/DIGCZAS002001_1897_1133.djvu

			Nr. 193. 


Sroda, 25 Sierpnia 1897. 


Rok 87. 


Wychodz
 co
i
nnie o godzinie 5 po poludniu I 
z wyjątkiem dm poswlątecznych. I 
Numer pojedyńczy kosztuje w miejscu 5 cen- 
tów, pocztą, 8 centów. - Biuro Redakcyi i Admini- 
stracyi ulica Czarnieckiego L 8. - Listy nalezy 
frankowI«!. 
Reklamacye otwarte wolne od opIaty. 
Telefon Redakcyi nr. R8. 


Prenumerata z przesyłką pocztową wynosi r o c z n i e 16 zl., pół r o c z n i e 8 zl., k war t a l- 
nie 4 zl., miesięcznie 1 zł. 35 et. W miejscu: rocznie 12 zł., półrocznie 6 d., kwartal- 
nie 3 zl., miesięcznie 1 zl. Prenumerata zagraniczna: W Niemczech 1 zl. 60ct. mie- 
sięcznie. We wszystkich innych państwach 1 zł. 90 ct. miesięcznie. 
"Przewodnik naukowy i literacki", dodatek miesięczny do , otrzymają 
cało- i półroczni abonenci bezpłatnie, jednakZe ci tylko, którzy prenumerują od 1 stycznia do końca 
czerwca lub od 1 lipca do końca grudnia, ćwierćroezni i miesięczni za dopłatą pierwsi 75 ct., drudzy 
I 30 ct. - P r z e w o d n i k prenumerowany osobno kosztuie 4 zl. 


Jednorazowe inseraty obliczają się po 7 cen- 
tów, kilko razowe po 6 centów od miejsca 1 wiersza. 
Ogloszenia osób i zakładów prywatnych przyj- 
muje wylącznie biuro dzienników Ludwika Plohna, 
ulica Karola Lujlwika L 9; we Francyi, w Paryzu 
wylącznie agencya pana Adama, Boulevard Raspail 
Nr. 105 bis. 


CZĘSĆ URZĘDOWA 


Dyrekcya poczt i telegrafów przeniosła 
asystenta pocztowego Wojciecha G a w r o ń- 
s k i e g o, ze Lwowa do Sanoka. 


Obwieszczenie 
c. k. Namiestnictwa we Lwowie z dnia 22 
sierpnia b. r. do l: 73.430 z. roz'porządz
- 
niem c. k. Namiestmctwa w WIedniu z dma 
18 b. m. wzbraniającem sprowadzani.a do 
Austryi dolnej zwierząt racicowych z mek
ó- 
rych powiatów politycznych Galic.) i, - zaml
- 
szczone jest w ., Dzienniku urzędowym" dZI- 
siejszego numeru Gazety Lwowskiej. 


CZĘsO NIEURZĘDOWA 
I 


Lwów, 24 sierpnia. 
Ku Newie, gdzie wczoraj rozpoczęło się 
wspaniałe widowisko: uroczystośc
 z. powodu 
odwiedzin prezydenta Rzeczpospolitej francu- 
skiej u cara Mikołaja 1.1., spogląda z pewnym 
niepokojem i t
w
gą me :l!Juro
a, .lecz - 
r
n- 
cya. Ozy spełmą. Się oczekl wam a l. pragmema, 
zywione w głębI duszy przez mIlIony Fran- 
cuzów, a podzielane w cichości przez ich po- 
lityków: czy z nad Newy doleci do Francyi 
czarodziejskie dla francuskiego ucha słowo: 
L'Alliance! Ozy też i tym razem spotka I!'ran- 
cyę zawód, zawód tem boleśniejszy, iz zda- 
niem wielu dzienników francuskich po wspa- 
niałym i nie pozbawionym przyjacielskiego cha- 
rakteru przebiegu wizyty cesarza Wilhelma 
na dworze carshm, to jedno tylko mogłoby 
nadać odwiedziilom p. Faure'a należną po- 
wagę, gdyby użyto oficyalnie czarodziejskiej 
formuły o "przymierzu" między caratem a re- 
publiką.... 
Dotychczas raz tylko, raz jeden jedyny 
pozwolono sobie uzyć z urzędowego miejsca 


wyrażenia l'alliance, a stało się to nie ze 
strony rossyjskiej lecz francuskiej. Oto Ribot, 
gdy był prezydentem ministrów, widz1C - po- 
lozenie swe nagle zagrozonem, w mowie, wy- 
głoszonej w paryskiej Izbie posłów, chcąc do- 
dać polityce swej blasku i przejednać nieprzy- 
chylne usposobienie Izby, wypowiedzia,t to ma- 
giczne słowo. Rezultat nie zawiódł, - Ribot 
i jego gabinet na chwilę ocaleli, dziwnym je- 
dnak trafem, na drugi dzień w urzędowem 
sprawozdaniu z posiedzenia Izby posłów w 
Journal Officiel wykreślono wyrażenie to sta- 
rannie. Odtąd nie powtórzono go juz nigdy 
więcej, nawet w zapale walk parlamentar- 
nych, nawet w gorących dniach "niezapomnia- 
nego rossyjskiego tygodnia nad Sl3kwaną...." 
To tez dzisiaj domagają się go głośno i otwar- 
cie, a Paul de Oassagnac w swej Autorite 
woła wprost: "Teraz słowo l' Alliance musi być 
wyrzeczone. Potajemny, bezimienny układ 

tóry wiąże lias z Ro
syą, --:- .gdyby nawet 
Istniał - poczyna kraj po.wa
me alar
ować. 
Dzięki wieeznym zap
wmemor
 Po
oJowym 
przytłumia on wszystkIe nasze ządama co do 
Alzacyi i Lotaryngii. J estto formalne wyparcie 
si ę Alzacyi i Lotaryngii, dla Rossyi rzecz 
całkiem obojętna..." Wiadomo dobrze, że 
w samej Francyi nie brak oddawna g,tosów, 
które nie tylko nie podzielają przesadnego 
kultu dla Rossyi, lecz nawet usiłują go zwal- 
czyć. Są io zaś głosy nie tylko socyalistów 
i nie tylko tych, którzy argumentują bom- 
bami, ehoćby tak nieszkodliwemi, jak ostatnia 
na bulwarze Magenty. Jezeliby więc i teraz 
zawiodły nadzieje, że przy sposobności wizyty 
pana Faure'a w Peterhofie stanie się coś nad- 
zwyczajm'\go, co przywróci przyjaźni francu- 
sko - rossyjskiej blask pierwszych chwil, mio- 
dowych tygodni tego stosunku, wówczas te 
nieprzychylne, przeciwne podrózy pana Fau- 
re'a, . i w ogóle przyjaźni z Rossyą głosy nro- 
s
ą I spotężnieją a w całym kraju mógłby 
SIę rozpocząć ruch, mający na eelu reakcyę 
przeciw związkowi caratu z republiką. 
Dla tego też nad Sekwaną czujnie śle- 
dzą przebieg uroczystośei w Petersburgu i z nie- 
pokoJem oczekują, czy telegraf przyniesie z nad 
Newy magiczne owe słowa: L'Alliance! 


Samorząd miejski w Królestwie 
polskiem. 


Sądząc z głosów pochodzących ze źródeł 
dobrze informowanych, sprawa zaprowadzenia 
w Królestwie samorządu miejskiego znajduje 
się wtem stadyuID, że chodzi tylko o to, 
w jakiej go formie urzeczywistnić. 
Myśl takiej autonomii ma za.ciętych prze- 
ciwników tylko w kilku skraJnych orga- 
nach prasy rossyjskiej, a między tymi i w 
Dniew. Wars.aaw. Dziennik ten nazywa ją 
mrzonką, którą chcieliby narzucić Królestwu 
niektórzy liberalni przedstawiciele prasy, stara 
się wykazać brak gruntu, na którym możnaby 
oprzeć reformę, dowodząc natomiast, że wszystko 
dobrze jest tak, Jak jest; że dzisiejsza forma 
zarządu miejskiego, po za niektóremi wadami 
w zakresie formalistyki, jest zupełnie odpo- 
wiednia i innej nie potrzeba. 
Dlaczego samorząd miałby być mrzonką, 
dlaczego dzisiejszy zarząd, jedynie w Króle- 
stwie praktykowany, a wynikający ze stanu 
wyjątkowego nie nadaje się dla Królestwa - 
pytania tego Dniewnik nie stara się nawet 
rozwiązać. A poniewaz i według jego infor- 
macyi koła decydujące postanowiły w zasadzie 
zsprowadzenie samorządu, więc wskazuje na 
niebezpieczeństwo, jakie wyniknąć by mag,to 
z wprowadzenia samorządu "eałkowitego" i w 
calym kraju odrazu. Zdaniem jego, należałoby 
najprzód doświadczyć, o ile społeczeństwo pol- 
skie doros,to do zadania, aby nie potrzeba 
było potem zmieniać lub uszczuplać nadanych 
praw. Zwraca też uwagę na różnoplemienność 
mieszkańców w miastach Królestwa, szcze- 
gólniej na wielki procent żydów i mogące 
ztąd wyniknąć przy wyborach szkody dla lu- 
dności chrześciańskiej. 
Radzi tedy, aby sposobem próby wpro- 
wadzić reformę naprzód w kilku miastach 
5!. jeszcze lepiej, we wszystkich miastach je- 
dnej guberni i i proponuje w tym celu gub. 
piotrkowską. Zalecając znów częściową reformę, 
n. p. przez uproszczenie forma1istyki, radzi 
wykonać tę próbę w Warszawie. 
Trudno pojąć, jaka korzyść wyniknąć 
by mog,ta dla rządu lub kraju z dzielenia przy- 
wilejów na poszczególne miasta lub guberme, 
lub wprowadzania .samorządu cząstkowego? 
W pierwszym wypadku trzeba przecież p
- 
miętać, że niektóre miasta i gubernie mają 


odrębny charakter, jak n. p. gub. piotrkow- 
ska, wybitnie przemysłowa. 00 byłoby do- 
brem dla miast gub. piotrkowskiej, okazałoby 
się może nieodpowiedniem dla miast innych 
i od wrotnie, a zatem z doświadczeń takiej 
Łodzi n. p. nie można jeszcze wycią'lnąr, 
wniosków dla Warszawy albo Płocka. 00 do 
reformy cząstkowej - projekt ten jest już 
wsprost niedorzeczny. Jakież by było stano- 
wisko nowego ciała municypalnego wobec in- 
nych władz miejscowych i w obec mieszkań- 
ców, gdyby jedne sprawy mógł rozstrzygać, 
a drugich nie? Wynikłoby zamieszanie, któ- 
re, zamiast uprościć i ułatwić działanie, stało- 
by się przyczyną chaosu. 
Jądro pytania tkwi w tem, czy obywa- 
tel-mieszczanin zrozumiał potrzeby swego mia- 
sta; czy poziom intelektualny mieszkańców 
odpowie zaufaniu rządu. A pod tym wzglę- 
dem chyba nie może być wątpliwości, odpo- 
wiadają na wywody przeciwników samorządu 
dzienniki warszawskie. 
Ludność w miastach Królestwa Polskie- 
go w ogóle znajduje się w lepszych 
warunkach pod względem oświaty, niż w tych 
miasta.ch carstwa. w których gospodarka miej- 
ska w ostatnich latach okazala. się nie bardzo 
rozumną. 
W skazywać więc na tamte przykłady i 
wyciągać z nich wnioski do obaw dla Kró- 
lestwa nie można. Gospodarce w niektórych 
miastach w carstwie zarzucano głównie zu- 
pełną obojętność dla szkół, w Królestwie mia- 
sta proszą o szkoły i chętnie je zakładają. 


Z Poznańskiego. 


(Niemiecka kolonizacya i parcelacya w dzielni- 
cach polskich). 
Nad rozdrobieniem wielkiej własności 
ziemskiej w dzielnicach polskich i osiedlaniem 
włościan niemieckich pracują trzy instytucye 
niemieckie: dwie państwowe t. j. komisy a 
kolonizacyjna i t. zw. komisya generalna i 
jedna prywatna "Landbank" hakatystyczny. 
O działalności komisyi kolonizacyjnej infor- 
muje nas dokładnie ogłoszone niedawno spra- 
wozdanie. Przez lat jedenaście zakupiła komi- 
sya około 100.000 hektarów ziemi (czyli 
mniej więcej dwa razy tyle morgów). Otóż 
co do tego zakupna nalezy zaznaczyć, ze w 


69j 


, 
KRIYZACY 





 


FO'"'VVD:;::ŚĆ ::E:J:STORYCZN..A. 


PRZRZ 


HENRYKA SIENKIEWICZA. 


(Ci
 dalszy). 


IX. 


Po rozmowie ze Zbyszkiem, Jagienka 
przez trzy dni nie ukazywała się w Bogdań- 
cu, atoli czwartego wpadła z wiadomością, że 
opat przyjechał do Zgorzelic. Maćko przyjął 
nowinę z pewnem wzruszeniem. Miał on 
wprawdzie z czego spłacić sumę zastawną, a 
nawet wyliczył, że dość mu zostanie na po- 
mnożenie osadników, zaprowadzenie stad i 
inne potrzeby gospodarskie, niemniej jednak 
dużo w całej sprawie zalezało od zyczliwości 
bogatego krewnego, który mógł naprzykład 
chłopów, osadzonych przez się na źrebiach, 
zabrać, albo zosta.wić i tem samem zniżyć, 
albo powiększyć wartość majątku. 
W ypytał zatem Maćko bardzo dokładnie 
Jagienkę o opata, jaki przyjechał: wesół, czy 


chmurny, co o nich mówił i kiedy zjedzie do - Przywiozłam - rzekła Jagienka. 
Bogdańca? - ona zaś odpowiadata mu roz- - A. bogdaj się takie dziewki na ka- 
tropnie na pytania, starając się pokrzepić go mieniu rodziły - lawołał uradowany Ma
 
i uspokoić we wszystkiem. ćko. - I ku oczom to miłe, i gospodarne, I 
Mówiła, iz opat przyjechał zdrów i we. roztropne, i ludziom życzliwe! Hej! żebym tak 
sół, ze znacznym pocztem, w którym, prócz był młody, zarazbym cię brał!... . 
zbrojnych pachołków, było kilku kleryków- Na to Jagienka spojrzała nieznacznIe 
a 
wagantów i rybałtów, że pośpiewuje z Zy- Zbyszka, i westchnąwszy cicho, mówiła daleJ: 
chem i rad podaje ucha pieśniom nietylko - Przywiozłam też i kości, i kubek, 
duchownym, lecz i świeckim. Zauważyła też, i sukno, bo on po kazdem jedzeniu rad się 
że rozpytywał z wielką troskliwością o Maćka, kośćmi zabawia. 
a opowiadań Zych owych o przeprawach Zby- - Miał ten obyczaj i drzewiej, a gnie- 
szka w Krakowie chciwie słuchał. wliwy przytem bywał okrutnie. 
- Sami najlepiej wiecie, co wam czy- - Gniewliwy to on ci i teraz bywa; 
nić nalezy - rzekła w końcu mądra dziew- nieraz kubkiem o ziemię praśnie i precz za 
czyna - ale ja tak myślę, iże wypadałoby drzwi na pola wyskoczy. A. potem śmieją.cy 
Zbyszkowi zaraz jechać, starszego krewnego si\} wraca i sam pierwszy nad swoim gme- 
powitać, nie czekając az on pierwszy do Bo- wem wydziwia.... Wy go przecie znacie.... Je- 
gdańca zjedzie. no mu się nie przeciwiać, to nie ma lepszego 
Maćkowi trafiła ta rada do przekonania, ezłowieka na świecie. 
więc kazał przywołać Zbyszka i rzekł mu: - A ktoby mu się ta sprzeciwiał, ki e- 
- Przybierz się pięknie i pojedziesz dyon i rozum ma od innych większy! 
pod nogi opata podjąć, cześć mu wyrządzić, Tak to oni ze sobą rozmawiali, giy 
aby i on cię umiłowat tymczasem Zbyszko przybierał się w alkierzu. 
Następnie zwrócił się do Jagienki : Wyszedł wreszcie tak piękny, że Jag
enkę 
- Nie dziwowa.tbym się, choćbyś była az olśni,{o, zupełftie jak wówczas, gdy plerw- 
g,tupia, boś od tego niewiasta, ale rozum masz, szy raz przyjechał w swojej białej "jace" d
 
to się dziwuję. Powi@dz-ze mi jako mam naj- Zgorzelic. Ale tym razem zdjął ją głę?
k
 
lepiej opata ugościć i czem go ucieszyć, gdy żal na myśl, że ta jego uroda nie dla nIeJ I 
tu przyjedzie? ze on inna umiłował. 
- 00 do jadła, sam powie, na co ma Maćko zaś rad był, pomyślał bo.wiem, 
ochotę; lubi on dobrze podjeść, ale byle duzo ze opat pewno sob
e :L;bys
ka upodob
 l pr.zy 
bylo szafranu, to i nie przebredza. l ukladach nie będzIe czymł trudnoś
l. UCle- 
Maćko, słysząc to, porwał się za głowę: szył się nawet tą myślą tak dalece, IŻ posŁa- 
- Zkąd ja mu szafranu wezmę!... nowił jechać razem. 


- Kaz mi wymościć wóz - rzekł do 
Zbyszka - mogłem jechać z Krakowa aże 
do Boguańca z zeleźcem między żebrami, to 
mogę teraz bez źeleźca do Zgorzelic. 
- Byle was nie zamroczyło - rzekła 
Jagienka. 
- Ej, nic mi nie będzie, bo juz czuję 
w sobie moc. A choćby mnie ta trochę i za- 
mroczyło, będzie wiedział opat, jakom ku 
niemu śpieszyl, i tem hojniejszym się okaze. 
- Milsze mi wa5ze zdrowie, niż jego 
bejność! - ozwał się Zbyszko. 
Lecz Maćko uparł się i postawił na 
swojem. Po drodze stękał trochę, nie prze- 
stawał jednak dawać Zbyszkowi nauk, jak się 
ma zachować w Zgorzelicach, szczególniej 
zaś zalecał mu posłuszeństwo i pokorę wobec 
możnego krewnego, który nigdy nie znosił 
najmniejszego oporu. 
Przyjechawszy do Zgorzelic, znaleźli Zy- 
cha i opata na przyłapie, spoglądających 
przed si
 na pogodn.v świat Boży i popijają- 
cych WIno. Za nimi, pod ścianą, siedziało 
rzędem na ławie sześciu pocztowych, wtem 
dwóch rybałtów i jeden pątnik, którego ła- 
two było rozeznać po zakrzywionym kiju, 0- 
bońce u pasa i po małżowinach, naszytych 
na ciemnej opończy. Inni wyglądali na kle- 
ryków, albowiem głowy mieli z wierzchu po- 
golone, odziez jednakze nosili świecką, pasy 
z byczej skóry, a przy boku kordy. 
(Oiąg dalszy nastąpi).
		

/DIGCZAS002001_1897_1134.djvu

			początku szło ono bardzo szybko; wszyscy ban- 
krutujący właściciele ziemscy w Poznańskiem 
i Prusach Zachodnich, ofiarowali komisyi swo- 
je majątki; ta kupowaJa je skwapliwie, w 
obawie, że z czasem, pod wpływem agitacyi 
w prasie polskiej, zaofiarowanie majątków się 
zmniejszy. Komisya kupowała z wolnej ręki 
i płacIła wysokie stosunkowo ceny, bo tanio 
nikt sprzedać nie chciał. Ale dosyć rychło 
spostrzegła się, że ambaras z zagospodarowa- 
niem zakupionych ob&zarów jest za wielki, że 
sobie z tern, nawet przy wielkich środkach, 
rady nie da. Pochopność do zakupna tedy 
osłabła, a w żadnym z lat późniejszych nie 
zakupiono tak dużo ziemi co w pierwszym. 
Nadto inna okoliczność wpłynęła na cha- 
rakter dokonywanych tranzakcyj. Bankrutu c 
jący bowiem, co najmniej w równej mierze 
jak Polacy, niemieccy właściciele ziemscy, 
zaczęli występować z pretensyami do komi- 
syi, że ratuje ona upadającą polską własność 
ziemską, dając tym, których majątki poszłyby 
na. przymusową sprzedaż, sposobność urato- 
wania resztki fortuny, gdy tymczasem Niem- 
cy, znajdujący się w tern samem położeniu, 
niechybnie upaść muszą. Komisya skutkiem 
tego w ostatnich latach zaczęła także ku- 
pować od Niemców, a ogólną ilość zjemi 
nabytej przez komisy\; od Niemców mniej 
więcej na 15.000 hektarów można ocenić. . 
'l'ransakcye zakupna były zresztą naj- 
łatwiejszą częścią pracy komisyi. Mając 100 
milionów marek do dyspozycyi, można za to 
kupić dużo ziemi. 
Trudniejszą stroną pracy było gospoda- 
rowanie na zakupionej ziemi, dalej odpowie- 
dnie jej rozparcelowanie, urządzenie kolonij i 
sprzedanie tych kolonij. 
Wiadomo, że gospodarstwo rolne dziś 
wielkich korzyści materyalnych nie przynosi. 
Dalej za pewnik uwazać mozna, że w równych 
zresztą warunkach, największe dochody z zie- 
mi ciągnie ten, kto sam na niej gospodaruje 
i wszystkiego dojrzeć moze. Mniej przynosi 
ziemia wielkiemu właścicielowi, który innymi 
zastępować się musi; najmniej zaś, gdy tym 
wielkim właścicielem jest instytucya, prowa- 
dzona biurokratycznie a rozporządzająca zna- 
cznymi funduszami. - 
Otóż tej prawdy ekonomicznej, opartej 
na doświadczeniu, w całej pełni doznała ko- 
misya kolonizacyjna. Każdy rok własnej go- 
Jodarki w zakupionych majątkach przynosił 
j znaczne straty. Ujawniają to sprawozda- 
a roczne, w których powtarzają się stereo- 
typowe skargi na liche dla gospodarzy lata, 
a cyfry wykazują bardzo znaczne straty. 
Z bardzo znacznymi kosztami po.tączo- 
nem jest przeprowadzenie wypowiedzianej w 
ustawie kolonizacyjnej zasady, że komlsya 
moze sprzedawać kolonie tylko chłopom nie- 
mieckim, i to sprowadzanym o ile możności 
z zachodu i południa Niemiec, celem powię- 
kszenia liczby Niemców w Poznańskiem I 
Prusach zachodnich. Miejscowy włościanin 
polski, najlepszy nabywca na drobniejsze 
grunta, od kupna jest wyłączony. 
Oóż więc faktycznie komisya dotychczas 
zdziałała? 
Oto do dwóch prowincyj mających ra- 
zem około 3,500.000 ludności, sprowadziła 
około 5,500 nowych Niemców, kosztem co 
najmniej 15,000.000 marek, straconych na 
czysto pieniędzy. 
Druga rządowa instytucya kolonizacyjna 
nie miała początkowo charakteru antipolskie- 
go, nie ma go też wyraźnie i teraz, wskutek 
jednak wrzawy hakatystycznej spaczono jej 
cel przez wydanie tajnego rozporządzenia, o- 
graniczającego procent polskich osadników, 
korzystających z renty, tak, że polskie insty- 
tucye parcelacyjne pozbawione są prawie zu- 
pclnie pomocy komisyi generaln'i)j. W Reichs- 
anzeigerze og.lasza ministerstwo rolnictwa re- 
zultat dotychczasowej działalności komisyi ge- 
neralnych, opierającej się na ustawie o osa- 
dach rentowych z dnia 7 lipca 1891 r. Oso- 
bne komisye generalne Istnieją w Bydgoszczy, 
Królewcu, Wrocławiu, w Kassel, Dyseldorfie, 
w Frankfurcie nad Odrą, w Hanowerze, Mer- 
seburgu i w Monasterze, a działalność ich 
rozciągała się na następujące prowincye: 
Wielkie Ks. Poznańskie, Zachodnie Prusy, 
Wschodnie Prusy, Pomorze, Brandenburgią, 
Szląsk, Saksonią, Szlezwig i Holsztyn, Hano- 
wer, Hesyą i Nasawią, Westfalią, Nadrenią i 
księstwo Hohenzollern. 
Najliczniejsze jednak siedziby rentowe 
zakładają komisye generalne w ziemiach pol- 
skich, a mianowicie w Księstwie i Prusach 
Zachodnich. Liczba dóbr, które od roku 1891 
do końca 1896 zamieniono w Prusach na sie- 
dziby rentowe wynosi 709, obszaru 168.799 
ha, w tern 67,293 ha. rozparcelowanego. Wy- 
kaz urzędowy nie podaje szczegółuwo, ile z 
tego obszaru przypada na obie polskie dziel- 
nice, w przybliżeniu można to jednak obli- 
czyć z narodowości osadników rentowych. 
Z ogólnej liczby 1167 siedzib jest 589 w 
ręku ewangelików, 577 w ręku katolików, 
nadto 1 osadę kupił menonita, pod względem 
narodowości osiedlono w r. 1896 razem 750 
Niemców, 345 Polaków, 53 mazurów pruskich, 
170zechów, 1 Szwajcara i 1 Amerykanina.- 
Ogólny rezultat działalności komisyi generai- 
nych od r. 1891-1896 jest taki: Z 6388 
siedzib jest w r
ku ewangelików 3417, w 


ręku katolików 2759, 6 w ręku żydów i 6 
w ręku menonitów. Podług narodowości roz- 
dziela si\) liczba osadników w ten sposób: 
Niemeów -"jest 398B, Polaków 1975, Litwinów 
66, mazurów pruskich 142, Ozechów 17, Au- 
stryaków 2. Szwajcarów 2 i Amerykanin 1. 
Na ochotnika stanął do pomocy komi- 
syi generalnej utworzony w roku 1894 "Land- 
bank" hakatystyczny, który, jak ogłasza w 
swojem sprawozdaniu, kupił a,ż do końca 1896 
roku 15 dóbr, obszaru 67.950 morgów, z 
których już 24.000 morgów rozparcelował. 
Oh wali się "Landbank" w swojem sprawo- 
zdaniu, że zarobił w jednym roku 356.507 
marek i że dal swoim akcyonaryuszom 7 pro- 
cent dywidendy. Znawcy lokalnych stosun- 
ków stwierdzają, że na owych rozparcelowa- 
nych dobrach "Landbanku" kolomstów jakoś 
nie widać, mimo, że instytucya ta szumne- 
mi reklamami, na sposób amerykański ilu- 
strowanemi, które w krajach i prowincyach 
niemieckich rozrzuca, stara się, dotąd z nie- 
wielkim skutkiem, przywabić chłopów nie- 
mieckich na kresy zagrożonej niemczyzny. 


Rewolucyonisci armeńscy. 


Rewolucyonista armeński, którego are- 
sztowano w Banku ottomańskim w chwili, 
gdy chciał zapalić bombę, jest rodem z Kon- 
stantynopola i jeszcze bardzo młodym. Po 
zeszłorocznych rozruchach opuścił Turcyę i 
udał się do Bułgaryi, a potem do Odessy. 
Stąd powróeił do Konstantynopola na paro- 
wcu handlowym. Bomba, którą chciał podrzu- 
cić w Banku ottomańskim, była sporządzoną 
według systemu amerykańskiego i miała trzy 
lonty. Przyaresztowanym znaleziono kilka 
fotografij osób zupełnie policyi; nieznanych. 
Z początku nie chciał on nic zeznać, leez 
"przymuszono" go w końcu do tego. Z zezna- 
Ula jego wynika, iż on to dostarczył bomb 
swym towarzyszom. Od komitetu centralnego 
otrzymał rozkaz podrzucić bombę w przedpo- 
koju dyrektora generalnego Banku ottomań- 
skiego. Arllieńczyk ten wydał podobno innych 
swoich towarzyszów i otrzymał za to przy- 
rzeczenie łagodniejszej kary. W ciągu bieżą- 
cego tygodnia stawiony on będzie przed sąd 
kryminalny, który w publicznej rozprawie 
wyda na niego wyrok. 
Rewolucyonista, nazwiskiem Serkil., któ- 
ry rzuci,t bombę pod gmachem policyi, ze- 
znal, ze przed sześciu mniej więcej miesiąca- 
mi przybył z Batum do Konstantynopola. fru- 
taj przygotowali go, oraz wielu innych Ar- 
Illellczyków, emisaryusze komitetu do "dzieła 
świętego". Przed kilku dniami zawiadomiono 
go, iz los przeznaczył go na męczennika. Ró- 
wnocześnie otrzymał rozkaz rzucenia bomby, 
przyczem, jak wiadomo, zosta,l aresztowany. 
Wi
le osób, z któremi widziano często Serki- 
za, aresztowano także. 
W nocy ze środy na czwartek otoczyła 
policya w t;alonce pod Skutari podejrzany 
dom armeński. Gdy policyanci usiłowali wtar- 
gnąć do domu, strzelano do nich z rewolwe- 
rów. Wezwawszy wojsko do pomocy, udało 
się policyi wtargnąć do domu, gdzie znajdo- 
wało się piętnastu mężczyzn i dwie kobiety; 
wszyscy byli uzbrojeni. Po silnym oporze are- 
sztowano ich i odstawiono do więzienia w 
Skutari. 
Z Konstantynopola . telegrafują: Krążą 
pogłoski, że skutkiem zeznań sprawców osta- 
tnich zamachów aresztowano naczelników tu- 
tejszej frakcyi centralnego korni tetu. Strace- 
nie pięciu sprawców zamachów nastąpi w 
tych dniach. 


-
 
, 
-
._--
.- 
_.. 


Z Anglii. 


