/NDIGCZAS007289_1934_029_0001_1932998.djvu

			tjpłafa pocztowa olsses. tyeraltm
Wychodzi o 6~ej wieczorem
Warszawa, wtorek 30 stycznia 1934 r.
Rok IX— APC
CEN*
GROSZT
II
Pisma klubów do Marszałka Sejmu
wiedź następującą:
„Do sekretarjatu Marszałka Sej
mu, w miejscu. Wobec sytu-acji
wytworzonej przez zmianę kon¬
stytucji, wbrew przepisom obo¬
wiązującej konstytucji i wbrew'
regulaminowi Sejmu, Klub 'Ludo¬
wy uvvaża za niemożliwe dla sie¬
bie wysłanie przedstawiciela na
kbnfer. dzisiejszą. Sekretarjat“.
Odpowiedź PPS brzmi:
„Do Sekretarjatu Marszałka
konferencję przedstawicieli klu¬
bów w sprawie dyskusji budżeto¬
wej na plenum Sejmu, komuniku
je z polecenia Prezydjum, że PPS
udział swój w tej konferencji u-
waża za bezcelowy Sekretarjat".
Klub NPR wysłał również do
Sekretarjatu pismo następujące:
PISMO CODZIENNE
INFORMUJE WSZYSTKICH O WSZYSTKIEM
2x2=4
„Nie będą dyskutował
Jeżeli przejechać się po kraju,
wsłuchiwać,się w rozmowy, sta¬
rać się wgłębić w nurt życia g°~
spodarczego, nie .spotkamy się z
żadnym optymizmem. Dyspropor¬
cja. między dochodowością a cię¬
żarami jest tak dla wszystkich
widoczna, jest tak, mówiąc naj¬
łagodniej , nielogiczna, iż kres
polityki deflacyjnej zdaje się
bliski poprostu wskutek wycień¬
czenia materji zdolnej do opo¬
datkowania.
Niektóre cyfry i to niebyłe ja¬
kie-potwierdzają w pełni to ogól¬
ne wrażenie. Ilość bezrobotnych
od roku wzrosła o przeszło sto
tysięcy, cyfry obiegu pieniężnego
osiągnęły rekordowo niski po-
*iom.
Obywatelu nic nie ‘rozumiesz!
Przytykasz nos do upomnień,' na¬
kazów, obwieszczeń licytacyj¬
nych- Patrzysz się na rzeczy za¬
nadto zbliska. Ślęcząc nad wła¬
snym budżetem, w-którym wszyst
kie pozycje dochodowe zawodzą,
tracisz perspektywę,: nie widsise-
całośc-i obrazu.
Jakżebyś mógł w pozyeji poło¬
żonego na obydwij łopatki doj¬
rzeć „polepszenie wskaźników
koniunkturalnych", wszak to po¬
lepszenie nastąpiło przecie nie
■ na niebie, ale na ziemi polskiej
i zostało oficjalnie zarejestrowa¬
ne w przemówieniu pana ministra
skarbu na komisji budżetowej
Sejmu.
Przeczytaliśmy z uwagą mowę
pana ministra, by zrozumieć czy
było możliwe, by przy całym je¬
go optymizmie, którego dodatnie
strony potrafimy docenić, gdzieś
ta szara ciężka polska rzeczywi¬
stość, której odgłosami muszą
chyba być nasiąknięte sprawo¬
zdania izb i urzędów skarbo¬
wych, nie zostawiła piętna. Zna¬
leźliśmy, w słowach następują¬
cych:
„Teraz druga strona zagadnie¬
nia: stosunek pomiędzy obciąże¬
niem gospodarki, a jej możli¬
wością. Tu znowu nie będę dy¬
skutował, czy to obciążenie jest
słuszne, czy też trochę za ci꿬
kie".
Panie Ministrze! To jest naj¬
ważniejsza sprawa, nad którą
„trzeba dyskutować.
Dlaczego?
Bo obciążenie życia gpspodai--
czego, gdy się okazuje już nie
„trochę." za ciężkie, lecz „zanad¬
to" ciężkie, musi doprowadzić wa
jutę do zejścia z jej parytetu złota/
pan minigter skarbu lubi sło¬
wo „dynamika".
Waluta ma też swoją „dynami¬
kę.'
Rząd francuski utworzony
Orjentuje się on ku prawicy
PARYŻ, 30. I. (PAT.).— O go¬
dzinie 13.30 Daladier przedsta¬
wił prezydentowi republiki, Le¬
brun, następującą listę stworzo¬
nego przez siebie gabinetu:
Premjer i Minister Spraw Za¬
granicznych — Daladier, Mini¬
ster Sprawiedliwości — Penan-
ęłer. Minister Spraw Wewnętrz¬
nych — Frot, Minister Skarbu i
Sejmowa komisja budżetowa
dokonała dziś trzeciego czytania
budżetu na rok 1934-35. Rząd
zgłosił szereg poprawek, wynika¬
jących z rozporządzenia Prezy¬
denta Rzeczypospolitej o uposa¬
żeniach i z t. zw. przeszerogowa-
ńia. Poprawki te odczytał dyrek¬
tor departamentu budżetowego,
p.' Nowak. Wnioski te zostały u-
chwalone i budżet przyjęto w
trzećiem czytaniu.
Mimo przyjęcia licznych drob¬
nych poprawek, ogólna suma bud
żetu pozostaje niezmieniona! De¬
ficyt wynosić będzie 45 miljo-.
nów złotych, nie licząc 175 mil¬
jonów wpływów z Pożyczki Na¬
rodowej.
Jutro komisja budżetowa obra¬
dować będzie przed południem.
Na porządku dziennym:	referat
generalny posła Miedzińskfego i
ustawa skarbowa. Dyskusja bud¬
żetowa w plenum Sejmu rozpocz¬
nie się w poniedziałek, 5 lutego,
i ma być zakończona 13 lutego.
W związku z tą dyskusją mar¬
szałek Sejmu, dr. Świtalski, zu-_
'prosił dziś do siebie przewodni-1
czących klubów sejmowych. W
odpowiedzi na to prezes klubu,
prof. .Rybarski, przesłał p. mar¬
szałkowi pismo następujące:
„Klub Narodowy nie weźmie
udziału w zaproponowanej kon¬
ferencji w sprawie dyskusji bud¬
żetowej. ponieważ uważa tę spra¬
wę za dostatecznie uregulowaną
przez regulamin obrad Sejmu. Z
poważaniem (—) R. Rybarski".
Klub Ludowy wysłał odpo-
że prezydjum klubu jest nieobec¬
ne i w konferencji udziału nie
weźmie.
Budżetu — Pietri, Minister Woj¬
ny — Fabry, Minister Rolni¬
ctwa -— Queuille, Minister Lotni¬
ctwa — Cot, Minister Handlu —
Mfstler, Minister Pracy Vala-
dier. Minister Zdrowia — Lisbon-
Tie, Minister Poczt i Telegrafu—
Bernier.
(Jakkolwiek podany tu skład
gabinetu nie jest kompletny,
brak bowiem nazwisk ministrów,
którym powierzono tak ważne te¬
ki, jak marynarki, kolonji i robót
publicznych, jedno jest niewąt¬
pliwe, iż w poszukiwaniu opar¬
cia w parlamencie Daladier roz¬
szerzył pojęcie większości rządo¬
wej, dobierając do grona mini¬
strów członków prawego środka
Proces Kwinty
Powtórne przesłuchanie Mączyńskiego
W procesie Kwinty zeznawał
w dniu dzisiejszym po raz drugi
świadek' oskarżenia Eugeniusz
Sejmu, w miejscu. W odpowiedzi; Mączyński. handlowiec, który
na telefoniczne zaproszenie na pozostawał w. stosunkach finan-
śówych z domem bankierskim.
Mączyński był współwłaścicielem
firmy garażowo - karoseryjnej
„Auto - Pałace", pozatem posia¬
dał fikcyjny rachunek w kanto¬
rze Kwinty na imię Tadeusza
Piotrowskiego. Mączyński twier¬
dzi, iż przekazał Kwincie jako de
„Wobec sytuacji, .wytworzonejj poz-yt T6G listów zastawnych, któ
na posiedzeniu Sejmu dnia 26 re jednakże Kwinto zużył do o-
stycznia r. b., i uchwalenia pro-; brotów’ w swych interesach. Na-
jektu nowej ustawy konstytucyj- ogół Mączyński potwierdza wszy-
nej wbrew przepisom dotychcza- stkie .sv,-oje zeznania, złożone już
sowej konstytucji i wbrew reguła na rozprawie w ubiegłym tygod-
minowi. Sejmu. Klub parlament??
ny NPR uważa za bezcelowe wy
syłanie przedstawiciela na kon¬
ferencję'dzisiejszą Prezes klubu
parlamentarnego NPR".
Poza klubem BB, jedynie
przedstawiciel Chrześcijańskiej
Demokracji, pos, C%eścik i przed¬
stawiciel Klubu Żydowskiego
pos. Robarin przyjęli zapro¬
szenie p. marszałka. Sekre-
tarjat, klubu Ukraińskiego powia
domił kancelarję p. marszałka,
Zniżka dolara
wskutek interwencji
funduszu „stabilizacyjnego"
Na dzień dzisiejszy, wyznaczo-
Izhy, jak np. Fabry, znakoir:*es
znawcę spraw obrony kraj
Red.).
Libacja i awantura
z epilogiem w sądzie
Przed Sądem. Okręgowym sta-
•nął 24-letni Jan Piotrowski, c-
skąrżony o' zadanie ciężkiego u*
szkodzenia ciała ' -Bronisławowi
Sztejterowi. W lipcu ubiegłego ro
ku w mieszkaniu ’ Piotrowskiego
odbywała się libacja, w której
brali udział oprócz gościnnego
gospodarza. Sztejter, Wiktor Tro;
czyński oraz ’ kóchańka Piotrow¬
skiego, Leokadja -Karpik. W pew¬
nym momencie powstała sprzecz¬
ka na tje komornego, w czasie któ
rej Piotrowski obraził Karpików-
nę. W obronie - -honoru Karpi-
kówny stanął jej szwagier Tro-
czyński, który uderzył • w twarz
Piotrowskiego. Piotrowski wy-
ny był do przesłuchania świadek padł wówczas na- podwórze, wy-
Kagąn, który miał oświetlić sto- wołując brata Karpikówny, Sżtej
sunki panujące w przedsiębiorst- tera. Gdy po kilkunastu minu-
wie parcelacyjnem pod nazwą tach Troczyński wyszedł z Kar-
„Zenopol", wobec.: jednak choro
by tego świadka sąd odroczył je¬
go przesłuchanie na parę dni.
Jest to bardzo ważny świadek o-
skarżenia, jeżeli chodzi o rozwi¬
kłanie interesów domu bankier¬
skiego Kwinty z „Zenopolerh".
pikówną na podwórze, znalazł
leżącego na ziemi Sztejtera z ra¬
ną zadaną, w. okolice serca nożem
kuchennym. Sztejter powiedział,
iż napadł ną niego Piotrowski.
Sąd Okręgowy skazał Piotrou
i-skiego na 4 lata więzienia.
Strajk protestacyjny
Dziś wieczorem o-bradować bę¬
dzie Centralna Komisja Związ¬
ków Zawodowych Klasowych w
sprawie proklamowania generał-
Nowy lot sowiecki
Do stratosfery
MOSKWA, 30.1. (PAT). —
Dziś-o godz. 9 m. 7 podjęty został
nowy wzlot balonu stratosferycz¬
nego „Ossoawiachim". Według
Dziś zaznaczyła się na giełdzie
warszawskiej silniejsza zwyżka
waluty dolarowej. Banknoty do¬
larowe w obrotach prywatnych
notowano 5.49, kabel 5.52, dewi¬
zę na Nowy J°rk 5.50. W porów¬
naniu do dnia wczorajszego dolar
stracił na kursie około 5 groszy.
Zniżkę przypisują podjęciu
działalności przez fundusz stabi¬
lizacji dolara. Fundusz ten, jak
się zdaje, rozpoczął dziś inter-
wenjować na zniżkę waluty ame¬
rykańskiej, przeciwdziałając w
ten sposób akcji funduszu wy¬
równawczego angielskiego, który
starał się utrzymać stały stosu¬
nek między funtem i dolarem.
Co spowodowało
H&łe nad Warszawa
TOK JO, 30. i. — W związku
z mową Stalina kola miarodajne pod¬
kreślają, że Japonja nie odrzuciła pro¬
pozycji sowieckiej podpisania paktu
nieagresji, zaznaczyła jedynie, że mo¬
ment obecny nie jest dla takiego u-
tcładn odpowiedni. Czynniki miarodaj
ne zrzucają też całkowitą odpowie¬
dzialność na rząd sowiecki za niepo¬
wodzenie rokowań w sprawie sprze¬
daży kolei wschodnio - chińskiej. W
sferach wojskowych Japonji mówi
się o możLwości wojny z Rosją, ale
są to poglądy czysto prywatne, pod¬
czas gdy Stalin i inni politycy so¬
wieccy otwarcie oskarżają Japonję o
przygotowywanie wojny.
Dzisiaj około 9 rano nad Warsza¬
wą zaczęła gęstnieć mgła. Zaległ
ona górne warstwy powietrza, po¬
chłania jstc tak silnie promienie sło¬
neczne. że stolica pogrążyła ' się w
półmroku. W biurach musiano' poza¬
palać .'wiatła- To samo w prywat¬
nych mieszkaniach. Elektrownia,
Warszawska ma dziś swój „benefis".
Zjawisko zamglenia nieba nic o-
bejmuje samej tylko Warszawy. Po¬
dobne warunki atmosferyczne obser¬
wowane sa na Pomorzu, w Poznuń-
skienr i na Mazowszu. Na południu
Polski i na wschodzie' zjawisko io
nic wystąpiło. Do powstania mgły
przyczyniło się zjawisko t.
wersji. Polega ono na
ciepłych i chłodnych warstw powie¬
trza: w dole'układają, się warstwy
chłodniejsze, a górę zalega warstwa
cieplejsza, powodując’ kondensowamo
się pary wodnej i to nie prży ziemi,
jak normalnie, lecz w górze.
Przed kilku dniami zjawisko tego
rodzaju obserwowano w Tatrach j
wtedy w Zakopanem panował mróz,
a znacznie wyżej w górach (Morskie
Oko) notowano , kilka stopni ciepła.
Dziś o 7 rano w całej Polsce by-
m-
od wróceni u
ło chmurno i mglisto. Temperatura
wahała się od 0 .(Pomorze) do —
7 stopni (Małopolska Wschodnia). IV
Warszawie o 7 rano notowano 9
stopnie mrozu, a o 11 -—; 2.
Na jutro większych zmian w po¬
godzie spodziewać się nie należy:
dzień będzie chmurny i mglisty. •
Warszawa—Berlin
Z dniem 1-go maja ma być uru¬
chomiona komunikacja lotnicza
między Warszawą a Berlinem.
Natomiast podjęcie komunikacji
między Warszawą a Moskwą na¬
stąpić ma dopiero 1-go września,
i Ponieważ wymaga to uzgodnie-
r*ia z in.nęmi linjami lotniezemi
na Zachodzie.
Rozważana jest kwestją, czy li¬
nja do Moskwy obsługiwana bę¬
dzie przez lotników7 polskich, czy
ponieważ wwmaga to uzgodnie¬
nia, z Warszawy do Mińska jeź¬
dzić będą lotnicy polscy, a od
Mińska do. Moskwy lotnicy so-
\vieccv
Wielkie śniegi w Jugosławji
Trudności w komunikacji
BIAŁOGRÓD 20.1 (PAT). Wiel¬
kie opady śnieżne wywołały wstrzy¬
manie całego ruchu kolejowego na
linji Zagrzeb — Split. Dzienniki do¬
noszą również, żc prawie wszystkie
drogi ■ w banacie Zeta pokryte są
grubą warstwą śniegu, co ogromnie
utrudnia komunikację w tej ezęśoi
kraju. W niektórych miejscowościach
Nieporozunrenie socjal sfów z żydcmi
nego strajku protestacyjnego w
kraju. Do strajku tego przystą¬
pić, ma grupą, ppsła. .Stańczyka w
okręgach. dghrowieekińt!'-f śląs-
lęini, oraz robotiłtey,.włókienniczy
w Lodzi.
Rada naczelna PPS .wypowie¬
działa się przeciwko: propozycji
żydó.-wskiego Bundu .w sprawie
zorganizowania w. dn-iu 'jutrzej¬
szym jednodniowego strajku pro-
teśtacyjnego, natomiast warszaw
ski-e zwązki zawodowe PPS zga¬
dzają się z tym wnioskiem, Nara¬
zie Bund sam proklamował na ju¬
tro strajk. Ma do niego przystą¬
pić około 7000 robotników, przy¬
tem możliwe jest nieukazanie się
żydowskich dzienników, gdyż ży¬
dowscy drukarze ' i zecęrzy soli¬
daryzują się ze strajkiem.
komunikatów radjowych o
nie 11.50 balon osiągnął
kość 20,600 metrów.
godzi-'
wyso-,
banatu Wrbas grubość śniegu docho¬
dzi do dwu metrów. Ostatniej nocy
spadł obfity. śrńeg w Białogrodzie.
Natomiast, według doniesień pra¬
sy, na wybrzeżach Ad-rjątyku panu¬
je piękna pog-oda. Przystąpiono lam
do zbioru pomarańcz, których uro¬
dzaj .jest bardzo dobry.
Niebywałe mrozy i śnieżyce
w St. Zjednoczonych
NĆWY JCBK 31.1 (t AT). Znacz¬
na część Stanów Zjednoczonych ob¬
jęta jest temperaturą, polarną, przy¬
czem ż wielu miejscowości. nadcho¬
dzą wieści o wypadkach śmierci,
spowodowanych zamarznięciem.
Nad Nowym Jorkiem sroży się na¬
wałnica śnieżna, połączona z gwał¬
towaną wichurą, co w szczególności
dotkliwe jest dla bezrobotnych i
bezdomnych. Uruchomiono specjalne
kuchnie, które rozdzielają gorący po¬
siłek w- rozmaitych częściach mia¬
sta.
Burze śnieżne przeszły również
nad stanami Minnesota i Ohio. IV
Waszyngtonie wichura powyrywała
i zwaliła wicie. drzem
Samolot Lomhardiego
NOWY JORK, 30. 1. — W okoli*
cach portu Aleaza (Brazylja) znale¬
ziono na plaży zniszczony samolot
włoski, na którym Lonibardi i Ma-
zotti przelecieli z Rzymu do Buenos
Aires. Obaj lotnicy wyszli bez'śzwan-
ku, tylko radjotelegrafista i ttięchanik
są lekko ranni.
Do Rzymu nadeszła w tej’sprawie
depesza Lombardilego,- - że samolot
zmuszony został do lądowania pod
Natalem. Przelot nad- .octanem byl
bardzo utrudniony, spowodu.„'nieko¬
rzystnych warunków atmosferycz¬
nych. Mimo to lotnicy pobili wszel¬
kie rekordy przelotu z Europy do- A-
meryki, gdyż odległość z Rzymu do
Natalii przelecieli w ciągu 46 godził
St. Zjednoczone rozpoczynają jutro
Operacje z funduszem stabilizacyjnym
LONDYN, 30. 1. (PAT.). Nowa
ustawa walutowa w Stanach
Zjednoczonych będzie z dniem
dzisiejszym wprowadzona w ży¬
cie.
Od jutra zatem skarb amery¬
kański może rozpocząć operacje
pi-zy pomocy: funduszu stabiliza¬
cyjnego. Nie jest jednakże spo¬
dziewane, aby z funduszu tego
zainicjowane zostały odrazu
większe operacje.
W- kołach rządowo - finanso¬
wych, zarówno w Nowym Jorku,
jak i w Londynie, oczekują teraz
nawiązania rokowań celem u-
niknięeia walki walutowej mię¬
dzy dolarem a funtem sterlin-
gów. W Londynie twierdzą, te
zawarte będzie modus vivendi,
na którego podstawie kurs funta
szterlingów będzie czasowo stabi
Iizowany na poziomie 4.75 dola¬
ra.
Agentem skarbu amerykańskie
go dla ope-racyj z funduszu sta¬
bilizacyjnego będzie Federal Re-
serve Bank w Nowym Jorku, na
którego czele stoi Harrisom
Sal prasy
l~go iut*»go
Wyścigi konne
w Zakopanem
Zapisy na dzień 31 b. ra.
GON. 1. Nagr. 400 zł. Dyst. 2406
mtr. z plotami:	Izyda, Krajczy,
Eskorta, Gryzelda, Dżonka.
GON. 2. Nagr. 500 zł. Dyst. 2800
mtr. z przeszkodami: Dionisos, Chlu¬
ba Polmoodie, Droga, Gwido, Gloria,
Nic ci do tego, Ortel.
GON. III. Nagr. 500 zł. Dyst. 1800
mtr.: Epicur, Grigollatis, Gima, Bri-
lotta, Irrtum, Jora, Gironde, Garrick.
