima. 
KSI P- garnla G Gebethnera I Spólkl W Krakowle l uo Hoslatyna 
rzez Such It, 
. SItQZ, N. Z
- 10.38 p. pol. po.;. osob. 1033 do Podgórza przYlt. \ 
· y · · ... 9.09 ranopoc. miesz. Nr.1633 z Ilr
owa 
- Zw.) rÓ
i
l:k
, p:
::h;a 
 KZS;::Y\ dZ
:::


 10.<< " " . " "" " Pluz' I s OAwl
eIDia. 
POLECA 9.19 " " " " 0 z ZWlerzynca w N. SItCZU do Or'owa i Koszyc, w StróÌ:loch 10.91 " "lDleIZ. 1606 "Zwlerzynca 
9.22 przed pot poco olOb. Nr.l012 z Podgórza P I. I do Tarnowa, w Zagórza.nach do Gorlic, w Ja- n.oó " " " "" Irrakowa. (p. Zw.) 
Benohn Mathlal!l. Kilka slów 0 Janie Heweliuszu, astronomie 9.29" " " " " "z Podg. prz. Me do Rzeszowa, w N. Zagórzu do Mezö 10.99 r.no poco aielz. Nr. 
6i do Podgórza PI. } s WI
I
c
kl ma pol
czenie w Podgórzu-PI. 
gdanskim z wieku XVII-go, oraz 0 jego korespondencyi. 2 zlr. Laborcz. n.li . " " " " "Ilrakow. od Osw1çclma. 
Blhli t k I Kl t T 8'Ó. kl. T I C a ki Kr l do F:odwoloezJ:'liIk, ma pol'ltczenia w. Tar- 1 . Podwoloezysk, ma pol'
czenie w Tamo- 
o e a.ll1_ e.ll1en yny s eJ. om. z C - w ze- nOWle .do Orlowa I Koszyc, w: RzeSZOWle do polu od Halicza., w Przemyslu od Mezö Laborcz, 
mieJÍ.cu. 80 ct., w oprawie ,dr. 1.20. n.oo przed por. poco osob. Nr.13 z Ilrakowa I Ja.sb I N. Zagórza. we Lwow1e do Suczawy, 1.18 po pol'. poco osoll. Nr. a do Podgórza PI. w Jaroslawiu od Sokala, w Rzeszowie od Jaal., 
Corelll Marya. Ksi
zna Ziska, powieSé. Przeklad z angielskiego. 1 zlr. 11.12 " " " " " ,,1 Podgórza PI w Kra
nem do Brodów, w Tamopolu do Ko- 1.S0" " " " " " "lrrakowa. J w Dllilicy od Ro"wa.dowa. i Nadbrzezia. w 
EO'er F. E1zbieta Seton, obraz dzielne1 niewiast y , z francuskie g o. 1 Ir pyczymec. Ta.rnowie od Or'owa. i Mszany Dolnej, w Bie- 
e 30 cent. d z . 1.0r, po pol'. pOCo aiesz. 1607zlrrakow& (p.Zw')l .. 
anowie od Wieliczki. 
1.

" " " " "z Zwierzynca I do .OA
I
ellBa,. ma. tam polltczenie do t -e Lwowa, ma. polltczenie we Lwowie od Pod- 
Przyhyll!lkl Zyg.ll1unt. Z rozwoju po1skiego teatru. Antonina 1.2,," " " " 1034 z Podgór7a. P'. W1ednia 1 Wrocl:a.w1a. wol'oczysk, Sucza.wy, Stryja, Janowa i Belzca,. 
Hoffmann. 2 zlr. Ksilj,zka ta obejmuje dzieje teatru Krakowskiego 1.31. " " .. "przYlt 2'240 po pol. poco posp. Nr. 6 do Irra.kow
 1 w Dçbicy od Rozwadowa i Nadllrzezia w Ta.r- 
1860-1897 i odnosi si
 do polski ego teatru wogóle. 1.29 po pol'. poc DlJeiZ. 461 I Ilrakowa. ) do Wlellezkl. nowia od Orlowal MIIIIIDY domej. ' 
1.S8 " " z Podg6rza PI. l Hit 8 tryj N Z ó N S 
Rawski P. X. Dr. De natura dogmatum catholicorum. 2 zlr. \ dO Lwowa; ma polltczenie w Tarnowie do 40'1," po pol.poc. 0101t.10ll doPodgóna.przy.t. sSu