(Siły angielskie na granicy afgańskiej. - W In- 
dyach przedgangesowych. - Przesilenie rolnicze 
w Anglii). 
Z pola walki w Indyach angielskich 
donoszą, że na granicy afgańskiej zgromadza 
rząd W. Brytanii siłę 37.000 żołnierzy, że 
zatem granica ta zabezpieezona jest przeciw 
wszelkim napadom. W dolinie 'L'ochi stoi 
7500, w dolinie Swate 12.000, w Rawal- 
dindi 5500, a w Peczawir i Kohat 12.000 
żołnierzy. 
Na usposobienie, panujące obecnie po- 
między muzutmanami wIndyach Przedgan- 
gesowych, rzuca światło list prywatny pe- 
wnego muzułmanina w Daily News: 
"Wrogowie sułtana zostali powaleni o 
ziemię. Jeszcze raz sztandar promka powiewa 
na wysokości nad zwyciężonymi Giaurami. 
Uśpienie mahometan przesz,lo! Ocknęli się oni 
ze swego długiego snu, gotowi wystąpić w o- 
bronie koranu z orężem w jednem ręku i z 
księgą w drugiej. Niewątpliwie odzyskają oni 
z powrotem dawną potęgę S'Noją, utracone 
stanowisko. Niebawem fort gibraltarski bę- 
dzie należał do muzu,i'manów!... Nasi współ- 
wyznawcy kabylscy zapewniają nas, że ich 
władca gotów jest oswobodzić nas od jarzma 
chrześcian. Otrzymujemy codziennie takie o- 
świadczenia. Jego mo
ć, pan Kabulu, organi- 


2 


zUje armię swoJą i niebawem sława islamu 
zapełni lndye od jednego końca do drugiego. 
Emir zwo,łał wszystkich muUów, ażeby nara- 
dzić się z nimi co do ogłoszenia powszechnej 
świętej wojny, nasi przyjaciele kabylscy po- 
prow.adzą wojsko swoje przeciw Indyom, gdy 
nadarzy się okazya odpowiednia". 
Następują w liście ustępy, zapełnione 
frazeologią na temat przyszłej wielkości isla- 
mu. Listy takie i proklamacye krążą pomię- 
dzy muzułmanami w Indyach i głoszą, iż po- 
wstanie w Ozytpurze jest tylko próbą, po któ- 
rej nastąpią inne, rozleglejsze. Jedną z nich 
jest ruch nad granicą afgańską. Położenie na 
tem pograniczu indyjskiem jest groźne, gdyż 
samo plemię Afrydów moze wystawić 60.000 
ludzi zbrojnych, z których znaczna część prze- 
szła szkołę w pulkach anglo-indyjskich. W an- 
gielskich sferach rządowych utrzymują wpra- 
wdzie, że niema wątpliwości co do ostatecz- 
nego zwycięstwa wojsk angielskich, ale nie- 
bezpieczeństwo tkwi w tem, że religijny fana- 
tyzm może oddziałać na pułki indyjskie i spo- 
wodować dezercyę. 
Opinia publiczna w AnglIi uznaje też 
dzisiaj ogólnie, że stan rzeczy na pograniczu 
indyjskiem jest bardzo powa.żny. Z chwilą, 
gdy liczne plemiona Afrydów i Or

Ksajów 
wyruszyły zbrojnie w pole, Anglicy znajdują 
się w obec zwartego łańcucha nieprzyjaciela, 
począ wszy od kraju Wazirisów do Ozitralu. 
Łallcuch ten zamyka wszelką komunikacyę 
bezpośrednią Indyj z Afganistanem. Jeżeli wą- 
wóz Kyberski, który Anglicy ciężkiemi ofia- 
rami zdobyli w ostatniej wojnie afga.ńskiej, 
wpadnie w ręce Afrydów, to można b
dzie u- 
ważać wojnę z Afganistanem urzędowy m jako 
rozpoczętą, chociazby nawet nie było formalne- 
go wypowiedzenia. 
Z drugiej strony St. James Gazette pi- 
sze: "Mozemy zadać sobie pytanie, w jakim 
celu emir afgański zamierza z nami rozpo- 
cząć kłótnię. Wszak naraża się na utratę pen- 
syi (160.000 funt. szt. rocznie) i może tronu! 
Ale żaden z książąt Wschodu nie zastanawia 
się nad podobnemi pytaniami. Jt
st rzeczą 
możliwą, iż emir pragnie wypróbować mę- 
stwo nowej swej armii. Może uwiódł go fa- 
natyzm religijny. Takżl3 mog,ty go popchnąć 
zamieszki wIndyach Przedgangesowych. Emir, 
przyglądając się zdarzeniom tureckim, widzi, 
ze mocarstwo chrześciańskie napad,lo na suł- 
tana i otrzymato za to porządną nauczkę. 
Wtedy wszystkie mocarstwa Europy wraz z 
Anglią otoczyły Abdul-Hamida i wystąpiły 
z pogróżkami. Stawił on jednak wS1.ystkim 
czoło i jak dotychczas nie zdarzył'o się nic 

zczpgól nego. Wojsko tureckie zabrało chrze- 
:
cianom znaezne terytoryum i na przekór 
wszelkim usiłowaniom dyplomatycznym pozo- 
stanie ono przy suttanie. By,toby rzeczą bardzo 
nierozsądną, gdyby Abdurrahman wyciągnął 
z tego wszystkieg,) wnioski, iż szczęście uśmie- 
chnęło się znowu wyznawcom islamu i roz- 
począł wojnę z Indyami". 
Dodać wypada, że w Anglii obawiają 
się, iz emir afgański czuje, IŻ ma za sobą 
Rossyę. 
Jeszcze za czasów Gladstone'a, bo w r. 
1893, mianował parlament angielski komisyę, 
której polecono wyjaśnić przyczyny upadku 
gospodarstw wiejskich w Anglii. Komisya 
sHada.ta się z 17 członków, którzy obznajo- 
mieni dokładnie z przedmiotem, przedstawiali 
rozmaite opinie. Rezultat jej kilkuletniej pracy 
og,loszono niedawno. W sprawozdaniu swem 
komisya wyraża zdanie, że rolnictwo cierpi 
głównie w skutek tak nizkiej ceny targowej 
produktów, iż produkcya się nie opłaca. 
W ostatnich 25 latach od 1870 r., istotnie 
cena wszystkich artykułów spożywczych, pro- 
dukowanych przez rolników, spad,ta od 30 do 
50 prc. Ostatnia cyfra odnosi się do zboża. 
W sąsiedniej Francyi cena pszenicy spadła w 
tym samym przeciągu czasu o 43 prc. po- 
mimo ceł protekcyjn.ych, których w Anglii 
niema. Ale podczas kiedy we Francyi roz- 
miar gruntu, obsiewany pBzenicą utrzymuje 
się dzisiaj na toj samej wysokości co przed 
30 laty, w Anglii zmnieJszył się o połowę. 
Rojnik francuski nie otrz.ymuje zysku na pro- 
dukcyi zboza pomimo cła, wynoszącego 12 
BZY!. od ćwierci. Anglicy, którzy oddawna w 
zbawienność ceł protekcyjnych wierzyć prze- 
stali, przekładają zaniechanie uprawy na, 
wielka skale. 
Rolnic"two takie, jakie istnia,to w da- 
wniejszych czas,ach, coraz bardziej należy do 
typu ginącego. Swiadczy o tB.1n choćby zffiiliej- 
szenie się ludności wiejskiej. Podczas kiedy 
ogół mieszkaIJCÓW Wif1lkiej Brytanii wzrós,t w 
stosunku 20 prc., liczba zatrudnionych przy 
pracy rolnicz"j, zmniejszyła się o 118 prc, 
Ozymz dzierżawny spadł do tego stopnia, że 
właściciel nie ma środków do utrzymania bu- 
dynków, drenów i t. d., a farmerzy wolą 
opuszczać dzierżawy wtedy nawet, gdy land- 
lord oświadcza gotowość nowego zmniejszenia 
ceny dzierżawnej. Dla jednych i drugich po- 
Jożenie zdaje się być bez wyjścia. W osta- 
tnich kilkunastu latach dawano rady, ażeby 
gospodarstwo rolne zamienić na pastewne i 
zamiast zhoża produkować mięso. Otóż raport 
komisyj śledczej udowadnia, ze w obec ogro- 
mnego dowozu mrożonego mięsa z Australii, 
a w ostatnich latach także z Ameryki, r?l- 
nicy angielscy widzą zyski swoje w tym kle- 


runku sprowadzone do zera. A tak samo m a 
się z innymi dotychczasowymi doehodami na 
całej linii. 
Praktyczne rady i wskazówki sprawo- 
zdania schodzą w gruncie rzeczy do znanych 
ogólników: ulepszenia dróg i komunikacyj, 
stopniowego przechodzenia do gospodarstwa 
ogrodniczego, wytwarzającego jarzyny, owoce, 
nabiał i t. d. Obniżenie opłat za transport na 
drogach żelaznych może wpłynąć istotnIe na 
powiększenie dochodów producenta w dro- 
bnych tylko rozmiarach, a wiadomo, na ja- 
kie przeszkody trafia ta reforma. Ooraz czę- 
ściej też spotkać się teraz można ze zdaniem, 
że należy państwu wykupić drogi żelazne, bę- 
dące własnością Towarzystw prywatnych. Ró- 
wnie niepraktycznemi wydają się rady co do 
ułatwienia kredytu rolniczego. Kapitałó w jest 
w Anglii podostatkiem, ale ubiegają się one 
o pomieszezenie produkcyjne. Skoro rolnictwo 
go nie zapewnia, to rzecz naturalna, iż kapi- 
tałów zwa.bić do niego niehtwo. To też wra- 
żenie wywołane tern sprawozdaniem, było w 
Anglii w ogóle nader przykre. 


XII. międzynarodowy Kongras lekarski 
i hygieniczny w Moskwie 1897. 


(Kon,pondencya " Gazet y Lt
'owskiej"). 
Moskwa, 18 sierpnia. 
L 
(Wyjazd ze Lwowa na kongres. - Granicn. - 
Spotkanie z Francuzami, \Yłochami i Czec]lami 
zdążającymi do Moskwy. - Kłopoty Francuzów 
i Włochów z powodu niezm\jomości rossyjskiego 
języka. - Ozęstochowa: - Przyjazd do War- 
sza wy. - Przygotowania na przyjęcie cesarza 
rossyjskiego. - Dalsza podróż na Brześć, Mi]\.sk, 
Orszę, Smoleńsk do Moskwy. - Zdobywanie bu- 
fetów przez zgłodniałych kongresistów. - P (zy- 
jazd do Moskwy. - Posiedzenia kongresu). 
(mb) Dopiero jutro, HJ sierpnia. o godzi- 
nie 1 w połndnie nastąpi otwarcie XII. mię- 
dzynarodow.eg? Kongresu iekarzy (XII. mie- 
żdunarodnYJ sJezd wraczej), w obecności pro- 
tektora Kongresu wielkiego księcia Sergi \Jsza 
Aleksandrowicza, jednak już dzisiaj pospie- 
szam z krótką. korespondencyą, ażeby prze- 
słać szan. czytelnikom kilka spostrzeżeń i 
wrażeń z podróży oraz kilka wiadomości o sa- 
mym Kongresie. 
Wyjechawszy ze Lwowa w sobotę ku- 
ryerem popo,łudniowym na Granicę, Warsza- 
wę, Brześć i t. d. znaczna część uczestników 
Kongresn, Polaków, ze Lwowa wyjechała już 
rannym kuryerem na Podwołoczyska, KijÓw 
i Kursk, lub jeszcze dzień wcześniej. Kto wy- 
jechał, względnie kto miał wyjechać, poda- 
wa,ły dzienniki więc to pomijam, dopiero pó- 
źniej podam imiona wszystkich obecnych na 
Kongresie Polaków. 
.N a ,
ranicy sJ?o
kal
śmy, się z wielką 
IlprZejmOsClą urzędmkow l słuzby granicznej 
rossyjskiej. Uczestników Kongresu, których 
krótko zapytywano i nazywano "Kongresist"? 
uwolniono :mpełnie od rewizyi pakunków i 
naklejano bez wahania karteczkę z or.łem pań- 
stwowym rossyjskim, na znak wolnego prze- 
puszczenia. I rewizya innych podróżnych od- 
bywała się w ogóle uprzejmie - nie ehcemy 
przypuszczać, że tylko z okazyi Kongresu. 
Było też. "! Granicy. na stacyi biuro wywia- 
dowcze I mformacYJne dla uczestników Kon- 
gresu, co i na innych główniejszych stacyach 
spotykaliśmy. 
. G
yśm'y się juz znaleźli w wagonach 
rossY.JsklCh I rozglądnęli w towarzystwie ja- 
dą
yc
, zauwazyliśmy kilka różnych grup po- 
droż
lJków, oflrÓznia,hcyc.h się juz samem wej- 
rzemem, strojem i zachowaniem się; zasługi- 
wałyby one na bliższe scharakteryzowanie, 
gdybyśmy mogli być mniej wobec kolegów 
kongresowych dyskretni. - Były to grupy 
lekarzy czeskich, francuskich i wł'oskieh, któ- 
rzy przeważnie jechali na Wiedeń, Kraków, 
Granicę, Warszawę. Ozęść ich pojechała z Kra- 
kowa na Lwów i Podwołoezyska. Wszystko to 
trzymało się razem według narodowości, ra- 
zem siedziało w wagonach, wychodziło na 
stacyach i t. d. I dobrze robili, ho zwłaszcza 
Francuzi i Włosi, nie znając zwykle żadnego 
słowiańskiego języka, 
 często także żadnego 
innego języka prócz oJczystego, mieli wiele 
trudności w oryento,,!anin się na stacyach 
kolejowych, w płacenIU należytości za obiady 
i wiktuałv i w ogóle w poruszaniu sie swo- 
bodnem między obcymi: Wiele trudności spra- 
wi:lło Im. to szczególn
e, że od Granicy po- 
cząwszy me. 
potkasz SIę na stacyach z inny- 
mi napisamI I o.głoszeniami jak rossyjskiemi, 
których nawet lItery są dla Francuzów i W.ło- 
chów hieroglIfami. W prawdzie każdy Fran- 
cuz był op
trzony w Bedekera, a oprócz tego 
w po?ręczmk towarzyski rossyjskiego języka, 
rodzaJu vademecum, ale to rossyjskie wyra- 
żone okok oryginału rossyjskiego, pisownią 
francuską (n. p. "Tschein-stochow" na od- 
czytanie stacyi po rossyjsku napisan
j "Ozen- 
stochow", lub "schest'" na rossyjskie "szest" 
i t. p.) sprawiało im niezmierne trudności tak 
, 
że potrzeba było im co chwili pomagać i 
wszystko tłómaczyć i wyja.śnia.ć. Jeszc
e ko- 


-
		

/DIGCZAS002001_1897_1135.djvu

			miczniej wyglądało, jak Włosi l
oz.olili się 
nad odczytywaniem wyrazów rossJJsklCh z po
 
dręcznika dla 
rancuzów przeznacz

ego l 
francuską piSOWlllą. 
znaczonego, zupełllle od- 
mienną od włoskIeJ. - N
 ten separatyzr:ł 
rossyjski głośno też narzekalI na:wet FrancuzI
 
mimo swej dla Rossyan adoracyJ.. 
 leka,rza.ml 
czeskimi, głośnymi, rozmowny
m. I bundzl.u- 
cznymi jechał z 
ra
owa d
. BUJwld. . Z W
Zlę- 
cznością wyrażalI SIę Ozesl o tem.'. 
e kra
o- 
wscy ich koledzy lekarscy ułatwIlI. Im 
wle- 
dzenie pamiątek grodu podwawelskIego I .ko- 
palń wielickich. W. ogóle z za
ow?!e
lem 
podnieść należy wzajemną uprze.]mos?1 ko- 
leżeństwo lekarzy różnych narodo
osCl, na 
każdym kroku widoczne i naśladowalll a godne. 
Któżby z Polaków, jadących z Krakowa 
do Warszawy nie zatrzymał się w Ozęstocho- 
wie? To też i my wysiedliśmy w Ozęstocho- 
wie i pospieszy li na Jasną Górę, aby 

oż.yć 
hołd u stóp ołta
a Matce .N.iebio
, NaJ
wlę- 
tszej Królowej korony polskIeJ. .W.ldok .lllema! 
setek tysięcy ludu polskiego I mtelhgencYI 
polskiej, przybyłrch z różnych, często bard
o 
dalekich stron ZIem polskich. korzących SIę 
u stóp ołtarza, w którym umieszczony cudo- 
wny obraz, na kl

zkach zbliżającyc
 się do 
tego świętego mleJ
ca, sprawIa lllezwykłe 
wrażenie i pokrzepIć musI na duchu nawet 
ludzi chlodnych i zobojętniałych. Za słabe 
nasze pióro, ażebyśmy cokolwiek o Ozęst?cho: 
wie pisać mieli; zresztą nie chcemy odblegac 
od przedmiotu. 
Następnym zaraz pociągi
m popołudnio- 
wym podążyliśmy k
 W arszawle; Towarzys
y- 
la nam takze słota I burza, ktom w poblIżu 
Koluszek wywołała uderzeniem piorunu pożar 
poblizkiej wioski. Łuna pożarowa wid
cZDa 
była dłuzszy czas 
 ogień b,Ył znaczny. l, 
o- 
chł?nął zapewne wiele plonow pracy WIesma- 
czej. 
Dopiero o godzinie pół do 11 p,rzy.bY- 
liśmy wśród deszczu do Warszawy poclągle
 
spóźnionym. Deszcz nie mało nam sprawIl 
trudności w pozyskaniu dorożki, która nas 
następnie woziła bezskute?znie po różny C? .ho- 
telach wyjątkowo napeln
onych, po CZęSCl w 
skutek przejazdu ucze
tn
k?w Kongresu, po 
części w skutek tego; ze JU
 teraz przy bywa- 
ją lub zamawiają m
esz
ama w hotela
h n
 
przyjazd car
, .zapowledzlany na ostatme dm 
bieżącego mIesIąca. . . 
W Warszawie ruch bardzo ozywlOny. 
Miasto zaczyna przystrajać 
ię na przyjęcie 
cara. Największe przygotowama ok
ło budyn- 
ków publicznych; koło dworca 
olel war
z
w- 
sko-petersburskiej n. p. stwarzaJą na mIeJscu 
brudnego i nieuporz
dkow
nego, pl
cu ładny 
skwer. W zamku krolewsklm rowmeż pracu- 
ją rzemieślnicy, odświeżaj
 go zewnąt
z .i 
e
 
wnątrz. Na głównych ulICach ustawIają JUZ 
ma.szty na. fla.gi, 0w:inięte .w ró
no?arwne ma- 
terye. Zjazd zapowIada SIę wIelkI. Program 
przyjęć nie jest jeszcze znany, lecz mówią już 
głośno o raucie, który ma się odbyć na 
Zamku. 
Po krótkim pobycie w Warszawio, wy- - Sędziowska slużba przygotowa- 
jechaliśmy we w
orek o godzinie 9 rano po- wcza. Ogłoszono rozporzą;dzenie P. Ministra spra- 
ciągiem kuryersklm do Moskwy.. Na dw
rcu wiedliwosci. wydane w porozumieniu z P. Mini- 
był ścisk niezmierny. Zebrało SIę tu ?owleł:n strem finansów w sprawie przygotowawczej służby 
z kilkuset uczestników Kongresu, a mlanOWl- sędziowskiej na podstawie nowej organizacyi są- 
cie oprócz Fran.cuzó
 . i Wło
hów,. którzy 

 downictwa. Trzyletnia słur.ba przygotowawcza, 
przybyli na. Wle
e
 I Krakow, wI
lka ll
sc mają;ca poprzedzać dopuszczeni,' ,10 egzaminu sę- 
Niemców i AnglIkow. Zarząd koleI musIał dziowsldego, rozpoczyna się dla praktykantów- 
dostarczyć 20 dużych wagonów :U:. kl.asy, za- prawników, którzy w poda,niu swem o prz,yjęcie 
miast przyrzeczonych I klasy, zdaje SIę z po- do praktyki sądowej oświadczą, że zamierzają 
wodu braku tych wagonów,. któr
ch zn.l!.cz- poświęcić się zawodowi sędziowskiemu lub zdać 
niejsza liczba prawdopodobme w kIlku dI?-lach egzamin sędziowski - zaraz 'l wstą;pieniem do 
poprzednich zawiozła już innych kongresIstów praktyki są;dowej, w innych wypadkach z dnie
, 
do Moskwy. Trudno było znal
ść miejsca; ca- kiedy będący już w prr.ktyce sądowej prawn;k 
ły pociąg był formalnie naszpikowany różno- wniesie podanie o posadę auskultanta, lub dozy 
języcznem towarzystwem uczestników Kon- oswiadczenie, iż zamierza się poświęcić stauowi 
gresu. Rozbrzmi
\'..
ły. tu różne j.ęzyki eur?- sędziowskiemu albo złożyć egzamin sędziowski. 
pejskie, n a j g ł o s 
 I e J 
łyszało SIę wsz

zl.e Służba przygotowa wcza w ciągu pierwszych 
niemczyznę. WielkI zawod spotka
 podrozm- sześciu miesięcy ma się odbywać w sądzie po- 
ków w tern, że nie dodano wagonowo restau- wiatowym. Następnie kandydat ma być użyty 
racyjnych, jak było przyrzec
one, am wago- w służbie przy trybunale pierwszej instancyi 
nów sypialnych. 00 do sypIalnych, 
o dało i w prokuratoryi przy takimże trybunale przez 
3ię na to trochę poradzić, bo rossyjskIe wa- 15 miesięcy. Dalsze półrocze przeznaczone jest 
gony II. klasy mają takie urz
dzenie, że 
o- na praktykę w prokuratoryi skarbu, kancelaryi 
zna je zamienić na sypialne. Tak tez zroblO- adwokackiej lub w wyższym sądzie krajowym. 
no i w nocy w całym pociągu spali kongre- Zakończenie służby przygotowawczej ma stanowić 
siści na pozsuwanych kanapach i na. popo- ponowna 9 - miesięczna praktyka przy sądzie po- 
dnoszonych materacach, które za dnia są tyl- wiatowym. Jeżeliby praktyka w prokuratoryi 
nem oparciem kanap. skarbu, kaucelaryi adwokackiej lub sądzie wyż- 
Gorzej rzecz miała się z jed
e.niem. Nie szvm kraj. nie trwała 6 -miesięcyalboteż zu- 
przygotowawszy zapasów W nadzIeI wagonu pełnie odpaść miała, czas na nią przeznaczony 
restauracyjnego, już na najbliższyc.h s
acyach ma być rozdz
elony, 
edł'ug uznania prezydenta 
podróżni rzucali się jak zgłodnialI wIlcy na trybunału 1. ll1stancYI, powołanego. do kierowa- 
bufety i migiem zabierali wszystko, co tam nia służbą; przygotowawczą, na słuzbę 'przy try- 
było przygotowane. Osoby mniej energiczne bunale i przy sądzie powiatowym. . Zmiana wy- 
zazwyczaj nic nie dostawały, b
. przedtem, zna.czonego por
ąd
u dopusz
zalną J.est tylko w 
śmielsi i silniejsi wszystko wykupIlI. To zdo- raZIe uwzględmcma praktykI odby
eJ pr
ed wstą- 
bywanie bufetów przemocą, to gonienie, skoro pieniem do służby przygotowawezeJ; zmlana wy- 
tylko pociąg stanął, w cdym pędzie do bu- maga zatwierdzenia prez!denta w}:ższeg? 
ądu 
fetów, przypomniało nam sceny z pól "Oho- krajowego. Ro.zporzą;dzeme w.cho?Zl w zY
te z 
dyńskich" w Moskwie i wywołał
 s.m.utną dniem 1. s
yczma 1898. Z wYJą;
lnem, przepISów 
refleksyę, że nie zawsze wykształceme I lllte- co do uZ
Cla przy . 
rokura
orYl. panstwa,. l
b 
ligencya. (co prawda w tym wy,padku 
ylko kancelarYl adwokackIeJ, o.bowlą
uJą postanowlema 
pozorna i nieprawdziwa !), stawiają ludzI na powyższego rozporząclzema takze tych auskultan- 
tej wyżynie ogłady towarzyskiej i uobyczaj
- tów i praktykant.ów sądowycl
, którzy praktyk.ę 
nia, na jakiej oni stać by powinni. I tu robl- sądową; przed dmem 1 styczma 1898 rozpoczęh. 
liśmy smutne spostrzeżenia o beiowz.ględności, Dwuletnia ich praktyka sądowa ma być po- 
egoizmie a nawet brutalności ludzi pewnej cząwszy od 1 st,ycwia 1898 urządzo.na z 1ll0- 
narodowości i mieszkańców pewnych krajów, żliwie jak najściślejszem u względniel1lem posta- 
którzy z tego powszechnie są znani. Nawet nowień powyższego rozporządzenia. 

. "Gazeta IJwowaka" z daia 25 sierpnia 1897. 


kobiety z tych sfer odznaczały się energią i 
pomyślnym wynikiem walki o "buterbroty" , 
kurczęta pieczone, bułki i flaszki piwa. Po- 
mijamy bliższe określenie rzeczy i bliższe 
szezeg()Jy, bo nie odpowiada to założeniu na- 
szych korespondeneyj. 
Droga. zWarsza w y do Moskwy ba.rdzo 
długa i monotonna, prowadzi przez rozległą 
i bezbrzeżną nhinę sarmacką, tu i owdzie 
tylko urozmaiconą lasami. Zdawałoby się cza- 
sami, że jedzie się przez pustynię. Br
e
ć Li
 
tewski, Mińsk, Orsza, Smoleńsk, W.]azma I 
.Mozajsk, oto główne stacye tej kol,ei, która 
przekraaza w drodze rzeki Bug, Niemen w 
górnym biegu, Berezynę i Dniepr. Jazda trwa- 
ła 32 godzin bez przerwy (w tern już prze- 
szło 4 godziny spóznienia 
 zdaje się w sku- 
tek dłuższych przestanków w miejscach bufe- 
towych). 
W Moskwie musieliśmy się 
l?kować 
w jednym z hoteli "garni ", bo wcześmej przy- 
byli uczestnicy inne hotele 'l,ajęli. Zawiózł 
nas na kwaterę, wshzaną na dworcu przez 
komitet kwaterunkowy" izwoszczyk w cha- 

akterystycznym kacapskim stroju. 
Pierwsze zebranie kongresistów towarzy- 
skie celem zbliżenia się i bliższego pozna- 
nia - o ile to w takim tłumie możliwe, od- 
było się w wielkim Maneżu, budynku prze- 
znaczonym do ćWICzeń wojskowych, przeszło 
150 metrów d,ł'ugim a przeszło 50 m. szero- 
kim. Tam też będą odbywały się posiedzenia 
sekcyjne - 15 sekeyj Kongresu. 
Posiedzenia plenarne, któryeh będzie 
trzy, odbędą się w wielkim te
trze, dla ogra- 
niczonej liczby (2.500) uczestlllków. 
Pierwsze posiedzenie Kongresu, uroczy- 
ste, zarazem otwarcie Kongresu odbędzie się, 
jak juz wspomnieliśmy, jutro o godzinie. 1. 
Otwarcie Kongresu wygłosI prezydent komIte- 
tu organizacyjnego, profesor S k l i f o s o w s k y, 
poczem zda sprawę sekretarz generalny pro
. 
Ro t h. Po przemowach reprezentantów komI- 
tetów narodowościowych i wyborze prezydyów 
i sekretarzy wygłosi prof. V i rc h o w po nie- 
miecku rzecZ "o znaczeniu naczyń przy zapa- 
leniach", następnie prof. B l' U n t o n po an- 
gielsku "o związku między :fizyologią. farma- 
kologią, patologią i praktyczną medycyną", 
wreszcie prof. L a n n e lon g u e po francusku 
"o leczeniu gruźlicy chirurgicznej w ogó!e". 
Posiedzenia sekcyjne rozpoczynrlją siQ 
pojutrze. 
Natychmiast po pierws
em po.si:dzeniu 
prześlę treściwe sprawozdame o JeJ prze- 
biegu. 


KROl
IKli 


Lu,'6w, 24 sierpnia 


3 


- Posiedzenie Rady miejskiej od- 
będzie się - po trzytygodniowych feryach - 
we czwartek, dnia 26 b. m. o godz. 6 wieczo- 
rem w sali ratuszowej, pod przewodnictwem wice- 
prezydenta p. Schayera. 
-- Ogródek froeblowski (szkółka dla 
dzieci) pani J..J aroszyńskiej, został przeniesiony 
z ul. Batorego L 32 - do pałacu hr. Fredrów 
przy ul. Fredry. 
--- Ślub. Dnia 24 b. m. odbędzie się w 
Łuce na Podolu galicyjskiem ślub p. Antoniego 
Karskiego, syna Kazimierza, właściciela dóbr 
Czerników w Królestwie Polskiem, z panną; Olgą; 
Kieszkowską;, córką p. Jacka i Nikodemy z Za- 
bielskich Kieszkowskich. 
- P. lłIieczysIaw Zawiej ski, znany 
zaszczytnie rzeźbiarz, bawił w tych dniach w 
Krakowie, w przejeździe do Krynicy. P. Zawiej- 
ski, mie
zkający stale we Florencyi, powracał 
właśnie z Nowego Yorku, gdzie założył drugą 
pracownię i gdzie spędza kilka miesięcy w roku, 
Artysta nawiązał_ tam obszerne stosunki i otrzy- 
muje liczne zamówienia. Obecnie toczy z nim 
układy gmina Nowego Yorku w sprawie budo- 
wy pomnika Ko
ciuszki, który kosztem miasta 
postawiony być ma na jednym z g:tównych pla- 
ców. 


renu, wszelkie obroty wykonane były zupełnie 
zadowalają;co, ani jeden zjeźdźców podczas ćwi- 
czeń nie spadł z roweru. Po skończeniu prze- 
glą;du dokonano próby rozebrania roweru na dwie 
części i skonstruowanm z niego za pomocą ramy 
nacią;gniętej płótnem, dwukołowego wózka do 
przewożenia rannych. 
- Zamach w teatrze. W tych dniach 
w Rjece (F'iume) przedstawienie "Ptasznika z 
Tyrolu" w teatrzB Fenice uległo krótkiej przer- 
wie z powodu nader pnykrego wypadku. Po 
drugim akcie między obecnymi w foyer znalazł 
się kapitan okrętowy Włodzimierz Joanich, przy- 
były niedawno parowcem Lloyda "Flora" do 
Fiume. Nagle młody jakiś człowiek rzuca się 
na niego, wywijając jak wściekły dobytym no- 
żem. Po krótkiej walce, olbrzymiej postawy ka- 
pitan przewraca napastnika na ziemię, wyrywa 
mu nóż i oddaje w ręce nadbiegłej policyi. Za- 
niepO'kojona wszczętym hałasem, pozostaJa w tea- 
trze publiczność tłumnie rzuca się w stronę foyer, 
a w jej liczbie i młoda żona kapitana. Widzą;c 
męża zakrwawionego i otoczonego lekarzami - 
przy walczeniu z napastnikiem uległ był zranie- 
niu rąk - padła bez zmysłów i długo nie mo- 
żna było przywrócić jej do przytomności. Zabra- 
ny do policyi napastnik zeznał, iż jest kelne- 
rem bez miejsca, służył dawniej na parowcu 
"Marquis V acqehem", lecz przez kapitana został 
wypędzony. To stało się powodem jego napaści. 
- Podarunek sułtana. Abdul Hamid 
prZó
słał cesarzowi Wilhelmowi w dowód wdzię- 
czności za jego bezstronne zachowanie się wobec 
wojny turecko -greckiej, podarunek, złożony ze 
starych dział, zdobytych na Niemcach przez Osma- 
nów. Z polecenia sułtana minister wojny wybra:t 
z muzeum broni w Konstantynopolu sześć armat 
z XV i XVI w. Lawety są; cyzelowane przepy- 
sznie i wedle ówczesnego obyczaj n mają wypi- 
sane rozmaite maksymy i przysłowia, które tak 
się podobały Turkom, że je przełożyli na język 
arabski i wyryli w przekładzie. Armaty nade- 
sdy w tych dniach do Berlina. 
- W arsenale w Wenecyi prowadzone 
są z wielkim pospiechem roboty około uzbroje- 
nia krażowca "Cristoforo Colombo" , który ma 
być przeznaczony do podróży eksploracyjnej pod 
biegun północny. Na czele wyprawy ma stanąć 
ks. Abruzzow, który już zyskał sobie imię po- 
dróżami naukowemi. Obecnie udał się w podróż 
do nowej krainy złota w Alasce, ale także w 
celach naukowych. 
- Studya nad dżumą. Pismo fachowe 
Deutsche Medicinische Wochenschrift zamie- 
szcza sprawozdanie komisyi niemieckiej z Bom- 
bayu, wydelegowanej dla studyowania dżumy. 
Sprawozdanie zajmuje się przeważnie kwestyą; 
sztucznej ochrony prze ci w dżumie i zastosowa- 
niem w celach ochronnych i leczniczych suro- 
wicy krwi, w której jad zaszczepiono. Do do- 
świadczeń używano wył'ącznie małp i to dwóch 
gatunków, szarego i brunatnego. Wrażliwość ich 
na zarazek dżumy jest różna; gdy małpa bruna- 
tna jest dosyć odporna, szara natomiast wyka- 
zuje wielką; wrażliwość, tak, że podobnie jak 
szczur, zbliża się pod tym względem do czł?- 
wieka. Zdołano też taką szarą małpę uodporlllć 
przez zaszczepienie bakteryi dżumy. Skutek nie 
następuje zaraz, lecz w pewien czas po zaszcze- 
pieniu; jak długo trwa uodpornienie, badacze nie 
zdołali stwierdzić, albowiem przeprowadzenie od- 
powiednich obserwacyj wymaga kilku miesięcy 
czasu. Działanie lecznicze surowicy anti-dżumo- 
wPj na chore zwierzęta, było bardzo wyraźne. 
Uda.l'o się przy pomocy surowicy uratować małp! 
w 12 godzin po zapadnięciu na chorobę, której 
był'yby inaczej z pewnością; uległy. 
- Pojedynek charakteru międzynarodo- 
wego, między przeciwnikami krwi królewskiej, 
na wzór ostatniego między ks. H. Orleańskim a hr. 
'l'ul'ynu, nie odbywał się już bardzo dawno. Po 
raz ostatni zdarzył się d. 12 marca 1870, gdy 
pod Starym don Enrique Bourbon zabity został pod Madry- 
Artur Kauf- tem przez ks. Montpensier. Powodem pojedynku 
były pretensye ks. Montpensier do tronu hiszpall- 
skiego, które tak wzburzyły młodego ks. Bour- 
bon, że go wyz waL Wszelkie usiłowania obu 
rod
in, dą;żą;ce do przeprowadzenia zgody, spełzły 
na niczem. Pojedynek: odbył się na pistolety i 
po pierwszym strzale ks. Bourbon padł bez życia. 
Ks. Montpensier został pociągnięty do odpowie- 
dzialuości, ale wobec gwałtownej prowokacyi, na 
jaką; był narażony, skazano go tylko na karę 
pieniężną. 
- PodsIuchane przez telefon. Nie- 
małego hałasu w Paryżu narobiła sprawa na- 
stępują;ca: Urzędniczki od telefon n podsłuchały 
rozmowę żony pewnego bankiera z jakimś mło- 
dym dyplomatą;, jej wielbicielem i zaczęły znęcać 
się dla zabawki nad zakoehanymi, naznaczając 
to jednemu, to drugiej różne fikcyjne rendez- 
vous, strasząc przybyciem męża i t. p. W końcu 
dyplomata domyślił się zdrady, sam uciekł się 
do fortela i wykrył winowajczynie, kjtóre otrzy- 
mały natychmiast dymisyę. Pytanie, akim spo- 
sobem telefonistka mogła podsłuchać rozmowy 
abonentów? Otóż dzienniki zapewniają, że pa- 
ryska policya tajna nakazuje im za po- 
mOCa spccyalnych drutów słuchać rozmów osób, 
któr
 obchodzą rząd, i stenografować je. Tym 
razem telefonistki skorzystaly z drutów potaje- 
mnych dla swej własnej zabawy. Znawcy za- 
pewniają, że telefonujący może domyślić się 
istnienia drutu decywacyjuego po lekkim, szcz e- 