GON. IV. Nagr. 700 zł. Dyst. 2400
mtr. z płotami: Anna Belle, Jota,
Instar, Chluba Polmoodie,' Ortel-
Krajczy, Gazella II, Dżonka, Imp.
GON. V. Nagr. 300 zł. Dyst. 14011
mtr.: Herring, Tyber, Fantazja, Gry¬
zelda, Fidelja, Eskorta, Podolanka.
NASZE TYPY:
1) Dżonka, Krajczy.
2) Droga, Chluba Polmoodie, Gwj-
do.
3) Irrtum, Grigollatis, Jora-
4) Instar, Dżonka, Gazella II.
51 Tyber, Fidelja,
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0002_1932999.djvu

			— Str. 2	    ABC	=====
Po całonocnych rokowaniach
Daladier jeszcze nie zdołał stworzyć rządu
Otacza go atmosfera powszechnej życzliwości
PARYŻ, 29.1.	—	Kancelaria
Prezydenta ogłasza, że Prezydent
Lebrun wezwał do siebie Daladie
ra i zlecił mu misję tworzenia
nowego rządu. Wychodząc z pa¬
łacu prezydenta, Daladier oświad
ezył, że jego zamiarem jest utwo¬
rzenie rządu z ludzi energicznych
i cieszących się szacunkiem, gdyż
taki jedjaie rząd może podnieść
powagę państwa i zyskać zaufa¬
nie całego kraju. Przedstawicie¬
lom prasy Daladier oświadczył,
że w.bardzo trudnych okoliczno¬
ściach obecnych liczy na ich po-
parie, które dziś będzie dla niego
szczególnie cenne.
Wieczorem Daladier zawiado¬
mił Prezydenta, że przyjmuje mi¬
sję tworzenia rządu, a dzienni¬
karzom oświadczył, że przez całą
noc pyowadzie będzie rozmowy z
osobistościami politycznemi, liczy
więc, żę. już we wtorek bidzie
mógł przedstawić listę rządu.
Życiorys Daladtera
Daladier urodził się w 1884 r.
Po raz pierwszy był wybrany do
parlamentu w roku 1919 i do
dnia dzisiejszego piastuje man¬
dat poselski z okręgu Orange.
Od roku 1924 Daladier bierze u-
diziai w pracach rządu. Piastował
tekę Ministra Kolonij, Oświaty
(dwukrotnie). Robót Publicz¬
nych (trzykrotnie), Wojny (pię¬
ciokrotnie). W roku 1933 stal na
czele rządu, który był obalony
podczas dyskusji nad projektem
finansowym ministrów Bonnet—
Laniioureux. Ostatnio w gabine¬
cie Chautemps Daladier piasto¬
wał tekę Ministra Wojny.
Pod koniec roku 1929, po upad¬
ku 11-go gabinetu Brianda, Dala¬
dier, jako ówczesny prezes partji
radykalnej, otrzymał od prezy¬
denta Doumergue‘a misję utwo¬
rzenia gabinetu. Jego usiłowania
j°dnak wówczas nie powiodły się.
7/ kijka dni później powstał ga-
■'■inet^ardieu.
Ludzie o niezależnym
;J? ^ sądzie
Igęncja Havasa komunikuje,
Daladier będzie usiłował po¬
lać rząd, klórby czynił zadość
żądaniom opinji publicznej w
sprawie Stawiskiego. Dlatego też
zamierza on otoczyć się zupełnie
nowymi ludźmi, znanymi z nieza¬
leżności sądu. Do nowego gabi¬
netu wejść mają przedstawiciele
różnych ugrupowań, zaczynając
od socjalistów i kończąc na pra¬
wicowej grupie Marina.
Naogół w kuluarach zapatrują
saę przychylnie na powierzenie
misji Daladier^wi. Cala opinja
publiczna oczekuje z niecierpliwo
ścią załatwienia kryzysu rządo¬
wego, powstałego w okolicznoś¬
ciach wyjątkowych. Afera Sta¬
wiskiego wysunęła na pierwszy
plan zagadnienie etyki w życiu
NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNE
ZE WSZYSTKICH
W I D O W I S Kl
CYRK
POD
WODA!
raz
w Warszawie
EGZOTYCZNA
PANTOMMA
WODNA
W CYR&y KANIEWSKICH
I
HtiĆ * przedstaw, o -4t-ej pp.
UłIS i ££.30 wiecz.
Na przedstawienie popot. ceny
spec afnte zniżone od 1 zł.,
a dz eci i młodzież płacą połowi?
  - f "	1
UWAGA! W dnie powszednie —
wtorki, środy, czwartki i soboty
odbywają się przedstawienia po-
poł. o 4-ej po cenach specjalnie
zniżonych od l zł. (dzieci płacą
•	połowę).
politycznem kraju, to też wszyst¬
kie ugrupowania polityczne do¬
magają się rządu, któryby miał
odwagę walczyć z	korupcją i
wzbudzić zaufanie,	pifderwane
przez osłanianie osób i karygod¬
nych czynów.
PARYŻ, 29.1.	—	Rozpoczęła
się decydująca faza	śledztwa w
sprawie Stawiskiego. Przesłucha
nv został w ciągu trzech godzin
w Bajonnie b. poseł Bonnaure,
w Paryżu zaś przeprowadzono
skrupulatną kontrolę bonów Sta¬
wiskiego w poszczególnych insty¬
tucjach finansowych. Jak dotąd,
według doniesień prasy, fałszy¬
we bony stanowią 258 miljonów
franków.
Prokurator polecił jednemu z
sędziów śledczych wszcząć do¬
chodzenie w sprawie zaginięcia
akt Stawiskiego.
Gabinet
jeszcze nie gotowy
PARYŻ, 30. 1.	(PAT.). W
przeciwieństwie do przewidywań,
Daladier nie zdołał ubiegłej nocy
zakończyć swej misji. Przedłu¬
żanie się narad uniemożliwiło,
mu dokonanie ostatecznego po¬
działu tek. Główna trudność wy¬
nikła z fakturze przedstawiciel
neosocjalistów, Marąuet, wyra¬
ził gotowość współpracy, jednak¬
że pod warunkiem otrzymania te¬
ki spraw wewnętrznych, którą
Daladier pragnie powierzyć
Frot‘owi.
Z drugiej strony Daladier nie
miał jeszcze czasu na odbycie
rozmów z paroma upatrzonymi
przez siebie kandydatami na mi¬
nistrów. W tych warunkach Da¬
ladier musiał odłożyć dalszy ciąg
rokowań do dnia dzisiejszego.
Dziś o godz. 9-ej rano grupa
socjalistyczna zebrała się na po¬
siedzenie celem powzięcia posta¬
nowienia, czy jej członkowie bę¬
dą mogli wziąć udział w formo¬
wanym przez Daladier'a gabine¬
cie.
Życzliwe głosy prasy
PARYŻ, 30. 1. (PAT.). Doko¬
nany przez prezydenta republiki
wybór Daladier‘a na szefa nowe¬
go rządu zadowolił opinję pu¬
bliczną. Zalety moralne ministra
wojny, jego niezależność i ener-
gja oraz piękna przeszłość poli¬
tyczna, stawiająca go w rzędzie
najwybitniejszych parlamenta¬
rzystów, zjednały mu przychyl¬
ność całej prasy, dlatego też jego
wysiłki śledzone są ze szczegól¬
ną sympatją i, według ogólnego
przekonania, doprowadzą do po¬
myślnego zakończenia w ciągu
dzisiejszego ranka-
„L‘homme librę" pisze, że Da¬
ladier „podejmuje pracę herkule¬
sową, lecz, że nowy rząd uzyska
pełne zapału poparcie całej opinji
bez żadnych zastrzeżeń. Udzielo¬
ne mu będą wszystkie pełnomoc¬
nictwa, jakich zażąda".
„Petit bleu“ stwierdza, że Da¬
ladier podjął tworzenie kombina¬
cji rządowej, mającej wszelkie
szanse utrzymania się i powodze¬
nia. Opińja publiczna nastrojo¬
na jest wobec Daladier'a nader
przychylnie. Jeżeli chodziłoby o
plebiscyt, to jego sukces byłby
niewątpliwy i prawodpodobnie
bardzo wielki.
Biorąc pod uwagę trudności,
jakie mogą się wyłonić w ostat¬
niej chwili. „La Concorde" pi¬
sze: „Nigdy zapewne nie było
tylu amatorów, pragnących wi¬
dzieć pożarcie pogromcy, lecz ni¬
gdy także nie było tak powszech¬
nego pragnienia poskromienia
drapieżników".
—■	Nr.	29	5=
Ostrzegamy Czytelników
przed sekciarskim drukiem
w tajemniczy sposób podrzucanym naszym prenumeratorom
Przy wczorajszym numerze na¬
szego pisma prenumeratorom na¬
szym podrzucono druk p. t.
„Gdzie są umarli". Druk ten wy¬
dany jest przez oddział propagan
dy jednej z sekt protestanckich i
redakcja ABC za treść powyższe¬
go żadnej odpowiedzialności nie
bierze, jak również kategorycznie
zaznacza, że z kolportażem tego
druku nie ma nic wspólnego.
Sprawę tę wyjaśni nasza admi¬
nistracja. Narazie zaznaczamy,
że wszelkie tego rodzaju druki
pochodzą z kolportażu, a nie z re¬
dakcji- Być może, iż niektóre wy¬
dawnictwa usiłują w ten sposób
wprowadzić w błąd naszych czy¬
telników, aby nam zaszkodzić ma
terjąlnie.
Pożyczka pięknego Jasia
u lekkomyślnej mężatki
Pikantna sprawa znalazła się
dzisiaj na wokandzie Sądu Ape¬
lacyjnego. Niejaki Jan Fuiiken-
stein, znany w złotych sferach
młodzieży w Łodzi, pod przezwi¬
skiem pięknego Jasia, poznał żo¬
nę bogatego handlowca, p. Kurt-
zwangową. Piękny młodzieniec
pozyskał wkrótce jej sympatję i
przed paroma miesiącami, gdy
Sowieckie wątpliwości
co do polsko-niemieckiego układu
Możliwość odosobnienia Polski
LONDYN, 29.1. —• Ambasador
Skirmunt poinformował dziś mi¬
nistra Simona o porozumieniu
polsko - niemieckiem. Przy tej
sposobności Simon podkreślił, iż
rząd brytyjski wyraża rządowi
polskiemu szczere gratulacje.
Co pisze „Angriff*
BERLIN, 29.1. — Organ naro¬
dowych socjalistów „Angriff", w
związku z układem polsko - nie¬
mieckim, zaznacza, że dawne
rządy niemieckie nie miały odwa
gi podjęcia bezpośrednich roko¬
wań z Polską, ograniczając się je
dynie do beznadziejnych prób re-
Memorandum angielskie
W sprawie rozbrojenia
LONDYN. 29.1. Minister Simon o-
świadczył w parlamencie, iż rząd
brytyjski uznał, że nadszedł czas
sformułowania stanowiska Wielkiej
Brytanji w sprawne rokowań roz¬
brojeniowych, toteż przesłał on me¬
morandum, formułujące to stanowi¬
sko. Podanie treści memorandum do
wiadomości publieznej nastąpi po za¬
poznaniu się z nią zainteresowanych
rządów.
Memorandum otrzymały rządy
Francji, Niemiec, Włoch, Japonji,
Stanów Zjednoczonych, Belgji i Pol¬
ski. Z kół dobrze poinformowanych
podają, że memorandum podkreśla
konieczność ograniczenia lub nawet
zupełnego zniszczenia tyroni ofensyw¬
nej. Kładzie też ono nacisk na uie-
celowość okresu próbnego i przyzna¬
je Niemcom prototypy bróni defen¬
sywnej.
LONDYN 30.1 (PAT). Stwierdza¬
jąc fakt doręczenia memorandum an¬
gielskiego w sprawie rozbrojenia
siedmiu mocarstwom, prasa angiel¬
ska nie zamieszcza żadnego wyjaś¬
niającego komentarza, podkreślając,
że tym razem treść memorandum an¬
gielskiego utrzymana jest w tak ści¬
słej tajemnicy, że do wiadomości pu¬
blicznej przedostał się jedynie fakt,
iż jego podstawą jest zeszłoroczny
plan MaeDonalda, uwzględniający
jednak ostatnio uzyskane rezultaty
wymiany zdań pomiędzy Francją a
Niemcami.
Prasa podkreśla, że doręczenie
rządom zainteresowanym tego me¬
morandum już w dniu wczorajszym
dokonane było ze względu na dzi¬
siejsze przemówienie Hitlera, które¬
mu dana jest w ten sposób okazja
do zajęcia odrazu stanowiska wobec
nowej platformy angielskiej.
Ujawnienie memorandum spodzie¬
wane jest w czwartek.
gulowania stosunków gospodar¬
czych. Kwestje polityczne "zosta¬
wały na uboczu. Niepowodzenie
rokowań handlowych automatycz
nie pociągało ,za sobą zaostrzenie
tarć politycznych. Brak zaufania
i rezerwa ze strony Polski były
skutkiem obaw, czy parlamentar¬
ny rząd niemiecki utrzyma się
przy władzy.
Zdajemy sobie sprawę — pisze
ten dziennik — że podpisana u-
mowa nie likwiduje odrazu wszy¬
stkich tych zagadnień, które ob¬
ciążały stosunki polsko - niemiec
kie. Ale pomaga ona stwierdzić,
że.te zagadnienia już nie są lon¬
tem, który podpali europejską
beczkę prochu.
Zastrzeżenia
■ w Izwlestjach-
MOSKWA, 29.1. — W spiawie
układa polsko - niemieckiego za¬
bierają też głos „Izwiestja", któ¬
re piszą m. in.:
Pomimo przychylnego przyję¬
cia ze strony niemieckiej prasy,
układ polsko - niemiecki stanowi
poważny cios, wymierzony w po¬
wagę rządu Hitler- i pi-.w#P-n!i-
wie wywoła wielkie niezadoolęńie
wśród narodowych socjalistów,
a zwłaszcza w Prusach. Rząd nie
mieeki wie o tenr dobrze. Toteż
energja, z jaką Hitler kładł swój
podpis pod układem, musiała wy¬
wołać zagranicą zapytanie, ' czy
Niemcy kapitulują istotnie, czy
też jest to tylko manewr nclitycz
ny. Musiało też powstać pytanie,
jakie kompensacje i na czyj
koszt obiecano Niemcom, aby wy;
rzekły się zmiany granic prze¬
mocą.
Układ polsko - niemiecki na¬
suwa też pytania, dotyczące sto¬
sunków Polski z Francją. Wiado¬
mo, że we Francji, zarówno ną
prawi:;;*, jak i na lewicy, byli lu¬
dzie, domagający się porozumie-
nja francusko rś niemieckiego, bo¬
daj nawet kosztem ihTeresow
ski. Zawierając niezależny układ
z Niemcami, Polska ma nadzieję,
że wzmocni swe znaczenie wobec
Franki, ale ten układ z Niemca¬
mi może mieć też następstwa
wręcz odmienne, może on poder¬
wać ste^nki francusko - polskie
i zostawić Polskę odosobnioną
Zastrzelił żonę i córkę
poczem sam popełnił samobójstwo
WILNO 30.1 (tęl. wł.). Wczoraj
w mieszkaniu urzędnika wileńskiej
Izby Skarbowej, Michała Sznbliń-
skirgo, lat 54 (Wileńska 3ó) roze¬
grała się straszna iragedja rodzin¬
na. Z nieznanych nam powodów,
Szabliński wczoraj ra.no zastrzelił
swoją żonę, Klaudję, i córkę Engc-
nję, poczem sam się zastrzelił.
Gdv koło godz. 10 rano wróciła
służąca, znalazła drzwi mieszkania o-
twarte, a na łóżkach trzy okrwawio¬
ne trupy, Szabliński pozostawił list
do policji, w którym wyjaśnia przy¬
czyny morderstwa i samobójstwa.
Pisma wileńskie o wypadku tym wy¬
puściły nadzwyczajny dodatek
dowiedział się, iż mąż bawi w in¬
teresach w Warszawie, zjawił się
w mieszkaniu Kurtzwangów. W
czasie rozmowy proponował p.
Kurtzwangowej pójście do kina,
do teatru lub na dancing, lecz
propozycjom tym opierała się żo¬
na handlowca, podając wykręt¬
nie powody. Wreszcie w tajemni¬
cy wyznała sympatycznemu mło¬
dzieńcowi, iż posiada w domu
większą ilość gotówki, coś około
800 dolarów i obawia się pozosta
wić dom i pieniądze na opiece
Opatrzności.
W pewnym momencie do miesz
kania Kurtzwangów zadzwonił
jakiś żebrak, a gdy żona han¬
dlowca powróciła z przedpokoju,
Zauważyła, ii brak jest jej klu¬
czyka od szafki, w której znajdu¬
ją się pieniądze. Zbagatelizowa¬
ła wszakże to spostrzeżenie, nie
przypuszczając ani przez chwilę,
aby elegancki Jasio był w tem w
jakiś sposób zaangażowany. Ule¬
gając prośbie Funkensteina* zgo¬
dziła się wreszcie opuścić miesz¬
kanie i razem z nim udała się do
kina, a następnie na dancing.
Na drugi dzień, gdy zajrzała
do torebki, odnalazła kluczyk i
tknięta złem przeczuciem posta¬
nowiła sprawdzić zawartość ka¬
setki. Wówczas z przerażeniem
skonstatowała, że dolary ulotni¬
ły się. Zapytywany przez nią,
Funkenstein początkowo nie u-
miał dać żadnych wyjaśnień, wy
rażając przypuszczenie, iż wido
TżfTTfe i**" crasre jej bylfioaWPS"""”
dancingu do mieszkania dostał
się jakiś złodziej, który skradł
banknoty. Przyciśnięty jednak do
muru przyznał się, iż, będąc w
trudnościach finansowych „poży¬
czył sobie" 800 dolarów.
W parę jednak dni później
wrócił do domu Kurtzwang i
wówczas cała sprawa wydała się,
gdyż mąż kategorycznie zażądał
od żony wyjaśnień, na co zużyła
pieniądze. Ostatecznie piękny Ja¬
sio zasiadł na ławie oskarżonych
w Sądzie Okręgowym w Łodzi,
który skazał go za kradzież na
półtora rdku więzienia, jutu]..,
Wobec odwołania się skazane¬
go do drugiej instancji, sprawę
tę rozpatruje dzisiaj Sąd Apla-
cyjny przy drzwiach zamknię¬
tych.
Przemówienie Ordżonikidze
0 przemysłowej niezależności Sowietów
MOSKWA, 30. 1. (PAT.). Na
wczorajszem posiedzeniu kongre¬
su partyjnego prowadzone były
dalsze debaty nad sprawozda¬
niem Stalina.
Komisarz ludowy do spraw
wielkiego przemysłu, Ordżoniki¬
dze, wygłosił dłuższe przemówie¬
nie, w którem omawiał szczegó¬
łowo sprawę ‘utworzenia nowych
ośrodków przemysłowych, obej¬
mujących gałęzie przemysłu,
które dotychczas nie istniały w
Rosji. Mówca przedstawił dane,
dowodzące, że Z. S. R. R. z każ¬
dym rokiem staje się krajem co¬
raz bardziej przemysłowo i go¬
spodarczo niezależnym i zastępu¬
je własną produkcją wytwory,
sprowadzane dotąd z zagranicy.
Jednakże •— oświadczył Ordżo¬
nikidze — nie znaczy to bynaj¬
mniej, aby Związek sowiecki
chciał się odgrodzić chińskim
murem od reszty świata, przer¬
wać handel z innemi państwami
i uniemożliwić wwóz z zagranicy.
Zatrzymując się następnie nad}
działalnością przemysłu w dzie-1
dżinie podniesienia zdolności o-
bronnej kraju, Ordżonikidzć o-
świadczył, że teraz, na wypadek
napaści, Z. S. R. R. po zmobilizo¬
waniu całego swego przemysłu
będzie mógł stawić należyty o-
pór.
Zadusił żoną
I 3-letniego synka
BYDGOSZCZ 30.1. Aresztowano
tutaj Antoniego Kaloszyńskiego, bez¬
robotnego, lat 26, który zadusił swo¬
ją żonę i 3-letnięgo synka, Henry¬
ka. Przyczyny tego ohydnego mor¬
derstwa są dotychczas niewyjaś¬
nione.
Żona Kaloszyńskiego pracowała w
fabryce i z zarobków swych utrzy¬
mywała całą rodzinę; przed zamor¬
dowaniem była w stanie poważnym.
Pierwszy morderstwo wykrył wuj
mordercy, który, przybywszy do
mieszkania, zastał zbrodniarza des-
pcrującego nad zwłokami żony i
dziecka.
Wezwano policję, która zbrodnia¬
rza aresztowała. W stanie silnej de¬
presji oddano go do dyspozycji sę¬
dziego śledczego.
S. 0. s.
Bezrobotny dziennikarz, haller¬
czyk, b. podoficer A. P. z Ame¬
ryki, w ciężkim stanie material¬
nym. Rodzina z czterech osób.
Grozi eksmisja. Prosi o pomoc,
jak również coś z damskiej lab
dziecinnej garderoby.
Ofiary do Adm. A. B. C., ul.