.a
n p :!= e ' ' J " l ag d n R ' . ItßI, 
81 kl W I N k h 1 . . é W d . d Stró 
 J 
-' . N Z Ó . H . t 4o'2fJ Plan c ..' .,,-. w as e 0 zeszowa, 
eroszeW8 ae aw. a resac asow, powles. y ame ru- Ii, -
 1 owego :log rza. I . U!la yna, ""."'''. a, . J w Za
órzanach od Gorlic w StróZa.ch od Tar- 
gie. 1 zlr. 30 cent. 2.409 po pol'ud. poc. pOlp. Nr. 5 z Ilra.kowa. J w Rzeszow1e do Jasla, w Jarollkawlu do S
- 4o:SS " · mJelz.1634 " ZW1erzynca. nowa, w Nowym Sltczu o'd Odowa, w Kalwa.- 
kala, w Przelllysl1;1 do Chyrowa, we Lwowle 40 &7 " " " "" Krakowa. (p. Zw.} ryi od Wadowic. 
Steckl Jan. Zasady ogó1ne ekonomii spólecznej. 65 cent. do PodwoloezYlk 1 Sucza.wy. . 
T b . Ii E Z d o ll 1 n l e 0 1 \ v k 1 Z 1- r. . \ do Rzeszowa ma. pol'''czenie w Pod g órzu. \ s Tarnopola, ma. .pol'ltßzenie: w Kraønem 
a ens a. - - . w i. spomnienia wygnan i. 1 8.10 Wloozór poco OIO
. Nr. 17 " Irra.kowa. Plaszowie do Suchy w Ta.mowie do Nowe 0 I z Brodówj we Lwowle od Suczawy, l..awocz. 
Zero.ll1l!1kl St. Utwory powiesciowe. 1 zlr. 60 cent. Tresé: Na 8.20 " z Podg!irz3. PI. J Sltcza.' g 8.08 wleczór poc. olob. Nr.16 do Podgórza. PI. nego, Rawy ruskiej i Ja.nowaj w Przeayílu 
pokladzie, 0 zofuierzu. tulaczu, Tabu, Cienie, Kara, Legenda 0 bracie .. . 8.20 " " " . " " Ilrakowa. od Zagórz
; w Tarnowie od N. Zagórza, JlIoSka i 
7.3Ð Wlecz. pOCo mlesz. 1631 z Irr
owa (p. Zw.)\ do (Jhyrowa pr.zez Suchlt
 