- Restauracya katedry na Wawelu 
postępuje szybkim krokiem. Na wieży Z.ygmun- 
towskipj ukończono już niemal restaul'acyę okien 
na wszystkich piętrach. Na najwyższem piętrze 
w ścianie zachodniej przywrócono okazałe ka- 
mienne przeźrocze, w późniejszych czasach usu- 
nięte. W spaniałe frontowe okno na wysokości 
dzwonu Zygmunta też zostało powi
kszone do 
dawnych rozmiarów i otrzymało kamienne, pier- 
wotnemu odpowiadają;ce obramienie o bogatym 
profilu. Laskowania niebawem będą wstawione. 
Obecnie układa się ciosowy gzyms koronuj ą;cy 
wieżę. Na nim stanie już niezadługo żelazne 
wiazanie hełmu wieży. W kościele również po- 
stęrmją; roboty. Okna 11aw bocznych zostały o- 
szklone. IV prezbiteryum kamieniarze schodzą; 
coraz bardziej ku dołowi. Resta,uracya stall i 
w. ołtarza jest w robocie. 
- Z Rzeszowa piszą: IV dniu 20 b. m. 
wieczorem wybuchł gwałtowny ogień w J asionee, 
majatku p Stanislfiwa Jędrzejowicza i zniszczył' 
zn
c
na CZRŚĆ bud y nków gospodarskich wraz z 
, i . 
całą; krescencyą tegoroczną. Kllka tysI
cy kóp 
zboża, cały zbiór paszy, narzędzia rolmcze, lo- 
komobila, znaczny zapas są;gów i t d., stały się 
pastwą płomieni a tylko z wielkiem wysileniem 
zdołano uratować dom mieszkalny i stajnie. Straty 
są ogromne, bo wynoszą okolo 50.000 zł. Je- 
szcze nazaj utrz zboże się paliło. Prac:\ całoro- 
czna jednego z wzorowych gospodarstw naszej 
okolicy poszła w niwecz. Przyczyna pożaru nie 
wiadoma. 
W gaszeniu pożaru wzięło udział 30 pio- 
nierów, którzy jeszcze nazajutrz t:tumili ogień w 
dopalających się zgliszczach. 
- Prywatna szkoła w Zak
panem. 
Pod tym napisem umieściliśmy wczoraj nota
kę, 
że p. Bronisława Turkowa, nauczycielka, otwIera 
w Zakopanem dnia 15 września b. r. prywatną; 
4-klasową szkoł'ę ludową wyższego typu. Na pod- 
stawie informacyi z autentycznego źródła, 
stwierdzamy obecnie, że pani Bron. Turkowa 
nie otrzymała pozwolenia na otwarcie i prowa- 
dzenie takiej szkoły pry watnej. 
t Zmarli w ostatnich dniach: W Stani- 
sł'awowie, Ignaey Balicki, asystent pocztowy, w 
3 7 roku życia. 
W Leżniczce pod Łęczycą;, Roch Gnoiński, 
b. oficer wojsk polskich, ozdobiony dwoma krzy- 
żami "Virtuti militari". 
W Upsali, Fritjof Holmgren, jeden z naj- 
wybitniejszych mec]yków szwe,lzkich, preżywszy 
lat 66, mówne zashlgi położył Holmgren w 
dziedzinie baclań fizyologiczn vch. 
- Utoniecie. W Popradzie 
Sączem utonął k
ndydat adwokacki 
man. 


o wypadku, jaki spotkał w Kijowie 
dr. Ludwika Wiszniewskiego z Krakowa, otrzy- 
ma.l'a rodzina jego bliższe szczegóły. Dr. .Wi- 
szniewski jechał powozem, w którym prócz mego 

majdowali się: syn jego, bratanek, oraz dr. Wy- 
socki z Galicyi. Gdy konie zaczęły unosić powóz: 
w którym jechali, wyskoczyli wszyscy: tamcI 
bez szwanku, dr. Wiszuiewski zaś upad,t i mo- 
cno się potłukł, jednakże nie zagraża mu ,Po- 
ważniejsze niebezpieczeństwo. Otoczony trosklt:v
 
opieką;, przyszedt do zdrowia i w niedzielę JllZ 
mógł ndać się w dalszą podróż, jeżeli nie zde- 
cydował się z Kijowa wrócić do domu. 
- Neofitka. W kC1ściele św. Stanisława 
na Woli w Warszawie, przyjęła Sakrament 
Chrztu św. pauna Irena Rozen, izraelitka. Ce- 
remonii dopelllił ks. Alfons Trepkowski, a ro- 
dzicami chrzestnymi byli: Konstancya ks. Świa- 
topełk-Mirska i Bogdan hr. Krasicki. 
- Przeg'ląd oddzialu wojskowego 
cyklistów. W tych dniach na polu Mokotow- 
skiem głównodowodz
cy wojskami warszawskiego 
okręgu wojskowego ks. I
neretyńs
i, dokonał 
przeO'ladu wojskowego oddzlału cykhstów, ufor- 
lllowba
ego z szeregowców z dywizyi piechoty 
gwardyi, który to oddział. weźmie udział v: 
a. 
newrach wojskowych pomIędzy Ostrolęką I BIa- 
łymstokiem, Mimo doŚĆ '
nacznej nierówności te-
		

/DIGCZAS002001_1897_1136.djvu

			gólnym szmerze, który się daje słyszeć wtedy w 
aparacie. 
- Ucieczka z więzienia na Rodos. 
Przed kilku tygodniami głośną była ucieczka 
czterech "Młodoturków" , majora Achmeda Beya 
i trzech lekarzy, z więzienia na wyspie Rodos, 
gdzie zamknięto ich, jako członków niebezpiecznej 
dla rządu tureckiego partyi politycznej. Obecnie 
major Achmed Bey ogłosił opis ucieczki wraz z 
niektórymi charakterystycznymi szczegółami, do- 
tyczącymi więzień tureckich. 
Na wyspie Rodos, położonej na morzu 
Śródziemnem, tuż przy brzegu Azyi Mniejszej, 
z!lajduje się wiosh Rodos, otoczona murem for- 
tecznym. Jest to twierdza jedna z naj silniejszych 
Ila morzu Śródziemnem, służąca obecnie wyłą- 
cznie jako miejsce zamknięcia więźniów zwy- 
klych i politycznych. Przymusowi "mieszkańcy" 
tej wioski stanowią najróżnorodniejszą mieszani- 
nę języków i narodowości: obok araba z Yemen 
siedzi Arnauta, obok Armeńczyka Syryjczyk, 
Grek lub Kurd. Obok pospolitego zbrodniarza, 
który dla kilku piastrów dopuścił się mordu lub 
rabunku, pędzą dni w smutku i odosobnieniu 
inteligentni młodzieńcy, należący do partyi mło- 
dotureckiej lub jej podobnych, dążących do 
wprowadzenia do spraw tureckich ładu i po- 
rządku. W oczach dozorców wszyscy więźniowie 
są sobie równi, zbrodniarze jednak, odsiadujący 
karę za wykroczenia przeciwko prawu pospoli- 
temu, korzystają od czasu do czasu z przywile- 
jów, przyznawanych przez władzę sułtańską, 
których nigdy nie znają przestępcy polityczni. 
W razie amnestyi tylko przestępcy pospolici ra- 
chować mogą na ułaskawienie. 
"Pewnego dnia - pisze Achmed Bey - 
przyjechal na Rodos pomocnik walego, Serveri 
bej, który zapowiedział, iż przeniesieni będziemy 
do twieldzy w Pias, odznaczającej się tak zabój- 
czym klimatem, że naj zdrowsi ludzie nie mogą tam 
dłużej nad rok wytrzymać. Zapowiedź ta ró- 
wnała się wyrokowi śmierci, postanowiliśmy 
tedy bądź co bądź ratować życie ucieczką, w o- 
statnim zaś razie, gdyby ucieczkę samą lub jej 
zamiar dostrzeżono, przysięgliśmy sobie zginąć 
z bronią w ręku, tak, aby w naj gorszym ra- 
zie tylko trupy nasze powrócono murom wię- 
ziennym. 
Salih Efendi, człek doświadczony w rze- 
czach ucieczki, znalazł sp osobność dostarczenia 
nam statku greckiego za cenę 30 funtów ture- 
ckich. 'feraz należało tylko obmyślić drogę i 
sposób wydostania się z twierdzy. Po długiem 
szukaniu znaleźliśmy zapomniane przejście pod- 
ziemne, zamknięte w samym środku kratą że- 
lazną. Nareszcie po tygodniowej pracy udało się 
nam kratę usunąć. Upewniwszy się, iż statek 
oczekuje na nas niedaleko od wybrzeża, przeko- 
nawszy się nadto, iż najlepszą do ucieczki jest 
pora obiadowa, zapuściliśmy się w przejście pod- 
ziemne. Przez dwie godziny trwała ta wędrów- 
ka w ciemności, aż wreszcie ujrzeliśmy błękit 
nieba i zwierciadło morza, na morzu zaś łódkę 
maleńką, która zawiozła nas na poklad okrętu. 
Rozpuściliśmy natychmiast żagle i p omknęliśmy 
szybko naprzód, gdy tymczasem na dziewiątej 
mili zapanowala cisza mors ka. Przerażeni wid- 
mem pogoni, rzuf"jiliśmy się do wioseł. Posuwa- 
liśmy się jednak bardzo wolno naprzód. Noc za- 
padła, a gdy słońce zabłysło, widzieliśmy je- 
szcze w oddali wybrzeża R(jdosu, w obec czego 
byliśmy przekonani, iż wpadniemy znów w ręce 
władz tureckich, prosiliśmy tedy kapitana, aby 
nas wysadził na pobliskie skaly, sam zaś, aby 
z okrętem oczekiwał w pobliżu. W ten sposób 
mogliśmy ujść pogoni władz tureckich, które 
przedewszystkiem s:mkałyby nas na pokładzie 
okrętu. 
Dzień cały spędziliśmy na skałach o gło- 
dzie, w pospiechu bowiem zapomnieliśmy wziąć 
ze sobą żywności. Wieczorem kapitan okrętu za- 
brał nas na okręt z powrotem i znowu zaczę- 
liśmy robić wiosłami, bo cisza trwała wciąż. 
Dzięki nadludzkim wysiłkom dotarliśmy do wy- 
brzeża anatolijskiego, gdzie w grocie nadbrze- 
żnej tymczasowe znaleźliśmy schronienie. Wy- 
czerpały nam się zapasy wody a w pobliżu nie 
było ani rzeki, ani strumyka. Po dwudziestu 
czterech godzinach dokuczliwego pragnienia wy- 
ruszyliśmy w głąb kraju, gdzie znaleźliśmy po- 
le zasiane pomidorami, na które rzuciliśmy się 
tak gwałtownie, iż po godzinie wszyscy dosta- 
liśmy kurczów żołądka. 
Przez całą noc następną wiosłowaliśmy 
zawzięcie, napróżno wyczekując na ustąpienie 
złowrogiej ciszy morskiej, a przez całą noc prze- 
płynęliśmy zaledwie jedną milę morską. Wre- 
szcie przybiliśmy do wysepki greckiej Amorgos, 
gdzie przez dziewięć godzin wlekliśmy się, upa- 
dając z głodu, podobni do szkieletów raczej niż 
do ludzi, tak nas zmaltretowały głód i niewy- 
gody. Nareszcie blizcy już śmierci, dotarliśmy 
do portu Amorgos. Tu dopiero, po czterech dniach 
głodu, dostaliśmy nieco ryb. Zaledwie zaspokoi- 
liśmy pierwszy głód, ujrzeliśmy żandarmów gre- 
ckich, którzy uwięzili nas aż do czasu otrzyma- 
nia wyraźnej instrukcyi z ateńskiego minister- 
stwa wojny. Sześć godzin trwała ta nowa nie- 
wola, poczem wsiedliśmy na okręt francuski, 
którym przybyliśmy do Marsylii. 


Nowy Sącz, 22 sierpnia. 
(Kongres delegatów Stowarzyszeń katolicko- 
robotniczych ). 
Dziś popołudniu w sali "Przjjaźni" od- 
było się zebranie robotników katolickich. Wzię- 
ła w niem udział inteligencya miejscowa, re- 
prezentanci mieszczaństwa, należący do "Przyja- 
źni" , przy by li delegaci i licznie ze brani ro bo- 
tnicy. 
Przed rozpoczęciem zebrania odczytał prze- 
wodniczący p. Piasecki telegramy powitalne; 
nadesłali je z Krakowa: redakcya Grzmotu, 
ks. kan. Bukowski, "Przyjaźnie"; z Alwernii 
ks. kan. Łabaj; z Sądowej Wiszni p. Leszek 
Wiśniowski imieniem Stowarzyszeń katolickich; 
z Czerniowiec : "Przyjaźń tamtejsza; z Rawy 
ruskiej: "Zgoda" tamtejsza. . 
Na zebraniu tem p. Józef Jaśkiewicz, kra- 
wiec z Krakowa, wypowiedzial referat na te- 
mat: " Nasza or ganizacya, prasa i taktyka". Za- 
znaczył potrzebę silnej organizacyi katolickich 
robotników. Organizacya taka powinna objąć 
wszystkie katolickie sfery społeczne i związać je 
następnie w jedno koło, celem wspólnej obrony 
własności. Organizacyi takiej najwięcej może 
przynieść pomocy energiczna prasa katolicka. 
P. Janusz Przygodzki, urzędnik Wydziału 
krajowego ze Lwowa, miał następnie mowę o 
znaczeniu katolickich ubezpieczeń, szczególniej o 
założyć się mającPj we Lwowie zarejestrowanpj 
kasy "Przyjaźni", w celu ocbrony robotników. 
Mowca rozpatrując położenie robotnika, wskazał 
na potrzr,bę unormowania płacy i godzin pracy, 
odpowiednich mieszkań dla robotni.ków, ubezpie- 
czenia służby domowej i gospodarczej od wy- 
padków; dalej, aby ubezpieczenie od wypadków 
opbcali właściciele fabryk i zakładów przemy- 
słowych. Tego wszystkipgo partya katolicka do- 
magać się będzie. Mowca omawiaJ: dalPj potrze- 
bę utworzenia ubezpieazenia robotników na sta- 
rość. W skazywał potrzebę, aby wszyscy katoli- 
cy stanęli pod znakiem krzyża. Celem związku 
nowego będzie przyciągnięcie obaramuconych 
braci, aby w zjednoczeniu chrześcian czerpać 
siJ'ę. Dziś już "PrzyjaŹl'l" lwowska sprawę u- 
bezpieczenia robotoików sprowadzić chce na pra- 
ktyczne tory, zakładl'Jjąc kasę ubezpieczenia dla 
służby domowej i gospodarczej z opłatą 40 ct. 
miesięcznie od osoby, tak, że w razie choroby, 
po trzechmiesięcznem należeniu, ubezpieczony 
ma prawo do bezpłatnego leczenia i zapomogi 
dziennej w razie choroby. :Mowca wreszcie pod- 
niósł potrzebę łączności iilteligencyi katolickiej 
z katolickimi robotnikami. 
Referent postawn rezolucye następujące: 
1) aby zostaJ'a wydaną ustawa o ubezpieczeniu 
na wypadek starości i nieudolności do pracy; 
2) ustawę na wypadek choroby rozszerzyć na 
służbę domową i gospodarczą; 3) ustawę o u- 
bez pieczeniu na wypadek choroby i od wypad- 
ków, zmIenić w ten sposób, by całą opłatę 
lli szczali przedsiębiorcy przemysłowi i fabryczni; 
4) zarząd kas i organizacyę Stowarzysze}'! u- 
bezpieczeń wszelkiego rodzaju pozostawić robo- 
tnikowi, a zamiast jedoor azowej premii powinna 
być renta stał'a. 
Ks. dr. Żyguliński w dyskusyi postawiJ: 
dodatkową rezolucyę, domagającą się zakładania 
na wzór kasy zapomogowej "Przyjaźń" we Lwo- 
wie, zarejestrowanych chrześciańskich kas zapo- 
mogowych, oraz samodzielnych kas ubezpiecze!'l 
dla chorych robotników. . 
Rezolucye te zebranie uchwaliło. 
Imieniem chrześciańsko-socyalnego Sto w . 
w Krakowie przemawiał adw. dt'. Dobija, witając 
zebranych; po nim p. Andrzpj Widliński, członek 
Stow. "Krakus" z Krakowa, podnosząc ofiarność 
ludzi d obrej woli na budowę domów dla robo- 
tników w Krakowie i zaznaczając potrzebę łącze- 
nia się wyższyeh sfer z katolickiemi stowarzy- 
szeniami robotniczellli. 
Przemawiali jeszcze ks. prał'at Łukowski, 
członek zgromadzenia 00. Filipinów z Tarnowa, 
adw. dr. Dobija, ks. dr. Źyguliński z 'l'arnowa, 
podnosząc potrzebę popierania organizacyi chrze- 
śeiańsko-socyalnej w kraj u; majster stolarski z 
Krakowa p. Ligęza, omawiając potrzebę popie- 
rania handlu i przemysłu chrześciańskiego prze- 
ciw żydowskiemu, ks. Sopuch T. J. oświadcza, 
że jeżeli związek "Pl'zyjaźni" ma, jak żąda ks. 
dr. Żyguliński, popierać partyę chrześciańsko- 
socyalną, to niech członkowie tej partyi przy- 
stąpią do "Przyjaźni", a wtedy osiągnie się zwy- 
cięstwo bez krzyku na żydów, jak już zwycię- 
żono gdzieindzf>j. Wreszcie przemawiał wójt ze 
Siedlec p. Chrzanowski, omawiając polożenie 
ubagich służących. 
O godzinie 5 zakończyło się ogólne zgro- 
madzenie robotników. Przewodniczący zaprosił 
na godzinę 6 wieczorem wszystkich delegatów, 
celem prowadzenia obrad nad utworzeniem 
Związku krajowego, Oraz nad sprawami ekono- 
micznemi. 
Po złożeniu sprawozdan delegatów o roz- 
woju poszczególnych Stowarzyszeń, kongres u. 
chwalil utworzyć krajowy, centralny Związek ka- 
tolickich stowarzyszeń robotniczych. Przedysku- 
towano następnie statut Związku i przyznano wy- 
działowi naczelnemu Związku wpływ w kierunku 
politycznym oraz ekonomicznym. 


4 


Notatki lltoraGko-a! 1 1yslYGZllO. 


Asnyk pozostawił w tece niedokończony 
dramat p. t.: "Nędza milionera". Drukować go 
będzie Tgyodnik lllu.strowany. 


W Brodach, rodzinnem mieście Józefa 
Korzeniowskiego, odsłoniętym zostanie we wrze- 
'śniu pomnik tego znakomitego dramaturga i po- 
wieściopisarza. Pomnik ten jest dzie.tem rzeźbia- 
rza p. Antoniego Popiela. 


[-Mre-] Wiktor Gomulicki: "Obra- 
zki Weneckie". Warszawa 1897. 
P. Wiktor Gomulicki, poeta w każdym 
calu, z krwi i kości, musiał i na swoich wra- 
żeniach z pobytu w Wenecyi pewne charakte- 
rystyczne wycisnąć piętno. I tak też jest w isto- 
cie: nie wie]ki tomik, zamykający garść wspo- 
mnień z pod nęcącego tak bardzo włoskiego 
nieba, napisany barwnie z pewnym rozmachem 
i zacięciem, od pierwszego rozdziału, ba, nawet 
od pierwszej niemal karty udowadnia, że mógł 
wyjść jedynie z pod pióra poety. 
"Piękności, które milion piór opisało, mi- 
lion pędzli przenios.to na płótno i milion spoj. 
rzeń bezmyślnych sprofanowało, nader słabo cią- 
gną mnie do siebie". Słowa te p. Gomulickiego 
naj dosadniej okrpślają treść jego ostatniej pracy. 
W istocie też najmniej poświęca On czasu i 
miejsca opisom pomników i zabytków, świątyń 
i pałaców, ale zato. jakie tu są barwne, pełne 
gwaru i ruchu obrazki z życia weneckiego, jak 
świetne, kilku poch}gnięciami pióra uchwycone 
wiernie przerozmaite typy miejscowej ludności 
lub przybyszów ze wszystkich świata krańców, 
ciągnących corocznie nad fale Adryat.yku dla 
rozrywki, wytchnienil\ lub poratowania zdrowia. 
"Dwadzieścia minut u Quadri'eg o "; "Gita di 
piacere"; "Bazy lika"; "Trattoryi ";. ,,'l'eatr we- 
necki'" Frutti di mare'" Giardini publiei'" 
"Pozzi,:;""Gofębie" i wre
zdie "Szlakiem umar
 
łych" - składają się na całość wielce intere- 
sującą, a styl piękny i lekki pozwala na odczy- 
tanie tomiku jednym tchem bez naj mniejszego 
znużenia, o czem nie zawsze i nie u wszystkich 
autorów powiedzieć można. 


ltepm'tuar t
atru im. hr. Fredry ze 
Stanisławowa. 
Dziś, we wtorek "Dwa razy dwa", farsa 
w 3 aktach z niemieckiego. 


GOSPODARs'rwo l HANDEL 


S t a d n i n y p o I s k i 8. 


r.- ,"",.-u--o.,'" -,
' 


L 


Stado Dziedllszyckich. 


(Ciąg dalszy). 


Jak wyzeJ wspomniałem " Adsgar." i 
,,'rurchmen" posz.ły z
raz po sprowadzenIu. z 
Arabii do Radowiec I. w stadzie jarczowle- 
ckiem żadnego śladu me zostawi.ty, a nawet 
zgoła do chowu nie były oZywane. 
Konie z Arabii przyszły zdrowo i szczę- 
śliwie, zaaklimatyzowa.ły się w Jarczowcach 
nadzwyczajnie; wszystkie oryginalne klacze 
okazały się dobremi matkami i stadnina hr. 
Juliusza w kilku latach rozkwitła jak cudna 
łąka na wiosnę pod wp,ływem życiodajnych 
promieni słonecznych. Rozgłos tego stada i 
sława gościnności młodego właś0iciela rosły 
z każdym daiem.... Jarczowce stały się po 
prostu 'Mekk
, miejscem pobożnej pielgrz
m- 
ki dla wszystkich, podówczas tak jeszcze lIcz- 
nych miłośników arabskiego konia.... Hrabia 
Juliusz oprócz gościnności i wszelkich zalet 
towarzyskich, miał i inne zalety konieczne 
dla wielkiego hodowcy, miał dziwny instynkt 
hodowlany, intuicyę, poprostu zmys
 twór- 
czy, równy wielkif!' angielskim hodowcom, i 
miał prawdziwą wledzę. fa.c
ową, która ochro- 
niłl\ go nieraz od błędow l omyłek ta.k czę- 
stycb przy chodowli tak 
ardzo szlachetnych 
koni. Wiedział on wyborme, ze konia. arab- 
skiego nie można chować pod kloszem i tylko 
go karmić obficie i nic nim nie robić, czekając 
kupca, który zań ma hojnie zapłacić. Wie- 
dział on doskonale, że przy podobnym syste- 
mie zmarnowano mnóstwo nieocenionego ma- 
teryału hodowlanego, sprowadzonego ze Wscho- 
du do Austryi i do rządowych stadnin Rossyi. 
Rozumiał on wybornie, że bez pracy i próbowa- 
nia wartości indywiduów, przeznaezonych do 
chowu, żadna hodowla szlachetnych koni pod- 
nieść się nie może i musi doszczętnie zmar- 
nieć w ciągu trzech pokoleń.... Miał w 
u- 
szy jasno zarysowany ideał konia wschodll1e- 
go, zastosowanego ściśle do wymagań ! p?- 
trzeb dzisiejszej, cywilizowanej Europy l me 


szczędził ani kosztów, ani trudów, ażeby dojść 
do zamierzonego raz celu. To też wnet po za- 
prowadzeniu wyścigów we Lwowie, zaczęły 
się ubiegać araby jarczowieckie o palm
 zwy- 
cięstwa z angielskimi wyścigowcami, a oprócz 
tego zaprowadzono w Jarczowcach polowania 
"par force" na sposób angielski, i zjeżdżała 
się młodzież ze wszystkich stron kraju, aby 
brać żywy udział w tej nowej męzkiej zaba- 
wie i przy tej sposobności wypróbować do- 
kładnie młode konie stajni jarczowieckiej. 
Świetność Jarczowiec trwal'a ze dwa- 
dzieścia lat; w tym czasie hr. Juliusz był 
wyrocznią dla wszystkich hodowców koni 0- 
ryentalnych, był niejako moralnym kierowm- 
kiem, generalnym dyrektorem, z dobrowolne- 
go, cichego wyboru wszystkich stadnin oryen- 
talnych koni; zdanie jego wypowiedziane 
choćby mimochodem było nieodwołalnym wy- 
rokiem, był"o rozkazem dla każdf>go hodowcy. 
Jeżeli o jakim ogierze powiedział, że.... pies, 
ogier ten do kilku dni przestawał być ogie- 
rem; klacze przez niego zganione, wyrzucano 
natychmiast ze stadniny, a dla większego efe- 
ktu nierzadko zaprzęgano je do wożlWia wo- 
dy.... I dobm
 z tem było.... Zmysł hodo- 
wlany hr. Juliusza, jego wiedza i doświadcz.- 
nie, połączone z nieograniczoną wladzą, jaką 
zdobył wśród ogółu hodowców, nie starając 
się nawet o to - sprawiły, że chów koni 
oryentalnych rozwinął się był wówczas tak 
świetnie, jak nigdy przedtem i nigdy potem. 
I słusznie przeciąg czasu od roku 1840-70 
możemy nazwać epoką Juliusza Dzieduszy- 
ckiego.... Po roku siedmdziesiątym hr. Juliusz 
stracił był zdrowie, humor, a nawet w sku- 
tek tego zamiłowanie do hodowli; w Jarczo- 
wcach. w zarządzie stadniną zl\panowal wprost 
nieład i chaos. Konie były źle karmione; nie- 
stosownie dobierano ogiery do klaczy, prawdo- 
podobnie za często uciekano się do "inzuchtu" 
t. j. łączono z sobą za blisko spokrewnione 
indywidua.... w skutek błędów konie w prze- 
straszający sposób zaczęły drobnieć, a zacho- 
wując swą dawną szlachetność, a może na- 
wet potęgując ją, zachowując dawny ognisty 
temperament, sŁawały się zbyt często stwo- 
rzeniami zgob nieużytecznemi.... wątłe ciało, 
nie mogło wykonać tego co pragnęłaby 
ognista dusza.... Nie darmo twierdzi genialny 
hr. G. Lehdorf: Z.U viel Blutt zersUM die 
Rasse. 
Prawdziwość tej maksymy ujawnila. się 
wyraźnie na ówczesne m stadzie jarczowie- 
ckiem. Swiat dotychczas jeszcze pamięta gru- 
pę jarczowiecką na Wystawie wiedeńskiej w 
1873 roku. ByJ:o w niej dwadzieścia cztery 
klaczy pięknych i szlachetnych w takim sto- 
pniu, że nawet Arabia z trudnością była by 
w stanie zebrać razem tyle tak szlachetnego 
materyału. OÓŻ, kiedy niestety wszystkie te 
klacze były drobne, cienkokostne, a ludzie 
fachowi od razu poznali. że były one popro- 
stu zagłodzone w dzieciństwie. Grupa ta zwró- 
ciła uwagę nie tylko znawców i hodowców, 
nawet plebs wystawowy z zajęciem przypa- 
trywał się tym niezwyczajnym koniom szepcąc 
sobie, że to jest stado dzikich koni z Kau- 
kazu, Persyi, lub Afganistanu. Od owego nie 
fortunnego występu, sława koni jarczowie- 
ckich zbladła w oc.zach hodowców zachodniej 
Europy; twierdzili, że jest tam krew, ale nie 
ma kości, siły i musku.tów. Po części mieli 
racyę, ale w gruncie nie. W koniu jarczo- 
wieckim nawet najbardziej zdrobniałym, tkwi 
szalona siła rodowa i zdolność do podniesie- 
nia się z upadku, natychmiast po zmianie na 
korzyść' warunków jego egzystencyi. Wykażę 
to dowodnie przy opisie dalszyc.h dziejów sta- 
dniny jarczowieckiejpo przeniesieniu jej do 
Jezupola. Przekonali się również o tym pe- 
wniku i ci szczęśliwi bodowcy, którzy za 
marne pieniądze zaimpili zbrakowane w Jar- 
czowcach indywidu3t i dochowali się z nich 
znakomitych koni. 
Nienależy jednak uprzedzać wypadków; 
winien jeszcze jestem przedstawić czytelnikom 
szczegóły hodowli w Jarczowcach, w epoce, 
kiedy sprowadzone z Arabii ogiery odeszły 
do końskiego raju Mahometa. Jakiś czas po 
tem posiłkowano się ich synami starając się 
unikać, o ile to było możliwem bardzo bli- 
skich pokrewieństw. Dla odświeżenia jednak 
krwi hr. Juliusz nabył na.st
pujące obce o- 
giery : 
1. "Feruch-Ohan", oryginalny arab. 
2. "Krzyżyk", oryginalny ar
b. 
3. "Hindostan ", arab czystej krwi na- 
byty w Sławucie. 
4. "El- Delewi" , arab czystej krwi ze 
stada węgierskiego rządow:eg o w Babolnie. 
5. "Haeludii" , orygllla
ny arab, odstą- 
piony przez rząd d? Jarczowlec. 
Tych pięć o
perów pozostawiły ślady w 
stadzie jarczowiecklID. Były jeszcze i inne, ale 
te przeszły 
iezna
znie i. o nich ł:łie .w.spo- 
minam, aby nIe zabIerać mepotrzebllle mIeJsca. 
(Oiąg dalszy nastąpi). 
K. Soltan Abgarowicz. 