Zgoda 1, dla S. J.
I w Niemczech „galówki"
Spowodu rocznicy rządów Hitlera
działalność kanclerza. Ufam — o-
świadezył Hindcnburg — że rozpo¬
częte z taką c-nergją przez pana i
pańskich współpracowników wielkie
dzieło odbudowy Niemiec na podsta¬
wie szczęśliwie osiągniętej jedności
Prezydent Ilmdenburg wystosował: narodu będzie w przyszłym roku
do Hitlera pi.smo z wyrazami podzie- i skutecznie kontynuowane i z pomocą
kowania i "znania za dotychczasową ; boska doprowadzone do końca-
BERLIN 30.1 (PAT). Z okazji
pierwszej rocznicy zwycięstwa rewo¬
lucji narodowo-socjalistycznej odby¬
ły się w* całym kraju uroczyste ob¬
chody.
Pijani napastnicy
AtaHnJa policjanta
Wczoraj popołddniu na placu Ker- ] którzy rozproszyli zgromadzony
celego szło trzech pijanych męż- tłum. Rannego, którym okazał się Jan
ezyzn, z których jeden zaezął kato-1 Grzela, lat 35, nigdzie nicmeldowa
wać konia. Pełniący służbę posterun¬
kowy 8*go komisarjatu, Maliszewski,
próbował interwenjowae, a wtedy
wszyscy trzej pijacy rzucili się na
niego, zerwali mu naramienniki i
kołnierz i usiłowali go rozbroić.
Zaatakowany policjant wpadł do
składu mąki przy ul. Leszno 118.
Ponieważ pijacy napastowali go na¬
dal, policjant wyjął rewolwer i jed¬
nego z napastników uderzył rękoje¬
ścią w głowę. Gdy to nie pomogło,
strzelił raz w górę na postrach.' a
po raz drugi do opryszka, którego
trafił w brzuch.
Zajście zlikwidował silny oddział
policjantów z 3 i 7 komisarjatu,
ny, przewieziono w stanie ciężkim
do szpitala na Czystem. Drugiego a-'
wantumika ujęto i przewieziono do
3 komisarjatu, trzeci — zbiegł. Po¬
licjanta opatrzyło Pogotowie.
W środę dnia 31 b. m. o godz.
9 wiecz. znany działacz emigracyjny
i literat, p. Bohdan Pawłowicz (au¬
tor powieści „Pionierzy", „Córki La¬
tarnika", licznych szkiców pod rpżni-
czyeh itd.) wygłosi z warszawskiego
studja Polskiego Radja ciekawy, ak¬
tualny feljeton p. t. ,Przygoda in¬
teligentnego analfabety". Feljeton
ten transmitowany będzie na wszyst¬
kie rozgłośnie Polskiego Radio.
Echa zajSć
w Teatrze Nowym
Donosiliśmy już o zajściu, jaki*
wynikło między aktorem Różyckim a
Jezierskim, mężem jednej z akto¬
rek. Sprawa zaczęła się od tego, iż
Jezierski otrzymywał liąty anonimo¬
we, w których donoszono mu, bądź
to, że żona jego interesuje się Ró¬
życkim, bądź naodwrót. W sprawie
tej krąży mnósiwo ióżnV'ek wersyj,
ze względu jednak na charakter i
szczegóły sprawy śledztwo trzyma¬
no jest w tajemnicy.
Okazuje się, że do Jezierskiego
dzwoniła stale pewna kobieta, której
nazwisko jest mu znane, i ona to
informowała go o postępowaniu Ró¬
życkiego i Jezierskiej. Jezierska czy¬
niła starania o uzyskanie widzenia
się z mężem. Widzenie jednak nie'
doszło do skutku, spowodn sprzeci¬
wu prokuratora 5 samego Jezier¬
skiego.
Należy tu joszcze zaznaczyć, źe
najwięcej podejrzeń kieruje się w
ątronę koleżanek Jezierskiej, gdyż
Jezierska zdążyła już wzbudzić
wśród nich zazdrośi.
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0003_1933000.djvu

			= Nr. 29	
30.1.1934
Trzeźwość
zawsze najpewniejsza
Nikt zapewne nie zechce przy¬
pisywać oświadczeniu niemiecko-
polskiemu z 26.1.34 mocy cudo¬
twórczej i nikt rozsądny jej nie
oczekiwał. Nie wychodzi ono, za¬
wartością swą, poza ogólnikowe
oświadczenie z 15.XI.33, które tak
że już stwierdzało te same dwa
zamiary i zobowiązania, które tu¬
taj są obszerniej wyłożone, a
mianowicie załatwiania spraw w
rokowaniach bezpośrednich i nie-
uciekania się tło siły. Oba zaś te
oświadczenia, z 15.XI.33 i z
26.1.34, nie wychodzą ani na krok
poza istniejące już między Niem¬
cami i Polską zobowiązania za¬
łatwiania spraw bez uciekania
się do siły, zawarte w niemiecko-
polskiej umowie pojednawczo -
rozjemczej w Locarno z 16.X.25
i w pakcie Kellogg‘a z 27.VIII.28.
Powtórzenie obecne tych zobo¬
wiązań ma swą wartość niewąt¬
pliwą w tym jednak ograniczo¬
nym zaikresie powtórzenia.
W każdym razie pożytek, wyni¬
kający stąd, będzie tem pewniej¬
szy, a istniejące zawsze w ludz¬
kich sprawach strony mniej jas¬
ne, lub zgoła zdradliwe będą tem
snadniej unieszkodliwione, im
trzeźwiej i bez różowych obłocz¬
ków będzie się widziało całość
umowy, taką jaka jest.
Przesadne naświetlania w pis¬
mach obozu rządzącego w okre¬
śleniach takich, jak np. o nowej
sytuacji w Europie, jak to głosi¬
ła Gaz. Pols. nr. 27, są równie
chybione, ze względu na pożytek
kraju, a nie na ciepłotę nastro¬
jów chwili, jak zbytnie... przesie¬
wanie ocen zagranicznych, poda¬
wanych u nas do wiadomości.
Jeśli podaje się głos Perti-
nax‘a w Echo de Paris, w ujęciu
P. A. T-cznej, ogłośzonem w Gaz.
Polsk. nr. 28, to zajmujące mo¬
gą być uwagi, które podano, a
które obliczone są na przypięcie
łatki p. Paul-Boncour‘owi na
gruncie wewnętrznym francus¬
kim, ale najistotniejsze są uwa¬
gi, które opuszczono i przemil¬
czano, o samej umowie, a które
brzmią (E. dc P. nr. 19.826 z
28-go b. m.):
— Oświadczenie niemiecko-polskie
pozostawia w zawieszeniu sprawę
granic tj. istotne zagadnienie, które
dzieli dwa kraje. W tym względzie
nie nakłada ono żadnego nowego zo¬
bowiązania prawnego, zadowalając
się poprostu wzmianką O istnieniu
paktu Kelolga z 27-go sierpnia 1928,
który zakazuje uciekania się do woj-
ny jako sposobu polityki państwo-!
wej, nie popierając tego zakazu, I
czyż trzeba to przypominać, żadnem
postanowieniem wykonawczem. Cala1
ta frazeologja znaczy, jednem sio-1
wem, że dla rozwiązania zatargów .
politycznych, gospodarczych, kultu-1
ralnych Niemcy i Polska będą usiło- '
wały porozumieć się w rokowaniach j
bezpośrednich, a gdy się to nie po¬
wiedzie, zwracać się do procedur już
istniejących, jak polsko-niemiecki u-
kład o postępowaniu pojednawczem
i rozjemczem w Locarno z roku 1925
i t d.... Ale raz jeszcze powtarzamy,
rząd w Berlinie nie wyrzeka się swych,
myśli o odwecie w sprawie terytor- |
jalnej, czy to w stronie Gdańska, czy'
na Górnym Śląsku, czy gdzieindziej... I
Niemcy chcą popchnąć Francję do
osobnego układu w sprawie rozbroje¬
nia wzamian za zawarcie paktu niea¬
gresji i t p._.
Dobrze będzie również znać
zdanie p. Saint-Brice‘a w Le
Journal nr. 15078 z 28-go b. m.:
— Pakt niemiecko-polski jest;
pierwszem ogniwem łańcucha, który J
zmierza do wprowadzenia w Euro-,
ple nowych ustrojów bezpieczeństwa,
mających być skuteczniejszymi, niż j
przez Ligę Narodów. Byłoby to do- ,
brze, jeśli nie byłoby tak bardzo o- >
czywiste, że zabieg ten ma na celu
przedewszystkiem usunięcie zarzu¬
tów w sprawie rozbrojenia. Czy Pola
cy dobrze się zastanowili nad tą stro¬
ną sprawy?
Wart był także niewątpliwie
przytoczenia, wśród powodzi gło¬
sów urzędowo podawanych u nas,
pogląd p. Bernus‘a w Journal
des Debaits nr. 27:
— Krótko powiedzieć można, że n-
mowa ta idzie w duchu dążności do
rokowań odrębnych, co wychodzi
całkowicie na korzyść Niemiec, mają¬
cych w tem interes, by możliwie naj¬
hardziej rozluźnić zespół krajów,
Przeciwnych postępom wszechnie-
mieckości.
I tak jest niewątpliwie. Niem¬
cy, za tę dogodność dla siebie,
muszą także coś dać. I dały, choć
pilnie baczyły, by nie dać czegoś
nowego, lecz drugi raz to samo.
Można teraz trzeźwo sobie rozli¬
czać, czy jedno za drugie się o-
ABC
Ciężka praca przed Senatem
Niejasności i usterki w nowej Konstytucji
w OKRESIE TYGODNIA PRO
PAGANDY — czasopisma zrze¬
szone w Polskim Związku Wy¬
dawców Dzienników i Czasopism
rozsyłają bezpłatnie egzemplarze
okazowe.
Niezależnie od zasadniczych
braków i zmian, które omówione
były we wczorajszym naszym ar¬
tykule wstępnym, projekt kon¬
stytucji przyjęty przez Sejm, za¬
wiera szereg poważnych usterek
prawnych, stylistycznych niejas¬
ności i bardzo oryginalnych sfor
mułowań.
Przejdźmy ważniejsze z nich
po kolei.
Naród i państwo
Projekt konstytucji mówi wszę
dzie tylko o państwie.
„Państwo polskie jest wspólnem
dobrem wszystkich jego obywateli"
(art 1).
„W ramach państwa i oparciu o
nie kształtuje się życie społeczeń¬
stwa" (art. 4).
„Obywatele	winni są państwu
wierność" (art. 6) i t. d.
Natomiast w art. 2 czytamy,
gdy mowa o Prezydencie RP.:
„Jego obowiązkiem naczelnym jest
troska o dobro państwa, gotowość o-
bronną i stanowisko wśród narodów
świata".
Jak widzimy, poglądy, twórców
projektu są w tej mierze dość
oryginalne. Na świecie są naro¬
dy, Polska natomiast jest pań¬
stwem, i tylko państwem.
Art. 10 mówi:
„żadne działanie nie może stanąć
w sprzeczności z celami państwa.
W razie oporu państwo stosuje
środki przymusu".
Nigdzie natomiast nie znajdu¬
jemy określenia coto jest cel
państwa i w imię czego można za
stosować przymus.
„W ramach państwa i w oparciu*
o nie kształtuje się życie społeczeń¬
stwa. Państwo zapewnia mu swobod¬
ny rozwój, a gdy tego dobro pow¬
szechne wymaga, nadaje mu kieru¬
nek lub normuje jego warunki. Pań¬
stwo określi zadanie życia zbioro¬
wego, których wykonanie spada na
organa rządu lub samorządu" (art.
4).
W całym tym artykule niewia.-
domo komu państwo zapewnia
swobodny rozwój, komu nadaje
kierunek. Czy chodzi tu o życie
społeczne czy o społeczeństwo?
Ostatni ustęp wskazuje raczej
na to, że państwo zapewnia swo¬
bodny rozwój życiu.
Sejm I Senat
Słynny już jest art. 27 nowego
projektu, który dosłownie brzmi
tak:
„Sejm składa się z posłów, wy¬
branych w głosowaniu powszechnern
tajnem, równem, bezpośredniem i
płaca także i dla nas, ale przede¬
wszystkiem trzeba dobrze wi¬
dzieć jedno i drugie.
Stanisław Stroński.
Odmowa Czechosłowacji
zawarcia paktu nieagresji
Dzisiejszy II. Kurj. Codz. (nr.
31) donosi w telegramie z Pra¬
gi:
— PRAGA, 29. stycznia. — Praga
odmówiła dziś w południc propozy¬
cji niemieckiej o zawarcie paktu nier
agresji analogicznego do paktu, jaki
ostatnio doszedł do skutku między
Polską i Niemcami.
W motywach swej odmowy rząd
praski stanął na stanowisku, że mię¬
dzy Czechosłowacją i Niemcami nie¬
ma żadnych zasadniczych kwestyj
spornych, któreby uzasadniały po¬
dobny pakt, tem bardziej, że tak pakt
lokarneński, jak i pakt Kelloga istnie¬
ją jeszcze dotychczas i nie potrzebu¬
ją uzupełnienia.
Rząd czechosłowacki oświadczył
poza tern, że pakty zagraniczno-poh-
tyczne może zawierać tylko w poro¬
zumieniu z Francją i Małą Ententą.
Poza tem, jeżeli idzie o kwestje ogól-
no-europejskie, Czechosłowacja tak
samo jak i Francja^ widzi jako jedyne
miejsce rokowań Genewę.
Rząd czechosłowacki uznaje stano¬
wisko Polski, która zc względu na
swoją specjalną sytuację w polityce
zagraniczne], mogta mieć dostateczne
motywy do zawarcia paktu z Niem¬
cami, rząd czechosłowacki jednak nie
widzi na razie powodów, aby przy¬
czyniać się do osłabienia frontu ge¬
newskiego.
W kołach zbliżonych, do rządu o-
świadczają, że na Wilhelmstrasse po¬
winni obecnie zrozumićć, ż.e po dwu-
krotnem odrzuceniu propozycyj nie¬
mieckich przez Czechosłowację,
wszelkie rokowania pozostaną obec¬
nie bez rezultatu tak długo, dopóki
Niemcy nie osiągną porozumienia z
Francją w kwestji rozbrojenia.
(Jak wiadomo, Niemcy, po zwro
ceniu się d'0 Francji 24.XI.31 w
sprawie rozbrojenia, oświadczyły'
gotowość zawarcia paktów
stosunkowem, (kwestję wprowadzenia
tych przymiotników do Konstytucji,
czy też przeniesienia niektórych z
nich do ordynacji wyborczej, pozo¬
stawiam do rozważenia)."
„Nadto senat narówni z sejmem,
choć bez prawa początkowania, bie¬
rze udział w rozstrzyganiu..."
Termin: „początkowanie" jest
jak widać synonimem słowa: ini¬
cjatywa.
Z tegoż działu dowiadujemy
się jeszcze, że Prezydent RP. po¬
woła część senatorów spośród
najgodniejszych obywateli. Kry-
terjum, kto jest najgodniejszy
nie podano.
Art. 45 zaczyna się oświadczę^
niem naogół w konstytucjach i
wogóle ustawach niespotykanem:
„Państwo nie może pozostawać
bez budżetu".
Co to jest administracja?
„Administracja państwowa jest
służbą publiczną. Jej organami są;
a) administracja rządowa, b) samo¬
rząd terytorjalny, c) samorząd go¬
spodarczy".
Jak więc widzimy, wbrew do¬
tychczasowym poglądom praw¬
nym, panującym w nauce euro¬
pejskiej, samorząd zgodnie z
praktyką lat ostatnich uznany zo
stał za część administracji pań¬
stwowej. Będzie to wymagało
odpowiedniej zmiany w wykła¬
dach prawa państwowego.
Zmiana Konstytucji
„Prezydent RP. może w ciągu 30
dni po otrzymaniu ustawy zmienia¬
jącej Konstytucję, zwrócić ją Sej¬
mowi z żądaniem ponownego rozpa¬
trzenia, które może nastąpić nie
wcześniej, niż na następnej kaden¬
cji".
Kadencja Sejmu jest to okres
trwający lat kilka. Dlatego też
mówi się zawsze: podczas kaden¬
cji Sejmu. Sformułowanie tego
artykułu powoduje niejasność
czy chodzi tu o sesję, czy o no¬
wy Sejm. (art. 62).
Stylem, niezbyt odpowiadają¬
cym przyjętemu u nas sposobowi
formułowania ustaw, kończy się
tenże artykuł: '
,Jeżeli Izby Ustawodawcze uchwa¬
lą podobnie ustawę bez zmian, Pre¬
zydent RP. stwierdzi jej moc i za¬
rządzi ogłoszenie, chyba że rozwiąże
Sejm i zarządzi odnowienie się Se¬
natu w pełnym składzie".
Odpowiedzialność
„Każde pokolenie obowiązane jest
wysiłkiem własnym wzmóc siłę i po¬
wagę państwa. Za spełnienie tego o-
bowiązku odpowiada przed potom¬
nością swoim honorem i swojem
imieniem" (art. 1).
Bezbożn ctwo i krajoznawstwo
Kio pcpiera robotę rozkładową?
W stolicy wychodzi pismo bez¬
bożnicze „Polska wolność", reda¬
gowane przez niejakiego Tadeu¬
sza Wieniawę-Bługcazewskiego.
Pisemko jest niesłychanie na¬
pastnicze, pełne oszczerstw i in¬
wektyw przeciwko Kościołowi ka-'
tolickiemu. Niejednokrotnie p.
Długoszowski był już skazany
przez sądy za zniewagę ducho¬
wieństwa. W ostatnim numerze
skarży się p. Długoszewski ńa
brak zrozumienia finansowego
poparcia ze strony polskich czy¬
telników. Przyszła pomoc, ale z
innej strony:
„Korzystając — pisze p. Dłu¬
goszewski — z zaproszenia i po¬
mocy Żydowskiego Towarzystwa
(Warszawa, ul. Królewska 51),
mogę w dalszym ciągu prowadzić
agitację wolnomyślicieiską".
Przy ul. Królewskiej 51 mieści
się Żyd. Tow. Krajoznawcze. Co
ma wspólnego to Towarzystwo z
popieraniem wywrotowych i anty
religijnych wystąpień p. Długo-
szewskięgo j	•	.	.
„Na czele państwa stoi Prezydent
Rzeczypospolitej. Na Nim spoczywa
odpowiedzialność wobec Boga i hi-
storji za losy państwa" (art 2).
Przed Senatem stoi ciężka pra¬
ca przerobienia projektu...
= Str. 3 =
Rozruchy
w Piaskach Wielkich
Wniesiona została skarga ape¬
lacyjna do lubelskiego Sądu A-
pelacyjnego w sprawie chłopów,
oskarżonych o wyw’ le rozru¬
chów w Piaskad kich w
Kiełeeczyźnie. Ośm chłopów
skazał, jak wiadomo Sąd Okręgo¬
wy w Kielcach na kary do 5 lat
ciężkiego więzienia.
Dokoła usławy o żydach
w Niemczech
A. Kahan omawia („Moment"
z 18 b. m.) przygotowanfą już do
ogłoszenia w Niemczech „ustawę
o Żydach" i stosunek do jiiej ze
strony przywódców żydowskich
w tym kraju. Ustawa ta ograni¬
cza wpływy żydowskie do we¬
wnętrznego życia żydowskiego.
Rząd niemiecki wstrzymał jej o-
głoszenie ze względu na przygo¬
towane do zawarcia umowy han¬
dlowe z szeregiem państw, ponie
waż taka ustawa mogłaby wpły¬
nąć ujemnie na zawarcie tych
umów. Przywódcy żydowscy w
Rzeszy wyrazili zgodę na tę u-
stawę. Ten fakt wyraźnie stwier
dza dr. Margoszes, redaktor
„Der Tog" (Nowy York), który
niedawno był w Niemczech i roz
mawiał w Berlinie w tej sprawie
z jednym z przywódców żydow¬
skich w tym kraju. Ten ostatni
„motywował zgodę żydowską na
tę „ustawę o żydach" tem, żc żydzi
niemieccy nie mają wyboru. Posta¬
wiono ich przed wyborem: albo sy¬
tuacja żydów przestanie być taka,
jaka była, tj. żc będą dalej sypały
się na ich głowy wszelkiego' rodza¬
ju ograniczające rozporządzenia... al¬
bo obecne położenie żydowskie zo¬
stanie na stałe uregulowane przez
ogólną ustawę o żydach. Ale to o-
kiem wyrażenia zgody ze strony ży¬
dów. Nie pozostaje nic innego, jak
wybrać zło mniejsze".
Dr. Margoszec oświadczył temu
działaczowi, że światowe czynni¬
ki żydowskie sprzeciwiają się tej
zgodzie:
„Jeżeli żydzi niemieccy wyrażą
swoją zgodę na tę ustawę, o żydach,
spotkają się oni ze sprzeciwem ca¬
łego światowego żydostwa, bowiem w
ten sposób zostanie podkopany oby¬
watelski statut żydów we wszystkich
innych krajach i żydzi będą pozba¬
wieni możności walki o swoje pra¬
wa".