. Sltcz.. 
'. Za.- Str6i 'od (lIT do 80 /. tez z Orlowa); w Podgónu 
lesnym, Promien. 12::!1 3 3 'i.W " " " "z ZW1erzynca. I górZj ma pol'
czeDla. w SkaWlnle do OSWlçClma, Plaszowie od SUchy 
7.ü " " 0.0'0. 1016 z Podgórza PI. Kalwaryi do Wadowic, w Strózach do T3rnowa, . . . 
7.91 a " a" "przylt. w Zagórza.na.ch do Gorlic, w Ja.t:Ile do Rzeøzowa. 8:88 meez. poc.lDlesz. Nr. 
64 do Podgórza. PI. ) s 1t'lelieskl. 
8 SO . Ó . 
U:1 v_ k ) 8 óO " " " " " "lrra.kowa. 
. W1eez r poc. lIllelz...... z aIa OW3 do Wlelleskl. 
8.U " " " "z Podgórza. PI. 'i.tO wleczór osobowy Nr. 24 do Krakowa. ) se IIssany 
olneJ, kursuje od 1 lipca 
do Podwoloc.ytlk I SuezaW)' przes do 30 wrzesnla. 
. l Lw6w, ma pol'ltczenie w Rzeszowie do Ja- 8'M wieczór poc.oll,b. 1035 do Podgórza przyst.) 
9.19 wleczór poco pOlp. Nr. 1 z Krakowa lib i N. Zagórza, we Lwowie do Stryja., w Kra.- 9'00 " " " "" " Pluz.ls OAwI
ellBa mill w Ska.winie polltßlwl 
9.2S " I Podgóna P'. I snem do Brodów, w Tamopo:u do Halicza., w 9'08 " " lIlÍesz. 160
 "Zwlerzy:ó.ca l ed llrJ.wa1'JÏ, Wadowic i Bialej. 
Podw
oczyskach do Odesy i Kijowa. "22""",, "lÙ'akowa. (p. Zw.) 
I do Podwoloezysk. ma pol'ltczenia w Bie- ' s Podwoloe.yøk" ma. polltczwa.: w Bor- 
rzanowie do Wieliczki, w D
bicy do Rozwadowa. kach Wielkich od GrzJmalowa, w Tarnopolu 
i Nadbrzezia. w Rzeazowie do JIIoSka. i Nowego od Kopyczyniee, w Kr:lo81!em od Brodów, we 
10.ió w nocy poc. olob. Nr. 11 z Irrakowa. Za.górza., w przemyslu do Chyrowa., Stryja. i 9.81 w nOCJ poc. po.p. Nr. 
 clo Podgórza PI. Lwowie od Suczawy i Skolego, Janowa., w Pne- 
n.Oi " ,," z Podgórza. Pt l Sta.nillawowa., we Lwowie do Suczawy, Stryja., 9.38 " " " ",," i:ra.kowa I myílu od ChJ1"Owa., w Ja.rolla.wiu od SokrJ.a., 
Skolego, Ja.nowa., Belzca.; w Krasn8m do Bro- w Rzeszowie od Jula, w D
bicy od Bozwado- 
dów, w Tarnopolu do Ilopyczyniec I Podwy- wa. i Nadbrzezia_ w Ta.mowie od Or'o.... i Jalla., 
sokiego. w Podgórzu od Kalwaryi, Wadowic i Oswiçcima. 
Rozklady jazdy w formaeie kieszonkowym s=l do nabyeia po. eenie 10 ent., a z mapJJ. Galicyi po !O cnt. we wszystkich staeyach e. k. kolei panstwowej, 
u konduktorów przy pocil!gach, jakotez w Krakowie w biurze spedyeyjnem Bujañskiego, w ksi
rarni Krzyianowskiego, w cukierni Maurizio. w handlu 
Fiscben (linia A-B) ì w b..ndlu Poreblkiero i ZimlAr:a 


t 
JADWIGA z Rudzkich 
BIUE 
zona wlasciciela dóbr Kobierzyn, 
przezywszy lat 32, po krótkiej a 
ci
zkiej chorobie, opatrzona sW. 
Sakramentami, zasn
la w Panu 
dnia 2 sierpnia 1898 r. 
Wyprowadzenie zwtok z Kobierzyna do 
kosciob w Skawinie nast
pi w pi
tek 
dnia 5 sierpnia 1898 r. 0 godzinie 8'/11 
rano. a po odbytem NaboielÍ.stwie zmarb 
ztoion
 zostanie na wieczny spoczynek 
do grobu familijnego na cmentarzu ska- 
wiriskim. 1281 
Na ten za.l:obny obrzçd w smutku pogrfto- 
zony m
z wraz ze swemi dzieémi i sio- 
str
 zmartej z,1prasza Krewnych, Przyja- 
ciót, Znajomych i pobozn
 Publicznosé. 


L. 3941. 


1210 1 2 


Doniesienie. 