Zmiana. fil'my. Oentralny Bazar krajo- 
wy we Lwowie (ulica Karola Ludwika L 5 
L piętro) i Bazar krajowy w Krakowie (róg 
Wiślnej i św. Anny) prowadzone dotychczas 
przez lwowskie galic. akcyjne 'fowarzystwo 


..
		

/DIGCZAS002001_1897_1137.djvu

			handlowe, przeszły z dniem 1 lipca b. r. na 
własność Żywieckiej fabryki sukna Stefana 
Kossutha i Spółki i nadal będą prowadzone 
pod :firmą: MBazar krajowy żywieckiej fabry- 
ki sukna Stefana Kossutha i Spółki we Lwo- 
wie i w Krakowie." - Nowa :firma, w której 
skład wchodzą osobistości znane nietylko z 
jak najlepszych tendencyj popierania przemy- 
sh:! rodzimego, lecz także ze swej sprężYiSto- 
ści i wiedzy fachowej, daje zupełną gwaran- 
cyę, że Bazary będą prowadzone postępowo i 
po kupiecku. - Nowa Spółka ma. z powyż- 
szymi 5 własnych Bazarów w kraju: we 
Lwowie, w Krakowie, w Stanisławowie, w 
Nowym Sączu I w Ozerniowcach; nadto su- 
kna żywieckie mogą być nabywane w Kro- 
śnie (Tow. Prządka) i w Łańcueie (Tow. 
produktu i handlowe), w których to !'klepach 
publiczność będzie mogła zaopatrywać się nie 
tylko w sukna, lecz i inne wyroby przemy- 
słu krajowego. 
Oięzkiego zadania podjęła się nowa Spół- 
ka, starania jej jednak poparte życzliwością 
ogółu, mogą wydać dobre rezultaty dla kraj
 
i postawić wkrótce nasz przemysł na rÓWnI 
z innymi krajami. - Nowa Spółka w samym 
początku dobrze zaznacza swoje usiłowania i 
fachowe poglądy, przenosząc w miesiącu wrze- 
śniu b. r. Bazar lwowski z L piętra przy ul. 
Karola. Ludwika l. 5, do lokalu parterowego 
przy ul. Trzeciego Maja 1. 5, (obok hotelu 
Imperial). 
Nowej Spółce w jej usiłowaniach MSZCZ
Ść 
Boże", a publiczność nasza poczuje się nie- 
wątpliwie do obowiązku, aby potrzeby swoje 
zaopatrywać w Bazarach 
rajo
ych, ty:
 tyl- 
ko bowiem sposobem moz.e SIę pod?-Iesć.w 
kraju dobrobyt, jeżeli bę.dzlemy samI popIe- 
rali. własne wyroby krajowe. 


Wystawa w Kijowie. Głównym gma- 
chem wystawowym jest wielka rotunda, do 
której się wchodzi wprost przez frontowe 
wejście. 
rodek jej zamuje klomb z drzew, 
krzewów i kwiatów, urządzony przez zakład 
ogrodniczy p. Górskiego. Po jednej stronie 
tego klombu spotykamy wyroby z gliny pa- 
lonej, z fabryki hr. Amdalaburskiej z gub. 
wileńskiej, oraz zebrane i wystawione stara- 
niem ks. Michała Ogińskiego tkaniny weł- 
niane włościan z okolic Retowa i Płungjan. 
Po tej samej stronie klombu oglądamy 
także rysunki i wyroby uczniów szkoły rze- 
mieślniczej, założonej i utrzymywanej prze- 
ważnie przez p. Montwiła. W szkole tej kształci 
się dwustu kilkudziesięciu chłopców. 
Bardzo bogate są działy: sęrów litew- 
skich, wędlin, suszonych jarzyn i pieczywa, 
win Jagodowych i owocowych, miodów, wre- 
szcie kolekcJa zbóż i nasion. 
Najwa.żniejszym działem wystawy jest 
dział inwentarza, mieszczący się w szeregu 
szop, wzniesionych wprost wyjścia z rotundy 
głównej. 'rutaj przedewszystkiem zasługują na 
uwagę 32 konie, nadesłane przez znanego ho- 
dowcę p. Dymitra Korybut- Daszkiewicza z 
Wojczyzny w gub. grodzieńskiE'j. Są to prze- 
ważnie krzyżówki klaczy hanowerskich z ogie- 
rami czystej krwi angielskiej. Oprócz p. Da- 
szkiewicza wystawili konie pp.: Michał hr. 
Tyszkiewicz z W ołożyna w powiecie oszmiań- 
skim, Adamowicz, Parczewski i Wt hr. Ty- 
szkiewicz z Landwarowa. 
Dobrze, tak co do ilości, jak i jakości 
przedstawia s
ę. dzi
ł. 
rzody . chle.wnej, w 
której przewazają SWlllle angielskIe, rasy 
"yorkshire" . 
W dziale bydła rogatego góruje rasa 
h ol en derska. 
Oiekawa jest ,wystawa warsztatów, oraz 
wyrobów tkackich p. Józefa Monwiła z Szaty 
w gub. kowieński
j. 
Ruch na wystawie panuje dość oźywio- 
ny, zwłaszcza w godzinach popołudniowych; 
zawarto też dość znaczną liczbę transakcyj, 
przedewszystkiem w dziale inwentarza. 


Gielda zbożowa: Oukier surowy loco 
Aussig 11' 45 do 11' 50, loco Ołomuniec 
10'80 do 10'90, loco Berno - Wiedeń 
10'95 do 11'05, na wrzesień loco Aussik 
11'50 do 11'55, cukier w kostkach pri- 
ma 36'- do 30'25, secunda 35'75 do 36'-, 
Spirytus kotyngentowany loco Wiedeń 18'- 
do 18'20. Nafta kaukazka transito Tryest 
4'50 do 4'75, galicyjska przeźroczysta 16'75 
do 17'-. 


Targ zboiowy. 


Lwów', 24go sierpnia, pszenica 9'75 do 
10'- zł., żyto 7'50 do 7'75, jęczmień bro- 
warny 5,75 do 6'25, jęczmień pastewny- 
do -'-, owies 6'75 d0 7'-, rzepak 12'- 
do 12'50, groch 6,- do 8'-, wyka -'- do 
-'-, nasienie lniane -'- do -'-, nasie- 
nie konopne -'- do -'-, bób -'- do 
-'-, bobik -'- do -'-, hreczka -'- do 
do -'-, koniczyna czerwona galic. -'- 
do -'-, szwedzka -'- do -'-, biala 
-'- do -'-, tymotka -'- do -- 


anyż -- do --, kukurudza stara 5'50 
do 5'75, nowa 5'50 do 5'75, chmiel stary 
-'- do -'-, chmiel nowy na termin a 
-'- do -'-, spirytus gotowy --'- do 
-'--, na termin --'- do -'-, Waranty 
--'- do -'-'. 
Usposobienie silne 


Wiedeń, 24 sierpnia. Crelegram Gazety 
Lwowskiej z urzędowego sprawozdania magi- 
stratu wiedeńskiego). 
Na poniedziałkowy targ zwieziono bydła 
rogatego na rzeź ogółem 5399 sztuk; w tej su- 
mie było z Galicyi 398, z Bukowiny 507 
sztuk. 
Przebieg targu był ożywiony. 
Oeny podniosły się w porównaniu z ze- 
szłotygodniowemi o 1 zt 
Z ca.!ego spędu pozostało niesprzedanych 
121 sztuk. 
Wo łów z Galicyi i Bukowiny sprze- 
dano: 324 sztuk po 35 do 37 zł., 188 sztuk 
po 32 do 34 zł., 174 sztuk po 25 do 31 zł., 
16 sztuk po 37 do 38 zł. za centnar me- 
tryczny ż y w e j wag i. B u h aj e podtuczone 
bez różnicy pochodzenia kupowano po 26 do 
31 zł.; kro W y podtuczone po 
2 do 30 zł.; 
bydło c h u de dla masarzy po 16 do 
4 z.t. 
takie za centnar metryczny iywej wagi. 


OSTATNIA POCZTA 


P, Minister spraw zagranicznych hr. Go- 
łllchowski, powrócił wczoraj wieczorem z Fran- 
cyi do Wiednia. 


O wezorajszej konferencyi mężów zaufa- 
nia trzech stronnictw niemieckich w Ozechacb, 
która się odbyła w Pradze, donoszą do dzien- 
ników porannych, że konferencya trwała trzy 
godziny a powzięto na niej jednomyślnie trzy 
rezolucye. Pierwsza rezolucya wyraza, że 
stronnictwa trwają przy zapatrywaniu, że u- 
regulowanie stosunków językowych r,noże na- 
stąpić tylko w drodze ustawodawczej, - po- 
wtarzaj
 więc żądanie cofnięcia rozporządzeń 
językowych. Druga rezolucya utrzymuje, że 
przy zestawianiu porządku dziennego konfe- 
rencyi wiedeńskiej uwzględniono wprawdzie 
życzenia czeskie, natomiast nie znalazt w nim 
miejsca żądany przez naród niemiecki i w ro- 
ku 1890 przyznany samorząd narodowy. Trze- 
cia wreszcie rezolucya zajmuje się ostatniemi 
zajściami w Ozechach i zastrzega się przeciw 
nierównomiernemu traktowaniu Niemców w 
obec Ozechów. Z tych powodów oświadczyli 
się zgromadzeni posłowie przeciwko wzięciu 
udziału w konferencyi, wyznaczonej na 26 
b. m. 
Hr. Oswald f}.'hun-Salm mial wystoso- 
wać do P. Prezydenta Ministrów pismo, w 
którem oświadcza, ze jakkolwiek przyjął za- 
proszenie do wzięcia udziału w konferencyi, 
zwołanej na dzień 26 b. m. do Wiednia, to 
jednak widzi się "zniewolonym oswiadczyć, 
ze gdyby konferencya miała się odbyć bez 
reprezentantów niemieckiego ludu, to w dal- 
szych pojednawczych układach stronnictwo 
wierno konstytucyjne wielkiej własności nie 
mogłoby wziąć udziału." 


W Budapeszcie rozpoczął się wczoraj 
strejk około 12.000 robotników budowlanych. 
Robotnicy murarscy zawiesili prawie 
wszędżie pracę. Tylko w niektórych dzielni- 
cach, mianowicie w pierwszej, szóstej i dzie- 
siątej nie przerwano pracy około kilku no- 
wych budowli. Między strejkującymi a zaję- 
tymi robotą, tudzież policyą przysz,!o do kil- 
kakrotnych starć.. N a ulicy Stefanii natarł 
tłum na policyę, i obrzucał ją kamieniami. 
Uwięziono wielu ekscedentów ; 50 robo- 
tników i kilkunastu policyantów odniosło czę- 
ścią ciężkie I częścią lekkie skaleczenia. 


W uzupełnieniu telegramu o deputacyi 
kongresu lekarskiego, która przedstawiła się 
carowi, donieść wypada, iż według tekstu urzę- 
dowego wPrawit. wiestn. profesor dr. Ry- 
dyger występował jako .,przedstawiciel ko- 
mitetu austryacko - polskiego", obok którego 
miały swoich przedstawicieli komitety: wę- 
gierski (dr. Pertik) i słowiańsko-kroacki (dr. 
Kozyrnik). 
Sprawa reformy ziemskiej - jak do- 
noszą z Petersburga - szybko posuwa się 
naprzód. Wszystkie zarządy miejscowe i ad- 
ministracyjno - gubernialne, dożyły juz swoje 
opinie. Naradzała się też i szlachta nadbał- 
tycka. Materyał zgromadzono obfity, pozo- 
staje tylko opracowanie projektu ustawy. Rada 
państwa, która wywołała tę pracę przygoto- 
wawczą, zaleciła, ażeby reforma mogła być 
wprowadzona w r. 1899. 
Dyrektor departamentu policyi w ros- 
syjskiem ministerstwie spraw wewnętrznych, 
tajny radca Dobrzyński, uwolniony od dotych- 


5 


czasowych obowiązków, został mianowany se- 
natorem. 
Zarząd rossyjskiego Banku państwowego 
wysłał do Wiednia delegacyę dla zaznajo- 
mienia się z reformą monetarną Austro- 
Węgier. 
Ogłoszono nowe prawo które sta.nowi, 
że na sluchaczki petersburskiego instytutu le- 
karskiego żeńskiego mają być prZyjmowane 
niecbrześcijanki nie więcej nad 5 prc. ogól- 
nego kompletu słuchaczek, przyczem liczba 
uczennic żydówek niema przewyższać 3 prc. 
oznaczonego kompletu. 


Pan Feliks Faure od wczoraj jest go- 
ściem cara Mikołaj:], II. Warto przypomnieć 
że dzisiejszy prezydent rzeczypospolitej fran- 
cuskiej zwiedził już raz poprzednio Rossyę. 
Mianowicie w roku 1869 odbył p. Faure po- 
dróż po Rossyi w celach handlowych. Owo- 
cem tej podróży było dzieło: MDu commerce 
fran
ais dans le Levant et de son developpe- 
ment possible"; w dziele tem wyrażał się p. 
Faure w sposób bardzo sympatyczny o Rossyi. 
Wszystkie pisma francuskie radośnie wi- 
tają dzień, w którym Faure stanął na rossyj- 
ski ej ziemi. Niektóre z nich usiłują wzbudzić 
entuzyazm, ogólnie jednak usposobienie we 
Francyi jest spokojne, prawie chłodne. Nie 
znalazły także echa wezwania, że wypadałoby 
dzień ten uczcić iluminacyą i udekorowaniem 
miasta. 
Eskadra francuska złożona z trzech mo- 
nitorów MSurcouf", MPothuau" i "Dupuy de 
L6me", (krążownik "Bruix" - jak wiado- 
mo - zepsuł się w drodze i musiał zawrócić) 
zawinęła wczoraj o godz. 11 minut 30 przed 
południem do portu w Kronsztadzie. Tutaj 
powita.ły ją salwami rossyjskie krążowniki 
1. klasy "Rossya" i n Książę Edynburski", 
pancernik MAdmira! Uszakow" oraz krążo- 
wnik II. klasy" Azya" i yacht carski "bztan- 
dart" . 
W porcie oczekiwał prezydenta car Mi- 
kołaj na pokładzie wspaniałego yachtu MAle- 
ksandrya", na któr go szczycie powiewał!!. o- 
bok flagi rossyjskiej flaga francuska. Prezy- 
denta .B'aure'a, który znajdował się na po- 
kładzie statku "Pothuau" i był ubrany we 
frak w wielką wst
gę orderu św. Andrzeja, 
powita.! pierwszy w. ks. Aleksy. W towarzy- 
stwie tegoż w. ks. udał się p. Faure na po- 
kład carskiego yachtu "Aleksandrya", gdzie 
nastąpiło serdeczne powitanie. Oar i p. Faure 
dwukrotnie się uca,rowali, muzyka okrętowa 
grała marsyliankę. 
W kwadrans potem yacht carski z ca- 
rem, p. Faurem, w. ks. Aleksym i ministra- 
mi spraw zagranicznych: Hanotaux i !fu- 
ra.wiewem ruszył wśród salw dział i entu- 
zyastycznych okrzyków tłumnie zebranej pu- 
blicznqści do Peterhofu. Po opuszczeni? okrę- 
tu p. :B'aure powitał uściśnieniem rękI. ?cze- 
kujących na niego w. książąt: WłodzImIerza. 
i Konstantego, odbył przegląd honorowej kom- 
panii gwardyi marynarki, która przemaszero- 
wała przed nim przy dżwiękach marsylianki, 
a następnie udał się w powozie do wielkiego 
pałacu. Na całej drodze witały go g,rośne o. 
krzyki "hurra", damy sypa.ły kwiaty. 
W pałacu prezydent złozył najpierw. wi- 
zytę carowej, poczem odbyło się śniad
nIe w 
białej sali, w którem wzięli udział oboje car- 
stwo i wielcy książęta. Ogółem było 34 na- 
kryć. Po śniadaniu p. .B'aure składał wizyty 
członkom domu carskiego. 
W czoraj wieczorem dziennikarze rossyj- 
scy dali bankiet na cześć dziennikarzy fran- 
cuskich. 


Znany deputowany socyalistyczny fran- 
cuski Gerauld-Richard, og./'osił list otwarty do 
prezesa gabinetu, Meline, w którym ząda zni- 
żenia cła od zboża, ponieważ chleb nadmier- 
nie drożeje. . , 
Paryski Gaulois donosi, że kSlązę Lu- 
dwik Napoleon nie przyjął ofiarowanego so- 
bie przez cesa.rza Wilhelma orderu Orła Ozar- 
nego, uzasadniając rzekomą rezygnacyę swą 
tem, ze jako prosty pu-tkownik nie uw,aża się 
za powołanego do przyjęcia tak wysoklego
or- 
deru. 


Prezydent ministrów hiszpańskich Azcar- 
raga oświadczył, iż kortezy zwoła
e zostan.ą 
w początkach listopada. W zasadzIe panuje 
między nim a generałem Weylerem zupeł- 
na zgodność, co jednak nie wyklucza, że kwe: 
stya kubańska będzie przedmiotem specyalneJ 
dyskusyi. Minister oświadczył, że na Kubę 
wysłanych zostanie, jako dalsze posiłki, 
15.000 żołnierzy. .Również na Filipiny będą 
wysłane posiłki. Zołnierze i urzędnicy kolo- 
nialni na Filipinach nie otrzymali płacy ud 
siedmiu miesięcy. . 
Wed-tllg doniesień z Madrytu, PapIeż 
wystosował do Don Oarlosa pismo, ,w kt
- 
rem go nakłania do zaniechania dążen karlI- 
stycznych. 
W Zurychu otwarto wczoraj kong
es ro- 
botniczy. Austryę reprezentują delegaCl sto- 
warzyszeń chrześciańsko-socyalnych i socyal- 
no-demokratycznych. Obecni między innymi 
posłowie Axman i SchoiswoI, oraL dr. Adler 


i Pernerstorfer. Dla uniknięcia sporów naro- 
dowościowych, wybrano do biura jako kiero- 
wników Szwajcarów. Z inicyatywy dr. Adlera, 
zaznaczył kongres swą sympatyę dla strejku- 
jących angielskich robotników przy budowie 
maszyn. 


Pomiędzy Danią a Islandyą toczy się 
już od lat 17 spór konstytucyjny, który na- 
reszcie będzie zapewne pomyślnie zaJ:atwio- 
nym. Islandzki sejm (Althing) domagaJ: się 
rewizyi konstytucyi i zupełnej dla Islandyi 
autonomii, na którą Dania żadną miarą przy- 
stać nie chcia,ła. Obecnie zaproponował poseł 
islandzki, prof. Gudmundson w Kopenhaedz, 
aby dla Islandyi był mianowany osobny mi- 
nister, któryby nią rządził i był odpowie- 
dzialnym centralnemu rządowi duńskiemu. 
Althing przyjął tę propozycyę przychylnie 
i powierzył ją osobnej komisyi do zbadania. 


TELEGRAMY GAZETY LWOWSKIEJ 


Wiedeń, 24 sierpnia. Dzienniki potwier- 
dzają doniesienie, że hr. Oswald Thun wystoso- 
wał do P. Prezydenta Ministrów hl'. Bade- 
niego pismo, w którem oświadcza, że repre- 
zentanci wiernokonstytucyjnej wielkiej wła- 
sności nie mogliby wziąć udziału w dalszych 
rokowaniach, gdyby konferencya miała się 
odbyć nawet bez reprezentantów ludu n,e- 
mieckiego. 
Wiedeń, 24 sierpnia. (Telegram pryw.) 
Dzisiaj popołudniu odbędzie się Rada Mini- 
strów pod przewodnictwem P. Prezesa gabi- 
l'letu hr. Badeniego. 
Peterhof, 24 sierpnia. Na wczorajszym 
obiedzie galowym wzniósł car Mikołaj nastę- 
pujący toast w języku francuskim: "Sprawia 
mi to nadzwyczajną przyjemność, iż mogę 
pana, panie prezydencie, tu powitać i podzie- 
kować panu za odwiedziny, które cała Ros- 
sya wita jednomyślnie z wielką radością. 
Pełne uroku wspomnienie spędzonych w u- 
biegłym roku we Franayi, a zbyt krótkich 
dni, pozostanie niezatarci e wyrytem w mern 
sercu i w sercu cesarzowej. Z chęcią wie- 
rzymy w to, że pobyt Pański wśród nas i 
szczerość uczuć, które on budzi, zdoła tylko 
jeszcze bardziej zacieśnić węzły przyjaźni i 
glębokiej sympatyi, jaka Łączy Francyę z 
Rossyą. Kielich mój wychylam na pallskie 
zdrowie, panie prezydencie i na pomyślność 
Francyi" . 
Prezydent Peliks Paure odpowiedział na- 
stępującym toastem: " Wasza cesarska mość r
- 
czyłeś wspomnieć zbyt krótkie dni, które 
wasza ces. mość razem z jej cesarską mo- 
ścią. spędziliście w październiku zeszłego roku 
w Paryżu. Oała Francya zachowała u sie- 
bie najgorętsze o tern wspomnienie a tym 
uczuciom całego narodu czyniąc zadość, przy- 
bywa obecnie prezydent Rzeczypospolitej do 
stolicy państwa waszej cesarskiej mości, aby 
tak potężne węzły, które oba nasze kraje łą- 
czą, wzmocnić i jeszcze bardziej zacieśnić, 
wstępując na ziemię rossyjską w chwili, gdy 
serca obu ludów uderzają zgodnie, kierowane 
temi samami myślami wzajemnej wierności i 
pokoju. Podnoszę kielich na cześć jego ces. 
mości cesarza wszech Rossyi, jej ces. mości 
cesarzowej i całej Rossyi". 


) 


Telegrafowany kurs wiedeński. 
Wiedeń, 24go sierpnia 1897, godzina 
:2 minut 16. Alpejskie Towarzystwo górnicze 
138'50, Węgierskie akcye kredytowe 396'-, 
Akcye anglo-austryackie 162'50, Akcye ban- 
ku Union 299'-, Akcye kolei południowej 
1-)7'50, Losy tureckie 6440, Akcye kolei pań- 
stwowej 345'75, Akcye kolei Lwowsko-Ozer- 
niowieckiej 285'-, 4-procentowe galic. obli- 
gacye propinacyjne z 1889 r. 97'60, Akcye 
tytoniowe 158'-, węgierskie obligacye inde- 
mnizacyjne 97'70, Akcye kolei . Ebenta 
257'50, Akcye banku dla krajów koronnych 
237'50, . 4-procentowa węgierska renta. złota. 
122'45. Akeye banku zwiąLkowego 257'50, 
Rubel papierowy 1'28'-, Węgierska renta 
papierowa 10010, Kredytowe ziemski 463'-, 
Kredyty 364'75, Rimarnurania 26650. Uspo- 
sobienie silniejsze. 
GieIda zagraniczna, dnia 23 sierpnia 
1897 r. godzina 4 minut 30. P a l' y z: 3-prc. 
renta 104'87, lombardy -'-, Usposobie- 
nie -. B e rl i n: ruble rossyjskie 217'40, 
Akeye kredytowe 228,50, Polskie listy zasta- 
wne -'-, Papiery galicyjskie -"-, No- 
wa rossyjska pozyczka -'-, Austryackie 
banknoty 170'-, Lombardy 37'70. Usposo- 
bienie -. 


Odpowi
dlia.IDY redaktor Uam Krecilwiccti. 


-
		

/DIGCZAS002001_1897_1138.djvu

			N adeslane. 


O. k. upn galic. akcyjny 
BANK HIPOTECZNY 


przeniósł Kantor wymiany oraz Oddział 
depozytowy których biura mieścily się 
dotlł d w mezaninie gmachu w lasnego, 
do frontowych lokalności w parterze 
Oddział depozytowy 
przyjmuje wk.tady i wypłaoa za.liozki na rachunek 
bieząoy, przyjmuje do prleohowania papiery warto. 
ściowe i udziela. na takowe zaliozki. 
Nadto zaprowadzono na wzór iustytucyj za. 
granicznyoh tak zwane 
Depozyty Schowkowe (Safe Deposits) 
Za O}łłat, 25 do 35 zł. wa. roczni e, depozy- 
taryusz otrqmuJe w stalowej kasie pano-rnej schowek 
do wyłąoznego uZYlku i pod własnym kluozem, gdz
e 
bezpieoznie a dyskretnie przeohowywać moze swoJe 
mienie lub wazne dokumenty. 
W tym kierunku poozynił Bank hiputeozuy 
jak najdalej idące zarządzenia. 
Przepisy odnosząoe się do tego rodzaju depo- 
zytów otrzymać mozna bozpłatnie w oddziale depo- 
zytowym. 497 


Pr:llyjecn.ali do L"'(1WA 
dnia 24 sier;,nia 1897. 
HOTEL GEORGE. 
PP. T. hr. Dzieduszycki z NiQsłuehowa, M. 
Komarnicki z Jarosławia., M. Brykczyński z Paoy- 
kowa. J. Szumpeter z Bush. 
HOTEL IMPERIAL. 
PP. Ekso. A. Falkenhein z Walbersdorf, St. 
i A. Leszezyńscy z Rohatyna, Ks. A. Gielitowioz z 
Kossowa, St. Jastrzębski i Dr. K. Kirchruayer z 
Krakowa. 
HOTEL BELLEVUE 
PP. K. Wsohłowski z Wyżnicy, W. Kampiń- 
ski ze Stanhbwowa, K. Zajączkowski z Nowego 
Sącza, Dr. Pokorny z Losoruz , S. Sohreier z Dro- 
hobyoza.. 
HOTEL FRANCUSKI. 
W nowym zarządzie odnowiony (F. Prokseh). 
PP. E. Dietz z Lipska, G. Jauuszkiuwiez z A- 
nlelSwki, J. Lepiankiewicz z Sambora., A. Baranow- 
soy z Podola ros., A. Diet! z Wiednia, Dr. F. Rauch 
z Sambora. 


Wystawy 1 


M"! 1 f}'hi' 
'"""' U
-:J
.'{'!., 


:Muzeum przemyslowe miejskie o- 
twarte codziennie (z wyjątkiem poniedziałków 
od godziny 9 rano do godziny 3 po poludniu) 
w niedzielę i święta od godziny 10 rano do 
godziny 1 z południa. - Biblioteka muzealna 
otwarta eodziennie od godziny 11 przed do 
do godziny 3 po poludniu (w niedzielę i święta 
od godziny 10 do g. 1). - Wstęp w dnie 
powszednie 20 et., w niedziele wolny. 


Cennik 
I wowskiej Izby handlowej i przemysłowej 


11. Listy zastawne za 100 zł. 
Banku h. g. 5% wa. wyl. z 10&1. pr. no 20 
. ,,"4 1 /."10 " los w 50 l. o 100 - 
. " "4 % " "w60I.p0200K. bO 96 '/0 
" kraj. 4 1 /."10 w. a.l08 w 51 L'" 100 50 
" ,,4% w. a. los w 5'/ l. '" 97 50 
Tow. kred. gal. ziem. 4°/. (pierwsza oS"' 
emisya) ..., 97 8, 
Tow. kredyt. galic. ziamsł:. ił!..: 
los w 411/1 lat n 50 
łt/. 101i w 56 lat ,.Q 97 10 


Kurs giełdy wiedeńskiej. 
Dnia 21 sierpnia 1897. 
.l. Or61ny dlnr pańltwa. płacą żądają 
Jednolity d1ug państwa w banknot. 
maj-listopa.d . . . . . . . . 102.30 10
:,:jO 
luty-sierpień . . . . . . . . 102 3
 102.50 
J"dnolity dług pańitW!\ w u
bn
 
uty,'zeń.lipiA" 
kwieeien-paźd7.iernik 
Ciągnienie 5 września 1897. Główna wygi'ana 50000 zł, 
Promesy na 5 pre. losy austr. Zakladu kredyt. ziemsko sprzedaje po 1 z¥. 
i stempel 50 et., razem za 1 zł. 60 et. 


Lwów, dnia. 24 sierpnia 189 
l. A.koye za 8ńukę. 
KoI.g. Kar. Lud. po 200 zł. mk. 
Kol. Lwów.-Czern.-Jassy po 200 
zł. wa.. w srebro . . . . 
Banku hip. gal. po 200 "ł. w. a. 
" kred. gal. po 200 zł. w. a. 
Garbarni w Rzeszowiep02007.ł.wa. 
Fa.bryki wagonów w Sanoku przed- 
temLipińskiego po 500 koron wa.. 


Ul. ObU,i za 100 zł. 


o 
Gal. funduszu propinac. 4°10 w. a. p. 
Bukow. funduszu propin. 5°10 w. a. =' 
Komunalne Bankukr. 5"1. (2. em.)-"I 
." "" 4 1 /."10 (3. em) 
Kolej. lokalne dtto 4% po 2;)0 kro .. 
Poiyczid kraj. 6°/. wa.zrokiI 1873 .., 
. ,,4.°J.wa. z roku 18!:!1 ..Q 
" ,,4°i. po 200 koron 
z roku 18
)J 
P
źr(j./i.:n. Lwow::.4"i. po 200koron 


IV. Loty. 
illi:uta Kra.kowa 
. StaniiIlawowa 
V. 1J(ouet1. 
Dukat eesarilki 
Napoleond'or 
Pół imperyał . . . . 
Rubel rosyjski srebrny 
" "papierowy 
\lit) marek niemieokich 


r- 


p ła eą zą d ają 1 
walutą austr. 
zł. ot. zł. et. 
215 - 218- 


283 - 

80 - 


287 - 
390 - 
210 - 
210 - 



OO -- 
250 - 


;J60 _. 


110 90 
100 70 
97 40 
101 20 
98 
o 


98 50 
I 


\18 2C 
97 8'.' 