Działacz żydowski na to od¬
rzekł :
„My, żydzi niemieccy, zawsze' by¬
liśmy' nauczycielami (reszty żydów),
tymi, którzy wskazywali drogę i nic
pozwolimy nikomu, aby nas poucza¬
no. Prawa mniejszościowe są dobre,
być może, dla żydów wschodnich",
ale nie dla nas. Jesteśmy obywate¬
lami niemieckimi i Rzesza odda nam
jeszcze sprawiedliwość. Bierzemy
nasze bóle, jak z rąk rodzica, ale
nie odczuwamy' potrzeby, aby ktoś
nam użyczał rad".
Autor, A. Kahan, oburza się na
Żyrdów niemieckich:
„Co za wewnętrzny upadek i roz¬
kład przy zewnętrznem u pozo rewa
statnie może nastąpić pod warun- niu pychą i durną...".
Piąte wybory rektora
P. Stefko urzęduje od pół roku
Spór proboszcza ze starostą
Sprzeniewierzenie czy swobodna decyzja
Przed Sądem Apelacyjnym w
Warszawie stanął, jako oskarżony,
proboszcz parafji w Drwępi, ks. Sta¬
nisław Ityłło, który' otrzymawszy od
starosty 2.000 zł. na budowę kościo¬
ła, miał je zużytkować na inwesty¬
cje gruntów, należących do pleba-
nji. Na skutek różnicy zdań między
starostą n księdzem sprawa znalazła
się przed sądem, który miał roz¬
strzygnąć, czy proboszczowi i^olno
zmienić przeznaczenie’ ofiary,, otrzy¬
manej na kościół.
Sąd Okręgowy uniewinnił ks. Rył-
łę, uznając, że nic może być mowy
o przywłaszczeniu, gdy'ż pieniądze
nie zostały użyte na osobiste cele,
craz że proboszcz porozumiewał się
w tej sprawie ze swymi bezpośred¬
nim zwierzchnikiem, który' zatwier¬
dził przeznaczenie pieniędzy' na ce¬
le gospodarcze. Urząd Prokurator¬
ski zaapelował i sąd drugiej instan¬
cji skazał ks. Ryłłe na 3 miesiące
więzienia, z zawieszeniem wykona¬
nia kary.
Sąd Najwyższy wyrok ten uchy¬
lił, uznając, że Sąd Apelacyjny wo¬
góle nie stwierdził, czyją własność
stanowiły' zużyte przez ks. Ryłłę pie¬
niądze. Wobec tego, sprawa powtór¬
nie znalazła się przed Sądem Ape¬
lacyjnym, który skazał proboszcza na
6 miesięcy więzienia, z zawieszeniem
wykonania kary. Obrońca oskarżone¬
go zapowiedział wniesienie kasacji.
Uniwersytet Lwowski od po¬
czątku bież. roku akademickiego
nie'posiada rektora. Po dwukrot-
nem iiiezatwierdzeriiu przez mi¬
nisterstwo wybranych przez se¬
nat rektorów, wybrano prof. Hal-
bana, który zachorował i umarł.
Ministerstwo nie zatwierdziło
również wyboru żadnego z pro¬
rektorów, natomiast zleciło funk¬
cje rektora delegatowi minister¬
stwa, w osobie osławionego prof.
Stefki.
Po śmierci prof. Halbana, se¬
nat uniwersytecki przystąpił
jeszcze raz do wyborów rektora,
z których wyszedł prof. Bulanda.
sobie
Jete-
Prof. Bulanda zastrzegł
trzy dni czasu do namysłu,
li odpowiedź jego wypadnie przy
chylnie, ministerstwo znowu bę¬
dzie miało decyzję w swojem rę¬
ku. Wybory prorektora, piąte
skolei, zostały odłożone do czasu
decyzji prof. Bulandy. P. Stefko
urzęduje nadak
„Wynoś się pan z kościoła"
Ks. Wrycza znów oskarżony
Po niedawnym procesie ks.
płk . Wryczy o zorganizowanie
strajku szkolnego w Wielu na
Pomorzu, dziś odbywa się nowy
proces przeciwko ks. Wryczy w
Chojnicach. Głównym punktem
oskarżenia jest znieważenie kie¬
rownika szkoły Wenancjusza Na-
piórskiego przez wyproszenie go
z kościoła słowami: „Wynoś się
pan z kościoła". Wraz z ks. Wry-
czą oskarżonych jest kilku miesz¬
kańców Wiela o użycie przemo¬
cy, celem zmuszenia nauczycieli
do zaniechania ich czynności.
Nauczyciel Napiórski, któremu
udowodniono, iż nakłaniał świad¬
ków do fałszych zeznań pod
przysięgą, w dalszym ciągu peł¬
nił funkcje kierownika szkoły w
| Wiela
Święta żydowskie
przyczyną protestowania weksli
me
gdyż
młodzież narodowa. Wreszcie
wczoraj na ostatniem seansie
nieznani sprawcy rozlali jakąś
cuchnącą ciecz i publiczność mu¬
siała w popłochu kino opuścić.
Żydzi zgłosili się do kasy z pre¬
tensją o zwrot pieniędzy za bile¬
ty. Najciekawszym momentem
całej sprawy było obliczenie bi¬
letów. Okazało się bowiem, że
nie- ^ biletów złożono tyle, ile było ich
agresji ze wszystkimi sąsiadami.. wykupionych na wszystkie trzy
— Przyp. Red. ABC 1-	s-eansyy
Bojkot filmów
w Łomży
ŁOMŻA, 30. 1. Jedno, z kin tu-i gad Okręgowy w Warszawie
otJuyC w7’swietlało °d soboty; rozstrzygnąć ma ciekawą kwe-
27 b. m„ film p t. Pieśń nocy stj ilną M na t]e
z Kiepurą w roi. głównej. Dziw- r	tes.tów wek&l0Wych.
nym	zbiegiem	okoliczności film w ^ wypadkach zdarza s.5ę>
,ea	n!e. . Spl°(	° a się U nos}CI że klienci chrześcijanie otrzymu- >
żydowskiej, która zorganizowała ją wezwania do pJłacenia weksIi f
°Gdy przestraszony tem właści-■ w żydowskich bankach spółdziel-
ciel kina sprowadził film żydów-! czyf \	nie mogą weksla
ski i przez żydów wyprodukowa-1 “£««« spowodu przypadających
ny p, t. „Sabra", okazało się, że j żydOTrsklch swl^
jest to	dobrem wyjściem, i Na tem tle wpłynęło powódz-
film skolei zbojkotowała | two adwokata Ujazdowskiego.
protestu, wychodząc z założenia,
że klientów chrześcijan nie obo¬
wiązują przerwy w pracach in-
stytucyj kredytowych w święta
żydowskie.
pełnomocnika jednej z właścicie¬
lek majątku rolnego pod Warsza¬
wą, przeciwko żydowskiemu ban¬
kowi spółdzielczemu w Żyrardo¬
wie. Wyżej wymieniona właści¬
cielka majątku kilkakrotnie ofia¬
rowywała spółdzielni uiszczenie
należności wekslowej, jednakże
bank był nieczynny spowodu ży¬
dowskich świąt i weksle zostały
skierowane do protestu. Powódz¬
two zmierza do odzyskania nie¬
słusznie poniesionych kosztów
Undo w walce z O.U.N.
Komitet centralny ukraińskiej
partji „Undo" na ostatniem posie
dzeniu uchwalił rezolucję, skierc
waną przeciwko bojowej organi¬
zacji ukraińskiej O.U.N. W rezo¬
lucji tej stwierdza zupełną de¬
moralizację ukraińskich organiza-
tyj bojowych i nieetyczne metody
stosowanej przez nie walki. Jed-
Dalszy ciąg
Sprawy Konarzewskiego
W związku z aresztowaniami
wśród drukarzy i rewizją w re¬
dakcji „Sztafety", jak się okazu¬
je, podobno paru kolporterom te-
-go tygodnika ktoś z personelu
drukarni, podrzucił egzemplarze
nielegńlnej ulotki między nume¬
ry pisma. Oczywiście redakcja
„Sztafety" nie ma z ta cała spra¬
wą nic wspólnego.
Swiąto
15-tej dywizji
WARSZAWA 30.1 (PAT). Pan
Prezydent R. P. przyjął dziś dele¬
gację 15 dywizji piechoty z Bydgo¬
szczy, z geii. Thommee na ozele. De¬
legacja przybyła zaprosić p. Prezy¬
denta na uroczystości, związane «
obchodem 15-lecia dywizji.
Wczorajsze audiencje
P. marsz. Piłsudski przyjął dn,
29 b. m., w obecności p. ministra
S. Z., J. Becka kolejno ambasado¬
ra Francji, p. Laroche, i posła ru
muńskiego w Warszawie, p. Ca-
derę.
Minister Spr. Zagr. p. Beck
przyjął dn. 29 b. m. ambasadora
Stanów Zjednoczonych p. Cuda-
by, ambasadora Wielkiej Bryta-
nji, p. Erskine, posła sowieckie¬
go Owsiejenkę, posła łotewskie¬
go, p. Grosswalda i posła estoń
skiego, p. Pustę.
Odczyt
w Katolickim Zw. Polek
We środę, dnia 31-go b. m., o
, godz. 6.30 wieczorem, na zebraniu
nocześnie przywódcy ugrupowań członkiń Katolickiego Zw. Pol,A
ukraińskich wydali deklaracje; (Krakowskie Przedm. 36), wygłosi
iż nie ulekna się teroru O.U.N. . >*;. Ant°ni Chacińs^	P- ’•
,	.	„Aowe drogi w zakresie opieki spo¬
rne ustaną w walce o podniesie- iecznej“. Ze względu na temat Ery¬
nie poziomu politycznego życia soce interesujący, panie członkinie
społeczeństwa ruskiego.	I proszone o jaknajliczniejsze przy by-
I cie, jak również wprowadzeni gosci*-
1 "—	i W sten be.7nłatnv
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0004_1933001.djvu

			Str. 4
ZONIA
ABC Nr. 29
Howe linje kolejowe
i nowi inżynierowie drogowi
a więc przed ćwierć
Wierny wszyscy, że w Polsce jeż-icy w 1908 r.,
dią pociągi najwolniej w całej Eu- [ wiekiem.
ropie, że np. najszybszy nasz ekspres
z Warszawy (przez Mławę) do Gdy¬
ni ma szybkość handlową 53 km. na
godzinę, a taki sam de-zug z Berli¬
na do Hamburga (więc również sto¬
lica — port) 112 km. na godzinę, a
więc zgórą dwa razy większą. To
znaczy, że do Gdyni możnaby za¬
miast 8 godzin jeździć
cztery.
niespełna
Ale tu sfery kolejowe i te, które
są przysięgłymi tłumaczami i uspra-
wiedliwiaczami naszych niedołęstw
gospodarczych i państwowych, zaraz
znajdują gotową odpowiedź:	że	li¬
nje rosyjskie (np. do Mławy) były
budowane w „Priwislinju" źle i tan¬
detnie, tak że nawet po poprawkach
ciężko po nich jeździć powyżej 80
km. na godz., i że linje pomorskie
były dla Niemiec czwartorzędnemi,
zaniedbanemi, a cel łączenia rosyj¬
skiego gubemjalnego miasta (War¬
szawy) z niemiecką.nadmorską wio¬
ską (Gdynią) dla nich nie istniał.
Fachowcy uśmiechają się na te
dziwne wykręty pod wąsem. Np
na linji Bydgoszcz — Tczew jeździ¬
my dziś wolniej niż czynili to Niem-
Jak jednak wyglądają tłumaczenia
naszych inżynierów drogowych w
wypadkach, gdy „obciążenie rosyj¬
skie" nie istnieje. Posłuchajmy.
W r. 1921, a więc w 7 lat po wyj¬
ściu moskali, a w trzy po wypędze¬
niu Niemców polscy inżynierowie wy¬
budowali niezmiernie ważną polską
magistralę tranzytową Kutno —
Strzałków, specjalnie budowaną dla
wielkich ciężkich pociągów pośpiesz¬
nych Paryż — Berlin — Warsza¬
wa — Moskwa bez potrzeby objeż¬
dżania przez Toruń lub Kalisz. Na
linji tej, mimo presji Francji, nie
zdołano do dziś dnia doprowadzić
szybkości maksymalnej ponad 80 km.
na godzinę, t. j. do tempa, do któ¬
rego zwalniają na chwilę francuskie
rapidy na zagrożonych odcinkach
(przebudowa toru, podmycie). Ca¬
łe 110 km. zagrożony odcinek? Non¬
sens i kompromitacja. Czemu nie
przewidziano tu, jak w Poznańskiem
choćby, 100 km. na godz., nie mó¬
wiąc o 130 — 140 km. jak we Fran¬
cji i Niemczech? Czy i tu Rosja
winna? Mało tego! Od trzech lat
szybkość ną tym odcinku powoli lecz
stale maleje. W dziesięć lat po o-
Wieici z Piotrkowa
„SOKÓŁ”
Na zebraniu dorocznem członków
tutejszego gniazda T. G. „Sokół”,
wkraczającego w 30-ty rok swego
pożytecznego dla Piotrkowa istnienia,
Zarząd tej placówki składał zwykłe
sprawozdania.
Dowiadujemy się z nich, że w ub.
roku „Sokół” wydatkował na swe
potrzeby niespełna 4000 zł. t. j. oko¬
ło połowy preliminowanej rok temu
sumy.
Odniesione w roku sprawozdaw¬
czym przez druhów sukcesy stawiają
ich gniazdo - na czolowem miejscu
wśród miejscowych klubów sporto¬
wych i gimnastycznych.
W konkursach o mistrzostwo m.
Piotrkowa gniazdo „Sokoła” osiągnę¬
ło pierwsze miejsca w zawodach:
w boksie, lekkoatletyce drużyn mę¬
skiej i żeńskiej i w strzelaniu; w pły-
wactwie zdobyto mistrzostwo.
Odznaką P. O. S. zdobyło 30-tu
druhów.
FAŁSZYWE OSKARŻENIE
Przed Sądem w Piotrkowie stanął
niejaki Dębski, włościanin ze wsi Bo-
rzycin, który wystąpił do prokuratora
z oskarżeniem przeciwko p. Turoboy-
skiemu wł. d. Szczekocice zarzuca¬
jąc mu, że podał do protestu weksle
z jego Dębskiego podpisem na sumę,
którą już raz otrzymał.
Ponieważ dochodzenie wykazało
nieprawdziwość doniesienia Dębske-
go, został on za oszukańczy pod¬
stęp ukarany 2-ma miesiącami are¬
sztu.
NOWY CIĘŻAR DLA MIASTA
Rozpatrywany na Radzie Mini¬
strów projekt ustawy, nakładający
na miasta z ludnością powyżej 40
tys. mieszkańców obowiązek utrzy¬
mywania zawodowej, więc płatnej,
straży ogniowej, już dziś niepokoi
troszczących się o losy Piotrkowa
mieszkańców.
Dokładanie nowych ciężarów za¬
dłużonemu po uszy miastu i to dziś
w okresie najostrzejszego kryzysu j
wydaje się czemś niemożliwem do
zrealizowania.
BAL
Na d. 1 lutego zapowiedziano Bał
Rodziny Policyjnej i Policyjnego Klu¬
bu Sportowego w połączonych sa¬
lach: im. Kilińskiego i „Sokoła”.
twarciu linji ?!
Drugi przykład. Ciż sami polscy
inżynierowie drogowi wybudowali
przed 10 laty linję, omijającą nie¬
miecki Śląsk i t. zw. węzeł kluoz-
borski. Powstała linja Kalety —
Podzamcze, długości stu kilkudzie¬
sięciu km. Tu boją się pozwolić jeź¬
dzić nawet 75. I wielkie pośpieszne
pociągi Katowice — Poznań, Kato¬
wice — Gdynia wloką się godzina¬
mi noga za nogą, jak we Francji
za czasów bitwy pod Sedanem, za
czasów tiurniur i tabaczkowych sur¬
dutów.
To są „lepsze" linje. Także przez
nas już wybudowane odcinki Zgierz—
Kutno, nie pozwalają dziś, po 10 la¬
tach, przekraczać szybkości... 60 km.
ua godz. A przecież to odcinek, łą¬
czący drugą stolicę, polski Manches¬
ter, Łódź, z portem.
A linje Łuck — Stojanów, Kut¬
no — Płock, Puck — Hel, wszystko
naszego polskiego wyrobu, na któ¬
rych po latach boimy się jeździć
ponad 50 km. na godz.? A nasza
słynna linja średnicowa i most przez
Wisłę, gdzie 4 km. z Warsz. Wschod¬
niej do Głównej pociąg wlecze się
10 minut, mniej więcej w tempie
Kusocińskiego — czy to też z nad¬
miaru zaufania do własnego dzie?
ła?... Czy może rosyjska gospodarka?
Piszemy o tem dlatego, że obec- j
Z Teram
KIELCE. — W domu emeryta ko¬
lejowego, Pałki, przy ul. Niewach-
łowskiej, policja wykryła potajemną
rzeźnię. Nielegalny nbój żydowscy
kupcy prowadzili od dłuższego cza¬
su, narażając rzeźnię miejską na po¬
ważne straty, a klientów na konsum-
cję niepewnej zdrowotności.
KIELCE. — W ciągu ostatnich
sześciu lat ludność Kielc wzrosła
prawie o 50 proc. i obecnie wynosi
G0.000 mieszkańców. Zabudowany
obszar miasta wynosi 4500 ha i sy¬
stematycznie wzrasta o 15 ha rocz¬
nie. Kwestją mieszkaniowa w Kiel¬
cach obecnie jest rozwiązana; do-
datniem zjawiskiem jest fakt po¬
wstawania dzielnic willowych.
KATOWICE. — Śląska Rada Wo¬
jewódzka dnia 29 b. m. uchwaliła
projekt ustawy w sprawie włączenia
gminy Chorzów powiatu katowickie¬
go i Nowych Hajduk, pow, świę-
tochłowiekiego, do Królewskiej Hu¬
ty, oraz zmiany nazwy połączonego
w ten sposób miasta na Wielki Cho¬
rzów.
KATOWICE. — W losie w Wor-
montowicach bczroboczy w ostatnim
czasie wykopali około 300 bieda-szy-
bów i do urządzeń tych szybów uży¬
wali drzewa z wymienionych lasów.
Na tem tle doszło do starcia pomię¬
dzy tłumem bozroboezych a strażą
, ,	. .	.	,	,	I	leśną,	która w obronie własnej mu-
me wykańczana jest magistrala ra-,sia}a	broni	lncj>	Strażni
/■:r\rrłcT.-a łrtn70/*r» crrv!i/*j* 7 K rn Irftwom	.
musieli jednak ustąpić przed ataku-
ja cym ich tłumem, który używał ki¬
jów, pałek gumowych i kamieni. Do¬
piero przybycie patrolu policyjnego
przerwało walkę.
Kronika Kaliska
ZGON NOTARJUSZA
W dniu 27 b. m. rano zmarł ś. p. Ste¬
fan Kuczyński, b. prokurator przy Są¬
dzie Okręgowym w Kaliszu, ostatnio
notarjusz, przerywszy lat 44.
ODZNACZENIA
Srebmemi krzyżami LOPP. odzna¬
czeni zostali: p. starosta pow. H. Osta¬
szewski, pułkownik w stanie spoczyn¬
ku, p. Stanisław Żuprański, kierownik
szkoły powsz. im. Konstytucji 3 Maja,
p. Tadeusz Skrętny i członek Zarządu
LOPP., p. mag. Władysław Chrzanow¬
ski.
MIANOWANIA
Wicedyrektorem Ubezpieczalni w Ka
liszu został miancwany p. Wolski, do¬
tychczasowy sekretarz b. Kasy Chory
w naszem mieście.
Z DZIAŁALNOŚCI CARITASU
W dniu 26 b. m. odbyło się zwykłe
zebranie Zarządu Caritas w Kaliszu.
Z przedstawionego sprawozdania przez
Sekcję rozdzielczą dowiadujemy się, że
w m-cu styczniu r. b. wydano: obia-
Wypadki i kradzieże
SKORZYSTALI Z TŁOKU
Przy ul. Złotej 57, w sklepie spo¬
żywczym Leonarda Kotyńslciegc,
nieznani złodzieje, korzystając z
licznych kupujących, oraz z chwilo¬
wej nieuwagi właściciela, wynieśli
pół worka kryształu wartości 70
zł., który stał w pobliżu wejścia.
CIEMNOŚCI NA ULICACH
Około godz. 6 rano gasną już la¬
tarnie gazowe, wskutek czego na u-
licach panują ciemności. Tymczasem
latarnie elektryczne palą się jeszcze
blisko pół godziny. Tym sposobem
właściciele sklepów na ulicach z o-
świetleniem gazowem, bardziej nara¬
żeni są na okradzenie swych skle¬
pów, tembardziej, że dozorcy nocni
schodzą ze swych posterunków o
godz. 6-ej.