W celu zabezpieczenia dzierzawy 
siana, slomy na posciólk
, slomy do 
Iózek i w
gla kamiennego dla skarbu 
wojskowego na czas od 1 pazdzier- 
nika 1898 r. do 30 wrzesnia 1899 r. 
odb
dl! si
 w C. i k. magazynach pro- 
wiantowych w Krakowie, Olomuncu i 
Tarnowie, w ponizej wymienionych 
dniach zawsze 0 godzinie 10 przed 
po
udniem rozprawy ofertowe, a mia- 
nowicie : 
dnla 17 slerpnia 1898 roli u 
w c. I k.. magazynle prowlan- 
tow7.111 w Tarnowle dla stacyi 
w Tarnowie i w Nowym S
czu j 
w e. I k. magaZJ'nle prowlan- 
towym w Olomuúeu, a mianowi- 
cie: dnia 24 slerpnla 1898 r. dla 
stacyi w. Upawie, Karniowie, Cieszynie 
i Bielsku j dnia 
9 slerpnla 1898 
dla stacyi w Olomuncu, Przerowie, 
Prosciejowie, Hranicach i Szumberku; 
dnia 29 sierpnla 1898 roku 
w e. I k. magazynle prowlan- 
tewJ'DI w Krakowle dla st
cyi 
w Wadowicach, Chrzanowie, K
tach, 
Niepolomicach i .w Bochni. 
Blizsze warunki og
oszone sl! w urz
- 
dowej .Gazecie Lwowskiej", w "Czasie" 
i w .Nowej Heformie. obwieszczeniem 
z dnia 28-go lipca 1898 r., a oprócz 
tego dowiedzieé si
 mozna 0 tych wa- 
runkach w magazynach prowiantowych 
w Krakowie, w Olomuncu, w Tarnowie 
i w filialnych magazynach prowianto- 
wych w Opawie i w Bochni, tudziez 
w Izbach handlowych i przemyslowych, 
w' C. k. Starostwach powiatowych, jak 
i w Towarzystwach rolniczych lez=lcych 
w obr
bie C. i k. I. korpusu. 
Z Intendentury c. i k. I. korpusu. 



 ekretarkl . miejsce przyjmie 

 } byb Uàuczyciel- 
ka z dobremi poleceniami. Wiadomosé w nla- 
gazYDle m6d Molnlklewlczowej, 
Krak6w, RI. Szewska 26. 1279 1 2 


INTROLIGATORNIA 
M. Spozarskiego i Syna 
we Lwowie 
p08zDkllje robotnika z ty- 
gotlniow,!- plac
 10 - 12 zlr. - 
Zgloszenia wprost. 12tH 2 4 


Tylko to 
1. 
kosztuje dobre ogolenie w zakbdzie fryzyer- 
skim Romana, RI. Szew8ka 21. Ktoby- 
kolwiek w
tpa 0 jakosci roboty, btwo moie siç 
przekonaé, a próba niewiele kosztuje. Pçdzle, 
g
bki i t. d. zawsze desinfekcyonowane par
. 
1224 5 10 


Zarz,d dóbr i lasów Tuszowskich 
w Babulach, poczta Padew, 
potrzehute z a r a z .A.dJ 'U.n- 
kta. 1a.so-çvego wzgl
dnie 
::EI..a.ch.:D1f.strza. z nizszym 
egzaminem panstwowym lub szkoll! go- 
spodarstwa lasowego, pi
knem pismem 
polski em i niemieckiem. Pobory sluz- 
bowe okolo 600 zfr. gotówkl! rocznie, 
opal i wolne pomieszkanie. 1252 3 3 


Piçknosé niozawodna 


otrzymuje siç przez uzycie KremR twarzo- 
wego .... WIAnlewsklego, który w prze- 
ciltgu kilku dni usuwa plegl, IIszaJ8, wilgry 
I wszelkle wyrzuty, czyniltc pleé piçkn
, biallt. 
W Krakowle skbd: J. Wisniewski, Stra- 
dom 7, droguerya; we Lwowle: ]'ridrich 
i Bea.cock, utica Hetmallilka Nr. 4, j 1t' Bo- 
ehm: Jan Michnik, droguerya. - Z powodu 
licznych podra.bia1Í uprasza si
 wyrainie z
da.é: 
"Krem Jakóba. Wisniewskiego, magiltra farma- 
cyi". Sloik 60 eent6w. 12as 68 0 


NOWA REFORMA. 


Kraków, 4 Sierpnia 1898. 


Tysr ' ac Guldeno ' w zlozy kancyi wy- 
, ksztafcony mfo- 
dy cÛowiek, szukajl!cy w Krakowie lub 
na prowincyi posady kasyera, admini- 
stratora itp. Wlada j
zykiem polskim 
i niemieckim. Zgfoszenia pod ....\.. P. 
1870" poste rest. Kraków (za oka- 
zaniem kwitu ins erato we go). 1256 2 :1 


::: Sklep 
 
przy ul. sw. Tomasza 8 kaidego 
ezasu do wynaj
eia. 1241 510 


, Znall. L_a" 616' 10 
, h .. k . 1 
powszec file Ja 0 __ naJ epsze ___ znane 
kofnierzyki, manszety, 
oraz koszule 


Iwl 
Stanach Zjedn. 
. . Brazylii 
we wszystkich W Pañstwie . 
handlach modnych . osrnanskiern 
i plóciennych . Egipcie . 
i zagranic,. · · Grecyi. · 
. . . . Bufgaryi . 
CZQSCiOWO me, 
sprzedaje siQ . 