'" 

 


97 80 98 50 
102 75 - -. 
102 20 - - 
100 lO 10J 80 
96 50 
7 20 
103 - -- 
- - - - 
97 80 98 50 
97 - 97 7(, 

7 25 2
 26 
42 -- -- 
5 62 5 72 
9 4.9 9 59 
9 S5 -- 
l 20 l 25 
1 127 - 128 - 
58 55 59 - 


lO\! 30 10250 
102.:iO J02.5O 


Ruch pocIągów kolejowych obowiązująey z dniem l. maja 1897. 
(Przyj:.zdy i odjazdy pooiągów 'podane są podług zegara średnio-europejskiego). 
1 P ociąg I 
d O L W O W a. posp. I osob' l Z e L W o w a. 
I odoh. o g:. 
Z Podwołoezysk na dworzeo Podzamoze I - \ 4'40 II Do Krakowa (Wiednia), Chyrowa, Sambora, Rozwadowa i Nad- 
Z PodwołoozysK na dworzeo główny brzezia, Orłowa przez Tarnów, Mezo Laborczę (Pesztu). 
Z Krakowa (Wiednia, Berlina, Wrocławia, Warszawy), z Orłowa 
 Sanoka, Rymanowa, Iwonieza, Krosna pr
ez PrzemylI!, Rawy 
przez Tarnów od 25 ezerwca do 15 września włąoznie; rus. przez Jarosław, .Jasła przez Rzeszow 
z Orłowa, Chabówki, Jasła przez Rzeszów; z Orłowa, ,- 5'20 Do Ławocznego CMunkaosa, Pesztu), Chyrowa 
Chabówki, .Jasła, Iwonicza, Rymanowa, Sanoka, Sambora 6'00 _ Do Podwołoczysk (Kijowa, Odessy) i Brodów z dworoa głównego, 
i Chyrowa przez Przemyśl Podw}'sokiego 
7' 3 0 Z Ickan (Bukaresztu, Gabcu, Jass), Suozawy, Kimpolunga, Ra- 610 - Do Iokan (Gałaoza, Jass, Bukaresztu), Kozowy, Radowieo, Kim- 
dowiec, Serethu, Berhomethu, Nowosielicy, Husiatyna polunga, Suozawy 
i Kałusza 6'15 - Do POdwołoezYBk (Kijowa, Odeasy), Brodów z dworca Podzamoze 
750 Z Janowa Podwysokiego ' 
7'52 Z Tarnopola i Brodów na dworzee Podzamoze - 6'45 Do Iokan, Korosmezo, Husiatyna, Nowosielitzy. Berhomethu, Ra- 
8'05 Z Ławocznego (Pesztu) Ka.łusza, Chyrowa, Stryja dowiec, Suozawy 
8'15 Z Tarnopola i Brodów na dworzee główny 8'40 - Do Krakowa (Wiednia, Wrocławia, Berlina), Rozwadowa, Nad- 
8'25 Ze Sokala i Rawy ruskiej brzezia, Orłowa przez Tarnów 
9'10 Z Krakowa (Wiednia, Berlina, Wrocławia, Warszawy), Wieli- - 8'55 Do Krakowa (Wiednia, Warszawy, Wrocławia, Berlina). Chy- 
ozki, z Orłowa przez Tarnów od 15 ozerwoa. do 15 wrze- rowa, Mezo Laborcz
 (Pesztu), Sanoka, Rymanowa, Iwo- 
śni a w,l'ącznie; z Mezo Laborez, (Pesztu), Chyrowa przez nicza, Stróze przez ł'rzemyśl i przez Tarnów 
Przemyśl - 9'20 Do Skolego, do Hrebenowa od 10 lipoa do 31 sierpnia w/ąoznie 
- 10'35 Z Ja.rosławia Kałusza-Ohyrowa 
1'15 Z Janowa - 9'25 Do Sokala. Rawy luskiej, Bełzea Jarosławia 
Z Krakowa (Wiednia, Berlina, Wrooławia), Chabówki, Nowego - 9'40 Do Janowa 
Sącza przez Tarnów, Rzeszów lub Przemyśl, Rawy ruskiej - 10.05 Do POdwoł'oozysk i Brodów z dworea głównego, Kopyczyniec, 
przez Jarosław, Sambora przez Przemyśl Rusiatyna, Podwysokiego 
1'40 Ze Skolego i Stryja (z Hrebenowa tylko od 10 lipca do 31 - 10'27 Do POdwołoozysk i Brodów z dworoa Podzamcze, Kopyezyniee 
sierpnia wJ'ącznie;) Kałusza, Chyrowa Rusiatyna, Podwysokiego ' 
Z Czerniowiee, (Bukaresztu, Gałaeza, Jass, Ickan, Suezawy, - 10'45 Do Iokan (Jass, Gałaoza, Bukaresz
u), 
ozowy, S?powa.. Serethu 
Hadowieo, Berhomethu, Szeparowieo-Kn: Korosmezo, Hu- - 1'04 Do Janowa od 15 ezerwca do 31 SIerpnIa włąozme tylKo w nie- 
siatyna, Kałusza dziele i święta 
Z Podwołoczysk (Kijowa, Odessy) Kopyozyniec, Husiatyna Bro- 1'55 - Do POdwoloczysk (Kijowa, Odessy) i Brodów z dworea głównego 
dów na, dworzeo Podzamcze 2'08 - Do Podwoloozysk (Kijowa, Odessy), Brodów z dworea Podzamoze 
Z PodwoJ'oezysk (Kijowa, Odessy) Kopyczyniec, Husiatyna, - 2'31 Do Brzuehowiec .od 9 maj:1 do - włącznie 00 niedziele i święta 
Brodów na dworzee główny 2./.0 -- I Do Czerniowieo Kałusza, HUSi , atyna, Koromozo, Serethu, Ickan, 
5'25 Ze Sokala, Bełzca i Jarosławia przez Rawę rusk

 (Jass, Gaboza, Bukaresztu 
5'35 Z Podwołoczysk (Kijowa Odessy) Podwysokiego, Brodów na 2'50 - Do Krakowa (Wiednia, Wroobwia, Berlina), Rawy ruskiej przez 
dworzee Podzamcze Jarosbw, Jasła przez Rzeszów, Chabówki pr:.\ez Rzeszów 
5'45 Z Iekan (Bukaresztu, Gałaou, .Jass), Sllczawy, Radowiee, Reho- lub Ta,rnów 
methu, tylko w poniedziałek, Serethu. Kozowy - 305 Do Skolego tylko od l maja do 30 września włąoznie ze Stryja. 
Z Podwołoozysk (Kijowa, Odessy) Pod wysokiego. Brodów. na - 3'15 Do Janowa od 1 maja do 14 czerwea wł. i od 1 września do 
dworzeo główny aD września włąeznie codziennie od 15 ozerwca do 31 
Z Krakowa (Wiednia, Berlina, Wroehwia), Wieliezki, Orłowa 1 sierpnia wł. tylko w dnie powszednie. 
Rozwadowa, Nadbrzezia, Sambora i Chyrowa przez Przemyś - I 3'27 Do B!zuchowio tylko od- do - włącznie. 
Z Janow,1 od 1 maja do 14 czerwca w1., od 1 września do 30 - 3'40 Do ZImnej wody tylko od - do - włąoznie. 
września w./" codziennie, zaś od 15 czerwca do 31 sierpnia - 4'40 Do Jarosławia. 
tylko w dnie powszednie - 6 '4 5 1 Do Krakowa (Wiednia, Warszawy, Wrooławia, Berlina), Mezó, 
- 8'15 Z Brzuohowiec tylko od 9 maja, do 30 0
erWC:1 wbcznie Laborcz (Pesztu) Orłowa przez Tarnów od 15 ozerwoa do 
Z Krakow:lo (Wie'dnia, Berlina, Wroebwia) z Jasła: przez Rze- 15 wr
eśnia włąoznie. 
BZÓW, z Rawy ruskiej przez Jarosław, z Jasła, Krosna, - 7'05 Do Sokala R:1WY ruskiej. 
Iwonicza, Rymanowa, Sanoka, Mezo - Laborca, (Pesztu), - 7'25 Do Tarnopola z dworca głównego. 
przez Przemyśl - 7'30 Do Ławoeznego, (Munkaosa, PeBztu) Chyrowa, Kałusza. 
- 8'49 Z Brzuehowieo tylko od 1 lipoa do 20 sierpnia włą:oznie - 7'47 Do Tarnopola z dworca Podza!Uo./ie. 
- 9'01 Z Janowa od 15 czerwca do 31 sierpnia wt tylko w niedziele - 7'48 Do Janowa 
ylko od 1 października. do 30 kwietnia włącznie. 
i święta. . - 8'50 Do Janowa od 1 maja do 30 września włącznie. 
- 9'10 Z Ickan, Suczawy, Radowieo, Berhom8thu (z wyjątkiem ponie- - 10'30 Do Ickan, (Jass k Gabeza, Bukaresztu) Husiatyn
 Kałusz
 Sze- 
dziaJku) Nowosielitzy, Kałusza parowiez, u Nowosielitzy, Berhomethu, J::ierethu, ltado- 
- 9'30 Z Krakowa (Wiednia, Berlina, Wrocławia, Warszawy) Wieliczki, wieo, Kimpolungu, Suezawy. 
Rawy ruskiej przez Jarosław, Orłowa, Mszany, Jasła, 10'50 - Do Krakowa, (Wierinia, Warszawy, Wroebwia/ Berlira) ChaM- 
Krosna, I wonioza, Rymanowa,IIIezo- Laborcza przez Przemyśl bówki, Orłowa (przez Rzeszów). ChabówKi, Orłowa (przez 
Z Podwołoczysk (Kijowa, Odessy) Brodów, na dworzec Podzam- Tarnów), Rozwadowa, Chyrowa, Sambora, Sanoka, Ryma- 
cze, Kopyozyniec, Podwysokiego nowa, I wonieza (przez Przemyśl). Jasła. 
Z Ickan (BuKaresztu, Jass. G ałaca) Suczawy, Kimpolunga, Ra- - 11'00 Do Podwoloczysk i Brodów z dworoa głównego, Kopyczyniec, 
dowiec, Słobody rllng., Korosmezo, Husiatyna, Rozowy Husiatyna. 
Z PodwOloczysk (Kijowa, Odessy) Brodów, na dworzec glówny, - 11'27 Do Podwoi oczysk i Brodów z dworca Podzamcze, Kopyozyniee, 
Kopyozynieo, Podwysokiego Husiatyna. 
- 10'20 Ze Skolego (tylko od l maja do 30 wrześuia) ze Stryj a, Ohy- TfW.A li .A : Czas średnio-europejski róźni się od' czasu lwowskiego o 36 
1 rowa.. minut, a mianowieie 12 godz. w czasie średnio-europejskim, - 12 
_-=
. 1 
!
 . Z Ławocznego (Pesztu), StrYja, Katusza godzinie 36 minut czasu lwowskiego. 
Noone godziny od 6 wieczór do 5'59 rano objęte są tłusteml ramkami. - Biuro informaoyjna o. k. kolei państwowych przy uHoy 1'rzeeiego Maja w Hotelu 
ImperiaL udziera wyjaśnień w sprawaoh kolejowych, sprzedaje wszelkiego rodzaju bilety jazdy i rozkłady jazdy w formaeie kieszonkowym. 
płacą żądaj ą plaoą żądają plaoił 
Losy z roku 1854 po <:50 zł. rok. 4 pr. 15".- 160.-- Galie. poz. kraj. z r. 18n za100 zł. 6 pr_ Czerw. krzyża węg. tow. 5 zł. 10.- 
n ,,1860 po 500 zł. wa. 5 pr. 145.50 146 - " " " " 1891" " -4 pr. -. -- Losy fund. arc. Rudolfa 10 zł. 26.- 
" ,,1860 po 100 zł. 5 pr. . Hil.fiO 162.:;1,5 " " " " 1893za200 kor. 4pr. 97.70 \)8.70 Salma 40 zł. mk. 7 UiO 
" ,,1864 po 100 zt. 188.75 189.75 " oblig. prop. z r.1889za100 zł. t pr. 111.75 98.75 Pozyczk
 m. Salzburga 20 zł. 27.- 
" ,,1864 po 50 zł. . 188.
5 189.75 Pożyczka miasta Lwowa:li r 1896 za , St. GenOlS 40 zł. 
k. . . 79.25 
Listy 7.ast. domen. państw. po 120 100 zł. 4 pro. . . . . . . . 
7.- 97.25 Pozyczka m. StanIsławowa 20 zł.. t3.- 
zł. 5 pro. 1511.50 lf.,750 Renta włoska za 100 kor. 4, prG.. . " m. Tryestu100zl. mk.4 1 fl pr.1ł.9.- 
,. , .' ., Pożyczka serb. prem. za 100 frank. 
 pr. 37.25 37.75 _ " . m. " 50 zł. 4 pr.. 68.-- 
B. Dłur panstwlI tl'iszystklGh w Radzlf: p
nstwa Tureckie obl.prem.kolcj.z;14,OOfrank. 642') 6475 Waidstem 20 zł. mł. . _._ 
reprezentowanyoh krajów koronnyoh). . 
Austr. l'enta zlota woina od l'odatku I F. Listy zlOstu.wno. OblIg. hipot. j lIsty dluhie 
Z& 100 zł. 4 pro. . . . . . . 124.05 1242'; (za 100 d. Nom.). 
Au.t.r. nmta w wa.l. kor. wolna od AngloA!1Rtr.banku10s.w301at4'J.prc.101.80 
podatku :za ""00 kro 4 pro. 101.6 ' ) 101.80 Austr. l30ktkred. ziem. los. w50.I..t-\pr. (19.60 
, , " " "ob!.preill.zr.li!
03pr. U2.- 
c. Obligacfl.' bl('lJowEI. , " ,,18893 pl' 118- 
Kol. Areyka. Albreehta za100zt 4 pr. 99,50 100.50 B
kowiIrski z'
H
 kred. :z.iem.ha.5 pr: 105:-. 
Kol. Cesarz. Elżbiet
 w zlocie wolm; " ",." "los. 4.pr. 9650 
od podatku za 100 zł. 'pr. . 12.; 75 12150 Gal.Akc.bankunJP.10pr;Órem.los.5pr.llO.30 
" za ::.IOU zl. mk. 5 2 /. pr. (Oiterup. To To To ,,108. 
,.lat 4 1 /, p.r. 100.- 
akoye) -,;,". . k ' Jó 253.- 255. - " " Ol .. "t5vl3.t la 2vU , , 
KoL Cesarz. "ranCIS:.\ '!' zcfa za kor , on -1 pr. '.' . . . . . . \16.'15 97.25 
100 zł. 5 pr. . . . . . . . 128. - 128.75 Gal. Tow. krad. Zlem. 4, pl". los. 50 lat \i7.1a 
Kol. Areyks. Rudolfa w W:1.l. kol'. ".. " "
pr. los. H lat 97"-15 
'O'ol:ae od podatku za 200 1IM..
 pr. 9950 10,),50 "" " Ol "'1'1'. abra . 98.- 9'::;.75 
Kol Karol" Ludwik3. po 2007./. mk. "" To ...\ pr. 
a 200 kor. 97.- 1)'765 
(ostem.pl. ..keye) ;; p:c.) .. . 216. - 216.5'1 Ba.nku krajowego dla G&licyi Lodoui. 
4'1. pr. 511/. lat zwrotne . . . lOO.4() 101.- 
Obl1liacye plenrszeństwa (kolejowe). B"nkn krajowego oblig. koro.un. 2 
Kolej Aro. Albrechta za. 300 r.ł. li pr. 113.60 Emi8HY:ł. 5 pr. . . . . . . . 101.75 10::.1.50 
" w z{oeie za 2()O d. ti pr. . 133.-- Ranku krajowego oblig. komun. 
 
Kol. Czeskiej zach. za 200, 1000 i EllliBsya 4:3 bt za 200 kor. 4,1/. pr. 100.- 101.- 
5000 zł. 4 pre. . . . . .. \19.40 100.4 ' 1 B.mkukraj.Joi.571f21atza200kor.4opr. 97.50 
8.25 
Kol. Czeskiei emisa. z r. 18% za 200 " "obI. kol. los. za 200 kor. "pr. -.- 
kor. 4 prc
 '99.70 WO.70 AuEtro w,;g. b&llku 
Olf, h.
 10il. 4 pr. 100.10 101.- 
KoL bukowi11gJliej lok
ln. za 
OO " " 
 1)0 Jat ,0:;1 4 pr. -.-- 
kol'. ! prc. . 9925 100.25 
Kol. gal. Ka::ola L'..ld.wih za 200 
100 zl. 4 pr. 
Kol. Jwowsko-ezern. jasskiej z !. 1884 
za. .
oo kor. 
 pr. . . . . . . 99.40 10040 
Kol. Areyk8. Rudolfa (S"lzh1llillp.r- 
gut) za 200 marak ł. prc. . . . 121.25 122.25 
C. Dlug pań.twa (krajów kor()ny węgierskiej). 
Węg. złota renta za. 100 Zł. 4 prc. 
" " "w wal. tor. za :.JOO 
Kor. 4. prc.. . . . . . . 100.10 
" obI. prop. za 10') zł". 4'1. pr. 10050 

 obI. pr. regu!. CiRY Zl\ 100 zł. 4"/0 HI.- 
" pot. premiowa Z:1 100 zł. . 154.25 
;:,ił 50 zl. . 153 75 


6 


Pociąg I 
posp. 10SOb. , 
przy oh. o g. 
- 1\'04 
- 3'30 


5'10 - 


1'30 


1'50 


2'15 


2'30 


I 
- I 6 '00 I 
_ 1 655 
- 8'00 


8'45 


943 


9'50 


10'00 


100.60 
U3.- 
118.15 
10.5.50 
97.- 
111.30 
lOU 81! 



9.uO 


G. Obl1ga3j" l. prawem pierWiZeńi'h'i:\ 1.110100 zł. nom. 
Czesko kolei pó1n. za. 300 zł. 5 pr. 
Tow. :tegl. par. po Duna.ju za 100 i 
OO 
zł:. 6 pr. . . . , . . . . . 106.75 107.75 
'row. ze
1. par. Po. Dun1!.ju Em.z 1886" pr.118.- 
Kolei polno 'Je
. hrd. em. z r.1886 4pr. 100.30 
" 
 " " ".. 1887 4pr. 100.60 
" " " r. n" 18884 pr. 10050 
" J " " "" 18£11 !pr. 100.70 
KoL Lwów-Czer.-Jaeay z i'. 18
ł 1.:> soo 
zł. 4 pr. . . . . . . . . . 93.25 9U5 
Kolei Lwow-czern. z r. 188ł. Z1t. 300 
zł. 4 pr. . . . . . . . . . 
H;.50 100.1)0 
Gal. Kol.lc.k. wsehodn. za. 100 zł. 4 pr. 99.25 
VI ęg. gal. .kolei em.1870 Z?i :JOt) zł. [I pr. 
" 1878 za 200 zt 1) pr 
: : : 
 1887 za 
Ol' 
l: 
 pr: 
ll. Losy (za sztłłi"
). 
BudapeszteI'ts
lc (
a8ilica.) 5 zł. 7.- 
Z:łkt kred. dla. h. 1 p. 10v:ol.. 202;"!5 
Olary 4.0 zł. mk. . . . . . . . 5\1.-- 
'1'ow. tegl. na Dunc.ju 100 d. mk:. 4 pr. 154.- 
Pozyczka m. Insbr 1 1ku 20 zł. . 28..- 
Lo
y m. Kr:
kowa ZO zł. : . 27.75 
Po:i;YfJzka m. Luh1,.l1.Y 20 
l. . 22.25 
P;;,I;Yr ł;j ",1 
1r. I)
.- 
O"erw. krzvza au
tr. tow. 10 zł..! n,ri;) 


100.50 


101. O 
101.60 
101 50 
101.70 


10(UłO 
10 1.40 
141M 
155.25 
154 75 
 


10'U() 1011.30 
103.- 109.-- 
\!Y.10 100.10 


D. Obl1racj'e indemnir.a.eyjne. 
Kroaeyi i Slawonii za JOD zł. .t pr". 98.- 
W ęgier za 100 zt " pr.. . . . . 97.90 
E. Inne puol1ezna pfliY\izki. 
Losy regul. Dunaju z 1'. 187() z,. 100 
zł. 5 pre. . . . . . - . . . 128.50 
Pozyezka reg. Dunaju z r.1878 108. I} prc.103.25 
Pot. kraj. Bukowiny 
; r. 1893 101i. 
"Im 200 kor. 4. pre_ 
P"jr".....h'idri' 'n] \)r"'1Jjm
',
V;1'H! b
 
za 100 zł. fi pro. ' 


99.- 


: 
lJ!I.-i 
98. 9 °1 
l:
9.5iJ' 
109. 25 1 
9 / . 15 1 
1n4. 


7.110 
20i!.25 
6:;1,.- 


10:'..4 ' ) 


SUKA L 


. 
l 


LILII1
N 


Zlecenia z prowineyi zalatwiamy 


.. - 


źądaJą 
10.70 
27.- 
72.50 

8.- 
80.- 
45.- 
153,- 
72.- 


J. A.kcye banków (za sztuk
). 
Banku Anglo austr. 120 zł:. 163.25 163.75 
Peszt. banku hand!. 500 zł. .. H52.- 1460.- 
Zakt kred. dla handlu i przem. 365.i5 
65.75 
Węg. banku kredyt. 200 zł. .. 3
8.- ;;99.- 
Dolno allstr. tow. esk. 500 zł.. 742. - 744.- 
Gal. banka bipot. 200 zł. . . , . a87.- !.J8850 
" " dla handlu i przem. 200 zł. 
Banku dla kraj. koronnyeh 200 zł. 23825 838.75 
" AUdtro-w
g. 600 zl. . . . 
5,,- 957.- 
" Związkow.(Unionba.Iik)200zt ::\:17.75 30025 
yze;;k. banku związk. 100;d. . . 13425 13.\.71) 
ZivnostellBJm. ba.nka 100 . . . . ] 30.- 130.:i} 
K. Akcye Przedsiębiol'!itw transportowych. 
Bukow. kol. lok. (ako. pierwsz. 200 zł. 208.5J :nD.- 
" " "(akcyezakład.200zl. -'.- 
Kolei p6ln. oes. Ferdyn. 1000 zł. mk 3
0 - 3H 0.- 
Kołomyj. kol. lokaI. (akc. pierw.) 200 zł. -.- -.- 
Kol. Lwów-Bebec (akc. pIerw.) 200 zł. -._ _.__ 
" Lwów-Czern.-Jassv 200 zl. . . 285- .a858;) 
" wschodn.-ga.lic.-lobln. 200 zl.. 1
6.- 200.- 
" państwowych 200 zl. . . . . 
" poludniowej 200 zł. . . . . 3t8.- 34
.'50 
" węlo;ier. galieyj. I. 200:d. . . .u0.50 211.50 
AUiltr.Tow.zegl.na.DunJojI!.500zł.mt. ł57.- "58.- 
L. ..\kole Przediiiębiontw przemyJlo.-ych. 
To
. kopalń węgla w Briix 100 zł 293.- 
9'j.- 
Gallc. karpackie naft. tow. 1500 kor. 
A.uiltr. tow. górnieze A.lpine 100 d. . 
Prazki!Jgo tow. zelazn. przem. 200 zł. 
Sehodnicy l)OO kor. . . . . . 
Tureek. zarz. tytoniowo 500 frank. 
Trif&il. tow. kop. węgla '10 zł. . 
)f. Wek I l o. 
Berlin za 100 marek 5 pr. 
Londvn za 10 funt. IZt. 4 pr. 
Paryi za 100 fran. . . . . 
Petersbur
 za 100 rubli 6 pr. 
Niemieekre b:mki . . . . . 
Wł02ide banki 
}o'riłllCllzkie bauki . 
Szwajearsh:iG ba.nki 


136.- 136.40 
7:n- 7:H.- 
5115.- 600.- 


160,- 


168 - 


58.75 58.'i5 
119.75 119M5 
.7.56 .7.6
.iJ 


45.15 


45.25 



7.47.6 .7.52.6 


29.- 
28.75 
23.25 
/13.50 
20.50 


N. Wal 11 t y. 
DukIOt oesa.rski ..... 
Austr. węg. 8 guId. złota moneta 
20-fl'ankówka. . . . . . . . 
20-markówka . . . . . . . 
Rossyjski pó1imperyat . . . . . 
Niemie':Jkie banknoty za 100 marek 
W
n
k:ie ba.nhBty za, liiO lir. 
Ruble 


5.66 5.68 
9.52.6 9.5;.5 
11.75 11.79 
58.77.5 68.82.5 
4,;i.15 ł525 
1.27. 2 :; 1.27. 60 


DOIn bankowy 
i kantor wymiany. 
odwrotn
 pocztą bez doliczenia. prowizyi.
		

/DIGCZAS002001_1897_1139.djvu

			7 



 


-.T


""-

. 




.I
JW-
=--
 


- 


2) 


Kurator niewiadomych wierzycieli 
notaryusz p. Robert Adamski. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Bó hl" ka dnia 23 kwietnia 1897. 


c. k. L. 6971 (6833 3-3) 
Oelem zniesienia współwłasności odbę- 
dzie się w tutejszym Sądzie w dniach 23 
września 1897 i :86 października 1897 każ- 
dym razem o 10 rano publiczna licytacya 
realności wyk. hip. 1. 55 gm. Skopanie obję- 
tej Mendla Grossa, Franciszki Barszcz, Szy- 
mona Kunickiego własnej. 
Oena wywołania 780 zł. 
Wadyum 78 zł. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli 
jest adw. dr. Surowiecki. 
Resztę warunków licytacyjnych w Są- 
dzie można przejrzeć. 
Tarnobrzeg, 30 lipca 1897. 


cyą p. adw. dr. Jurkiewicza jakoteż za po- 
mtlcą niniejszego edyktu. 
Stanisławów, dnia 24 czerwca 1897. 


licytacyep 
L. 2028 (6805 3 3) 
Oelem zaspokojenia pretensyi c. k. 11- 
przywilijowanego gal. akc. Banku hipotelz- 
nrgo w dwóch sumach po 1437 zł. 50 et. 'i:. 
pn. odbędzie się w Wadowickim c. k. Są 
dzie obwodowym dnia 23 września 1897 i 
dnia 28 października 1897 każdym razem 
o godz. 10 rano egzekucyjna sprzedaż dóbr 
Zawada z przyległościami Wołówki i Wrzosy 
wyk. 111 ks. tabularnej objętych Maryi z 
Ożegalskich hr. Janowej Mieroszowskiej włas- 
nych. 
Cena szacunkowa wynosi 106.748 zł. 
zaś wadyum 10.675 zł. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli dr. 
Iwański w Wadowicach. 
O. k. Sąd obwodowy. 
W lodowice, 5 czerwca 1897. 


L. 6970 (6855 2-3) 
W celu wydobycia na rzecz Salamona 
Katza kwoty 19 zł. 50 ct. z pn. odbędzie 
si
 w tut. Sądzie egzekucyjna publiczna sprze- 
daż do dłużnika Iwana Harasymów syna Pan- 
ka należącej realności whl. 127 ks. gr. gm. 
Oiemierzyńce objętej na 203 zł. ocenionej w 
dniu 10 września 1897 i 14 października 
1897 każdym razem o 10 godz. przed połud. 
z tem, że na pierwszym terminie sprzedaż 
tylko wyżej lub za cenę szacunkową, na 
drugim także poniżej takowej nastąpi. 
Wadyum wynosi 10% ceny szacun- 
kowej. 
Resztę warunków mozna w tu sąd. re- 
gistraturze przejrzeć. 
Kuratorem wierzycieli jest p. adw. dr. 
Kohl w Przemyślanach. 
Przemyślany, 20 lipca 1897. 


L 13902 (6821 3-3) 
Celi m zaspokojenia wierzytelnosci Za- 
khdu kredytowego włościańskiego w likwi- 
dacyi we Lwowie w kwocie 6 rat po 6 zł. 
a. w. z pn. odbędzie się w dniach 30 sier- 
pnia i 27 września 1897 każdym razem o 
godz. 10 z rana w tut. Sądzie egzekucyjna 
licytacyjna sprzedaż realności pod l. k. 73 w 
Odrzykoniu położonej a wedle lwh. 13 ks. 
gr. dla tej gminy Odrzykoń niewiadomego z 
miejsca pobytu Marcina Folty własnej. 
Oena wywołania i szacunkowa 120 zł. 
austr. wal. 
Wady um 12 zł. 
Reszta warunków licytacyjnych, proto- 
kół oszacowania i wyciąg hipoteczny w tus. 
registraturze do przejrzenia. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli dr. 
Leopold Oaro ail.wokat w Krośnie. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Krosno, dnia 6 maja 1897. 


L. 2580 (6816 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Dubiecku o- 
głasza, że w tymze przeprowadzoną zostanie 
w dwóch terminach to Jest dnia 22 września 
1897 i dnia 22 października 1897 każdym 
razem o godz. 10 rano egzekucyjna publiczna 
sprzedaz realności wyk. hip. 1. 86 ks. gr. 
gm. Ruszelczyce objętej dłużników Ohaima 
Rosnera, Gerschona Marka i Adeli Mark 
własnej celem zaspokojenia wierzytelności 
c. k. uprzyw. galic. Banku hipotecznego w 
kwotach 84 zł. 75 ct., 84 zł. 75 ct. i 84 ct. 
75 ct. a. w. z pn. 
Oena wywołania 5100 zł. a. w. 
Wadyum 510 zł a. w. 
Resztę warunków sprzedazy, wyciąg hi. 
poteczny i protokół oszacowania tej realności 
można przeglądnąć w tut. sąd. registraturze. 
Kura.torem niewia.domych wierzycieli hi- 
PQtecznych jest p. Włodzimierz Witoszyński 
c. k. notaryusz w Dubiecku. 
Dubiecko, dnia 29 czerwca 1897. 


L. 3164 (6830 3-3) 
Celem zaspokojenia wierzytelności Skar- 
bu Państwa w kwocie 60 zł. odbędzie się 
w Sądzie tut. w dniach 14 września i 14 
października 1897 o godz. 10 rano publiczna 
licytacya połowy realności nr. 232 w Soko- 
łowie wyk. hip. nr. 1227 objętej Szymona 
Karpfa własnej. 
Oena wywołaniII. 2250 zł. 
Wadyum 225 zł. 
Resztę warunków licytacyjnych w są- 
dzie mozną, przejrzeć. 
Kuratorem wierzycieli hipotecznych jest 
c. k. ;notaryusz pan Kar@l Rampelt w So- 
kołowie. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Sokołów, dnia 3() czerwca 1897. 


L. 11482 (6861 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Skolem ogłasza, 
że celem wydobycia na rzecz W ol fa Lipschiitza 
sumy 48 d. w. a. z pn., przedsięweźmie 
w dnia.ch 16 września i 18 października ,1897 
każdym razem o godzinie 10 rano w zabu- 
dowaniu sądowem publiczną przymusową sprze- 
daz należącej do Maryi z Pelderów l. śl. Szu- 
łopata 2 śl. Puszkarowej realności L kons. 235 
w Skole m wsi położonej, lwh. 4 księgi grun- 
towej gminy Skole objętej, ze sprzedaż na 
pierwszym terminie tylko za lub powyżej ceny 
szacunkowej 270 zł. w. a., zaś na drugim 
terminie także za niższą od szacunkowej ceny 
nastąpi, że wadyum 27 zł. w. a. wynosi, wre- 
szcie, ze kumtorem nieznanych wierzycieli 
adwok8.ta dr. Morawieckiego ze Skolego usta- 
nowiono. 
Wyciąg hipoteczny, akt oszacowania i 
resztę warunków licytacyjnycb, mogą intere- 
sowani przejrzeć w sądzie. 
Skole, 10 czerwca 1897. 


L. 8109 (6818 3 --3) 
Oelem zaspokojenia wierzytelności Ohan- 
ci Weiser w kwocie 685 zł. a. w. z pn. od- 
będzie się w c. k. Sądz.ie powiatowym w 
Ozortkowie egzekucyjna sprzedaż realności 
wyk. hip. L 354 ks. gr. gm. kat. Ozortków 
z Wygnanką objętej dłużwka Mojżesza Epstei- 
na własnej dnia 16 września 1897 za lub po- 
wyżej ceny wywołania lub nawet poniżej ta- 
kowej o godzinie 10 rano. 
Oena wywoJ'ania 5540 zł. 
Wadyum 554 zł. 
. Warunki licytacyjne, wyciąg hipoteczny 
l akt oszacowania przejrze6 można w tusądo- 
wej registraturze. 
. . O, t
m uwiadamia. się 
ie

anych z ży- 
CIa l mIejsca pobytu wIerzycIelI l wszystkich, 
którzyby po dniu 25 czerwca 1896 jako dniu 
wydania wyciągu hipotecznego prawa rzeczo- 
we na powyższej realności nabyli lub któ- 
rymby uchwała licytacyjna lub powyzsza z 
jakiegokolwiek bądź powodu doręczoną nie zo- 
zastała niniejszym edyktem tudzież do rąk 
ustanowionego dla nich kuratora adw. dr. 
Horbaczewskiego w Ozortkowie. 
O. k. S!!:d powiatowy. 
- Czortków, 26 czerwca 1897. 