ZATARG O ANTENĘ RADIOWĄ
Lokatorka domu przy ul. Marszał¬
kowskiej 78, Zuzanna Regulska,
pragnąc założyć radjo, zwróc.ła się
do właścicielki domu Julji Szredero-
wej o pozwolenie założenia anteny.
Właścicielka domu, pomimo, iż sa¬
ma posiada radjo, pozwolenia nie
dała.
dów dla dzieci 1233, chleba 276 kg.,
mleka 600 litr., odzieży 25 szt., trepów
15 par.
W dalszym ciągu złożono ofiary: p.
Chełkowski z Borkowa I paczka o-
dzieży, p. Próchnicka 1 paczka, p. Na-
gadalski 10 litrów octu, p. Kindler 10
kg. mydlą. Zaofiarowali łaskawie
biady dla biednych dzieci: pani Berna-
dzikowska, pani mec. Andrzejewska
pani Ptaszyńska.
Caritas tą drogą składa serdeczne
podziękowanie wszystkim łaskawym
ofiarodawcom, jak i tym osobom, które
tak na okres świąteczny, jak i na stałe
przyjęły dzieci biedne na obiady.
LIKWIDACJA AKADEMICKIEGO
KOŁA KALISZAN
Na walnem zebraniu Akademickie¬
go Koła Kaliszan, odbytem w gma¬
chu Ratusza przyjęto uchwałę, posta
nawiającą rozwiązanie Akademickie¬
go Kola Kaliszan w Kaliszu, zgodnie
z rozporządzeniem Min. W. R. i O. P.
o stowarzyszeniach akademickich. W
skład komisji likwidacyjnej, której
zadaniem między innemi jest ścią¬
gnięcie wszelkich zaległości od dłuż¬
ników Koła, weszli p.: mag. praw
Antoni Mamroth — przewodniczący,
Helena Walterówna — sekretarka,
mag. farm. Lucjan Stańczak —
skarbnik, oraz prezesi akademickich
Kół Kaliszan w Warszawie i Pozna¬
niu.
WAŻNE DLA PAŃ
W Domu Młodzieży, przy ul. 3 Ma¬
ja rozpoczął się 8 skolei trzymie¬
sięczny kurs gotowania. Zarząd, o-
prócz normalnego kursu, otwiera
drugi równoległy wyższy kurs goto¬
wania dla pań, które już są zaawan¬
sowane w sztuce kulinarnej, a prag¬
nęłyby uzupełnić swoje wiadomości
w tej dziedzinie. Zapisy przyjmuje
się codziennie.
W najbliższych dniach zostanie
również zrealizowany, uchwalony w
roku ubiegłym projekt powołania do
życia Koła Studjów Gospodarstwa
Domowego wśród b. słuchaczek kur¬
sów gotowania.
domska, łącząca stolicę z Krakowem
i Jastrami przez skrót drogi o 60
km. — żeby to nie utonęło w niedo¬
łęstwie pp. inżynierów, którzy krót¬
szą trasą wybierają się jeździć dłu¬
żej. Mamy świetne ciężkie szyny (do
46 kg. metr) typu Wasiutyńskiego
i Miszkego. Mamy podkłady, które
eksportujemy do Anglji i Niemiec,
mamy najlepsze wagony, ideał wy¬
gody i bezpieczeństwa, których nam
Francja zazdrości. Mamy świetne lo¬
komotywy typu P. U. i P. T„ mogą¬
ce śmigać do 125 kra. na godz. Bra¬
kuje nam tylko inżynierów, którzy-
by potrafili porządnie budować to¬
ry i mosty, byśmy mogli przestać się
wstydzić naszych pogrzebowych
szybkości.
To oni na wszystkich konferen¬
cjach rozkładowych i kolejowych bo¬
ją się większych szybkości. Za rzad¬
ko słyszą odpowiedź, której im u-
dzielił Jeden z największych twór¬
ców polskiego kolejmitwa, spec i
profesor:
— Gdy mi mówicie, że dla powięk¬
szenia szybkości trzeba zmieniać
szyny i podkłady, to ja zawsze wo¬
lę wtedy zmionić odnośnego inżynie¬
ra drogowego. Taniej i lepiej.
LWÓW. — Policja zlikwidowała
fabrykę fałszywych 10-zło+ówek w
mieszkaniu Władysława Szustra w
Brzuchowicaeh. Oprócz niego aresz¬
towano jeszcze dwócb innych osob¬
ników, którzy trudnili się puszcza¬
niem w obieg falsyfikatów.
LWÓW. — W czasie odkażania
przy ul. Św. Zofji kanałów kioacz-
nych nastąpił wybuch gazów. Kie¬
rownika robót kanalizacyjnych oraz
jednego robotnika odwieziono z po-
parzonemi twarzami do szpitala.
ŁóDŹ. — Zgodnie z uchwałą 15
Zjazdu Gazowników Polskich. 16
Zjazd Wszechpolskich Gazowników
odbędzie się w Łodzi. Na ten czas
zwołano do Łodzi Zjazd Gazowników
Słowiańskich. Udział w nim mają
wziąć przedstawiciele Czechosłowa¬
cji, Jugosławji i Bułgarji. Zjazd pro¬
jektowany jest w okresie od 25 do
30 czerwca.
Symboliczny cmentarz
dla ofiar Tatr
^ ^\Sze . ^częśliwe nież na ostatniem posiedzeniu
wypadki w Tatrach, kończące się Państwowej Rady Ochrony przy-
śmiercią turystów i narciarzy, rody> na którem Wysunięto pro-
turyS}tyT Jekt urządzenia tego rodzaju sym
, ’ ,	.	0	ziny zmarłych, bolicznego cmentarza dla ofiar
do stawiania na ich czesc w głę- Xatr> równ;-eż po stronie pol.
bi Tatr różnego rodzaju pomni¬
ków i tablic pamiątkowych, przy¬
twierdzanych do głazów lub skał
w pobliżu miejsca wypadku. Or¬
ganizacje ochrony przyrody od-
da/wna patrzyły na to niechętnem
okiem, zarówno po polskiej, jak i
czeskiej stronie, wychodząc z za¬
łożenia, że Tatry nie powiny być
terenem tego rodzaju cmentar¬
nych pomników. Niedawno Czesi
wysunęli projekt, aby wszystkie
tego rodzaju tablice pamiątkowe
po czeskiej stronie Tatr zebrać
na jednym symbolicznym cmenta¬
rzu poświęconym pamięci ofiar
Tatr.
Sprawa ta była omawiana rów-
po
skiej. Wysunięto jednak żądanie,
aby nie zastosować tego do osób.
związanych z Tatrami, względnie
posiadających specjalne zasługi
w dziedzinie turystyki tatrzań¬
skiej.
Za takie uznano tabłice pamiąt*
kowe: ku czci piewcy Tatr Ada¬
ma Asnyka, umieszczoną w ścia¬
nie schroniska na Hali Gąsieoiico
wej, pomnik Mieczysława Karło¬
wicza w miejscu jego śmierci u
stóp Kościelca oraz tablicę pa¬
miątkową w dolinie Jaworowej
ku czci przewodnika tatrzański v
go Klimka Bachledy, który z>
nął w 1910 r., ratując turystę.
A >y uniknąć sądu doraźnego
Wskazał fałszywych sprawców mordu
LWÓW. _ Wczoraj przed Są-Unaneg0 bojowca U0N, Mikołaja
dem Okręgowym rozpoczęła się Motykę, obecnie odsiadującego
rozprawa, przeciwko teroryście | karę w więzieniu Świętokrzy-
ukraińskiemu, Zenonowi Kossa-	świadek ten, w czasie roż¬
kowi. Kossak zamieszany był w prawy doraźnej przeciwko Dani-
sprawę Daniłyszyna i Biłasa. sKa-
zanych przez Sąd doraźny na Ka¬
rę śmierci. W jakiś czas później
Kossak odpowiadał przed trybu¬
nałem przysięgłych w towarzy¬
stwie innych uczistników napa¬
du na pocztę w Gródku Jagiel¬
lońskim i skazany ' był na 7 lat
więzienia. Sąd Najwyższy, do któ
rego odwołała się obrona Kossa¬
ka, zatwierdził orzeczenie sądu
pierwszej instancji, jedynie w
kwestji przynależności Kossaka
do OUN, uchylił natomiast część
wyroku, za podżeganie i pomoc
w organizowaniu napadu na
pocztę.
tyszynowi i Biłasowi, w zezna¬
niach swych obciążył bardzo 0-
skarżonego Kossaka. Teraz zapy¬
tany o powody takiego postępo¬
wania oświadcza, że chciał wy¬
wołać chaos, aby uniknąć sądu
doraźnego i ażeby wydostać się
na wolność; napisał nawet list do
prokuratora z propozycją, że go¬
tów jest wskazać morderców Ho-
łówki. Wskutek tego zwolniony
był z więzienia.
Motyka opowiedział następnie
policji zmyśloną historję o dwu
osobnikach, którzy opowiadali w
pociągu o tem, jak zamordowano
Jako świadka przesłuchano Hołówlcę. Rozprawa trwa.
Ukrywał się
Bo grożono mu zabójstwem?
Sport
Boks
WARTA I SKODA
BĘDĄ WALCZYŁY PO RAZ DRUGI
Wczoraj obradował w Poznaniu za¬
rząd Polskiego Związku Bokserskie
go nad wytworzoną sytuacją w związ
ku z przerwaniem meczu finałowego
o mistrzostwo drużynowe Polski mię
dzy Wartą poznańską i warszawską
Skodą.
Polski Związek Bokserski wycho¬
dząc z założenia, że Skoda jako or¬
ganizatorka meczu jest w zupełnym
porządku i nie ponosi winy za wyni¬
kłe zajścia, postanowił zarządzić po¬
nowną rozgrywkę pomiędzy drużyna¬
mi Skody i Warty i wyznaczyć ją na
11 lutego r. b. w Poznaniu. Organiza
cją meczu zajmie się Warta.
Podkreślamy, że gdyby zajścia wy
nikły z winy organizatorów, wów¬
czas wydział sportowy P. Z. B. zwe¬
ryfikowałby mecz jako 16:0 dla
Warty.
TRÓJMECZ BOKSERSKI
W niedzielę o godz. 12-ej odbędzie nem okrążeniu,
się w Teatrz'- Nowości doroczny trój	-
Mistrzostwo Moraw zdobył Zaji-
czek (Sportowy Klub Nowe Miasto).
Drugie- miejsce zajął Beranovsky
(Brno), a trzecim skolei był Polak
Legerski z śląskiego Klubu Narciar¬
skiego w Katowicach. W zawodach
startował również Norweg Olaf
Wiig. Uzyskał on skoki 41 i pół i 42
m., ale oba z upadkiem i dlatego
znalazł się na 13-em miejscu.
W zawodach o mistrzostwo Bes¬
kidów czeskich Polak Legerski zajął
również 3-e miejsce, za mistrzem
Czechosłowacji Vraną (Slavia Pra¬
ga) i Zajiczkiem. Startujący z Ka¬
towic Drobisz i Haratyk uplasowali
się na 7-em i 8-em miejscu.
W biegach pań na 8 km. zwycięży¬
ła Dostalowa (Brno). Polka Kępna
z Katowic zajęła 2-e miejsce.
MARATOŃSKI BIEG NARCIAR¬
SKI W ZAKOPANEM
W ramach mistrzostw narciarskich
okręgu podhalańskiego odbył się w
poniedziałek bieg narciarski na 40
km. na trasie Lipki — Dolina Koś¬
cieliska i z powrotem w dwukrot-
mecz bokserski pomiędzy najsilniej-
szemi drużynami stolicy Polonią, Ma-
Startowało ogółem 20 zawodni¬
ków. Zwyciężył Karpiel (Strzelec),
który przebył całą trasę w czasie
kab. . Skooą W ramach tego meczu 3 godziny 18 minut 27 sek. 2) Mo-
odbędzie się szereg bardzo cieką- tyka Zdzisław (Sokół), 8) Berycb
Władysław (SNPTT), 4) Motyka Jul
jan (Sokół), 5) Gut (Strzelec), 6)
wych walk.
Hok<
i
Stopka (Sokół).
MISTRZOSTWA NARCIARSKIE
CZECHOSŁOWACJI
W, dniach 31 stycznia do 4 lutego
r. b. odbędą się w Bańskiej Bystrzy¬
cy międzynarodowe narciarskie mi-
MECZ CZARNI — K. T. H.
Dziś, we wtorek rozegrany zosta¬
nie w Krynicy rewanżowy mecz eli¬
minacyjny o mistrzostwo Polski po¬
między K. T. H. a lwowskimi Czar-
.	.	•	.	w mwyu^jiiuauuuwc liatuaioiuc mi’
nymi. Zwycięzca tego meczu walczyc gtrzostwa Czechosłowacji, z udziałem
będzie w finałowych rozgrywkach o najlepszych narciarzy Czechosłowa-
mistrzostwo Polski.	cji, Niemiec, Jugosławji, Austrji i
Dotychczas do finału zakwalifiko- PoIskk startować też będzie dwu-
wali się warszawska Legja i poznań krotny mistrz Czechosłowacji nor-
sk! A. Z. S. Cracovia musi stoczyć weg s Ruud skoki odbywać ^ bę_
jeszcze jedno spotkanie z lwowska dą na poprawionej skoCzni im. gen.
Lechją w Przemysłu. Ponieważ kaz- Sztefanika, na której są możliwe
da z tych drużyn ma za sobą jedno skoki do 80 metrów<
zwycięstwo i jedną porażkę, wynik
przemyski będzie miał decydujące
znaczenie.
Narciarstwo
MISTRZOSTWA MORAW I BESKI
DÓW CZESKICH
W Białej, w Beskidach czeskich,
odbyły się narciarskie mistrzostwa
Moraw oraz Beskidów czeskich.
W KILKU WIERSZACH
Polski Związek Narciarski pozy¬
skał na trenera naszych zawodników
doskonałego skoczka norweskiego Pe
ra Jonsona.
•
Gdański Zw. Pływacki postanowił
wybudować i uruchomić w r. b. kry¬
ty pływacki basen zimowy, wypeł¬
niony woda morska-
ŁÓDŹ, 30. 1. Piotr Makówka
był właścicielem piekarni przy
ul. Przędzalniane; w Łodzi. W
październiku ubiegłego roku Ma¬
kówce ogłoszono upadłość przed¬
siębiorstwa, przyczem, dowie¬
dziawszy się, iż ma być areszto¬
wany, zdołał zbiec i przez czas
dłuższy był nieuchwytny.
W toku dochodzenia, okazało
się, iż Makówka pozaciągał wie¬
le zobowiązań na poważne kwo¬
ty, a po upływie terminu, w któ¬
rym miały być one spłacone,
sprzedał swoją nieruchomość,
chcąc w ten sposób niedopuścić
do egzekucji. Gdy wierzyciele do¬
wiedzieli się o tej tranzakcji wy¬
stąpili do sądu, domagając się
upadłości.
Do masy upadłościowej wpły¬
nęły 2 pokaźne pretensje - wie¬
rzycieli, mianowicie, Matyi Ko¬
walskiej, oraz Władysława Śli-
wierskiego. Okazało się wszakże,
że pretensje te są fikcyjne, wo¬
bec czego wraz z Makówką, któ¬
rego do tego czasu ujęto, posta¬
wiono w stan oskarżenia Kowal¬
ską i Sliwierskiego.
Proces przeciwko tym trzem o-
sobom rozpoczął się w dniu wczo
rajszym i potrwa przez parę dni.
Makówka tłumaczył się, że ukry¬
wał się dlatego, gdyż jeden z
wierzycieli groził mu zabój¬
stwem. Proces wywołał zaintere¬
sowanie w sferach kupieckich.
Kronika sądowa
Skazania Nachalnika
WARSZAWA. — Ostatnio zdobył
popularność autor pamiętników kry¬
minalnych, niejaki Icek Ferbcro-
wicz, piszący pęd pseudonimem Ur-
ke Nachalnik. Okazuje się wszakże,
żc Fcrbcrowicz jest zwykłym
przestępcą. Oto Sąd Apelacyjny w
Warszawie rozpoznawał sprawę
Ferberowicza, oskarżonego o za¬
bójstwo swego towarzysza, Bukow¬
skiego, którego uderzył nożem rzeź-
nickim w piersi. Sąd Okręgowy W
Białymstoku skazał zabójcę na 12 lat
więzienia; Sąd Apelacyjny złagodził
mu karę do lat 6.
Akt oskarżenia o zdradę
stanu
WARSZAWA. — Urząd Prokura¬
torski w Warszawie postawił w stan
oskarżenia Annę Broehisową, żonę
powieszonego niedawno za szpiego¬
stwo Brockisa, oraz Henryka Badow¬
skiego. Akt oskarżonia w tej sen¬
sacyjnej sprawie o szpiegostwo jest
już ukończony.
B. kapitan portu
przed sądem
GDYNIA. — Przed Sądem Okrę¬
gowym rozpoczęła się sprawa b. ka¬
pitana portu gdyńskiego, Władysła¬
wa Zaleskiego, oskarżanego o bra¬
nie wynagrodzeń dodatkowych za u-
dzielanie informacyj o ruchu stat¬
ków, wystawianie fałszywych za¬
świadczeń okrętowych, oraz pobiera¬
nie łapówek od firmy „Atlantic".
Oskarżony nie przyznał sie do wi-
ny, wyjaśniając, żc 'informacyj U-
dziclał poza godzinami służbowemi,
v/ charakterze zupełnie prywatnym,
zresztą trudniła się tem jego żona.
Jako świadków powołano radcę Mi¬
nisterstwa Przemysłu i Handln, Chu¬
dzińskiego oraz Gorbela. W związku
zc sprawą kpt. Zaleskiego toczyło
się już dochodzenie dyscyplinarne, w
wyniku którego obniżono Zaleskiemu
emeryturę o 25 proc., od czego też
wniósł on odwołanie.
K«. Pszczyński
do aresztu
KATOWICE. — W swoim czaslfc
pisaliśmy o sprawie ks. Pszczyńskie¬
go, który został skazany na 3 ty¬
godnie aresztu, bez zamiany na
grzywnę, za zatrudnienie obcokra¬
jowca w browarze Tychy bez ze¬
zwolenia władz wojewódzkich Od
wyroku tego ks. Pszczyński odwołał
się do Sądu Najwyższego, który wy¬
rok poprzedniej instancji zatwier¬
dził. Wobec tego, że wyrok stał się
prawomocny, książę Pszczyński bę¬
dzie musiał odsiedzieć, trzytygodnio¬
wy areszt.
Skazanie wywrotowca
ŁÓDŹ. — W dn. 28 października
zeszłego roku wywiadowcy policyjni
zaobserwowali osobnika, który roz¬
lepiał jakieś ulotki. Zatrzymano go
i przy rewizji znaleziono w specjal¬
nie skonstruowanym pasie 300 o-
dezw o treści wywrotowej. Osobni¬
kiem tym był niejaki Władysław
Pocbeć, który wczoraj zasiadł na ła¬
wie oskarżonych w Sądzie Okręgo¬
wym w Łodzi. Sąd skazał go na 2
lata wiezienia.
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0005_1933002.djvu

			Nr. 29 ABC
SPRAWY GOSPODARCZE
Str. 5
HSpokój na rok"
Co powiedział, a czego nie mfiwił min. Zawadzki
W uzupełnieniu wczorajszego
sprawozdania o obradach komi¬
sji budżetowej nad budżetem
Min. Skarbu, podajemy ważniej¬
sze momenty z expose ministra
skarbu.
U wstępu Minister Skarbu pod¬
kreślił, że jego zdaniem przewi¬
dywania budżetowe są zupełnie
realne. W ciągu pierwszych 9-ciu
miesięcy bież. roku osiągnęliśmy
72 procent przewidywanych wpły
wów, czyli o 3 procent mniej od
tego, co teoretycznie powinno w
tym czasie wpłynąć.
Minister Skarbu twierdzi dalej,
że w życiu gospodarczem daje się
zauważyć poprawa. Tak np. wpły
wy monopolu spirytusowego są
.dzisiaj" o 18 procent lepsze, niż
w styczniu roku ubiegłego, w
monopolu tytoniowym zwyżka
wynosi 10 procent (nawiasem
mówiąc, podziwiamy dokładność
statystyki, która już w dniu 29
stycznia rozporządza cyframi
wpływów z całego miesiąca)..
Potyczka
Co się tyczy Pożyczki Narodo¬
wej, to wydano z niej dotych¬
czas 90 miljonów, a wpływy z te-
z wysokością teoretycznego defi¬
cytu. Będziemy się zatem starali
lepiej zorganizować ściąganie
dochodów. Zdając sobie sprawę z
tego, że nie można od przedsię¬
biorstw wymagać płacenia podat
ków ponad możność, ale też nikt
nie może uchylać się od płacenia
przy pomocy takiego czy innego
systemu bilansowania. Nasze wy¬
siłki będą w tym kierunku, by to,
co jest istotnie nadmierne ściąć,
natomiast zapewnić sobie w spo¬
sób kategoryczny prawidłową wy
płacalność podatków. Dzięki te¬
mu w roku 1935/36 będziemy mo¬
gli jeszcze bardziej zbliżyć do
siebie dochody i wydatki, zwłasz¬
cza jeżeli nastąpi polepszenie.