Austro- . . . 
. . WQgrzech 
. Francyi . 
. Portugalii . 
Niederlandach 


- 


nabywaé moina 
najprzedniejszych 
towaró. m@skich 
w kraju 


Gala drn
iß Diçtro, 


, CZQsciowo nie 
. sprzedaje siQ. 


sk
adajl!ce si
 z 8-miu pokoi, kuchni, 
przedpokoi etc., w Rynku g
ównym, 8 
kazdego czasu do wynaj,cia. 
Wiadomosé 911 16 0 
w handlu Edwarda Fuchsa. 


M. Joss & Löwenstein, C. 

d


s;

cy Praga-VII. 


Od dawlen dawna ze swel dobrocll zapachu znan, prawdzlw, 
HERBATE ROSYJSKA 

 
 
zbioru majowego amatorom tejze poleca bandel 
W". A..DA..JIO"WIUZA 



= 

 
I W Beeston wãerG;ì;
I
;vinspéÎb.my firmie I 
* we LWOWIE, Dliea A.kademieka Nr. 3. I 
1 
'1.1:n:J.. ber & Co. Ltd..'- t 




 


z 
. 

 

 
. 
- 
. 
N 
_ :Broda.oh. na. pograniczu rosyjskiem. 21610 m 
1 funt "Familijnej" bardzo dobrej . . . . . . . . . 1.40 a 
1 funt "Melange de Moskau" w oryg. opak., n8.jlepszej . 2.50 Do 
1 funt "Imperial" eesarskiej, w oryginalnem opakowaniu. 3.50. 0- 
1 funt Wyslewków z najlepszych herbat kwia.towych . . 1.20 \ _ 
Znakomitej Kawy "Ceylon" franco 5 kilo . . . . . . 9.50." 


. 
00 
'a 
0' 
.. 
III 
N 
. 
- 
. 
.a 
II 


R. ZIELIÑSRI 


optyk w KRAKOWIE, 
Hynek 39, linia A-8, 
poleca wielki wybór 10rnetek tea.- 
tra.1nych. f. p01o-çvyoh., po 
bardzo niskich cenach, mianowicie: 
Teatralne czarno emal. z
r. 3'90, 4'50, 5'25, 6'25 
"niklowane zk 4'50, 5.25, 5'50 
. aluminiQwe.. zlr. 6'50, 7'50, 8'- 
. oprawa z konchy zlr. 6'50,7'25,8'-,10- 
Polowe czarno emaliow. zk 6'75, 7'50, 8'--, 8'50 
. nikl. 8 szkie
 "Alpenglas" zlr. 6'-, 8'50 
. alumino 8 szkie
 "Alpenglas. zk 11'- 
Ceny rozumi
 si
 z skórkow. futeralami 
a przy po10wych i z paskiem. 1100 25 0 

a.gf. -çvodne b'U.do-çv1a.ne 
5 cm. zfr. -'70 
"" " 60 . . 1'- 
:.t:f.a.ry- 20to - :D1etro-çve zk 2'80 do 4'50. 


I -- Pojutrze ciijgnienief 


Tylko 50 ct. na 3 ci,gnienia. 
Gt wygr.hazIOO.OOO Koron! 3 razy 25.000KOrOn 
got. z odclilg. 20 
 
Losy wystawy 
jubileu szowej 
pO 30 ct. 
polecajl! w KraILowle: Józef Altstãdter, Bracia Eibenschütz, Zygmunt 
Gleitzmann, Karol Gottlieb, J. M. Grajower, A. Holzer, Józef Landau, Józef 
Lauer, A. Mendelsburg, M. D. Trinkel1reich. 115\1 !1 0 


Ci3cunienie : 6 sierpnia 1898. 
Ci3cunienie : 15 wrzesnia 1898. 
Ci3cunienie: 22 pazdziern. 1898. 


Z Drukarni Zwi,zkowej w Krakowie. 


Papier z fabryki Braci Fijalkowskich w Bielsku. 


Odpowiedzialny rZl!dca drukarni A Szyjewski.