L. 6163 (6804 3-3) 
C. k. Sąd obwodowy w Samborze ogła- 
sza niniejszem, że w sprawie egzekucyjnej 
gaIk Towarzystwa kredytowego ziemskiego 
we Lwowie przeciw Adamowi hr. Dzieduszy- 
ckiemu o zapłacenie) 1.alegających rat od po- 
życzek 25900 zł. i 29500 d. a. w, z pn. 
sprzedawać będzie w dniu 6 
rześnia 18B7 
o g?dz. .10 przed południem naJmniej za cent;; 
w IlOŚCl 110.155 zł. a. w., a w dniu 18 pa- 
ździernika 1897 o godzinie 10 przedpołudniem 
także poniżej tej ceny majętność Ozerteż za- 
pisaną w tutejszej księdze gruntowej we wyk. 
hip. l. 1046 dłużnika Adama hr. Dzieduszy- 
ckiego własną. 
Wadyum wynosi 11015 zł. a. w. i mo- 
że być w gotówce lub papierach wartościo- 
wych do lokacyi pieniędzy sierocińskich 
zdolnych złozonem. 
Inne warunki sprzedazy, wyciąg hipo- 
teczny i akt oszacowania są do przejrzenia w 
tuteJszej registraturze. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli 
jest p. adw. dl'. Józef Steuermann w Sam- 
borze a substytutem tegoz adw. dr. Alexan- 
dl'owicz w Samborze. 
Sambor, dn ia 10 lipca 1897. 
L. 3537 (6832 3-3) 
W c. k. Sądzie powiatowym w Skawi- 
nie odbędzie się celem zaspokojenia wierzy- 
telności Władysława Czapkiewicza w kwocie 
29 zł. 33 ct. a. w. z pn po potrąceniu 210 
zł. w dniu 9 września 1897 i dnia 13 paź- 
dziernika 1897 każdym razem o godzinie 9 
rano przymusowa sprzedaż realności whl. 82 
gm. Korabniki objętej a Stanisława Mięty 
własnej. 
Oena wywołania wynosi 186 zł. a. w. 
Wadyum 18 zł. 60 ct. aw. 
Warunki licytacyjne przejrzeć mozna w 
registraturze sądowej. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli 
mianowany c. k. notaryusz Peszkowski w 
Skawinie. 
Skawina, dnia 26 czerwca 1897. 
C. k. Sędzia po;;i atowy 
L. 3379 (6806 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy m. deI. w Stani- 
sławowie podaje do wiadomości, że w celu 
za
pokojenia wierzytelności Jakóba Horowitza 
w kwocie 24 zł. 52 ct. odbędzie się w zilbll- 
dowaniu tegoż Sądu w dniach 9 września i 
21 października 1/)97 kazdym razem o godz. 
10 przed południem publillzna przymusowa 
sprzedaż realności wykazem hipotecznym l. 
127 gminy Dobrowlany objętej Wasyla Ja- 
kóbów syna Hnata własność stanowiącej, a to 
przy pierwszym tHminie powyżej lub za ce- 
nę wywołania, przy drugim zaś poniżej tako 
wej. 
Oena wywołania wynosi 10 zł. 
Wadyum ustanowiono na kwotę 1 zł. 
O rozpisaniu licytacyi uwiad.amia. si.ę 
strony interesowane, tudzież tych wIerzycIelI, 
którzyby po dniu wystawienia ektraktu 
abu- 
larnego 4 lutego 1897 hipotekę uzyskah lub 
którymby uchwała niniejsza lub późniejsze w 
tej sprawie zapaść mające, z ja
ieg?kolwi.e
 
powodu nie mogły być doręczone, Ule mnIej 
wierzycieli z miejsca pobytu niewiadomych 
do rąk ustanowionego niniejsze m kuratora w 
osobie p. adw. dr. HordyJiskiego z substytu- 


L. 8337 (6814 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Dolinie poda- 
je do wiadomości, 
e 
elem saspokojenia wie- 
rzytelności w kWOCIe 
4 zł. 50 ct. a. w. z pn. 
odbt;;dzie się dnia 14 września 1897 i dnia 
19 października 1897 każdym razem o godz. 
10 przed południem egzekucyjna sprzedaż 
przez licytacyę realności pod lk. 25 W Doli- 
nie dz. L połozonej dłużnika Jakóba Seba- 
styana własnej. 
Oeaa wywołania 2445 zł. 
Wadyum 244 zł. 50 ct. 
Resztę warunków, licytacyi. i akt osza- 
cowania przejrzeć mozna w tut. registraturze. 
Dolina, 30 lipca 1897. 


L. 7509 (6851 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Białej, podaje 
do wiadomośei, że celem zaspokojenia wie- 
rzytelności dr. J. Oieszyńskiego w kwocie 118 
zł. 16 ct. w. a. z pn., odbędzie się dnil} 18 
września 1897 i dnia 16 października 1897 
każdym razem o godzinie 10 przedpoludniem 
egzekucyjna. sprzedaż przez licytacyę sumy 
150 zł., wraz z 6% odsetkami i kosztami 
w kwocie około. 80 zł. zaintabulowanej na 
rzecz Anny Solpera w stimie biernym real- 
ności 1. k. i l who 32 w Straconce, niel. Jó- 
zefa, 
aryanny, Anny, Teresy, Wojciecha, 
Jędrzeja, Antoniego, Julia.my i Rozalii Niklów 
wlasnej. 
Oena wywołania 230 zł. 
Wadyum 23 zł. w. a. 
Resztę warunków lhytacyi i akt oszaco- 
wania, przejrzeć można v' tutejszej registra- 
turze. 
C. k., Sąd powiatowy. 
Biała, dnia 23 czerwca 1897. 


L. 9875 (6819 3-3) 
W tut. Sądzie odbędzie się o godz. 10 
rano w dniu 2 września 1897 powyzej jceny 
szacunkowej, zaś w dniu 14 pażdziernika 
1897 n
wet ponizej takowej, licytacya real- 
noeci 'jlhI. 145 ks. gr. gm. kat. Rosochacz 
objętej .Edwa.rda Jaworskiego własnej na rzecz 
Jana V:'iniarskwgo pto 70 zł. z pn. 
O ma wywołania 430 zł. 
vYadyum 43 zł. 
. R3SZtę warunków, akt oszacowania i wy- 
cIąg taimlarny wolno przejrzeć w tus. regi- 
straturze. 
Dla nieznanych wierzycieli hipotecznych 
ustanowiono kuratorem adw. dr. Izydora Dia- 
manta w Ozortkowie. 
Ozortków' 16 lipca 1897. 


L. 8372 (6815 3-3) 
O. k. S
d powiatowy w Dolinie podaje 
do whdomośei, ze celem zaspokojenia wie- 
rzytelności ,w 
wocie 34 zł. 70 ct. a. w. z 
pn. odbędzIe SIę dQ.ia 14 września 1897 i 
dnia 15 październiira 1897 każdym razem o 
godz. 10 p
zed południem egzekucyjna sprze- 
daz przez hC:ftacyę realności pod lwh. 58 59, 
143 ks. gr. DolIna dłuznika Petra Majchro- 
wicza własne.). 
Oeną wywołania 1160 zł. 
Wadyum 116 zt 
Resztę warunków licytacyi i akt osza- 
cowania przejrzeć mozna w tutejszej regI- 
straturze. 
Dolina, d. 17 lipca 18 97. 
L. 7600 (6813 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Doli.nie, podaje 
do wiadomości, że celem zaspokoJema wie- 
rzytelności w kwocie 25 zł. a. w. z pn. od- 
będzie się dnia 15 września 1897 i dnia 15 
października 1897 każdym razem o godz. 10 

rzed południem egzeku
y.jna sprzedaż przez 
hcytacyę połowy rea.l
osc
 whl. 323 ks. gr. 
gm. kat. Wełdzirz objętej dłuznika Neche- 
miasza Taub własnej. 
Oena wywolania 127 zł. 
Wadyum 13 zł. 
Resztę warunków licytacyi i akt OS7.a- 
cowania przejrzeć można w tutejszej regi- 
straturze. 
Dolina 20 lipca 1897. 


L. 4091 . (6862 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Zywcu ogłasza, 
że w sprawie egzekucyjnej Tomasza Pawełka 
i sp. przeciw Franciszkowi Klisiowi pcto 220 
zł., rozpisan
 została egzekucyjna sprzedaż 
realności pod Nk. 71 w Ozernichowie poło- 
zonej egzekuta własnej, składającej się z 2124 
części posiadłości lwh. 180, całej posiadłości 
lwh. 187, 5/48 części posiadłości lwh. 192, 
4/24 części posiadłości lwh. 193 i 15[1296 
części posiadłości lwb. 236 ks. gr. gm. Ozer- 
nichów na dzień 22 września i na dzień 22 
października 1897 każdym razem o godz. 10 
rano. 
Wadyum 30 zł. 
Oena szacunkowa i wywołania 298 zł. 
64 2 / 8 ct. 
K
ratorem niewiadomych ':Vierzycieli, 
ustanowlOny adw. dr. Bogdani w Zywcu. 
. . Resztę warunków licytacyjnych, wyciąg 
hIpoteczny i protokół oszacowania, można 
przejrzeć w tut. sąd. registraturze. 
Zywiec, dnia 5 czerwca 1897. 


L. 8314 (6835 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Tłustem podaje 
do wiadomości, że celem ściągnięcia wierzy- 
telneści w kwocie 206 zł. 96 et. z pn. odbę- 
dzie się dnia 2 wneśnia 1897 i dnia 14 paź- 
dziernika 1897 każdym razem o godz. 10 przed 
południem egzekucyjna sprzedaż przez licytl\- 
cyę realności wyk. hip. L 183, 184 i 340 
ks. gr. gm. Szypowce objętych dłużników Mar- 
cina Rymarczuk, Maryi Szmulak i Karola 
J uzak. 
Oena wywołania pierwszej 1M zł. dru- 
giej 420 zł. a trzeciej 120 zł. 
Wadyum 10% odnośnej ceny kupna. 
Resztę warunków licytacyi i akt osza- 
cowania przejrzeć można w tutejszej regi- 
straturze. 
Tłuste, 31 stycznia 1897. 


L. 13b91 (6807 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Bóbrce rozpi- 
suje celem ściągnięcia na rzecz firmy Ignacy 
Deutsch i syn sumy 772 zł. w. a. z pn. po 
strąceniu 175 zł. i 200 zł. licytacyę realności 
objętych whl. 169, 472, 473,474 i 1002 ks. 
gr. gm. Bóbrka dłużnika Ozyasza Leitera 
własnych na dzień 24 września i na dZleD. 
29 października 1897 zawsze o godz. 10 ra- 
no w tut. sądzie. 
Oena wywołania realności a) whl. 169 
kwota 150 zł., wadyum 15 zł., b) whl. 472 
hl.ta 3500 zł., wadyum 350 zł., c) whl. 
4n kwota 6050 zł., wadyum 605 zł., d) whl. 
474 kwota 560 zł, wadyum 56 zł., e) whl. 
1002 kwota. 30 zł., wadyum 3 zł. w. a. 
Na pierwszym terminie realności te na- 
być można za lub wyżej ceny wywołania, na 
drugim i poniżej. 
Resztę warunków protokół opisania przy- 
należności ocenienia, tudziez wyciąg hipo- 
teezny przejrzeć można w tut. sądowej re- 
gistraturze. 

ue. Lw

są łfl'. 193 I dJ1ia 25 sierpnia 

g 7. 


L. 8978 (6834 3-3) 
C. k. Sąd powiatowy w 'rłustem poda- 
je do wiadomości, że celem zaspokojenia wie- 
rzyt
lności w kwocie 65 zł. w. a. z pn. od- 
będzIe si¥ dnia 2 września 1897 i dnia 14 
pażdziernika 1897 kaźdym razem o godz. 10 
przed południem egzekucyjna sprzedaż przez 
licytacyę realności pod whl. 19, 103, i 202 
ks. gr. gm. kat. 'l'łuste wieś objętej a to 
pierwszej Semka Biłowusa, drugiej Stefana 
Perekińczyka a trzeciej Berischa W olfa własnej. 
Oena wywołania za pierwszą realność 
1200 zł., za drugą 1320 zł., a za trzecią 
270 zł. 
Wadyum 10% odnośnej ceny kupna. 
Resztę warunkow licytacyi i akt osza- 
cowania przejrzeć można w tutejszej regi- 
stratune. 
Tłuste, 31 grudnia 1896. 


L. 10344 t6853 2-3) 
C,. k.. Są
 powiatowy ogłasza, iż celem 
zaspokoJema wIerzytelności: Towarzystwa Za- 
liczkowe

 w Krzeszowica
 h do Katarzyny 
Kosow
klej w kwocie 249 zł. 60 ct. z pn. 
odbędzIe w tut. Sądzie w dniach 16 września 
1897 i a października 1897 o godz. 9 rano 
egzekucyjna Jicyt!l-cya 1/4 części realności 
pod lwh. 140 w Zarkar:h położonej dłużniczki 
własnej 
Cena wywołania 211 zł. 55 ct. 
Wadyum 22 zł. 
Resztę warunków licytacyjnych, przeJ- 
rzeć mozna w registraturze tut. sądu. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli 
adw. dr. Kremer. 
Ohrzanów, dnia 31 lipca 1897. 


-
		

/DIGCZAS002001_1897_1140.djvu

			L. 52280 


(6869 1-3) 


ROZPISANIE OFERT 
prawa poboru samoistnych krajowye.h oplat konsumcyjnych 
począw szy od 1 września 1897. 
Zaprowadzone na mocy ustawy z dnia 15 k.wietnia 1894. Dz. ust; kraj. Nr. 33 
a 
rzecz funduszu kraj. samoistne opłaty konsumcYJne, od napoJów spozywaoych w kraJu, 
a mianowicie: 
1. od gorących palonych spirytusowych płynów (sp
ryt
su), których zawa
tość 
lkoholu 
przepisanym alkoholometrem oznaCZODą być może. (z 
YJątklem rU,mu,. araku I kOnIaku) w 
kwocie 3 ct. w. a. (6 halerzy) od każdego hektolItra I każdego SL?pnIa alko
olu według 
studzielnego alkoholometra, czyli od jednego hektolitra 100 stopnIowego SpIrytusu 3 zł. 
(6 koron), _ 
2 od rumu, araku, koniaku. likieru, tudzież wszelkich innych słodzonych gorących 
napojów spirytusowych, bez różnicy zawartości alkoholu, w kwocie 4 zł. a. w. (8 koron) 
od każdego hektolitra, . . 
3. od piwa wszelkiego rodzaju w kwocie 50 ct. a. w. (1 korouy) od hektolItra, 
{tó. 
rych to opłat pobór unormował:łym został rozporz,dzenjer
 c. k. Namiest
ic.t.wa. z dma.5 
października 1894 Dz. ust kraJ. Nr. 83, postanowił WydzIał kraJowy wydzlerz8: w1ć od dnIa 
1 września 1897 w drodze licytacyi pisemnej za ust:mowi.eniem c
n wywohma. oznacza- 
Jących jednoroczny czynsz dzierżawny, w następuw
yeh powIatach polItycznych (Starostwach) 
wzgl
dnie w okręgach sądowych. 


na wydzierża.wienie 


- 
,Cena wywo- i Cena wywo. C
n. WYW?ła-1 
..Q tania na cały W O ręgach ! łania na. 0- 
W powiecie powiat polil. kręgi sądowe W gminie ma na gmmy 
.;j (Starostwo) sądowych 
 
zł. I zł. zł. I 
- 
1. Biała - I Biał. 
 W okręgach tych mo- 
I Andrychów 4166 I gą być także wnoszone 
oferty na pojedyncze o- 
kręgi propinacyjne, w 
Kalwarya 4970 których cenę wywołania 
2. Wadowice 18 506 ustanawia się w stosun- 
ku 25% od rocznych 
Wadowice 6.000 czynszów propinacyj- 
nych. 
Zator 3.370 
Milówka 5.742 
I 3. Żywiec 19.166 Slewień I 6.010 
I I 
Żywiec 7.414 


Pobór powyższych opłat może być wydzierżawionym na przeciąp; lat dwóch i miesięcy 
cztery t. j. do 31 grudnia 1899 roku, albo na czas krótszy, nie mniejszy jedna.k jak na 
przeciąg jednego roku. 
Zapraszamy zatem wszystkich pragnących wydzierżawić pomieuione op.taty krajowe, 
szczególniej zas producentów piwa, spirytusu i słodzonych wódek, gminy posiadające własne 
prawo propinacyi względnie dodatki gminne, wreszcie dzierżawców propinacyjnych, aby 
oferty opiecz
towanp, których wzór otrzymae. moina w biurach odnośnych Wydziałów po- 
wiatowych, zaopatrzone znaczkiem stemplowym na 50 ct. wraz z kwotą stanowiącą 100/. 
ofiarowanej rocLnej ceny dzierżawnej jako wadyum a to: albo w gotówcp, w papierach 
wartościowych mających bezpieczeństwo pupilarne lub te
 w ksiązeczka.ch kas oszczędności 
naj dalej do dnia 31 sierpnia 1897 do godziny 2 po potudniu wnieśli wprost do Wydziału 
krajowego. 
Dla dogodności oferentów i celem uniknięcia kosztów przes)'łki oznajmia się im, że 
oznaczone wyżej wadya mogą składać także w W y d:Giałach Rad powiatowych za należytem 
potwierdzeniem odbior:l na ofercie Oferty przedłożone Wydziałowi krajowemu bez wadyów 
względnie bez Powyższ.ego potwierdzenia nie będą rozpozna.wane. 
Oferty obowiązuią ofaJ entów do czasu zatwierdzenia ich przez Wydział krajowy a 
naj dalej do dnia 15 września 1897. 
W razie nieuwzględnienia oferty, złożone wadyum zostanie dotyczącym oferentom bez jest 
kosztów zwrócone. 
Z Wydziału krajowego Król. Galicyi i Lodomeryi wraz z WieI. Ks. Krakowskiem. 
Lwów, dnia 20 sierpnia 1897. 


L. 4456 (6907 1-3) 1 14 wrzesnia i 14 października 1897 kai:dym 
Z c. k. Sądu p'Jwiatowego w Potoku I razem o godzinie 10 rano a ta na pierwszym 
złotym podaje się do wiadomości, iż celem i terminie tylko za lub wyżej reny szacunko- 
uspokojenia pretensyi Ohany Isserles przti- wej, na drugim zaś i poniżej takowej. 
ciw Aleksandrowi Dymińgkiemu w ilości Oena wywołania 4600 zł. 
150 zł. z pn. realność egzekuta whl. 275 w Wadyum 460 zł. 
Snowidowie w tymże sądzie w dniu 1 wrześ- Resztę warunków licytacyjnych, wyciąg 
nia i w dniu 14 pllździernika 1897 każdym i tabularny i akt oEzecowania można w tut. 
razem o godz. 10 rana jednakowoż w pierw-! registraturzA przejrzeć. 
szym terminie tylko za cenę szacunkową lub! Wreszcie ustanawia Rąd dla wierzycieli, 
wyżej takowej a dopie,o w drugim termioif3 i którym by uchwała licytacyjna przed termi- 
takie poniżej ceny szacunkowej będzie sprze-\ nem dorę,'zoną być nie mogła, lub którzy by 
d'iną.. I po wydaniu wyciągu tabularnego to jest po 
Oena wywołallla 1340 zł. dniu 24 marca 1897 do tabuli weszli kura- 
Wadyum 134 zł. I torem p. adw. dr. Ząbeckiego zaś dla nie- 
Resztę warunków licytacyjnych, tudzież I wiadomej z życia i miejsca pobyLu Z')fii 
wyciąg tabularny i akt ocenienia są w sadzie I Jasińskiej kuratota p. Michała Sa.wickiego i . 
do przejrzenia. tychże o rozpisaniu niniejszej licytacyi i usta- 
Potok zloty, 10 lipca 1897. nowieniu dla nich kuratora niniejszem za- 
ł wiadamia. 
L. 3i36 (6898 1-3) I Halicz, 15 czerwca 1897. 
C. k. Sąd powiatowy w K
mionee str. 
ogłasza, że przeprowadzi dnia 7 września I 
1897 tylko za lub wyżej ceny szacunkowej L. 5832 (6909 1-3) 
zaś dnia 14 października 1897 nawet niżPj O. k. Sąd powiatowy w Starym Sączu 
takowej, kaidym razem o godz. 10 rano przy- przeprowadzi celem wydobycia pretensyi Sał- 
musową sprzedaż realności wyk. hip. 428\ ki Weinfelda w kwocie 58 zł. w. a publiczną 
gm. Dern6w Filipa Kowaluka własnej na I egzekucyjną sprzedaż 16/30 części posiadłości 
rz;eez Mojżesza .Meth pto 45 zł. a. w. z pn. objętpj wyk. hip. 1. b85 gm. Stary Sącz obję- 
Oena wywołania 205 zł. tej Józefa Stodoły własnej w dniu 14 września 
Wadyum 21 zł. 11897 i w dniu 14 października 1897 o g01z. 
Dla niewiadomych z życia i miejsca po- I 10 rano. 
bytu wierzycieli ustanawia się: kuratorem p. Oena wywołani	
			

/DIGCZAS002001_1897_1141.djvu

			(6922 1-3) 
Pferde - Licitation. 
. Von Seite aes k. k. Staatshengsten - De- 
pots 1ll Drobowyże w8rden nachbenannte Wal. 
lachen gegen gleich bare Bezablung an den 
Meistbietenden versteigerungsweise hintange- 
geben werden und zwar: 
a) Am 3 September l. J. um 10 Uhr 
V ormittag in Sanok (Ringplatz). 
Deregnyo, orient. Halbblut, Braun, 17 
jabrig, 169 cm. hoch, 
Nonius, Normanner, Braun 17 jahrig, 
174 cm. hoch, 
The - Great - Gun Norfolker, Braun, 16 
jihrig, 168 cm. hoch, 
Lord, englisch Halbblut, Fucbs, 5 jahrig 
163 cm. hoch, 
b) Am 7 September l. J. um 10 Uhr 
V ormittag in Mikołajów (Pierdemarkt): 
Black-Diamont, Norfolker, Braunscheck 
17 jahrig 104 cm. hoch, 
EI-Bedavy, orient. Halbblut, ScLimmel 
15 jahrig 163 cm. hoch, 
Oonqueror, englisch Hólbblut, Braun, 
13 jahrig 165 cm. hoch, 
Dexter, Norfolker, Fuchs, 12 jahrig 
162 cm. hoch, 
Dahoman, orient. Halbblut, Braun, 8 
jahrig 160 cm. hoch, 
Indulo, englisch Vollblut, Fuchs, 6 ja- 
hrlg 168 cm. hocb, 
Lauffeuer, englisch Ha.lbblut, Rapp, 6 
jahrig 170 cm. hoch, 
Drobowyże, 
3 August 1897. 


Zl 1080 


L. 8157 (6782 1- 3) 
O. k. Sąd powiatowy w Lisku podaje 
do wiadomości, że w celu zaspokojenia wie- 
rzytelnośei Towarzyetwa Zaliczkowego w J-,is- 
ku w kwocie 220 zł. z pn. odbędzie się w 
zabudowaniu tegoż sądu w dniach 28 paź- 
dziernika 1897 i 29 listopada 1897 każdym 
razem o godz. 10 prztldpołudniam publiczna 
przymusowa sprzedaż 7,40 cz
ści realności 
pod nr. 174 i 411 w Lisku wedle wyk. hip. 
l. 253 B. poz. 1. ks gr. gm. Lisko własność 
Izraela Rubinfelda stanowiąca. 
Oena wywołania wynosi 805 zł. niżej 
której .na pierwszym terminie sprzedaż nie 
nastąpI. 
Wadyum ustanowiono na kwotą 80 d. 
50 ct. 
Resitą warunków licytacyjnych wolno 
przejrzeć w sądzie tutejszym. 
Lisko, 31 lipca 1897. 


L. 5679 -- (6778 13) 
C. k. Sąd powiatowy w Glinianach ogła- 
szą, że dla zaspokojenia wierzytelności Sem- 
ka W orony 85 zł. z pn. odbędzie się w tym. 
że Sądzie dnia 27 października i 2 grudnia 
1897 każdym razem o godz. 10 rano pu- 
bliczna przymusowa sprzedaż ciała. hip. L 74 
ks. gr. gm. Krzywice Ma:xymiliana i AgnieszkI 
Dmytryszyn własnego, .' 
Oena wywołania 160 zł. niżej której na 
pierwszym terminie sprzedaż aie nastąpi. 
Kurator wierzycieli Szymon Cze
tyński 
w Glinianach. 
Resztę warunków licytacyjnych wolno 
przejrzeć w Sądzie tut. 
Gliniany, 25 lipca 1897. 


L. 2665 (6702 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Zatorze przl\- 
prowadzi w budynku sądowym w dniach 26 
października 1897 i 22 listopada 1897 zawsze 
o 
odz. 10 rano celem zaspokojenia wierzy- 
teln?ści powiatowej kasy oszczędności w Wa- 
dowlCaeh w kwocie 650 zł. publiczną licy- 
tacyę realności Rozalii Molendowej własnej 
lwh. 10 gm. kat. P
eciszów objętej. 
Oena wywołama 5048 zł. 
W adyum 505 zł. 
Proto1{ół oszacowania i i resztę warun- 
ków licytacyjnych przejrzti\ć można w regi.. 
straturze. 
Kuratorem niewiadomych wierzycieli 
jest dr. Ignacy Wielgus w Zatorze. 
Za.tor, 23 lipca 1897. 
L. 8091 (6781 2 -3) 
.C. k. Są.d powiatowy! w Lisku podaje 
do wIadomoścI, że w celu zaspokojenia wie- 
rzytelności .Towarzystwa Zaliczkowego w Lis- 
ku W kWOCIe 150 zł w. a. z pn. odbędzie 
się w zabudowaniu tegoż sądu w dniach 28 
października 1897 i 29 listopada 1897 każ- 
dym razem o godz. 10 przed południem pu- 
bliczna przymusowa sprzedaż 1/3 części w 
powiecie Liskim położonej pod Nr. 103 w 
Cza.szynie wedle wyk. bip. l S B. poz. 1 
ks. gr. gm.Ozyszyn własnośe Józefa FaUa 
sto. nowiąca. 
Cena wywołania wynosi 147 zł. 50 ct. 
niżej której na pierwszym terminie sprzedaż 
nie nastąpi. 
Wadyum ustanowiono na kwote 14 zł. 
75 ct. 
. Resztę warunków licytacyju.ych wolno 
przejrzeć w sądzie tutejszym. 
Lisko, 31 lipca 1B97. 
L. 7051 (6856 2-3) 
W celu wydobycia na. rzecz Ohaskla 

dlera g-ot Y .30 zł. w. a. z pn. odbędzie 
Się w tu. SądzIe egzekucYJna publiczna sprze- 


Il1o...- 


- 


d.aż do dłużnika. Józefa Wanzel Anny z Wan- 
Zl
w .Bo
, Ma
YI yv anz
l tudzież Maryi Wan- 
Z8i corkl AloJzy l. 
.Iojzego Wanzel i Anny 
zaphty Zapłatynskle] na!eżąeej realności Iw h. 
429 . ks . gr. gn
. Lipowce objętej na 105 zł. 
ocemonej w dmu 10 września 1897 i 14 
października 1897 każdym rlłZem o godz. 10 
pr.ze.d polud. z tem, ze Da pierwszym ter. 
UlIDJfJ sprzedaż tYl.ko wyż"j lub za cenę sza- 
cunk0':l'ą, na drugIm także poniżej takowej 
nastąpI. 
.Wadyum wynosi 10% ceny szacun- 
koweJ. 
Resztę warunków moźna w tus. regi- 
strat.urze przejrzeć. 
Kurutorem wierzycieli je,st p. adw. dr. 
Kohl w Przemyślanach, 
Przemyślany, 20 lipca 1897. 
L. 187 , -
-- (6859 2-3) 
O. k. Sąd p
\'natowy w Skolem ogłasza, 
że celem wydobYCIa na rzecz Ma.jera Hirsch- 
hauta prawonabywcy Mosesa Klil1era sumy 
100 zł. W. a. z pn, przedsięweźmie w zabu- 
dowaniu sądowem w dnhch 16 września i 
18. 
aździernika 1897 każd
 m razem o go- 
dZllll.e 10 przed. połudmem przymusową 
p
bh?zną, sprzedaz następujących do spadko- 
blercow sp. Iwana Kowala syna Hnata i Maryi 
z 

rnawskich. Ko
alo
e:j należących real 
noscI: a) całej 
aJętnos
1 l.wh. 100 księgi 
Synowódzka wyznego obJęte.) wartości szacun- 
kowej .
O zt.. 
) 
18 
zęści majętności Iw h 
101 te.jze kSlęg.1 objęte] .wart?śei szacunkowej 
115 zł. w. a. I 
) całe] majętności l w h. 99 
tejże księgi objętf'j wartości szacunkowej 372 
zł. w. a, że zagład 10% ceny szacunkowej 
wynosi, że na pierwszym terminie sprzedaż 
tylko za. cenę 
zacunkową l
b wyższą od. niej, 
na druguD takze za cenę nIzszą od szacun- 
kowej nastąpi, że wreszcie kuratorem niezna- 
nych wi.erzycieli adwokata dr. Morawieckiego 
ustanoWIOno. 
Wyciąg hipotf)czny, akt oszacowania i 
resztę . war(]1.lkó
 licytac{jnych, mogą intere- 
sowanI przeJl'zec w sądzIe. 
Skole, 21 czerwca 1897. 


L. 1135 


. Konkursa. 
(6871 1-3) 


KONKURS 
Stosownie do rozporządzeń Wyso- 
kiego Wydzialu krajowego z 13 lutego 
1895 L i 0057 i z dnia 25 września 
1896 1. 56722, tudzież uchwały Rady 
powiatowej z dnia 10 kwif}tnia 1897 
rozpisuje się konkurs celem obsadzenia 
posady leka.rza okręgowego w Wielkich 
oczach z płacą roczDą 500 zz. a. w. i 
rY0za
tem na objazdy 260 zz. R. w. 
roczme. 

kręg ten obejmować będzie na- 
stępujące gminy: Wielkie cczy, Żmijo- 
wJska, Wulka żmijowska, Boża wola, 
Drohoillyśl, Budomierz, Hruszów, Klo- 
nice, Szczeploty , Semerów ka, N ahaczów, 
Kochanówka, Wilcza góra., Swidnica, 
Ruda kochanowska, OZ;!! ,laki i Skolin. 
Ludność tego okręgu wynosi 
11866 mieszkańców, na o bszarze wy- 
noszącym 1678 kilometrów kwadrato- 
wych. 
,Lekarz okręgowy będzie miał 0- 
bo'
'w
zek utrzymawania apteki domo- 
weJ. 
, Chcący uzyskać tę posadę, musi 
procz dl
stat
c
nej fizycznej zdolności 
udowodrnoneJ swiadectwem c. k. leka- 
rza powiatowego, lub też świadectwem 
lekarskie m potwierdzonem przez c. k. 
lekar
a powiatowego, posiadać i wyka- 
zać SIę następującymi warunkami: 
. 1. prawo obywatelstwa austryac- 
kIego, 
2: 
yplom doktora medycyny u- 
prawmający do wykonywania praktyki 
lekarskiej, 
3. nieskazitelny charakter, 
4. znajomość ję
yków krajowych, 
5. pr
ktykę najmniej dwuletnią 
w zawodzIe lekarskim. 

ierwszeństwo będą mieli ci kan- 
dydaCI, którzy wykazą się dwuletnia 
służbą. w szpitalu powszechnym po u: 
zyska
lU dyplomu doktorskiego lub 
egzammem :fizykackim. 
, Obo

i
z
i lekarza. okręgowf\go 0- 
krosla blIzeJ Instrukcya. wydana przez 
Wy
ok
e c k. Namiestnidwo w poro- 

umIenlU z Wysokim Wydziałem km- 
Jowym, a mianowicie 
. 14 rozporza- 
dzenia wykonawczego do ustawy z 
2 
lutego 1891 Dz. ust. i rozp. kro Nr. 8.2 
OZ<łŚĆ XXII. 


9 


. N al
życie u
,okumentowane poda- 
ma !1a]ezy. wnoslC do Wydzialu Rady 
powIatowej w Jawol'owie najpóźniej do 
dnia 15 paździprnika 1897. 
Z W,ydzial
 powi
towego 
Jaworow, dma 3 sIerpnia 1897. 