Względy na potrzeby państwa są
wyższe od wszystkich innych.
Rolnictwo
Dalej zajął się p. minister
Skarbu sprawą pomocy dla rol¬
nictwa. Minister powołuje się na
to, że poświęcono wielkie sumy
dla Podtrzymania cen płodów rol¬
nych, przeprowadzono oddłuże¬
nie warsztatów rolnych bez naru¬
szenia sprawności aparatu kre¬
dytowego. Pojutrze będziemy
mieli już 21,5 miljonów skonwer-
urzędom skarbowym. Są tylko
cyfry orjentacyjne, jednak nikt
nigdy nie został ukarany za nie¬
dotrzymanie takiej cyfry, a tylko
powinien wyjaśnić, dlaczego nie
mógł jej ściągnąć.
Nihil nowi?
Mowa p. ministra Skarbu nie
przyniosła właściwie nic nowego.
Ciekawem było tylko to, czego p.
minister nie powiedział. Zazwy¬
czaj w expose ministra Skarbu
znajdował się szczególnie mocno
zredagowany ustęp o obronie
stałości waluty. Brak oświadcze¬
nia na ten temat uważać można
naprzykład za dowód, że p. mini¬
ster uważa tę sprawę za oczywi¬
stą.
Przed rokowaniami iiandlowemi
polsko-angfelskiemi
Do Warszawy odjechali w dniu
27 b. m. dwaj przedstawiciele,
brytyjskiego departamentu Han¬
dlu Zamorskiego, Mullins i Lyal,
pełniący funkcję komisarzy przy
Radzie rozwoju stosunków zamor
skich, spełniającej rolę organu
doradczego przy departamencie
Handlu Zamorskiego.
Pobyt obu tych panów w Pol¬
sce ma na celu zbadanie możli-
go źródła wynoszą 20() miljon •; towanych za pośrednictwem Ban
Obecnie, zdaniem ministra S. ar ku Akceptacyjnego kredytów,
bu, nie będzie już niespodzianek, (Kropla w mor2u _ przyp red>)_
przy wpłacaniu rat, gdyż ten, kto j Dzięki tej pomo,cy dla rolnic_
wpłacił cztery, albo pięć rat, nie ^Wa w roku podatek grunto-
będzie przerywał wpłacania, nie
chcąc tracić funduszu wpłacone¬
go. jeszcze pewne kwoty będą wy
dane na pokrycie deficytu w lu¬
tym i marcu, natomiast pozosta¬
nie ołcoło 175 miljonów na deficyt1
roku przyszłego. Wpływy z Po¬
życzki Narodowej wyniosą ogó¬
łem około 325 miljonów zł. na 332
milj. subskrybowane.
220 milj. def.cytu
Co będzie w przyszłości z defi¬
cytem budżetowym, po wyczerpa¬
niu su'ę wpływów z Pożyczki Na¬
rodowej? Na rok przyszły preli¬
minujemy deficyt czterdzieści
killęa. .miljonów, liczymy jednak
w dochodach 175 miljonów z po¬
życzki. Faktycznie więc deficyt
wynosi około 220 milj omów.
Dążyć będziemy do wszelkich
możliwych oszczędności, lecz nie
jest jednak jasne, co z tego źród¬
ła będziemy mogli uzyskać. Nie
będą to sumy wielkie, w każdym
razie nie dadzą się one porównać
wy został zapłacony lepiej. Oczy¬
wiście — dodaje pan minister —
sprawność aparatu egzekucyjne¬
go odegrała swoją rolę. Naszem
zdaniem, może to być jedyna przy
czyna polepszenia wpływów z po¬
datku gruntowego.
Co się tyczy t. zw. polityki de-
flacyjnej, to, zdaniem p. mini¬
stra, nie można jesacze przejść
na liberalną politykę kredytową,
gdyż niema jeszcze dostateczne¬
go materjału kredytowego.
Zmniejszenie wkładów w niektó¬
rych instytucjach finansowych
jest pozorne i polega na tem, że
przeliczono wkłady dolarowe. Na
tomiast wkłady zlotowe powięk¬
szają, się, wobec tego może nć-
siąpi rozszerzenie kredytów.
„Cyfry orentacyne"
Na zakończenie p. minister od¬
powiadał na niektóre pytania.
Stwierdził m. in., że niema kon¬
tyngentów podatkowych, któreby
były przepisane do ściągnięcia
Uposażenia połicii i pracowników leśnych
fcowe rozporządzenia Rady Ministrów
Ostatnio ogłoszono w „Dzienniku
Ustaw" rozporządzenie o dodatkach
służbowych dla policji państwowej.
Dodatki służbowe wynosić będą:
dla komendanta głównego 800 zł.
miesięcznic, dla zastępcy komendan¬
ta głównego 500 zł. mies., dla na¬
czelników wydziałów Komendy
Głównej P. P. i naczelnika refera¬
tu w Komendzio Głównej P. P. zł.
300, dla komendantów szkół policyj¬
nych 275 zł., dla komendanta rezer¬
wy szeregowych przy Komendzie
Głównej P. P. zł. 2o0, dla komen¬
dantów wojewódzkich P. P. zł. 375,
dla naczelników urzędów śledczych
zł. 325, dla komendantów P. p. w
miastach wydzielonych zł. 275, dla
komendantnów powiatowych i ko¬
mendantów rezerwy pieszej i kon¬
nej w Warszawie zł. 250, dla kie¬
rowników koinisarjatów, kierowni¬
ków wydziałów śledczych oraz ko¬
mendantów rezerw przy komendach
P. P. w miastach wydzielonych zł.
225, wreszcie dla komendantów po¬
sterunków P. P. zł. S0.
Następne rozporządzenie ustala ta¬
belę stanowisk w Dyrekcji Lasów
Państwowych. Według tego rozpo¬
rządzenia, uposażenie dyrektora lła-
czclncgo lasów państwowych z do¬
datkiem wynosić będzie miesięcznie
.}. 2.580. Uposażenie poszczególnych
grup przedstawia się w sposób na¬
stępujący:
w grupie I-ej zł. 1.200, w II —
850, w III — 700, w IV — 550,
w V — 450, w VI — 370, w VII —
300, w VIII — 250, w IX — 200,
w X — 160, w XI — 130, w XII —
100, w XIII — 90, w XIV — 75,
w XV — 60, w XVI — 50.
Osoby, odbywające służbę przygo¬
towawczą, o ile posiadają wyższe
wykształcenie, otrzymują uposażenie
grupy X-ej. Przy wykształceniu
średniem uposażenie grupy XI, przy
wykształceniu niższem — XII. Po
odbyciu służby przygotowawczej o-
trzymują urzędnicy uposażenie gru¬
py bezpośrednio wyższej z tem, żc
pracownicy, posiadający wyższe wy¬
kształcenie mogą odrazu otrzymać
także uposażenie grupy VIII. Urzęd¬
nicy mianowani na stanowiska, na
których nie jest wymagano wykształ¬
cenie wyższo, mogą awansować naj¬
wyżej do grupy VI.
Od powyższych reguł Minister
Rolnictwa i Reform Rolnych może
dopuścić pewne wyjątki.
Funkcjonarjuszc lasów państwo¬
wych, pracujący w Warszawie, o-
trzymują dodatki lokalne od 15 do
180 zł. miesięcznie; funkcjonariusze,
pełniący służbo na Helu lub w Cie¬
szynie 5 — 55 zł.
Ponadto wprowadzono dodatki
służbowe: dla dyrektora naczelnego
lasów państwowych zł. 1.200, dla
szefa działu w Dyrekcji Naczelnej,
radcy prawnego w Dyrekcji Naczel¬
nej oraz dyrektora lasów państwo¬
wych — zł. 500, dla kierownika biu¬
ra Dyrekcji Naezelncj — zł. 400, w
Dyrekcji Okręgowej — zł. 300, dla
inspektora Nyrekcji Naczelnej, kie¬
rownika referatu Dyrekcji Naczelnej
i kierownika sekretarjatu — zł. 200,
dla inspektora w Dyrekcji Lasów
Państwowych i kierownika oddzia¬
łu — zł. 150, dla kierownika sekre¬
tarjatu Dyrekcji Lasów Państwo¬
wych — zł. 75.
Nadleśniczowie otrzymują dodatki
50 — 100 zł., kierownicy zakładów
przemysłowych 50 — 500 zł., kie¬
rownicy zarządów kolejek 100—500
zl., zawiadowcy kolejek 50 — 150
złotych.
wości współpracy gospodarcze,
handlowej między przemysłem
angielskim a polskim. Komisarze
ci sporządzić mają następnie z
wrażeń i doświadczeń swej po¬
dróży sprawozdanie, które stanie
się podstawą dla powzięcia decy¬
zji co do wysłania specjalnej de¬
legacji przemysłowców angiel¬
skich do Polski.
Jak wiadomo, rząd brytyjski
trzyma się tej zasady, iż przed
rozpoczęciem z jakimkolwiek
krajem oficjalnych rokowań han¬
dlowych, daje najpierw zaintere¬
sowanemu przemysłowi brytyj¬
skiemu możność zbadania rynku
państwa, z którym rokowania ma
ją być otwarte, aby miarodajni
reprezentanci zainteresowanych
w danym wypadku działów prze¬
mysłu ustalili korzyści, które da¬
na rynek przedstawia dla W.
Brytanji.
W KILKU WIERSZACH
Obowiązek zgłaszania służby domowej
Służba domowa, zatrudniona u stwach rolnych,
pracodawców na terenie powia- Wobec tego Ubezpieczalnia
tów, to znaczy poza granicami Społeczna w Warszawie przypo-
miast, była zwolniona od obo- mina za naszem pośrednictwem
wiązku ubezpieczenia w Kasach pracodawcom, zamieszkałym na
Chorych na wypadek choroby. terenie powiatów: warszawskie-
Z chwilą jednak wprowadzenia g0j mińsko - mazowieckiego i ra-
w życie ustawy o ubezpieczeniu dzymińskiego, ie powinni zgło-
społecznem, t. j. od dnia 1 stycz- sj£ służbę domową w myśl no-
nia r. b., obowiązek ubezpiecze- wych, obowiązujących przepisów
nia na wypadek choroby i macie- na formularzach N 1 i N 7 w naj-
rzyństwa, ubezpieczenia emery- bliższych Oddziałach Ubezpie-
talnego oraz wypadkowego został czainj do dnia 31 b. m.
Układ handlowy z Niemcami
ma być wkrótce podpisany
Podobno w rokowaniach hand¬
lowych polsko - niemieckich na¬
stąpił pewien postęp. Zamiast do¬
tychczasowego układu tymczaso¬
wego, odnawianego co pól miesią
ca, który zresztą nie przyczynił
się do ożywienia handlu polsko -
niemieckiego, ma być zawarty
znowu układ tymczasowy, ale tym
razem na nieco szerszej podsta¬
wie.
maksymalną w stosunku do Pol¬
ski, wzamian za zniesienie tej
taryfy przez Polskę w stosunku
do Niemiec i zniesienie niektó¬
rych zakazów przywozu.
Zawarcie pełnego traktatu han
dlowego wciąż napotyka na no¬
we przeszkody. Stąd właśnie po¬
wstała koncepcja zreformowania
układu tymczasowego, tkóry pier
wotnie miał obowiązywać nie dłu
„JAKIŻ TO CIEKAWY CZŁO¬
WIEK! O WSZYSTKIEM MOŻ¬
NA Z NIM MÓWIĆ"... tak mówią
w towarzystwie o ludziach, któ¬
rzy pilnie czytają dobre czaso¬
pisma i czerpią stamtąd materjał
do rozmowy. Kupujcie i czytajcie
czasopisma!
Pod ostrym kątem
FINLANDJA NIEZADOWOLONA
Eksport węgla polskiego do Anglji
wywołał wielkie wrażenie także w
prasie fińskiej. „Pappers — och
Travarutidskrift” w sprawie tej pisze:
„Angielska organizacja sprzedaży nie
działa zadowalająco i często się zda¬
rza, że fińskie przedsiębiorstwa nie
mogą otrzymać gatunków węgla, ja¬
kie chciałyby zakupić w Anglji. Po¬
zatem różnica cen między węglem
polskim i angielskim jest bardzo du¬
ża na korzyść węgla polskiego”. Pi¬
smo domaga się nierwłocznego wdro¬
żenia rokowań z zai n tereso wane m*
czynnikami angielskiemu
PRAWO GÓRNICZE
Na posiedzeniu Rady Ministrów W
dniu 28 b. m. przyjęty został projekt
ustawy w sprawie zmiany i uzupeł¬
nienia prawa górniczego.
Projektowana usfawa nie wprowa¬
dza zasadniczych zmian w "prawie
górniczem, a jedynie ulepszenie w
l kilku punktach, zgodnie z wymaga¬
niami, wskazanemi przez życie. Ze
względów kodyfikacyjnych było rze¬
czą pożądaną, aby poszczególne re¬
formy ująć w jedną nowelę, a potem
ogłosić jednolity nowy tekst.
Niemcy miałyby znieść taryfę, żej niż 2 miesiące.
Kombinacje dyrektorów śląskich
rozciągnięty również na służbę
domową, zatrudnioną na terenie
powiatów, z wyjątkiem służby do¬
mowej, zatrudnionej w gospodar-
Pracodawcy uskuteczniający
zgłoszenia po tym terminie podle¬
gają karze grzywny do 500 zł.
przy
Jak donosi „Rynek Drzewny"
przyczyną niskich cen kopalnia¬
ków jest obok ogólnego przesile¬
nia specjalny system zakupów,
stosowany przez kopalnie śląs¬
kie. Oto żadna kopalnia nie naby
wa kopalniaków bezpośrednio od
producentów, lecz od specjalnych
spółek dla handlu kopalniakami,
które są zakładane przez „dyrek-
Pewicn adwokat warszawski dożył
zeznanie, że w roku podatkowym 1933
miał dochodu 30 tys. zł. Jakież było
jego zdziwienie, gdy po niedługim cza¬
sie otrzymuje nakaz płatniczy, obliczo¬
ny od sumy 100 tys. zł. Urząd wic le¬
piej, odrzuca jego zeznanie, dowodzi,
żc miał dochodu przeszło 3 rasy wię¬
cej. Cóż robi adwokat?
Dziś na c/ieldzie
torów" kopalń. Oczywiście, takie
spółki płacą bardzo tanio aostaw
eom, a od kopalń biorą znacz¬
nie wyższe ceny.
Jeszcze jeden trick w cyklu
kombinacyj, przyczyniających
się do zmniejszenia dochodów
kopalń śląskich bez strat dla ich
kierowników.
Zawiadamia listem poleconym kierów
nika Urzędu, że różnica wynika chy¬
ba tylko z nadużycia, jakiego dopuścił
się względem adwokata jego plenipo¬
tent, przywłaszczając sobie widocznie
sumę po tys. zł., kieruje zatem do pro¬
kuratora sprawę przeciw plenipotento¬
wi o kradzież owej sumy, powołując
się ńa świadectwo Urzędu. Bo przecież
Urząd musi mieć jakieś dane na po¬
parcie swego twierdzenia, a zatem w3y
wa go na świadka.
Po kilku dniach przyszła wiadomość
z Urzędu, że wymiar poprzedni był
wynikiem pomyłki i obecnie Urząd
przywraca ważność zeznaniu adwokata
opiewającego na sumę zł. 30 tys.
William Locke
33)
Chwalcy bałwanów
Przekład L. Ciechanowieckiej-
— Nie wiem, czy cię kocham. Muszę cię kochać,
jako ojca mego syna, muszę cię kochać za to, że jesteś
pełen czułości i oddania, ale to co czułam dla ciebie,
gdyś całował mnie i naszego chłopaczka dziś rano,
przed wyjściem do biura — to rozwiało się jak dym...
— Ależ Ireno... kochanie moje — nalegał błagalny111
tonem, — chciałem jaknajlepiej. Chciałem twego do¬
bra. Niebezpieczeństwo wydawało' się czemś tak dale-
kiem 1 nieistotnem. Zdawało mi się, że biorę na siebie
ciężar przestępstwa popełnionego przeciwko prawu, ale
że dzięki temu zapewnię szczęście i tobie i naszym dzie¬
ciom. Nie śmiałem później wyznać ci miłości, dopóki
nie wyjawiłem ci, przez jakie tortury przeszedłem, za¬
nim się dowiedziałem, że i ty mnie kochasz. I wtedy
dopiero zdecydowałem się na ryzykowny krok, łamiąc
prawo. Pierwszy to mój niehonorowy uczynek, którego
zresztą nie wstydzę się. Sumienie mam czyste. Miałem
uczciwe zamiary. Pragnąłem twego szczęścia.
I — Wiem o tem --- rzekła z westchnieniem. — Mam
trochę zdrowego rozsądku. Rozumiem ciebie, wiem, że ki, oprócz ciebie szepnęła. — Ale ty jesteś najdroż-
właśnie to uczucie bezwzględnego oddania 1 ufności
opuściło mnie.
— Jednak powiadasz, że mnie rozumiesz.
— To niczego nie dowodzi. Wiara nie wiele ma
wspólnego z rozumem. Uraziłam cię. Przykro mi bar¬
dzo, ale nie umiem udawać.
Hug pochylił się nad Ireną i pocałował iA delikatnie
w czoło.
— Pójdę już sobie.
— Proszę cię o to, Hugu — odpowiedziała.
mieście, to synek jej będzie uważany za nieprawe dziec¬
ko. Macierzyński instynkt buntował się w niej. Czuła
w tej chwili głęboki żal do Huga.
Pod wieczór sama ułożyła synka do łóżka i siedziała
przy nim, dopóki nie zasnął. Jak się to wszystko skoń¬
czy — myślała z niepokojem. W pierwszej chwili przy¬
szła jej do głowy myśl o porzuceniu Huga. Widziała
już siebie siedzącą w oknie małego domku, gdzieś w
nadmorskiej miejscowości. Później jednak uświadomiła
sobie, że dzięki istnieniu dziecka, wiąże ją z Hugiem
Wyszedłszy z domu, skierował się do klubu, gdzie! święty i nierozerwalny węzeł. Niech się co chce dzieje,
81ę zamknął w bibljotece. Chcąc się odgrodzić od na¬
tarczywych znajomych zasiadł przy stoliku i udawał,
że jest pogrążony w pracy.
Irena zaś poszła do dziecinnego pokoju, kazała odejść
mańce, poczem wzięła chłopczyka na ręce i przycisnęła
go namiętnie do piersi. Teraz dopiero tamowane od
dawna łzy popłynęły jej z oczów. Dziecko wyrwało się
z opasujących je ramion i zapytało nagle i
Czy tatuś umarł?
— Nie, kochanie. On...
Słowa uwiązły jej w gardle.
To, po co płaczesz, mamusiu? Czy byłaś nie¬
grzeczna?
Nie mogła powstrzymać się od śmiechu
Jesteśmy wszyscy niegrzecznemi dziećmi, maleń
nie przestaną żyć ze sobą, jako mąż i żona, przynaj¬
mniej wobec świata.
Ongi miała wrażenie, że odniosła zwycięstwo nad
tajemniczą kobietą o okrutnych oczach. Zupełnie inne
uczucie budzifa w niej Minna. Upakarzała ją myśl, że
człowiek tak niepospolity, jak Hug, mógł ulec istocie
tak pospolitej, jak Minna. To go poniżało w jej oczach.
Bóstwo rozsypało się w proch. Napróżno usiłowała je
uratować od zagłady...
Gdy w godzinę później Hug wrócił do domu, Irena
już spała.
Następnego dnia była niedziela. Spotkali się przy
śniadaniu. Irena podeszła do Huga i podała mu policzek
Waluty: Dolar 5.49; frank francTT-
ski 34.85; frank szwajcarski 171.75;
funt szterling 27.75; marka niemie¬
cka 209.50; szyling austrjacki 98.50;
korona czeska 25.20.
Monety: Dolar złoty 8.94,5; rubel
złoty 4.62,5.
Dewizy: Berlin 210.40; Belg ja
123.65; Gdańsk 172.82; Holandja
356.50; Londyn 27.80; Nowy Jork
5.50; Nowy Jork kabel 5.52; Paryż
<34.90; Sztokholm 143.50; Szwajcaria
172.06; Wiochy 46.66.
Papiery procentowe: 3 proc. Poż.
Budowlana 41.60; 4 proc. Poż. Dola¬
rowa 52; 4 proc. Poż. Inwestycyjna
® proc. Poż. Konwersyjna
57.2o; 6 proc. Poż. Dolarowa 63.50;
8 proc. Poż. Dillonowska 75.75; 7
proc. Poż. Stabilizacyjna 57.38; 7
proc. Poż. Dolarowa Warszawy
54.75; 7 proc. Poż. Śląska 56;	4,5
proc. Listy Zast. Ziemskie 49.50; 7
proc. Listy Zast. Ziem. Dolar. 51;
4,5 proc. L. Z. T. K. m. Warszawy
64; 8 proc. Listy Zast m. Warszawy
53.50; 6 proc. Obligacje m. Warsza¬
wy VI om. 52.50, em. VIII i DC 51.
Akcje: Bank Polski 85.75; Lilpop*
10.80; Starachowice 10.20; Warsz.
Tow. Akc. Fabr. Cukru 17.50; Ostro¬
wiec 21.75; Modrzejów 3; Haber-
busch 39.75.
GIEŁDA ZBOŻOWA
Giełda zbożowa franco Warszawa
za 100 kg. żyto jednolite 700 gl
14.25—14.75; pszenica jednolita 74S
gl 20.50—21.00; pszenica zbierana
737 gl 20.00—20.50; owies jednolity
468 gl. 11.50—12.00; owies zbierany
438 gl. 11.00—11.50; jęczmień prze¬
miałowy 632 gl. 13.25—13.75; bro¬
warowy 634 gl. 15.00—15.50; groch
polny z workiem 20.00—22.00; groch
Wiktor ja z work. 25.00—30.00; wyka
13.50—14.50; peluszka 13.50—14.00;
łubin niebieski 6.00—6.50; łubin żół¬
ty —, rzepak zimowy 42.00—
44.00; rzepik zimowy 42.00—45.00;
letni 44.00—47.00; siemię lniane ba-
sis 90 proc. 39.00—40.00; koniczyna
czerwona surowa bez grubej kanian-
ki 150.00—180.00; o czystości 97
procentowej 200.00—220.00; biaia
surowa 60.00—70.00; o czystości 97
procentowej 80.00—100.00; seradela
podwójnie czyszcz. 10.50—11.50; mak
niebieski z work. 50.00—55 00; ziem¬
niaki jadalne 4.00—4.25; mąka pszen
na luksusowa wymiął 45 proc. 35.00-
—40.00; mąka pszenna I gat. 65
proc. 30.00—35.00; I gat. 20 proc. po
luksusowej 25,00—30.00; III gat. po¬
śledni 17.00—23.00; mąka żyania py¬
tlowa I gat. 65 procentowa 23.00—
24.00; I gat. 55 procentowa 24.00—
25.00; mąka żytnia sitkowa II gat
po 55 procent 17.50—18.50; mąka
nie powodował tobą egoizm. Ale widzisz. «v>ś sie kła¬
mało w sercu.
— Czas wszystko naprawi.
— Wątpię. Ufałam tobie, tak jak się ufa Bogu. Otóż
1 szym aniołkiem swojej mamusi.
Obecność dziecka działała na nia kojąco. Nie roz¬
wiała jednak posępnych myśli. Jeżeli wiadomość o dwu-
żeństwie, popełnionera przez Huga, rozejdzie się po
do pocałowania.	^	żytnia razowa 95 proc. 18.00—19.00;
Chciał ją pocałować w usta, ale się	wyślizgnęła	mąka żytnia pcśiednia 12.00—13.00;
z jego objęć. Usiadł przy stole i pochylił	smutnie gło-	otręby pszenne szale 11.50—12 00;
wę. Chcąc nawiązać rozmowę wspomniał, że ją zastał	j^o^uuchy''^JMane^l^o”—
wczoraj uśpioną w sypialni. To go pocieszyło.	j 18.00: rzepakowe* 14.00—14.50; ku-
— Cały dzień spędziłam z dzieckiem	— odpowie-	chy słonoeżnikowe 42—14 proc. 16.75
działa. — Jest moia prawdziwa pociechą.	K1.^25’ ®r?ta.	2200—2r50-
^	_	Ogólny obrot 4.996 ton w tem zyta
“• n-'-	13.615 ton. Usposobienie spokojne.
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0006_1933003.djvu

			Str. 6
NAUKA I SZTUKA
ABC Nr. 29 =
Rosyiski teatr w Warszawie
Pierwsze przedstawienie „Studium Dramatycznego”
W chwili obecnej mieszka w
Warszawie około 7.000 Rosjan.
Mniejszość stanowią rosyjscy e-
migranci, znaczną większość —
obywatele polscy rosyjskiej na¬
rodowości. O ile pod względem
politycznym te dwie kategorje
Rosjan stanowią grupy zupełnie
odrębne, o tyle w dziedzinie kul¬
turalnej działają one w całkoWi-
tem ze sobą porozumieniu, a ra¬
czej wspólnie.
Mieszkający w Warszawie Ro¬
sjanie posiadają szereg organi¬
zacyj i instytucyj kulturalnych.
A więc własne gimnazjum i szko¬
łę powszechną, czytelnię, klub,
związek uczącej się młodzieży i
inne.
ści pokonały. Dziś „Rosyj¬
skie studjum dramatyczne"
liczy 25-ciu członków i posiada
własny lokal (Senatorska 17),
gdzie urządza narazie dorywczo
przedstawienia.
„Sen Wujaszka*
Dostojewskiego
Właśnie przed paru dniami by¬
łem na takiem przedstawieniu.
Lokal, aczkolwiek bardzo szczu¬
pły i bardzo skromnie urządzo¬
ny, robi wyjątkowo miłe wraże¬
nie. Szare tapety, szare port jery,
kurtyna z szarego ciężkiego suk¬
na. Na ścianach portrety najwy¬
bitniejszych pisarzy rosyjskich.
Na sali dziesięć rzędów krzeseł
— Wtedy zmienimy lokal i u-
rządzimy prawdziwy teatr.
— Nie obawia się pan losu
większości nowopowstających o-
becnie teatrów?
— Wiem, że teatry przeżywa¬
ją niebywały kryzys. Jednak mnie
to nie przestrasza. My mamy swo
ją własną publiczność:	ludzi
stęsknionych rodzimej mowy, za-
poznania się z utworami rodzi¬
mych pisarzy. Zresztą, nie za¬
mierzamy stawiać sobie celów
materjalnych. Chęć zysków jest
w danym wypadku wykluczona.
Chodzi jedynie o wypełnienie ist
niejącej dotąd w kulturalnem ży
ciu zamieszkujących w Warsza¬
wie Rosjan luki. Chodzi o stwo¬
rzenie i utrzymanie w Warsza¬
wie stałego rosyjskiego teatru.
Żegnam mego rozmówcę i od¬
chodzę.
Poza sobą słyszę jego ostry,
rozkazujący głos:
— Po miestam! Naczynajem!
(Na miejsca! Rozpoczynamy!)
M. Domański
Móivią999 wiszą...
Wybory miss Akademji
Osobliwy projekt Juliusza Ka-inego projektu. Oto n. p. w ostat*
fotelej nim numerze plebiscytowego or*
dena-Bandrowskiego, aby
pp. Akademików uczcić nazwi¬
skami wielkich pisarzy polskich
już nieżyjących — podjęło o-
chotnie jedno z pism sanacyj¬
nych, które na .wzór wyborów
miss Polonji organizuje teraz ple
biscyt pod zawołaniem: „Kogo
wybierzemy do Akademji— Nie¬
żyjących ?“
Cała ta zabawa, a już zwłasz¬
cza sposób jej referowania,
przyczyni się zapewne do osta¬
tecznego ośmieszenia niefortun-
Marzeniem warszawskich Ro- po 10 w każdym i-zędzie. Scenę
sjan było oddawna posiadanie wł“ widać doskonale z każdego miej-
snego, stałego teatru dramatycz- sca.
nego. Jednak zrealizowanie tego Dawano „Sen Wujaszka'
marzenia napotykało na wielkie powieść Dostojewskiego w insce-
trudności. Rosyjska kolonja w ■. nizacji Hulanickiej - Wasiljewej.
Warszawie nie posiadała dotąd! Naogół przeróbki utworów be-
ani fachowców, którzy mogliby I letrystycznych dla sceny udają
się podjąć stworzenia takiego
teatru, ani aktorów dramatycz¬
nych. Jeszcze większą przeszko¬
dą był brak środków materjal¬
nych, koniecznych dla wynajęcia
chociażby najskromniejszego, ale
odpowiedniego lokalu, urządze¬
nia sceny i widowni. Robione w
tym kierunku próby kończyły się
zwykle niepowodzeniem.
Aż dopomógł wypadek.
Rosyjskie
„Studjum dramatyczne*
Przed kilku laty do Warszawy
zjechała z Pragi trupa moskiew¬
skiego Teatru Artystycznego,
której przedstawienia cieszyły się
u publiczności nietylko rosyj¬
skiej, lecz i polskiej olbrzymiem
powodzeniem. Zajmujący w tru¬
pie jedno z czołowych miejsc ar¬
tysta Wasiljew poznał podczas
pobytu w Warszawie pannę Hali¬
nę Hulanicką, córkę znanego
przemysłowca filmowego inż.
Hulanickiego i wkrótce ożenił się
z nią. Małżeństwo wyjechało do
Pragi, gdzie po odpowiedniem
orzygotowaniu się p. Hulanicka-
Wasiljewa wstąpiła do trupy i
występowała razem z mężem.
Z biegiem czasu wyjazdy Tea¬
tru Artystycznego na występy do
innych państw stawały się ze
względów materjalnych i pasz¬
portowych coraz trudniejsze. W
samej Pradze i wogóle w Czecho¬
słowacji kolonja rosyjska nie jest
o tyle- liczną, ażeby móc utrzy¬
mać stały teatr dramatyczny.
Powstał nawet projekt zlikwido¬
wania teatru.
Wtedy p. Hulanicka namówiła
męża do przeniesienia się do
Warszawy. P. Wasiljew postano¬
wił stworzyć w Warszawie „Ro¬
syjskie studjum dramatyczne".
Po roku uciążliwej pracy
W Warszawie już oddawna
istnieje tak zw. „Rosyjski Dom"
.'(„Rasskij Dom"). Posiada on
niewielką salkę, a w niej minja-
#turową scenę. Wieczorem w so-
się rzadko. Z Dostojewskim jest
tem gorzej, że djalogi jego są
niezmiernie ciężkie, zaś jego
skrupulatne i niezmiernie drob¬
nostkowe analizowanie psychiki
bohaterów utworu jest prawie
niemożliwe do przeniesienia na
scenę. Przeróbka p. Hulanickiej
jest świetna. £ »Snu Wujaszka"
powstała zwarta, wyborna kome¬
dja satyryczna, która trzyma wi¬
dza w napięciu od pierwszego do
ostatniego aktu.
Wykonanie sztuki doskonałe.
Wasiljew w roli „Wujaszka" da¬
je typ tak misternie wykończony,
że już dla niego samego przedsta
wienie może zainteresować naj¬
szersze koła amatorów teatru
dramatycznego, rozumiejących ję
zyk rosyjski. Również bardzo wy¬
soki poziom posiada gra Hulanie
kiej. Najbardziej jednak godnem
podkreślenia jest to, że reszta
wykonawców sztuki zmusza wi¬
dza do zapomnienia, że ma przed
Z nauki i sztuki
Literatura
— Pogrzeb ś. p. Bolesława Ko-
reywy. W niedzielę odbył się w Po¬
znaniu pogrzeb zmarłego przed pa¬
ra dniami literata i publicysty, za¬
łożyciela i wieloletniego prezesa Zw.
Zawodowego Literatów Polskich, ś.p.
Bolesława Koreywy. W obrzędzie
żałobnym wzięli udział przedstawi¬
ciele Z w. Literatów z Prezydjum na
czele, liczne zastępy przedstawicieli
świata literackiego i dziennikarskie¬
go. Przy wynoszeniu zwłok pożegnał
ś. p. Koreywę obecny prezes Zw. Za¬
wodowego literatów, dr. Kosidow-
ski.
— „Literatura a życie mas" —
odczyt Stanisława Baczyńskiego.
Koło Socjologji Pozytywnej S.U.W
urządza we wtorek, dnia 30 b. m.
o godz. 8-ej wiecz. w audytorium
VIII Uniwersytetu Warszawskiego
odczyt p. Stanisława Baczyńskiego,
p. t. „Literatura a życie mas".
Muzyka
— Sukcesy zagraniczne E. Tur-
skiej-Bandrowskiej. W ambasadzie
polskiej w Londynie, w salonach
min. Skirmunra, odbył się koncert
Ewy Turski ej-Bahdrowskiej, który
zgromadził około 200 osób ze świa¬
ta dyplomatycznego i artystycznego
sobą nie zawodowych, rutynowa- Londynu. Z Londynu Turska-Ban-
nych aktorów, lecz zaledwie ucz- drowska udaje się do Belgji, Czecho-
niów i uczenice studjum drama- słowaeji, Austrji i Rosji. projck-
tycznego.	«e — '1° występów, (b)
Oczywiście, jest to wynikiem •	— Koncert polski w Leningra-
świetnej reżyserji, opartej na dzie. W przepełnionej do ostatniego
szkole sławnego twórcy moskiew miejsca sali -Fiiharmonji odbył się
skiego Teatru Artystycznego, Sta drugi koncert pod dyrekcją Grzfgo-
nisławskiego. Charakteryzacja, 1 rza Fitelberga, złożony z dzieł Bec-
drobiazgowość w utrzymaniu s-ty thoyena. Dyr. Fitelberga przyjnic-
lu epoki tak W kostjumach, jak wano entuzjastycznie, wywoływano
i w umeblowaniu oraz w rekwi- po po koncercie 8 razy i obdarzono
żytach, ultra - realistyczne efek- kwiatami.
ty świetlne (i to przy scenie, któ — X Symfonja Beethovena? Pra-
rej szerokość nie przekracza 12— sa niemiecka donosi, jakoby w Wied-
15 metrów!) efektowna mise-en- niu odnaleziono manuskrypty Bce-
scenes wszystko to jest wzięte z thoyena, zawierające szkic X-ej
mi“ Wacława Grabińskiego. Niedaw¬
no grała „Kochanków" z ogromnem
powodzeniem w Brukseli. Partnerem
pani Francis jest znany gwiazdor
kinematograficzny, Jacąues Cale*
laine. Przedstawienia „Kochanków"
odbędą się w „Nouveau Casino1.
— Nadprogramowa wesołość na
„Aszantce“. W czasie sobotniego
przedstawienia „Aszantki" w T. Pol¬
skim widownia rozbawiła się w nie¬
oczekiwany sposób i rozśmieszyła
artystów. Teatr napadł istny parok¬
syzm śmiechu. W akcie III Aszant-
ka (Eichlerówna) rozmawia z Yiolą
i — siada na poręczy fotela. Fotel
nie wytrzymał i poręcz załamała się.
Eichlerówna, zaczerwieniona, ukryła
się w firankach.' Teatr huczy śmie¬
chem i bije brawo.
Następuje chwila spokoju. Eichle¬
równa równym głosem wypowiada
następną kwestję i odruchowo opie¬
ra się na — poręczy kanapy. Pu¬
bliczność znów wybucha śmiechem i
długo nic może się uspokoić. Eich¬
lerówna do końca aktu poprostu nie
mogła dotknąć się żadnej poręczy,
bo zaraz wszyscy wybuchali śmie¬
chem. (b)
ganu czytamy takie zdanie o
„kandydaturze" Hoene Wrońskie¬
go:-
,Jeśli dalej pójdzie w tem sa¬
mem tempie, to Hoene Wroński
zyskuje coraz więcej szans do¬
stania się do Akademji".
Hip, hip, hurra! Hoene Wroń¬
ski ma coraz większe szanse do¬
stania się do Akademji! Styl w
sam raz odpowiedni, gdyby cho¬
dziło o wybory... miss Akademji.
Ale w związku z nazwiskami nie¬
żyjących pisarzy brzmi to maka¬
brycznie. I budzi niesmak.
Inne pisma sanacyjne nie zdra
dzają entuzjazmu dla projektu
Kadena-Bandrowskiego. Gięty fel
jetonista „Kurjera Porannego"
Dick wręcz sobie z całej tej spra¬
wy dworuje, opisując fikcyjne
Posiedzenie Akademji dla doko¬
nania rozdziału uczczonych naz¬
wiskami wielkich pisarzy foteli:
»P. Kaden-Bandrowski zazna¬
czył, że należy mu się miejsce
Stefana Żeromskiego. W toku
powstałej dyskusji mówcy wyra¬
żali obawę, że stolec Stefana Że¬
romskiego będzie zbyt wysoki dla
wzrostu p. Kadena, do ściślej¬
szego sprawdzenia wymiarów
jednakże nie doszło". -
Miejmy nadzieję, że nie doj¬
dzie do konieczności sprawdza¬
nia ściślejszych wymiarów...
Jeszcze tylko trzy dni
zniżonych cen płyt Linguaphone’u dla Czytelników ABC
Ku końcowi
Iosób rozmaitych zawodów z Polski,
które po ukończeniu nauki tą meto¬
dą wyrażają się o niej z wielkiem
mająca na celu udostępnienie uznaniem.
P. Wanda Ab.:
Stanisławskiego, wzięte umiejęt¬
nie, bez przesady, w ramach ar¬
tystycznego realizmu.
Wypełniająca do ostatniego
miejsca widownię publiczność go żadnych rękopisów,
rąco oklaskiwała po każdym ak- pigjtylfgi
Symfonji. Dotychczas, jakkolwiek
wiadome było, żc przed samą śmier¬
cią wielki muzyk opracował plan no¬
wej symfonji, nie posiadano jednak
cie grę aktorów.
Rozmowa z Wasiljewem
— Z Zachęty. Wystawa pośmiert¬
na Wincentego Drabika, która wzbu-
Podczas jednej z przerw uda- dziła tak wielkio zainteresowanie,
i ję się za scenę i zapytuję kie- otwarta będzie wraz z pozostałem:
boty i w święta zbiera się w „Ro¬
syjskim Domu" młodzież — stu¬
denci, studentki, wreszcie ci, eo
joż w Polsce pokończyli wyższe
ijczelnie. Młodzież ochoczo ode¬
zwała się na apel p. Wasiljewa:
do studjum przystąpiło kilka¬
dziesiąt osób. Było to w r. 1932.
Rozpoczęła się praca żmud¬
na, uporczywa, niezmiernie trud¬
na. Trzeba było rozpoczynać od!
samego początku, od rzeczy pod¬
stawowych. Trzeba było dużo
równika teatru p. Wasiljewa o je, wystawami w Zachęcie tylko do dn.
go zamierzenia na przyszłość. j 8 lutego r. b
— Ubiegamy się o koncesję na
Nie, Teatr
stały teatr, — odpowiada,
jest to takie łatwe, ale stosunek
władz polskich do wszelkich ro¬
syjskich organizacyj kultural¬
nych jest tak życzliwy, ie spo¬
dziewamy się, iż koncesja zosta-
! nie nam udzielona,
— I cóż wtedy?
— Polska premjera w Nicei. 3-go
lutego Nicca po raz pierwszy wpro->
wadza na afisz jednego ze swoich
teatrów sztukę polską. Świetna ar¬
tystka paryska, pani Evc Francis,
przybywa tego dnia do Nicei Da pięć
gościnnych występów z „Koehanka-
czytelnikom nauki języków ob¬
cych przy pomocy płyt gramofo¬
nowych Linguaphone, dobiega
końca.
Już tylko do soboty dnia 3 lu¬
tego przyjmować będziemy kupo¬
ny, których zgłoszenie uprawnia
naszych czytelników do nabycia
kompletów płyt z nauką języków
obcych po zniżonych cenach (zl.
1) Linguaphone
Institute ma swą siedzibę w Londy¬
nie, oddziały zaś we wszystkich kra¬
jach Europy, Ameryki Półn. i Połud¬
niowej, w Australji, i niektórych
krajach Azji i Afryki. Jest to dziś
najbardziej rozgałęziona organizacja
kulturalna na świecie, a ilość uczą¬
cych się metodą Linguaphone dosię¬
ga miljona. W Anglji, której mie¬
szkańcy jak wiadomo nie uznawali
potrzeby nauki obcych języków, u-
ważając, że ich język, jako najbar
155 za kurs). Po	tym	terminie	dziej rozpowszechniony w świecie,
kursy Lmguaphone‘u wracają	do; ^fStarcza ™ T'’ zupełności, powsta-
...	. ,	:	me metody Linguaphone wywołało
poprzedniej ceny	(zł.	200	za	formalny przewrót w pojęciach.
kurs).
Od 1-go do 7-go lutego doko¬
nać należy wpłaty pierwszej ra¬
ty. Instytut Linguaphone, które¬
mu przekazujemy zgłoszone do
naszej redakcji kupony, każdego
subskrybenta zawiadomi listow¬
nie o sposobie załatwienia spra¬
wy.
Wielki napływ zgłoszeń
W ciągu dnia wczorajszego i
dzisiejszego znów wpłynęła do
redakcji wielka liczba zgłoszeń.
Już jesteśmy bardzo blisko setki,
a wśród pierwszej setki będzie
przyznany jeden kurs fran¬
cuski, angielski lub niemiecki
(zależnie od zgłoszenia) zupełnie
bezpłatnie jako premja.
W Instytucie Linguaphone (ul.
Kredytowa 4) odbywają się co¬
dziennie od g. 10-ej rano do 7-ej
wieczorem pokazy metody dla
czytelników ABC, którzy chcieli¬
by się bliżej z metodą zapoznać.
Wejście za okazaniem kuponu.
Odpowiedzi
Poniżej zamieszczamy odpo¬
wiedzi na listy, jakie otrzymaliś¬
my w sprawie naszej akcji.