L 51775 


(6918 1-3) 
Ogłoszenie konkursu. 
. W celu nad
nia je?ncgo stypendyum w 
kwoc
e stu trzydZl
st? 
nę
iu (135) zł. a. w. 
r
czme z funda,cYI 1
lema Staszewskiego i 
BIelaka dla synow mIeszczan z Liska ogłasza 
się niniejszem konkurs. 
Stypendya z tej. fundacyi są przezna- 
czone dla synów mIeszczan miasta Liska 
(obywateli miejskich w myśl 
. 8 ustawy 
gmill1'lej z duia 1;8 sierpnia 1866 Nr. 19 dz. 
u. kran obr
ą.dku rzymsko katolickiego, któ- 
rzy ulwnczyh s
koły ludow
 z d
brym postę- 
pem w. nauce l w obyczajach, l uczęszczają 
do szkół gimna!;yalnych lub realnych. 
W braku takIch kom petentów mogą 
być te stypendya nadane także uczniom z 
inny
h miast w .Kró.lestwie . Galicyi i Lodo- 
merYI WhZ z Wlelklem KSIęstwem Krako- 
ws.k
em pochodzącym, religii rzymsko katoli. 
cklej uczęszezającymdo szkół średnich. 
P?bór stypendyum tr
a., jeżeli stypen- 
dy
ta me utra.cI kwalIfikacYl 
ymaganej przez 
ogolne przepISY, aż do ukonczenia nauk w 

zkobch publicznych i może być przedłużony 
Jer;zcz,e n
 da.lsze dwa la
a w celu dalszego 
kształcema SIę w zagramcznych 7;akładach 
naukowych jezeli stypendysta ze względu na 
zachowanie i na znakomity postęp w naukach 
okaże się godn.ym tego dobrodziejstwa. 
Pr!!.wonadawania niniejszych stypendyów 
słuźy rz. k. proboszczowi (w razie waka.nsu 
administratorowi n. k. parafii) w Lisku 
wspólnie z katolickimi w
łonkami R
dy gmin- 
neJ m. LIska ewentualnie Wydziałowi krajo- 
wemu. 
Podania należy wnosić za pośrednictwem 
prz
łożonej Dyrekcyi szkolnej do Wydziału 
kraJowego najpóźniej do dnia 10 września r. 
b. i załączyć do nich metrykę chrztu, świa- 
dectwo ubóstwa, ostatnie świadectwo szkolne 
i świadectwo ukończellia. szkoły ludowej z 
dobrym 
ostępem w nauce i w obyczajach, 
ewentual
w takźe dowody, iż kandydat jest 
synem mIeszczanina m. Liska. 
Z Wydziału kujowego 
Królestwa Galicyi i Lodom8ryi wraz z WieI. 
Ks. Krakowskiem. 
We Lwowie, dnia 20 sierpnia 1897. 


UpadłoścL 
L. 15142 (6874) 
O,. k. S
d obwodowy w Przemyślu 0- 
g
ii.sza, ze sta
ym zarządcą masy rozbiorowej 
8:mchego Sl.'flf<\ ustanowiono p. dr. Israela 
L
Jldaua, a jego zastęp<:'ą p. Władysława Dę- 
tnczaka wSądov\'d Wiszni. 
Przemyśl, 14 sierpnia 1897. 


(6923 1-3) 
OGŁOSZENIE. 
Na mocy uchwały Wydziału wierzycieli 
rn
sy konkursowej Simona Gerstenhabera i 


IC
łała. Kestena z dnia, 15 sierpnia 1897 roz- 
pIsuJe, się niDiejszem licytacyę wszystkich 
towarow. do tejze masy należących wraz z 
urządz6mem skleDowem i domowem teraz 
.I eszc.z
 wartość sżaeunkową 8500 zł. przed- 
stawlaj
cą, w cln;-dzo ofertowej. 

lsemne oferty wnieść można do l-go 
wrześm.a 1897 do godziny 12 przedpołudniem 
u podpIsanego Mwiadowcy masy, a każdy o- 
ferent 
ołączyć ma do swej oferty wadyum 
w kwo£:le 1000 zł. w gotówce lub w papie- 
ra
h wartościowych pupila.rne bezpieczE'ń3two 
daJących. 
Pó
nifJj wniesione oferty nie będą u- 
względmone. 
T(
wary sprzedane będą ryczałtem, a 
mas
 me ręczy ani za jakośĆ, ani za wartość 
tych
e, 1!1OzIla jednak oglądać skłaa towarów 

o
zlenme między gadziną 7 a 8 przed połu- 
dll1em. 
Ofer
nt z,wiązany jest swą ofertą do 
rozstrzygmęcia wydziału wierzycieli, wydział 
za
trzega . sobie jednak dowolne prawo za- 
tWIerdzenia. lub odrzucenia wniesionych ofert. 
Res
tę warunków licytacyjnych przej- 
rzan
 byc mogą u zawiadowcy masy rozbio- 
rowe] . 
Kołomyjil, dnia 16 sierpnia 1897. 
Nurhim Engelhardt 
zawiadowca masy konkUl'sowej 
Simona. GerBtenhabera i Michah Kesr.ena. 


Kurateleg 


L. 1613 (6791 3-3) 
Głenę z Romanyk6w .JuNwicz z Łysko- 


 uznano za ma.rnotrawczynię, kuratorem 
Jej Andruś Rybun zŁyskowa. 
. O. k. Sąd powiatowy. 
Zurawno, dnia 2 marca 1897. 


L. 1120.7 .. (6792 3-3) 
MICB.ała JarUSleWICZa. z Lachowic pod. 
z powodu 
arnotrawstwa po
 kuratelę WZIęto, 
kuratorem jest 'romko Jaruslewicz. 
. O. k. Sąd powiatowy. 
Zurawno, dnia 26 lutego 1897. 


L. 6273 (6801 3-3) 
O. k. Sąd pówiatowy miej. deI. S. II 
we Lwowie zawiadamia, że Rozalia z Sokoło- 

skich Sokołowska ze Sokolnik uznaną została. 
Jako umysłowo chorą, kuratorem ustanowiono 
Pawła Gajdę ze Sokolnik. 
Lwów, dnia 7 kwietnia 1897. 


L. 6191 (6823 3-3) 
Tomasz Drozd z Wrocanki uznany za 
marno
raw
ę, a kuratorem jego ustanowiony 
Antom WIlk z Wrocanki. 
O. k. Sąd powia.towy. 
Krosno, dnia 10 czerwca 1896. 


L. 6915 (6822 3 - 3) 
Józefa Rożankowska z Krosna uznana za 
umysłowo zdrową, a kuratela nad nią zostaje 
uchyloną. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Krosno, dnia 24 czerwca 1997. 


L. 1575 ---- (6789 3-3) 
PIOtr Kortko z Tartakowa wsi uznany 
za marnotrawnego. 
Sokal, dnia 11 lutego 1897. 
L. 4944 (68M 2 -- 3) 
Hryńko Rogalski uznany marnotrawcą. 
Kuratorem Semko Ławryn. Obaj z 
Markopola. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Załośce, 19 livca 1897 
. . 


L. 5532 (6857 2-3) 
. . Łuk aSZa Pundę syna Łeśka z POZllanki 
gmłeJ 
zJlano umysłowo niedołężnym, kura- 
torem Jego ulOtanowiono Pilipa Pundę z Po- 
znanki gniłej. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Skałat, dnia 30 czerwca 1897. 


L. 7345 (6896 1-3) 
Andruch Maryniak z Wierzbian jest 

a.rnotrawcą, kuratorem jest Hryńko Mary- 
mak. 

. k. Są
 powiatowy. 
Jaworow, 1 8 lIpca 18 97. 
L. 7332 . (6903 1-3) 
. 
alwinę Klementynę dw. im z Ozer- 
mawsklCh 10 Rogożyńską, 20 Gnicką uznano 
umr:słowo chorą, a kuratorem dla niej usta- 
n?WlOfiO Szymona Gnickiego z Uścia bisku- 
pIego. 
C. k. Sąd powiatowy. 
Mielniea, 4 sierpnia 1897. 


L. 5816 (6913 1-3) 
Sarę z Adlerów Teichmann ze Skolego 
uznano umysłowo chorą i ustanowiono jej 
Sussie Teichmanna ze Skolego kuratorem. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Skole, dnia 27 czerwca 1897. 


L. 9733 (6917 1-3) 
Sara Barlls zam. Mandel mylnie Sara 
Kahane zam. Baras nazwana, ze Zbaraża u- 
znaną została za umysłowo chorą. 
Kurattirem ustanowiono EIsiga Kahane- 
go ze Zbaraża. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Zbaraż, dnia 3 grudnia 1896. 


Rozmaita obwieszczenia. 
L. 6383 . (6852 2-3) 
. o. k. Sąd .powiatowy w Birczy w spra- 
W:le 
umarymmeJ Maryana Mszyka przeciw 
mewIadomemu z pobytu Józefowi D. Didv- 
cwwi o 89 zł. 70 ct. w. a. u;;tanawia diiL 
p
zwanego kuratorem p. Jana Łomińskiego z 
Blrczy któremu pozew z 14 sierpnia 1897 J. 
6383, się doręcza. 
O tern Józefa D. Dldycza zawiadamia 


Się, 


Bircza, 19 sierpnia 18 97. 
L. 307,90 . (6705 3-3) 
O. k. Sąd kraJowy dla spraw cywilnych 
w Krakowie, na prośbę Józefa Stanisława 
Ohmielews
iego , wdrażając postępowa.nie 
łJlllorty.zac.YJne, ,w
ywa posiadacza. pol,icy ase- 
kuracy:]neJ 
a zYCIe Towarzystwa Wzajemnych 
Ubezpleczen w Krakowie z daty Kraków dnia 
20. eze.rwc
 1887 l. 783017292 na 600 zł. 
opIewającej na imię Józefa Stanisława Ohmie- 
łew
kiego jako ubezpieczającego, zaś na imię 
ZdZI
łłi.wa Maryana Ohmielewsklego jako za- 
bezpl.eczoIlego wystawionej, aby policę wyżej 
w.ymlenioną w przeciągu roku od dnia ostat- 
nIego ogłosz
nia edykta tem pewniej w sądzie 
okazał, ileże w przeciwnym razie po bezsku- 
tecz.nym upływie powyzszegn terminu na zą- 
dame podającego, za umorzoną uznaną zostanie. 
Kraków, 30 lipca. 1897. 


-
		

/DIGCZAS002001_1897_1142.djvu

			L. 73430 
Ze względu na obecny stan zarazy py- 
skowe-racicowej w Galicyi, oraz przypadki 
zawleczenia w ostatnich czasach tej zarazy 
przez zwierzęta sprowadzane z Galicyi do 
Austryi Niższej c. k. Namiestnictwo w 
Wiedniu, znosząc swe rozporządzenie z 6 sier- 
pnia 18n L 72898 (tutejsze obwieszczenie 
z 13 sierpnia 1897 L 70055) wzbroniło roz- 
porządzeniem z 18 sierpnia 1897 l. 75747 
wprowadzać do Austryi Niższej zwierzęta raci- 
cowe (bydło rogate, owce, kozy i świnie) 
z następujących zarazą pyskowo-racicową na- 
wiedzonych politycznych powiatów Galicyi a 
nowieie: Bol'sZCZÓW, Brody, Bllczacz, 
Chrzanów, D:!bl'owa, JarosIaw, Jaworów, 
Kamionka, Łańcut, Lisko, 
Iościska, Pod- 
hajce, Rawa rllska, Sanok, Sokal, 'l'rem- 
bowla i Zólkiew. 
Jednakże przywóz bydla rogatego, 
przeznaczonego na rzet, z wyżej wymie- 
nionych powiatów do Wiednia St. Marx, do- 
zwolony jest pod następującymi warunkami : 
1. Weterynarz urzędowy ma potwierdzić 
na odnośnych paszportach bydlęcych nietylko 
niepodejrzany stan. zdrowia zwierząt, lecz także 
uwidocznić, że bydło pochodzi z miejscowośei 
wolnej od zarazy. 
:2. Wagony, do których takie bydlo bę- 
dzie załadowa:ae, muszą być oznaczone nale- 
pIeniem kartki z napisem: Zwierzęta po- 
dejrzane o zaraz
 (Seuchcnverdachtige 
'l'hiere), podobnie jak bywają oznaczane 
wagony przewozące bydło rogate podejrzane 
o zarazę płucną na centrainą targowicę by- 
db we Wiedniu (c;:yli tak zw. Oontumatz- 
platz). 
3. Tego rodzt.ju bydło moze być wpro- 
wadzane na targowicę celem sprzedaży, 
jedynie w piątki kaid ego tygodnia 
4. Wyładowanie takiego bydła odbywać 
się będzie nR. dolnej części rampy służącej 
do wyładowania bydła rogatego, a gdy bydło 
zostanie przy oględzinach weterynarskich uzna- 
ne za zdrowe, będzie przepędzone naj krótszą 
drogą przez plac kontumacyjny i bramę pro- 
wadzącą do rzeźni w St. Mar:x:, do stajen 
z.o.ajdujących się przy tejże rzeźni. 
Droga, którą pędzono bydło, ma być 
oczyszczoną i dezinfekowaną. 
5. Przy wyładowaniu i przepędzie by- 
dła będzie czynnym osobny personal, który 
stanowczo nie może być uzywany w innych 
oddziałach targowicy. Po ukończeniu wyłado- 
wania takich zwierząt personal ma się pod- 
dać najgruntowniejęzemu oczyszczeniu i 0- 
drażeniu pod nadzorem i kierownictwem we- 
terynarza. 
W tym celu będzie dotyczący personal 
zaopatrzony w osobną odzież (z drelichu), po- 
dobnie jak to w myśl 
. 9 rozporządzenia 
wykonawczego do ustawy z dnia 19 lipca 
1t:!79 r. (Dz. u. p. Nr. 108 i 109) zarządzono 
dla robotników używanych do odczYli!zczania i 
odrażania wagonów. 
6. Nadeszłe zwierzęta muszą być sprze- 
dane w sobotę w czasie od 9 rano do 2 
godz. po południu i następnie przewiezione 
na wozach o zaprzęgach końskich do rzeźni 
w Gumpendorf, Meidling lub Hernals, gdzie 
zostaną umieszczone w wyłącznie na to prze- 
znaczonych oddziałach stajen (w stajni kon- 
łumacyjnej). 
Wozy uzyte do przewozu muszą być w 
każdym razie przed opuszczeniem obrębu 
rzeźni poddane przepisanemu oczyszczeniu i 
dezinfekcyi pod nadzorem weterynarza. 
Wykonanie dezinfekcyi ma być uwido- 
cznione w sposób przepisany wyżej powołaną 
ustawą. 
7. Bydło niewywiezione do wymienio- 
nych rzeźni w oznaczonym dniu (t. j. w so- 
botę) będzie bezwarunkowo przepędzone do 
rzetni w St. 
Iarx i tamże oddane na rzeź. 
8. W ogóle w8zystko bydło ma być w 
ciągu tygodnia wybite. 
9. Sprowadzanie bydła rzeźnego z gali- 
cyjskich powiatów zamkniętych z powodu za- 
razy pyskowo-racicowej wprost przez rzeźników 
i nadal jest dozwolone pJ"zy zachowaniu istnie- 
jących w tym wzgl
dzie przepisów. 
Przywóz świń przeznaczonych na 
rzeź z gmin niezapowietrzonyeh zarazą 
pyskowo
racicową, a leżących w powiatach 
wyzej wymienionyeh do Wiednia, St. Marx 
jest również i nadal dopuszcl.alny przy za- 
chowaniu postanowień punktu IV. al. b. i c. 
obwieszczenia c. k. Namiestnictwa Niższo. 
austryackiego z dnia 14- listopada 1895 r. L 
109.167 względnie w reskrypcie Wysokiego c. 
k. :Ministerstwa spraw wewnętrznych z dnia 
13 listopada 1895 r. 1. 32.493 (tutejsze o- 
bwieszczenie z 22 listopada 1895 r. l. 94.784). 
Natomiast ze względu na stan za 
razy pomoru świń w Galicyi, przywóz 
do Austryi NiZszej nierogacizny, prze- 
znaczonej do chowu (t. z. Flltter- Laufer- 
Handelschweine), wzbronIony jest i na- 
dal z caIej GalicyI. 
Przywóz do Austryi Niższej świń prze- 
znaczonych na rzeź z niezamkniętych powia- 
tów Galicyi dozwolony jest tylko do stacyj 
kolejowych połoionych w pobliżu miejsc prze- 
znaczenia posyłki, skąd odnośny transport, 
jeżeli się przy wyładowaniu okaże zdrowym, 
przewieziony być ma na wozach do miejsca 


I 


przeznaczenia i bez zmiany stanowiska wy. 
bity na.ipóźniej do 5 dni. 
Przekroczen ia niniejszego rozporządzenia 
które o},owiązuje od dnia 22 sierpnia 1897 
karane hędą wedtug ustawy z 24 maja 1882 
(Dz. u. p. Nr. 51). 
00 się podaje do powszeehnej wiado- 
mości. 


Z c. k. Namiestnictwa. 
Lwów, dnia 22 sierpnia 1897. 


L. 9986 (6829 3- 3) 
C. k. Sąd powiatowy w Mielcu zawia- 
damia niewiadomego z miejsca. pobytu Ma- 
cieja Stalę, ze Jan Wilhelm Kurz przeeiw 
niemu skargę o 30 zł. wniósł wskutek której 
po ustanowieniu dla niego kuratora w osobie 
c. k. notaryusza Antoniego Fibicha. termin 
do rozprawy drobiazgowej na. 6 września 
1897 o 9 rano wyznaczonym został. 
Mielec, dnia 31 lipca 1897. 


L. 6689 (6826 3-3) 
Leiajski Sąd powi
}towy zawiadamia 
niewiadomego z miejsca pobytu Józefa Ku- 
sego, że w sporze drobiazgowym Izaka Sp a- 
tza pto 12 zł. 60 et. dla niego kuratorem 
Stanisława Niemczyckiego ustanowił i termin 
do rozprawy na dzień 7 września 1897 wy- 
znaczył. 
Lezajsk, 3 sIerpnia 1897. 


L.10392 (6811 3..-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Brzozowie za- 
wiadamia niewiadomego z miejsca plobytu 
Ignacego Wyżykowskiego, że dnia '2 lipca 
1897 do l. 8740 wniósł przeciw niemu Józef 
Kucharski ze Starejwsi pozew o zapłacenie 
kwoty 100 zł. a. w. z pn., na który termin 
do rozprawy sumarycznej na dzień 4 wrze- 
śnia 1897 o godz. 9 rano wyznaczono i po- 
zew ten ustanowionemu dla niego kuratorowi 
adw. dr. Festenburgowi z Brzozowa dorę- 
ziono. 
Wzywa się zatem Ignacego Wyżykow- 
skiego, azeby ustanowionemu kuratorowi u- 
dzielił potrzebnej informacyi lub innego peł- 
nomocll1ka sobie ustanowił, gdyż wynikłe z 
zaniedb3nia tego skutki sam sobee przypisze. 
Brzozów, 12 sierpnia 1897. 


L. 10816 (6812 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Brzozowie za- 
wiadamia niewiadomego z miejsca pobytu 
Ignacego Wyżykowskiego, że Franciszek Ku- 
charski ze Starej wsi, wniósł przeciw niemll 
p o ld dniem 20 lipca 1897 do l. 9624 pozew 
o zapłacenie kwoty 500 zł. z pn., na który 
termin do rozprawy sumarycznej na dzień 26 
sierpnia 1897 wyznaczono i pozew ten usta- 
nowionemudla niego kuratorowi panu adw. 
dr. Festenburgowi w Brzozowie doręczono. 
Wskutek tego wzywa się Ignacego Wy- 
żykowskiego, ażeby llsanowionemu kuratorowi 
potrzebnej informacyi udzielił lub innego peł- 
nomocnika sobie ustanowił, gdyż wynikłe 
z zaniedbania tego skutki, sam sobie przy- 
pis7.e. 
Brzozów, dnia 12 sierpnia 1897. 


L. 3612 (6820 3-3) 
Krośnieński c. k. Sąd powiatowy zawia- 
damia niewiadomego z miejsca pobytu Ję- 
drzeja Oieślaka także Oieślą zwanego, ze prze- 
ciw niemu Dmytro Woźniak z Ozarnorzek 
wniósł w tut. sądzie skargę z dnia 1 kwietnia 
1897 L 3612 o zapłątę sumy 100 zł. i że 
kuratorem dla niego ustanowiony został adw. 
dr. Leopold Oaro w Krośnie, oraz, że termin 
do rozprawy na powyższą skargę w dniu 31 
sierpnia 1897 o godz. 9 rano, w tut. sądzie 
wyznaczony został. 
Wzywa się zat?ffi pozwanpgo Jędrzeja 
Oieślaka, azeby ustanowionemu dlań kurato- 
rowi wszelkich do obrony udzielił informacyi 
lub też innego dla siebie ustanowił zastępcę, 
gdyż wszelkie złe skutki z zaniedbania tego 
wyniknąć mogące, sam sobie przypisać będzie 
musiał. 


O. k. Sąd powiatowy. 
Krosno, dnia 22 maji
 1897. 


L. 8999 (6843 3-3) 
OBWIESZOZENIE. 
Zawiadamiamy P. T. rodziców i 
opiekunów, iż w dniu 1 września 1897 
r. zostanie otwartą w Tarnowie c. k. 
szko,ła realna, a. mianowicie pierwsza 
jej klasa. 
Z magistratu miasta 
TarnÓw, dnia 18 sierpnia 1897. 
Burmistrz: W. Rogoyski 


L. 33963 (6763 3-3) 
O. k. Sąd krajowy jako 'l'rybunał han- 
dlowy w Krakowie zawiadamia niewiadomych 
z miejsca pob.ytu dr. Tadeusza. Meyzla i dr. 
Edwarda Piotrowskiego, że przeciw nim wniosło 
Towarzystwo Zaliczkowe w Krakowie pozew 
de praes. 29 lipca 1897 L 32690 o wydanie 
nakazu zapłaty sumy wekslowej 205 zł. w. a. 
z przyn. i że wydany w,kntek tego pozwu 
nakaz zapłaty z dnia 30 lipca 1897 l. 32690 
doręczony został ustanowionemu dla tychże 
kuratorowi alłwokatowi dr. Tadeuszowi Fede- 


10 


rowiczowi ze substytucyą adwokata dr. To- 
mika w Krakowie. 
Polecamy zatem dłużnikom, aby temuż 
kuratorowi potrzebnych środków obrony do- 
starczyli, lub innego pełnomocnika so bie obrali 
i sądowi o tem donieśli, w przeciwnym bo- 
wiem razie skutJd z tego zaniedbania wynik- 
nąć mogące, sami sobie "przypiszą. 
Kraków, 10 slerpnia 1897. 


L. 2813 (6780 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Borszczowie 
podaje do wiadomości, ze dnia 29 września 
1891 zmarł w Podfilipiu Hryć Macyszyn syn 
Fedia bez pozostawienia ostatniej woh roz- 
porządzenia. 
Gdy miejsce pobytu spadkobierczyni 
Ołeny Macyszyn nie jest znme, wzywa się 
ją, by w przeciągu roku licząc od dnia po- 
niżej wyrażonego) zgłosiła się w tut. sądzie 
i wniosla. 0:3wiadczcnie się do spadku, w prze- 
ciwnym bowiem razie pertraktacy;>, zostanie 
przeprowadzoną z oświadczonymi dziedzicami 
i z kuratorem dla niej w osobie dt'. Dorun- 
diaka w Borszezowie ustanowionym. 
Borszczów, dnia 16 marca 1896. 


L. 9601. (6708 3-3) 
O. k. Sąd obwodowy jako handlowy 
w Tarnopolu zawiadamia niewiadomego z życia 
i miejsca pobytu Grzegorza Sośnickjego, że 
na prośbę Ilka Rokickiego, wydany został 
przeciw niemu dnia 12 czerwca 1897 l. 9601 
nakaz zapłaty sumy wekslowej 150 zł, że do- 
ręezenie takowego ustanowionemu dla. niego 
kuratorowi adw. dr. Pohoreckiemu, którego 
zastępcą adw. dr. Glogiera mianowano, za- 
rządzono. 
Wzywa się przeto Grzegorza Sośr:ickiego, 
by wszelkie możliwe środki obrony kUi"8.torowi 
podał, lub sądowi innego zastępcę 
1I'skazał, 
inaczej skutki zaniedbania, sam sobie przy- 
pisze. 
Tarnopol, dnia 12 czerwca 1897. 


L. 14005 (674'2 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Borszczowie za- 
wiadamia niezn
nego z miejsca pobytu Micha- 
ła Bulkota syna Dmytra t) prz.ypad1'.vm mu 
spadkil po ojcu jego ś. p. Dmytrze Bulkocie 
synie Piotra beztestamentarnie w Skale 8 
czerwca 1884 zmarłym z wezwaniem ażeby 
w przeciągu roku jednego od dnia niżej wy- 
rażonego zgłosił się w tut. sadzie i wniósł 
oświadczenie do spadku, w przeciwnym bo- 
wiem razie spadek byłby przeprowadzonym 
z dziedzicami zgłaszającymi się i kuratorem 
c. k: uotaryuszem Witosławskim dl
ń usta- 
nowIOnym. 
Borszczów, 12 października 1895. 


L. 23934 (6738 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy miejsko delegow. 
w Kołomyi uRtanawia w sprawie egzekucyj- 
nej Mendli!. :H'riedma.na przeciw Józefowi Ba- 
der o 25 zł. z pn. dla. niewiadomego z miej- 
sca p0bytn Józefa Badem kuratora w osobie 
adw. dr. Milgroma w Kołomyi i wzywa Jó- 
zefa Badera, by potrzebne illformacye ustano- 
wionemu kura
oroWj. udzielił, lub innego peł- 
nomocnika sądowi przedstawił, gdyż inaczej 
sam sobie skutki zaniedbania przypisać będzie 
musiał. 
Kołomyja, 27 grudnia 1896. 


L. 13713 (6788 3 -3) 
O. k. Sąd powiatowy w Stryju zawia- 
damia z życia i miejsca pobytu nieznanego 
Franciszka Zapłatylka, że Breindla Gelbert 
wniosła przeciw niemu pozew o zapłatę 37 zł. 
50 et., że w tej sprawie termin w sądzie na 
dzień 6 września 1897 wyznaczony i dla nie- 
go kurator adw. Oleśnicki w Stryju llstano- 
wiony zastał. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Stryj, dnia 7 sierpnia 1897. 


L. 37056 (6729 3-3) 
O. k. Sąd kr
iowy we Lwowie, ustanawia 
z powodu wniesionej przez Jana Veltera i tow. 
prośby o zaintabulowanie ich za właścicieli 
majętności Rudolfshof i części majętności Ksr- 
czeroka dla niewiadomej z życia i miejsca 
pobytu Katarzyny Vetter kuratora w osobie 
adw. dr. Celajngo Krausa i jemu uchwałę z 9 
st.ycznia 1897 1.79028 d.:'ręcza. O tem za- 
wiadamia się Katarzynę Vetter. 
Lwów, dnia 19 czerwca 1897. 


L. 4178 (6754 3-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Sokalu ustano- 
wił celem doręczenia uchwał.y tabularnej z 
dnia 15 listopada 1895 L 2787 dla niewia- 
domej 'l; miejsca pobytu Katarzyny Martytliuk 
kuratorem p. adw. dr. Władysława Wejdę 
w Sokalu 
O ezem się ją w celu strzeżenia swych 
praw zawiadamia. 
Sokal, 25 marca 1897. 


--'._- 
L. 6762 (6714 3-3) 
O. k Sąd powiatowy w Bolechowie za- 
wiadamia niewiadomego z zycia i miejsca po- 
bytu lika Sobola, że JózefOrmezowski, wniósł 
przeciw niomu pozew o wykreślenie ze stanu 
biernego realności lwh. 160 gminy Bolechów 
sumy 600 zł. m. k. na rzecz pozwanego wpi- 


sanej i że kuratorem dla niego ustanowiony 
został p. Jan Krupiński w Bolechowie, któremu 
winien udzielić potrzebnych informacyi, lub 
też ustanowić innego zastępcę i o tem sąd 
zawiadomić. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Bolechów, dnia 30 lipca 1897. 


L. 10292 (6709 3-3) 
O. k. Sąd obwodowy w Tarnopolu za- 
wiadamia nieznaną z miejsca pobytu Sy- 
donię Pieńczykowską, że w sporze restytu- 
cyjnym E'TIY z hr. Reyów Ochockiej przeciw 
Józefowi Rawicz Mysłowskiemu i innym w 
sprawie głównej o zaplacenie 3.200 zł. w. a. 
ustanowiono dla niej jako pozwanej kurato- 
fem ad actum adw. dr. Kwiatkowskiego w 
Tarnopolu z podstawieniem adN. dr. Poho- 
rf:ckiego w Tarnopolu. 
Tarnopol, dnia 7 sierpnia 1897. 


L. 17392 (6779 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Borszazowie jako 
władza spadkowa urządzająca spadek śp. Jew- 
dosze z Humeniuków Bojcznk w Skale dnia 
8 marca 1892 bez ostatniej woli rozporzą- 
dzenia zmarłej, wzywa z życia i pobytu nie- 
znaną domniemaną spadkobierczynię Naścię 
Bojczuk ztlm. Dzik, aby deklaracyę spadkową 
w przeciągu jednego roku od dnia dzisiejszego 
licząc wniosła do tutejszego sądu, w przeci- 
....nym bowiem razie rozprawa spadkowa z 0- 
świadczaj:
cymi się spadkobiercami i z kura- 
torem dla niej w osobie tut. c. k. notaryusza 
Teofila Witosławskiego ustanowionym b\
dzie 
przeprowadzoną. 
Borszczów, 25 listopada 1895. 


Ii. 10922 (6748 2-3) 
O. k. Sąd powiato
 y w Haliczu z:'.wia- 
damiR. z życia i miejsca pobytu niewilldomego 
Mikołaja Żołkiewicza, że celem doręczenia mu 
tusądowej uchwały tabularnej z 6 CZf:fwca 
18961. 5816 ustanowiono kuratorem ad aetum 
Stefana Żółkiewicza z Meduchi. 
Haliez, 13 października 1896. 


'l. 15514 (6772 ::2-3) 
O. k. Sąd powiatowy miej. deleg. " Sa- 
noku zawiadamia niewiadc,mego z życia i miej- 
sca pobytu Teofila Abla, że Simon Lieber 
wniósł przeciw niemu p01ew pto 40 zł. a. w. 
na który termin do rozprawy drobiazgowej 
na dzień 21 października 1897 wyznaczono 
dlań zaś kuratora w osobie p. Antoniego 
Niedenthala w Sanoku ustanowiono. 
Sanok, 22 czerwca 1897. 


L. 3456 (6739 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Bóbrce zawia- 
damia zmarłego Ołeksę Kościów jako opieku- 
na małoletnich Mikoły i Wasyla Kościów, że 
celem doręczenia temuz tus. uchwaly z dnia 
30 listopada 1896 L 10788 ustanowił kura- 
tora w osobie Iwana Horbala. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Bóbrka, dnia 31 marca 1897. 


L. 5226 (6750 2-3:' 
O. k. Sąd powiatowy w Haliczu zawia.. 
damia z życia i miejsca pobytu niewiadome- 
go Herscha Orgel, że celem doręczenia mu 
tlls
dowej uchwały hipotecznej z 28 lutego 
1895 l. 2115 ustanowiono kuratorem ad actum 
p. Michała Sawickiego c. k. notaryusz;J. w 
Haliczu. 
C. k. Sąd powiatowy. 
Halicz, dnia 22 maja 1896. 


L. 7059 (6749 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Haliczu zawia- 
damia z żyei
 i miejsca pobytu niewiadomą 
Feigę Judenfreund, że celem doręczenia jej 
tU8ądowej Hchwały tabnlarnej z 28 lutego 
1895 L 2115 ustanowiono kuratorem ad actum 
p. Michała Sawickiego c. k. notaryusza w 
Haliczu. 
Z c. k. Sądu powiatowego. 
Halicz, dni a 27 lipca 1896. 
L. 8653 (6744 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Borszczowie za 
wiadamia z żyria i miejsca pobytu nieznane- 
go Berla Sc.hiffmana, że w celu doręczenia 
mu tU3. uchwały z dnia 30 stycznia ] 896 
l. 105 i zastępywania go w sprawie tabular- 
nej Oleksy Harbuza kurator adw. dr. Kome- 
riner ustanowiony zostat 
W zywa się zatem tegoż, by odnośne in
 
formacye temuz kuratorowi udzielił lub in- 
nego pełnomocnika sobie ustanowił. 
Borszczów, 12 czerwca 1896. 


L. 16230 (6743 2-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Borszczowie Z'.- 
wiadamia z życia i miejsca pobytu Ilka Kraw- 
czyka, że w celu doręczenia mu uchwały z 
29 maja 1895 L 6265 dozwalają.cej intabuLt- 
cyi prawa własności spadku po Jakóbie Krall!, 
czyk kuratorem adw. adw. Komeriner w B'
r- 
szczowie ustanowiono. 
Wzywa się tegoż, by kuratorowi potrze- 
bne informacye udzielił lub innego pełno- 
mocnika sobie ustanowił. 
Borszczów, 10 listopada 1895. 


L
		

/DIGCZAS002001_1897_1143.djvu

			L. 12025 (6793 2-3 j 
O. k. Sąd powiatowy w Żółkwi uwia- 
damia nieznanych z mi,jsca pobytn Andrucba 
Dmytra i Mikołaja Bileckich, iż dnia 23 gru- 
dnia 1891 zmarł w Turynce bez pozostawienia 
ostatniej woli rozporządzenia I waś Bochonko, 
do którego spadku oni konkurują. 
Wobec tego wzywa się ich, aby w pr
f>- 
ciągu jeJnego roku licząc od dnia nize) UJ
Ie
 
szczonego 
głosili się w tutejszym sądzle.] 
oświadczenie do spadku wnieślI, gdyż w razlp 
przeciwnym post
powanie spadkowe ze zgł" 
szającymi się spadkobiercami i z ust.anowionym 
dla. nich kuratorem adw. d!'. Maciulskim 
w Żółkwi zostanie przeprowadzone. 
. O. k. Sąd powiatowy. 
Zółkiew, dn ia 31 grud nia 1896. 
L. 3733 (6863 1-3) 
O. k. Sąd powi!ttowy w Wiśniczu w spra- 
wie drobiazgowej Bernarda Kemplera z Ła- 
pa.nowa przeciw niewiadomemu z miejsca po- 
bytu Wojciechowi Bujakowi o zapłatę kwoty 
7 zł. 27 ct., wyznaczył termin do rozprawy 
ustnej na dzień 17 września 1897 o godzinie 
9 rano, a do zastępywania pozwanego, usta- 
nowił na jego koszt i niebezpieczeństwo ku- 
ratorem c. k. notaryusza w Wiśniczu Ale- 
ksandra Rungf'igo, o czem pozwanego w tYlD: 
celu zawiadamia, aby rzeczonemu kuratorowI 
udzielił informacyi, lub też innego pełnomoc- 
nika sądowi wymienił. 
Wiśnicz, 6 sierpnia 1897. 


L. 2586 (6858 1-3) 
O. k. Sąd powiatowy w SIemieniu za- 
wiad.amia niewiadomego z miejsca pobytu Jana 
Walaszka., że Jan Kowalski jako opiekun mał?1. 
Michała., syna Reginy Byrtek, wniósł przecIw 
niemu pozew de pr. 8 kwietnia 1897 l. 2586 
o ojcowstwo i alimenta, który ustanowionemu 
d.la nieobecnego Jana Walaszka, kuratorowi 
Wincentemu Zyzańskiemu z terminem do 
obrony na dzień 23 września 1897 wyzna- 
czonym doręczony został. 
Jest utem rzeczą Jana Walaszka, przed 
terminem powyższym udzielić kuratorowI po- 
trzebnych kroków do obrony lub w raZIe 
obrania innego zastępcy wcześnie o t
m są- 
dowi donie
ć, gdyż w przeciwnYł:n raZIe, sam 
sobie przypIsze skutki zaniedbama tego. 
, O. k. Sąd powiatowy. 
Slemień, 21 maja 1897. 


L. 11106 (6892 1-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Gorlicach za- 
wiadamia niewiadomego z miejsca pobytu Mi- 
kołaja Sembrata z Bednarki, ze dnia 14 lipca 
1897 do 1. 11106, wniósł przeciw niemu Wa- 
syl Juszczak sKargę o 35 zł. 50 ct, na którą 
równocześnie wyzna

zono termin do rozprawy 
na. dzień 6 września, 1897 o godz. 9 rano, 
tudzież, że db. niewiadomego z miejsca po- 
bytu pozwanego usthnowiono kuratora ad ac- 
tum w osobie p. dr. Maurycego Sterna ad- 
wokata z Gorlic. 
Będzie zatem rzeczą pozwanego, kurato- 
rowi swemu wcześnie udzielić informacyi do 
obrony, lub innego zastępcę sobie ustanowić, 
w przeciwnym bowiem razie skutki szkodliwe 
z zaniedbania tych ostrozności wyniknąć mo- 
gące, poz\\an.y sam sobie przypisać będzie 
musiał. 
Gorlice, dnia 27 lipca 1897. 


L. 9120 (6905 1-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Nowymtargu 
zawiadamia z miejsca pobytu niewiadomego 
Jana Goldyna, że Izak Riegelhaupt, wniósł pko 
niemu pozew o zap
ac6nie kwoty 15 zł., wsku- 
tek czego mu kuratorem adwokata dr. Geiss- 
lera w Nowymtargu ustanowiono i termin do 
rozprawy drobIazgowej na dzieli 10 września 
1897 o godzinie 8 rano wyznaczono. 
Nowy targ, dnia 24 lipca 1897. 


L. 9072 (6904 1-3) 
. O 
. Sąd powiatowy w Nowymtargu, 
zawIadamIa z miejsca pobytu niewiadomego 
Nikodema Dzi!tdkowca, że Izaak Riegelhaupt, 
wniósł pko niemu pozew o za}!łacenie kwoty 
U zł. 7 ct.. wskutek czego mu kuratorem 
Jana Buńde z Zubsuchego ustanowiono i ter- 
min do rozprawy drobiazgowej na dzień 10 
wrz"śnia 1897 o godzinie (3 rano wyznaczono. 
Nowy targ, dnia 23 lipca 1897. 


L. 7671 (6900 1-3) 
O. k. S
d powiatowy w Podhajcach za- 
wiadamia z miejsca pobytu niewiadomego 
Alfreda Guapicha, że Osias Fisch wniósł 
przeciw niemu pozew de pr!tes. 15 stycznia 
1894 l. 32(. o zapłatę 18 zł. 75 ct. z pn., że 
kuratorem dla niego ustanowiony został adw. 
dr. Roth w Podbajlach a termin do rozprawy 
drob. na dZIeń 21 września 1897 wyznaczono 
w tut. sądzie. 
Alfreda Garapicha wzywa się, by temu 
kur3.torowi dostarczył środków do swej obrony 
albo innego zastęp'
ę sądowi wskazał. 
Podhajce, 1 5 lipca 18 97. 
L. 4941 (6873 1--3) 
O. k. Sąd obwodowy jako handlowy 
w Jaśle zawiadamia Semana Kostyka, ze prze- 
ciw niemu wniósł Leib Gutman pozew de 
praes. 9 lipca 1897 l. 4941 pto 120 zł. z pn. 


- 


i że wskutek tpgo tus. uchwałą z dnia 10 
lipca 1897 l. 4941, wywaczono w tutejszym 
sądzie termin Jla dzień 15 września 1897 o 
godzinie 10 rano do rozprawy ustnej wedle 
prawa wekslowego, że odnośna uchwała do- 
ręczoną. została kuratorowi adwokatowi dr. 
Cb w a]1ho,!!owi ze substytucJą. adwokata dr. 
Andrz"j" P1J.włowskie;'O w Jaśle. 
(J k Sąd obwodowy w Jaśle, poleca 
zatem S; llUlllowi Kostykowi, aby temuż ku- 
ra(oruwj fJotrzebnych śrcdków do swej obrony 
dostarczy,ł lub tutels z emu sądowi innego peł- 
nomocnika wskazaJ', gdyż w przeeiwnym razie 
skutki z trgo wyniknąć mogąee, sam sobie 
przypisze. 
hpło, dnia 10 lipea 1897. 


L, 15761 . (6910 1-3) 
O. k. Sąd powIatowy ogłasz!t, że na pozew 
dr. Eugeniusza Oleś
ickiego przeciw niewia- 
domej z życia i, m!E'Jsca pobytu poz
anej hr. 
Henrvce Łączynskle) zam. Plater Zyberg o 
3971 zł. 3 ct. z pn., ustanowiono kuratorem 
pozwanej adwokata. B!tczynskiego w Stryju i 
do rozprawy ustneJ termin na dzień 22 wrze- 
śnia 1897 godz.. 9 r
no wyznaczono i wzywa 
potwaną do udzIelema kuratorowi informacyi 
l u b ustanowienia. innego zastępcy. 
Stryj, 10 s lerpma 189 7. 
L 7758 .. (6900 1-3) 
Zawiada
Ia SIę niewiadomą z miejsca 
pobytu Bejlę EIsner , że Ohana Anfang, wniosła 
przeciw niej pod dniem 17 sierpnia 1897 L 
7758 skargę o zapłacenie kwoty 33 zł. 58 ct. 
z pn., na którą termin do rozprawy drobiaz- 
gowej .na dzień 23. września 1897 o godzinie 
9 rano w tut. sądzIe wyznaczono i dla niej 
kur!ttora. ad actum w osobie adwokata dr. 
Seelig'ra z Ko
buszowej U!stanowiono. 
Wzywa Sl.ę zatem niewiadomą z miejsca 
pobytu Bejlę EIsner, by swemu kuratorowi 
środki ku obrome służl\ce doniosła, lub iunego 
pełnomocnika sobie obrała. 
O. k Sąd p(,wiatowy. 
Kolbuszowa, dnia 17 sierpnia 1897. 


L. 10789 (6908 1-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Peczeniżynie, 
oznajmia z życia i miejsca, pobytu niewiado- 
mym StanIsławowi i Elżbiecie z Piotrowskich 
SItnickim, że dnia 5 sierpnia 1897 do l. 
10789 Jakób Leib Schlosser pozew przeciw 
nim o zapła,cenie kwoty 18 zł. 75 ct. wniósł, 
na który termin do rozprawy ustnej według 
postępowania drobiazgowego na dzień 24 wrze- 
śnia 1897 O godz. 9 rano wyznaczono i że 
dh. niej p. Karol Babban substyt. notar. 
w Pecz€niżynie kuratorem ad actum ustano- 
wiono. 
W
ywa się więc, ażeby temu kuratorowi 
środków dowodowych dostarczyli, lub innego 
zastępcę tut sądowi oznajmili, inaczej sprawa 
niniejsz::, z ustanowionym kuratorem wedle 
obowią
,n.Jących w Galicyi ustaw przeprowa.- 
dzoną b
dzie, a skutki zaniedbania sami sobie 
przypisa
 będą musie li. 
Peczenizyn, 5 sierpnia 1897. 


L. 1133 (6927 1-8) 
O. k. Sąd obwodowy w Samborze 
w sprawie egzekucyjnej Alexandra Janow- 
skiego przeciw Józefowi Olszańskiemu i innym 
o 37 zł. 50 ct. z pn., oznajmia niniejszem, 
ie niewiadomym z miejsca pobytu Józefowi 
Olszaliskiemu Piotrowi Olszańskiemu, Maryi 
Lewickiej, L
dwinie Steciów, Maryi Kokure- 
wtez, Dyonizemu Dab, Antoninie Dub, Olimpii 
Dub, Józefowi Dub, Michałowi Dub, Aleksan- 
drowi Dub Helenie Dub Janowi Michałowi 
Dub i Old
e Dub, z po
odu wniesionej przez 
Alexandra. Janowskiego dnia 14 marca 1894 
l. 3372 prośby o wydanie mu z depozytu są- 
dowego sumy 136 zł. 97 ct. i o aodatkową 
kollokacyę odsetek na cenie kupna sprzedanych 
384 1 512 części z połowy realnośei pod I.
. 
3i!j60 w Samborze dzielno miejskiej położonej, 
wyznaczył termin do przesłuchania stron in- 
teresowanych na dzień 27 sierpnia 1897 o 9 
godz. przedpołudniem i dla nich ustanowił 
kuratora w osobie adw. dr. Łucyana Humie- 
ckiQgo, ze substytuayą adw. dr. Józefa Kohna 
obydwóch w Samborze. Wzywa więc tychże, 
aby ustanowionemn kuratorowi potrzebną iu- 
formacyę udzielili, lub sądowi innego zastępcę 
wskazali, gdyż w przeciwnym razie następstwa 
zani
d?ania tego, sobie samym przypisać będą 
musIeh. 
Sambor, 3 kwietnia 1897. 


L. 6893 (6893 1-3; 
Zawi!tdamia się Bazylego i Anastazyę 
Szoszakiewiczów z zycia i miejsca pobytu nie- 
znanych, dla których kuratora w osobie p. 
Adama Sieleckiego ustanowiono, ze przeciwko 
tymże, Esterze, Basi i Markus\)wi Schleiderom 
wniósł Grzegorz Szczyrba pozew o podział re. 
alności lwh. 1488 w Jaworowie przez sądową 
lio}tacyę i do rozprawy wedle postępowania 
ustnego wyznaczono tutaj w sądzie termin na 
dzień } 7 listopada 1897 o godz. 9 rano, wzy- 
wając Bazylego i Anastazyę Szoszakiewiczów, 
aby ustanowionemu kuratorowi udzielili dowód, 
lub inuego pełnomocnika sądowi przedstawili. 
O. k. Sąd powiatowy. 
J awor6w,4 lipca 1897. 


11 


L. 11055 (6774 1-3) 
Uwiadamia się Agnieszkę Oholewinę, że 
celem doręczenia ts. rezolucyi hipotecznej z 
dnia 5 kwietnia b. r. 1. 4704 ustanowiono 
dla niej kuratorem adw. dr. Kremera w 
Ohrzanowie. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Ohrzanów, dnia 7 sierpnia 1897. 


L. 12508 (6741 1-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Borszczowie po- 
naje do wiadomości, że dni!t 16 lutego 1891 
zmad w Borszczowie Schmil Steiner syn 
Leiby. 
Gdy miejsce pobytu spadkobiercy Kiwe 
Steiner nie jest znane, przeto wzywa się te- 
goż, aby w ciągu roku licząc od dnia poniż 
wyrażonego zgłosił się w tut. sądzie i wniósł 
oświadczenie do spadku, w przeciwnym bo- 
wiem razie rozprawa spadkowa będzie prze- 
prowadzoną ze zgłoszonymi dziedzicami i z 
kuratorem dla niego w osobie adw. dr. Ko- 
merinera z Barszczowa ustanowionym. 
Borszczów, dnia 30 paidziernika 1894. 


L. 15927 (6735 1-3) 
O. k. Sąd obwodowy w Kołomyi usta- 
nowił w sprawie przeciw Ja.kóbowi Schmaus 
i tow. o 88 zł. dla nieznanego z życia. i 
miejsca pobytu współpozwanego Abrahama 
Leiby 2 im. Schmaus adw. dr. Allerhanda 
kuratorem z substytucyą adw. dr. Hullesa i 
doręczył mu n!tkaz zapłaty z 7 sierpnia 1897 
l. 15927 dla Abrahama Leiby Schmaus prze- 
znaczony. 
Kołomyja, 7 sierpnia 1897. 
L. 4090 ----.. (6798) 
O. k. Sąd powiatowy w Zółkwi zawia- 
damia niewiadomego z mif'jsca pobytu Ozya- 
sza Pessla, iż celem doręczenia mu ts. uchwały 
z 30 marca 1996 l. 2056 kuratorem ad actum 
p. Ignacego Oukra ustanowił i temuż tę u- 
chwałę doręczył. 
. O. k. Sąd powiatowy. 
Zółkiew, dnia 1 maja 1897. 


L. 13758 .-.----'.---.-.--..-. (6797) 
O. k. Sąi powiatowy w Zó,łkwi zawia. 
damia niewi' domą z miejsca pobytu J ewkę 
Łewków Martyn, iz celem doręczenia jej ts. 
uchwały z dnia 18 kwietnia 1896 do L 3859 
kuratorem ad actum J!'ranka Rogulę z Bły- 
szczywód ustanowił i temuż tę uchwałę do- 
ręczył.. 
Zółkiew, dnia 31 grudnia 1896. 


L. 1369 (6796) 
Zawiadamia się niewiadomego Z miejsca 
pobytu Fedia N akonecznego, iż celem dorę- 
czenia mu tus. uchwałv z dnia 10 pazdzier- 
nika 1895 do 1. 7986 'kuratorem ad actum 
Semka N akonecznego ustanowiono i temuż 
tę ucb.wałę doręczono. 
Zółkiew, dnia H marca 1897. 


{I. 20051 (6770) 
O. k. Sąd krajowy jako ha
dlowy w 
Krilko
le poleca wykreślenie z re]est;u dla 
firm pOJedynczych firmy: n Jakób Glass hur. 
towny handel okowitą w Trzebini, z powodu 
śmierci właścieiela. . 
Kraków, 21 maja 1897 . 
L. 14370 (6769) 
O,. k. Sąd krajowy jako ba?dlowy w 
KrakowIe poleca wykreślenie z rejestru dla 
firm pojedynczych firmy nSz. Sternber
", 
handel mebli w Krakowie, z powodu Zame- 
chania przedsiębiorstwa. 
Kraków, 15 kwietnia 1897. 


L. 20302 (6768) 
O. k. Sąd krajowy jako hanlHowy w 
Krakowie poleca wykreślenie z reje
tru dla 
firm pojedynczych firmy "Jerzy Mehl" handel 
towarów mieszanych w Ohełmku, z powodu 
śmierci właściciela. 
Kraków, dni a 21 maja 1897. 
L. 6217 (6766) 
O. k. Sąd krajowy jako ha.ndlowy w 
Kukowie poleca wpisanie do re.lestru dla 
firm pojedynezych firmy nOhaima Kat,z
, któ- 
rej uzywać będzie Obaim Katz jako właści- 
ciel handlu towarów bławatnych w Bochni, 
podpisując takową słowami nOhaim I{;>tz". 
Kraków, 19 lutego 189 7. 
L. 6075 (6713 1-3) 
O. k. Sąd powiatowy w Bóbrce zawi3.- 
damia niewiadomego z miejsca pl)hytu Mi- 
ehllła Sekietę, że celem doręczenia t':'IllUŻ ts. 
uchwały tabularnej z dnia 10 lutego 1897 l. 
1404 ustanowił kuratora w osobie Józefa Su- 
słowskiego. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Bóbrka, dn ia 20 czer"," ca 1897. 
L. 50886 (6704 1-3) 
O. k. Sąd krajowy jako handlowy w
 
Lwowie ustanawia w sprawie firmy Samueh 
et Landau przeciw Jakób
wi Korn o 3000 zł. 
a. w adw. dr. J. HorowItza ze zastępstwem 
przez adw. dr. Morgenrota kIlratorem dla 
nieznanego z miejsca pobytu pozwanego Ja- 
kóba Korna i za.wiadamia go z wezwaniem, 


aby temu kuratorowi potrzebną informacYę 
udziełił, do swej obrony służące kroki uczynił 
i o tem Sądowi doniósł. 
Lwów, dnia 7 sierpnia l 97. 


L. 2400 (6785 1-8) 
O. k. Sąd powiatowy w Olesku zawia- 
damia niewiadomych z życia i miejsea pobyt.} 
spadkobierców o zaszłej 27 Listopada 1891 
śmierci BerischlI. Ingbera z Białegokamienia 
i wzywa ich, ażeby w prz\Jciągu roku od dnia 
ogloszenia edyktu licząc, oświadczyli się do 
spadku po nim pozostałego, w przeciwnym 
bowiem razie postępowanie spadkowe przepro- 
wadzone będzie z Jezają Miinzem zOleska 
jako kuratorem dla nich ustanowionym i spa- 
dek ten, przyznany zosta.nie w.ysokiemu skar- 
bowi Państwa. 
Olesko, dni a 20 lipca 1897. 
L. 30267 (6706) 
O. k. Sąd krajowy jako handlowy w 
Krakowie poleca wpisanie do rejestru dla firm 
pojedynczych firmy nApteka. pod koroną Fr. 
Ksaw. Mikuckiego, dawniej Trauczyńskiego 
w Krakowie" której używać będzie Franciszek 
Ksawery Mikucki jako właściciel apteki w 
Krakowie podpisując takową w ten sposób, 
iż pod powyższem brzmieniem firmy stampi- 
lią wyciśni
tem podpisze własnoręcznie Fr. 
Ksawery Mikucki. 
Kraków, 23 lipca 1897. 


L. 3566 (6784 1-3) 
Zawiadamia się niewiadomego z życia 
i miejóca pobytn Andrzeja Semczyszaka, że 
w sporze sumarycznym Mendla Klausnen 
przeciw.niemu pto 85 zł. 42 ct. w. a. z po. 
Antoni Zurek z Muszyny dla niego ustano- 
wionym został kuratorem i że temuż pozew 
z dnia 28 maja 1897 l. 3566 doręczony zo- 
stał. Rzeczą jest Andrzeja Semczyszaka udzielić 
kuratorowi informacyi do sporu, lub innegJ 
pełnomocnika ustanowić, inaczej sam subie 
przypisze skutki z.aniedbania. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Muszyna, dnia 31 maja 1897. 


L. 46582 (6840 1-3) 
O. k. Sąd krajowy we Lwowie, wdra- 
żając na prośbę Da.niela Sehwarza postępowame 
amortyzacyjne, wzywa niniejsze m posiadacza 
rZ6
omo zaginionej książeczki wkładkowej 
gahc. Banku kredytowego we Lwowie Nr. 
25
13, na 4l . zł. 78 ct. w. a. opiewającej 
dma 8 styczma 1896 na imię J;
ryderyki 
Mehrer wystawionej I płatnej okazicielowi na 
kaide żądanie, by w pn:eciągu ustawowego 
terminu jednego roku, sze,3ciu tygodni i trzech 
dni od dnia ostatniego za:nieszczenia edyktu 
tego w urzędowej CZęŚCI Gazety lwowskiej 
licząc, takową sądowi tutejszemu tem pewniej 
przedłozył, względnie swe prawa do takowej 
wykazał, w przeciwnym bowiem razie rzeczona 
książeczka wkładkowa D.L ponowne żądanie 
proszącego za umorzoną uznaną będzie. 
Lwów, dnia 24 lipe
 1897. 


L. 47461 (6839 1-3) 
O. k. Sąd krajowy we Lwowie, wdra- 
zając na prośbę Zwierzchności gm
nnej Łę- 
kawice ad Okrajnik w powiecie Zywieckim 
imieniem tej gminy działającej postępowanie 
amortyzacyjne, wzywa niniejszem posiadacza 
rzekomo zaginionej obligacyi Galicyjskiego 
funduszu propinacYjnego we Lwowie serya 
E. Nr. 15064 na 100 zł. w. a. opiewającej, 
własnością gminy Łękawicy ad Okr!tjnik bę- 
dącej i na rzecz tej gminy zawinkulowanej oraz 
do niej należnego arkusza płatniczego na po- 
bÓr odsetek w c. k. Urzędzie podatkowym 
w Zywcu począwszy od dnia l stycznia 1896 
roku, by w przeciągu ustawowego terminu 1 
roku 6 tygodni i 3 dni od dnia ostatniego 
zamieszczenia 
d.yk
u tego w urzędowej części 
Gazety lwowskIej lIcząc, takową sądowi tu- 
tejszemu tem pewniej przedłożył, względnie 
swe prawa do takowej wykazal, w przeciw- 
nym bowiem razie rzeczona obligacya wraz 
z arkuszem płatniczym na ponowione żądanie 
proszącego, za umorzoną uznaną będzie. 
Lwów, 31 lipca 1897. 


[
. 4750 (6828 1--3) 
Za.wiadamia się nie
iadomego z zycia 
i miejsca pobytu 'l'eodora (Fedka) LaszeniklIo, 
te w sporze sumary
znym Mikołaja Semaniaka 
przecIw .niemu pto 100 zł. w. a. z pn. p. 
Antoni Zurek z Muszyny dla niego ustano- 
wionym został kuratorem i że temuz pozew 
z dnia 10 lip.ca 1897 l. 4750 doręczony został 
Rzeczą Jest Teodora Laszenika udzielić 
kuratorowi. inL;rm:\cyi do Sporu lub innego 
pełno
ocmka ustanowić, inaczej sam sobIe 
przypIiSze skutki zaniedbania. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Muszyna, d niilo 11 lipc a 1897. 
L. 10995 (6817 1--3) 
Zawiadamia się Stefana Piwowarczyka 
że. ceh'ill doręez
nia rezolucyi hipotecznej 
 
dma 19 styczma 1897 L 849 ustanowiono 
dla niego kuratorem Jana Pastwę wójta z 
Ohełmku. 
O. k. Sąd powiatowy. 
Ohrzan6w, dnia. 7 sierpnia. 1897.
		

/DIGCZAS002001_1897_1144.djvu

			1'2 


Do:n.iesie:n.ia. pryvva t:n.e_ 


powiadają panie, jr:Hi suknie bard/,o często po 2 - 3 razowem użyolu rozpadają się tam, gdzie są 
f,tłdy, albo jak wata się rozłażą, jednak to nie jrst przypadkiem opalenia surowego jedwabiu, l8cz je- 
dwab wykłada się naumyślnie, aby się w.ydawa,ł gr,lbs/,ym. cynkiem i fosforowym kwasem, 
a te pierwiastki pożerają włókn. surowego jedwabiu, a takie farbowanie naf,ywa się żarżowaniem 
a im więcej się jedwab żarżuje, tem cześcjej 1\0 wkąpie!e cynkowe wkł:l.dać potrzeba, aby dl)brze nasią- 
kly te llI,terye. Parbowany jedwab, na,Jszlachetniejsza tkanina, ma już w sobie zarodek niszczący, 
zanim na stół tkaezfe wszystkich składach Perfum, Aptekarzy, 

 
Drogist
w i Fryzyerów znajduje 'fI 
SU) o
 


 Puder 
. ' ryżowy specyalnle 
PRZYGOTSWANY z BIZMUTEM 

1 pezez CH'"FAY. Fabrykan
 Perlum 
, :E'AII.YZ, S, Ulica. de la. :E'a.1:z:, 9, :E'AII.TZ 


26 


Lwowskie Towarzystwo Bankowe 
Sto?: arzysz"nie zarejestrowane z ograniczona poręką., 
ulica Trzeciego 
Iaja l. 2 we Lwowie 
udziela kredytu członkom i przyjmuje 
wkladki oszczednościowe 
na rachunek bicźą.cy od czlonków i niecuonków 
za oprocentowaniem rocznem po 5°10 od stał 


. 


C. k. uprzyw. 
szkła 


Fabryka 
taflowego i źwierciadlowego 
KUPFER & GLi\SE.R 


907 


Lwów, ul. Kazimierzowska 28. 
poJeeają swe najlepsze 
wyroby krajowe 
szkła w taflach 
we wszystkieb jrrk0Ściaeh i ]'(17,mii\.filch 
zwłaszcza 
szyby soUnowe (belgijskie), 
szkło dachowe 
kolorowe, matowe i w df'seniach, 
szkło źwierciadłowe, 
jak i lu,
tra w ram3.cb itp. 
Oszkl
Jlia nowych budowli wyko- 
nywuje się pod gwarancyą naJsta 
rannił'i... 1149 
Kit i dyament dl! rznięcia szkła.. 


li 


Swiece kościelne 
woskowe 1 stearynowe I 
Kwiaty do świec i ołtarzy 
poleca najtaniej 964: 
Fabryka świec i blichowania wosku ' 
Frydoryka Schu butha 
Lwów, Rynek 45. 
Cenniki szezegółowe na żądanif\Sopłatnie. 
Handel założony r. 1789. I Zarząd kasy chorych m. Lwowa 
. . - . rozpisuje niniejszem konkurs na posa- 
NIezawodny środek przeCl w dę urzędnika kierującego z tytułem 
śniedzi na pszenicy! 
 sekretana 
asy. , 
Ii:. a lU i e:6 s i n y! Posada ta z k
orą polą('z0na jest 
( . . d ' ) P ,raca 1000 zt l osobIsty dodatek 
Slarrzan mle Zl . . , 
jakotez : 2.00 zt 
oczl1le, .nadaną będZI() na r:
 
t b . D zw prowIzoryczme. Po roku nastąplc 
go 
Wą aJcę. upu
a. może stabilizacya wedle ff
gulaminu 
w pakIe}ach z p
zeplsem uzyC!a. 'słuzbowego kasy chorych m. Lwowa. 
TrucIznę Dlezawodną I KClmpetenei mają 
'lllieść podania 
na myszy polne, krety itp. zaopatrzone w dokladne curriculum 
C e b u l ę m o r s k ą. vitae;, szcz:g:ólowy wy
az osobistej 
cal'ą, krajaną i przyrządzoną w pusz- kwalIfil\acYl l ?o
ód me przekrnczo- 
kach z przepisem użycia. ! nego 40 roku zYCla do zarządu kasy 
O l . d 'chorych m. Lwowa, Lwów, ul Bla- 
I.Wę . O maszyn ! charska 2. I. p. najdalej do 15 wrze- 
irp. Itp. poleca 953 śnia b. r. 
Alojzy Hiibner Z zarządu 
L",ó"" Bynek I. 3S. 
Z drukarni Wł. Łozińskiego ul. Ozarnieckiego 1. 12 dom Wernera. 


Og łosze nie. 


Naldące do masy konkursowej Leona Sob0wicza, parasolnika we Lwo- 
wie, to'wary, mianowicie: parasole, parasolki, laski, tudzież materyaly para- 
solnicze, oszacowane razem z urz
dzeniem sklepowem na kwotę 853 zt a. w. 
sprzedanI) zo
taną w drodze ofert najwięcej ofiarującemu na ogól (in Pam;ch 
unii B gen). Oferty wnieść należy naj dalej do dnia. 30 b. m. o godzine 6 po 
pelud'liu na ręce podpisanego wraz z wady um w kwocie 85 zł. w bankno- 
tach. Przyjęta. przez wydzjal wienycidi oferta ma być zatwierdz ona przez 
komisarza konkursowego. Najd:dej trzeciego dnia po zawiadomieniu o zatwier- 
dzeniu sąd')wf'm oferty ma oferent cenę kupna zapła.cić i lokal opróżnić, ina- 
cyej wadyull1 przeparia na rzecz masy. 1115 
Bliż,;ze szezeg6ły udziela podpisany (Lwów, ul. Kołłątaja 10) 
Zawiadowca masy: Dr. Szymon Flaschner. 


Ogloszenie konkur8U. 997 


" 


FEIGL 


wIaściciel naj starszego i największego handlu 
aparatów i przyborów fotograficznych 
Lwów, pasaż Hausmana 8, 
oznajmia swoim P. T. Odbiorcom, że na sezon obecny 
nadeszly z Paryża aparaty najnowszej konstrukcyi. 
W tymże handlu ZD3Jd 1 1je się od 1 maja 
biblioteka klubu miłosników sztuki fotograficznej. 


kasy chorych m. Lwowa 
F1lip Besen 
przewodniez