P, H. Wysz.: Zażądaliśmy od In¬
stytutu Linguaphone przesłania Pa¬
nu broszury zawierającej opinję 100
przewrót w
Dość powiedzieć, że w około 8 000
zakładów naukowych Anglji metoda
Linguaphone jest używaną jako ele-
i ment podstawowy w nauce języków,
j 2) W Polsce istnieje oddział In-
: stytutu od 4 lat. Wyniki, osiągnięte
przez uczących się, muszą według
I ich własnych oświadczeń być uznane
i jako wysoce zadawalające. Około
200 szkół publicznych wszelkich ty¬
pów . zakupiło w tym okresie kursy
Linguaphone jako środek pomocni¬
czy do nauki języków obcych. Mini¬
sterstwo W. R. i O. P. specjalnie po¬
leciło w tym roku szkołom kursy te
do użytku szkół, a M. S. Wojsk, o-
ficjalnie zaleciło Oficerom i Podo¬
ficerom naukę języków obcych me¬
todą Linguaphone.
P. Prof. H. Post.: Metoda Lm-
guaphone jest jedyną, którą, jest
objęta nauka niemal wszystkich ję¬
zyków, a mianowicie: francuski, an¬
gielski, niemiecki, włoski, rosyjski,
hiszpański, polski, szwedzki, czeaki.
holenderski, iryjski, esperanto, oraz
języki egzotyczne:	chiński, perski,
hinduski, i południowo afrykański
(boerski). Kursy tych języków obej¬
mują całokształt ich nauki. Są po¬
nadto poszczególne płyty pomocnicze
do nauki języka japońskiego i ben¬
galskiego, a w przygotowaniu takież
płyty do języka:	syryjskiego, wę¬
gierskiego, serbskiego, rumuńskiego,
bułgarskiego, estońsk!ego, tureckie¬
go, duńskiego, islandzkiego, norwe¬
skiego, łotewskiego i litewskiego.
Przedmiotem naszej akcji są prze¬
dewszystkiem języki francuski, an¬
gielski i niemiecki — co do innych,
języków prosimy o porozumienie się
z nami listowne.
Do redakcji ABC w Warszawie
UL. NOWY ŚWIAT 22.
Niniejszem zgłaszam gotowość nabycia kursu języka — fran¬
cuskiego — angielskiego — niemieckiego na płytach gramofono¬
wych Linguaphone za obniżoną cenę zł. 155 za kurs przy wpłacie
gotówkowej — za obniżoną cenę zł. 165 przy spłacie ratami po 33 zŁ
miesięcznie.
Równocześnie zamawiam gramofon po obniżonej cenie zł. 125
przy wpłacie gotówkowej — po obniżonej cenie zł. 130 przy spła¬
cie ratami, przyczem wraz z kursem Linguaphone wynosiłoby to
295 zł. płatnych w 8 ratach miesięcznych (pierwsza rata zł. 36 —
następne zł. 37).	*
(Niepotrzebne wykreślić)
Imię i nazwisko subskrybenta — 	-		
czasu, którego członkowie stud- 1Z muzyki
jum posiadali bardzo mało, gdyż
większość poza pracą w uniwer¬
sytecie, politechnice j na innych
uczelniach, do których uczę¬
szczała, musiała zdobywać sobie
środki do życia. Były trudności
również z lokalem, gdyż w sali
„Rosyjskiego Domu" kilka razy
w tygodniu odbywają się posie¬
dzenia rozmaitych organizacyj
lub kpneerty, odczyty, wreszcie
wieczorki taneczne.
Jednak wyjątkowa energja
.twórcy i kierownika „studjum"
p. Wasiljewa oraz jego najbliż¬
szej, a zresztą i jedynej współ¬
pracowniczki p. Hulanickiej -
Wasiljewej wszystkie te trudno-
Wiłkomirscy i Webster
w Filharmonii
Karncswołz
puder
1CHERYS
* oazeźwiń DOiKOMALŁ
Wśród narodów europejskich
jesteśmy bodaj pod tym względem
unikatem: gdy wszędzie popiera¬
ją przedewszystkiem swoich ar¬
tystów, opiekują się nimi i ułat¬
wiają im występy — u nas arty¬
ści polscy walczyć muszą z obo¬
jętnością społeczeństwa i z trud¬
nościami dostania się na estra¬
dę. Dla obcych droga szeroko ot¬
warta — swoi idą na szarym
!ońcu. To też z radością powitać
trzeba zmianę tego samobójczego
kursu w Fiiharmonji. Szereg o-
siatnich koncertów dał nam moż¬
ność usłyszenia z estrady arty¬
stów polskich. Oby na przyszłość
stało się zasadą, że jeśli koncer¬
tem dyryguje kapelmistrz zagra¬
niczny, to przynajmniej solista
powinien być Polakiem — i naod-
wrót, jeśli solista jest cudzoziem¬
cem, to dyrygować powinien ka¬
pelmistrz polski. W ten sposób
wychowa się publiczność, którą
całemi latami nauczono lekcewa¬
żyć polskich muzyków, w ten spo¬
sób da się możność rozwinięcia
talentów naszych artystów, talen¬
tów, których zwłaszcza w młod-
szem pokoleniu'nie brak.
Ostatnim koncertem piątko¬
wym w Fiiharmonji dyrygował
Kazimierz Wiłkomirski, zrzadka
dotąd dopuszczany do prowadze¬
nia orkiestry na wielkichkoncer-
tach symfonicznych. A jest , to
muzyk pierwszorzędny, znający
swój fach doskonale, nic nie gor¬
szy cud wielu dyrygentów zagra¬
nicznych, forytowanych dotąd na
estradzie Fiiharmonji. W sztuce
dyrygenckiej Wiłkomirskiego u-
derza przedewszystkiem rzeczo¬
wość muzyczna w traktowaniu
nielada mistrzem, żeby rozlew-
ność muzyczną tej wielkiej, płyn¬
nej masy dźwiękowej, ująć w kar¬
by pałeczką dyrygencką, i ukazać
w calem bogactwie i różnolitości.
partytury, unikanie tanich efek- Wykonanie Skrjabina stało się w
tów, usuwanie w cień swojej oso- piątek wielkim triumfem batuty
by na rzecz muzyki. Droga, któ- Wiłkomirskiego,
rą obrał Wiłkomirski, jest mozol- Dyrygował również Wiłkomir-
na i ciężka — dyrygent nie sta¬
ra się olśnić publiczności, chce
ją przekonać. To też udzia¬
łem Wiłkomirskiego nie staje się
jednodniowy sukces — młody ka¬
pelmistrz osiąga więcej: coraz to
pogłębiające się zaufanie
słuchacza do swej sztuki. Nie czy
ni nawet Wiłkomirski tego, co
jest zresztą dobrem prawem dy¬
rygenta: nie wybiera do dyrygo¬
wania utworów efektownych i
popisowych, rezygnuje i z tego
przywileju. Myśli więcej o muzy¬
ce, niż o sobie.
Głównym punktem programu
piątkowego koncertu była III-cia
Symfonja Skriabina. Trzeba być
ski własnym swoim utworem, u-
werturą do opery „Walgierz Uda¬
ły". Rzecz świetnie zinstrumento¬
wana i doskonale brzmiąca, w
stylu bliska Wagnerowi, ale ory¬
ginalna i świeża, zwłaszcza w
pięknym temacie lirycznym. Na
początku programu znalazły się
utwory Bacha w instrumentaeji
Młynarskiego, nienajlepiej przez
transkryptora odczute w stylu.
Robiły wrażenie podobne, jak lisz
towskie transkrypcje utworów
organowych Bacha na fortepian.
Bachowską powagę i zadumę pod¬
porządkował Młynarski efektowi
orkiestrowemu.
Solista koncertu był młody
pianista amerykański Bewerage
Webster, który od pierwszego u-
derzenia w fortepian zapanował
nad salą. Jest to pianista z nowo¬
czesnej szkoły francuskiej, a
więc rozporządzający techniką
przejrzystą, doskonale wyrobioną
i pewną. Jeden zarzut jaki można
mu postawić — to nadużywanie
pedału. W wykonaniu koncertu
b-moll Czajkowskiego odniósł
Webster sukces duży. Fortepian
brzmiał potężnie, a odczyszczenie
utworu Czajkowskiego z nawar¬
stwień sentymentalizowania, ja¬
kiem go pokrywają pianiści szko¬
ły romantycznej, ukazało nam
jakby nowe oblicze koncertu.
Bardzo również przekonywująco
grał Webster Chopina (czwarta
ballada, kołysanka), a w „Isla-
mey“ Bałakirewa dał popis swej
oszałamiającej techniki. Bliżej
będziemy się mogli zapoznać z
świetnym pianistą na recitalu w
Konserwatorjum, który zapowie¬
dziany. jest na jutro. St. Piasecki
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0007_1933004.djvu

			= ABC Nr. 29
ZYCIE STOLICY
Str. 7 =
Stwierdzenie 27 wypadków zachorowań
na dur plamisty
Magistrat przeznaczył 40.000 zł. na walkę z tyfusem
zamiejscowe (o 4 więcej), 12 —
odry Co 7 więcej),'10 — kokluszu
(2 więcej), 4 — jaglicy i 2 za¬
miejscowe (o 21 mniej), 12 —
róży (o 11 mniej), 1 — zakaże¬
nia popołogowego i 4 zamiejsco¬
we, których w poprzednim tygod¬
niu nie odnotowano wcale, wresz
cie 47 — gruźlicy i 9 zamiejsco¬
wych (o 4 mniej).
Podług ostatnich danych, licz¬
ba chorych na dur plamisty w
szpitalu Św. Stanisława wynosi
27. Po-zatem na obserwacji znaj¬
duje się 19 gorączkujących cho¬
rych.
Wiadomości, które ukazały się
0 zarejestrowaniu nowych przy¬
padków zachorowań na dur pla¬
misty i wykryciu nowego ogniska
tej choroby w domu noclegowym
dla inteligencji, przy ul. Jagiellon
skiej 19, na Pradze, okazały się
na szczęście nieprawdziwe. Dwaj
chorzy mieszkańcy tego domu, j
umieszczeni w szpitalu:	Kazi-j
mierz Gwiazda i Eugenjusz Zaks,1
chorzy są: pierwszy na bronchit,
a' drugi na kolkę wątrobianą. Po¬
zatem żadnych innych chorych
w domu tym nie stwierdzono.
Niezależnie od tego miejskie
władze sanitarne sprawują nad¬
zór nad wszystkimi przytułkami
1 domami noclegowemi.
Jak już o tem donieśliśmy
wczoraj, na prośbę Zarządu Mia¬
sta uruchomiony został przez
wojsko pociąg kąpielowy sani¬
tarno - dezynfekcyjny. Pociąg
ten ustawiono na torach kolejo-.
wych, przy barakach dla bez¬
domnych na Żoliborzu. Umożliwi
to mieszkańcom baraków korzy¬
stanie 2 kąpieli.
Jesteśmy świadkami oor&ź to no¬
wych i simr niejszyih wieści i o li¬
cytacjach domów na terenie całej
Polski, o olbrzymim spadku warto¬
ści , szacunkowej nieruchomości, o
walących się domach, o nakazach re¬
montowych i o niemożności wyko¬
nania tych remontów, spowodu bra¬
ku funduszów. Najcharąkterystyoz-
niej występują te rzeczy na terenie
m. st. Warszawy, gdzie Magistrat
zaprowadził t. zrw. przymusowe re¬
monty, egzekwując nabżność za wy¬
konanie remontów drogą nakładania
sekwestru na komorne. "
Przymusowe remonty jeszcze raz
udowodniają, że własność nierucho¬
ma miejska w Polsce podupada i że
właściciele domów niozawsze mają
pieniądze na opłacenie remontów, na-
wet wtedy, jeżeli Magistrat nakłada
na komorne selcwestr.
Według obliczeń Związku Zrzesąpń
Własności Nieruchomej w Polsce, w
czasie od września do końca grudnia
1931 r. przeprowadzono w Warsza-
W pikre*ie tygodniowym od 21
do 27 b. m. włącznie zanotowano
w Warszawie 27 przypadków du-
ru plamistego i 2 zamiejscowe, co
stanowi o 26 więcej, niż w po¬
przednim tygodniu, 14 — duru
brzusznego (o 1 więcej), 38
szkarlatyny i 3 zamiejscowe (o
14 więcej), 31 — dyfterytu i 3
TEATRY
WIELKI:	Dziś	dramat	_ histo¬
ryczny- Konczyńskiego „Emiija Pla¬
ter”. Jutro opera Pucciniego „Tu-
randot”. W czwaiłek o g. 3 pop.
opera Moniuszki „Verbum Nobile”
oraz balet „Na kwaterze”, wieczorem
opera Gounoda „Faust”. W piątek o-
peretka Offenbacha „Orfeusz w pie¬
kle”.’
NARODOWY: Dziś i jutro korne
dja Shawa „Nigdy nic nie wiadomo"
z Lubieńską, Jarkowską i Wesołow¬
skim. Ocj piątku wznowienie Musseta
„Nie igra się z miłością” z Malicką i
Węgierką.
TEATR POLSKI: Dziś i jutro ko¬
medja Perzyńskiego „Aszantka” z
Eichlerówną Grahowskim i Justja-
nem. W piątek o g. 4 pop. „Nad
przepaścią”.
TEATR NOWY: Dziś i jutro A.
Grzymały - Siedleckiego „Czwarty do
brydża" ż Jezierską, Różyckim, Zni¬
czem i Ziembińskim.
TEATR LETNI: Dziś i jutro ko¬
medja Devala „Towariszcz” z Ćwi¬
klińską, Janecką, Leszczyńskim J
Kurnakowiczem.
TEATR MAŁY: Dziś i jutro ko¬
medja Kiedrzyńskiego „Ten i tamten”
z Gorczyńską, Warneckim, Kondra¬
tem. Samborskim i Zelwerowiczem.
Ważny abonament 3-H, W piątek o
g. 4 pop. „Zalotnicy niebiescy”.
NOWA KOMEDIA:	Dzis	i	jutro
komedja StommsKiego „Rodzina”
z Jaraczem i Modzelewską.
ATENEUM:	Dziś	i	jutro	sztuka
S. Tręadwella „Maszyna” z Kun-
cewiczówną w reżyserji Schillera.
KAMERALNY:	Dziś	i jutro
„Hamlet” Szekspira w reżyserji Ben-
dy.
REDUTA:	Dziś	i jutro komedja
Łopalewśkiego „Z. W. O. P. R. O.
TtóreŻ6oŁwffi?kii)2ić	1	PTr^enia	±1
i jutro operetka „Miłość i złoto" z	9	kąpielowej	ną	Żoliborzu	pod-j
Makowską, Korabianką i Warzkowi-	jął	się	Polski Czerwony	Krzyż.	|
czem.	.	Na	skutek zarządzenia wwdziału I
: opiaki Poieranei ^ sprawców napadu na Centnerszwerową
z Kulczycką, Halamą, Grudzińską, du nuejkjegp,, od wtorku, 30 b. |
Ruszkowskim i Żabczyńskim.	iu., uruchomiony będzie dodatko-
GYRK -STANlbWSKICH " ’*	’
codziennie -— wielkie
„Cyrk pod wodą” przy
przez posługujących w bufetach
etc.
Na usunięcie tych uchybień po
zostawiono 48 godzin, poczem na¬
stąpi sprawdzenie w każdym wy¬
padku. czy zalecenia zostały wy¬
konane. Na winnych zaniedbania
sporządzono wnioski o ukaraniu
grzywnami i skierowano je do
referatu karnego starostwa.
Lustracja potrwa cały tydzień.
Starostwo Grodzkie Śródmiej¬
sko - warszawskie przystąpiło o-
becnie do przeprowadzenia, przy
udziale lekarzy sanitarnych,
szczegółowej lustracji wszyst¬
kich kąpielisk publicznych. Nąra-f
zie stwierdzono zadawalający ich
stan. Lustracja trwa. Zwracana
jest uwaga na miejsca przecho¬
wywania brudnej i czystej bie¬
lizny, jakość tej bielizny, wszyst¬
kie wyściełane przedmioty, spo¬
sób mycia wanien, obecność ro¬
bactwa etc.
Starostwo Grodzkie Prasko -
warszawskie wydało zarządzenie
kategorycznie zakazujące handlu
nieoplombowaną (nieprzedezyn-
fekowaną) starzyzną na baza¬
rach i na ulicach, a to w związ¬
ku z panującą w Warszawie epi¬
demią duru plamistego. Zarzą¬
dzenie to zostało już wykonane.
-K-	*■
Na wczorajszem posiedzeniu
Magistratu, dyrektor Wydziału
Opieki Społecznej i Zdrowia Pu¬
blicznego, dr. Wroczyński, złożył
sprawozdanie o akcji zwalczania
duru plamistego i zreferował nie
zbędne dla zwalczania tyfusu
środki doraźne,.
Magistrat ha cel zwalczania
tyfusu postanowił otworzyć do-.
Fiasco przymusowych remontów
Walące sie domy w Warszawie
zwiększa|ą rzesze bezdomnych
wie 218 przymusowych remontów, co
kosztowało 545.000 zł. Suma nałożo¬
nego z tego tytułu sekwestru jia
komorne wyniosła 421.510 zł.? suma
zaś wyegzekwowana przez Magistrat
Wyniosła .3,401 zł., eo stanowi zaled¬
wie 0,8 proc. Przez cały rok'1932
ilość przymusowych nakazów remon¬
towych wyniosła 333 sztuki. Koszt
dokonanych remontów obliczono na
832.500 zł., nałożona suma sekwe¬
stru -wynosiła 403.582 zł., z czego
wyegzekwowano 31.395 z)., eo sta¬
nowi 7,7 proc. Przez cały role 1933
ilość nakazów remontowych zmniej¬
szyła się do 239. Koszty wspomnia¬
nych remontów wyniosły 597.500 zł.
Nałożona suma sekwestru. wyniosła
172.185 zł., z czego wyegzekwowa¬
no zaledwie 4.879 zł., co stanowi 2,8
proc.
Z zestawienia .tego wynika, że ak¬
cja, rozpoczęta przez Magistrat, pro¬
wadzona była początkowo z .olbrzy-
miem natężeniem, albowiem wykaza¬
ła w ciągu jednego kwartału 1931 r.
218 nakazów remontowych. Ilość na-
Groźba zamknięcia kin
Nowy konflikt między zarządem miasta
i właścicielami kinoteatrów
W pociągu będzie mogio kąpad “jw kreJ-rt w w!'sok”'W
się około 500 osób dziennie. Ob-	■		
Delegacja Związku właścicieli
kinoteatrów w Warszawie odbyła
dłuższą konferencję z dyrekto¬
rem finansowym Zarządu Miej¬
skiego, dr. Kirkorem, który 0-
świadczył delegacji, że jest prze¬
ciwny przedłużeniu po 1 lutego
stosowaniu zniżek indywidual¬
nych w podatku widowiskowym w
kinoteatrach, a to ze względu na
stan kasy miejskiej.
Delegacja podkreśliła w odpo¬
wiedni, że cofnięcie tej, stosowa*
kazów remontowych stopniowo ma¬
leje, gdyż w latach następnych ilość
nakazów remontowych, obliczonych
ua cały rok, równa się prawie, ilo¬
ści nakazów jednego kwartału roku
1931. Uderza pozatem, żo z olbrzy¬
mich sum, wydatkowanych na re¬
monty, Magistrat zdołał wyegzekwo¬
wać niewielkie kwoty. Świadczy to
z jednej strony o tem, że wpłacanie
przez lokatorów komornego idzie nie¬
zwykle opornie, z drugiej zaś stro¬
ny ten stan rzeczy zniechęca Magi¬
strat do przymusowych remontów.
W świetle cyfr, rentowność domów
miejskich przedstawia się nieświeł-
nic, a brak środków mater.jalnych
sprawia, że właściciele domów ska¬
zują własność swą. na zagładę. De¬
strukcja domów powoduje nietylko
zubożenie ich właścicieli, ale przede¬
wszystkiem powoduje bezdomność
tysięcy lokatorów.
CH- Dziś i ’	«	;T7i	TT.;™Tr.tiBi»»rową	dochodzenie	prowadzi
widowi.^ Sjttń	urząd	żludc^	Konie.
' udziale w «ww	-**	J«h.»k	ofiara	napadu	PM
WYSTAWY
Dotychczas nie wykryto
W sprawie napadu na Cęntn$r- Wczoraj dokonano szczegółowe
go badania rmejsca' przestęp¬
nej 95-b, w gmachu- dawnej bur¬
sy. W zakładzie tym będzie mogło
śię kąpać dziennie 400 osób.
W związku z panującą w War¬
szawie epidemją diuru plamistego,'
zastępca starosty grodzkiego
śródmiejsko - warszawskiego
Minkiewiczowej i Ii. Ze- przystąpił, w asyście lekarzy sa-
) nitarnych, do przeprowadzenia
INSTYTUT PROPAGANDY SZTU
KI: IV Salon Zimowy.
ZACHĘTA' Wystawa pośmiertna
ś. p. Wincentego Drabika oraz wy¬
stawy Marji BloomDergh, z, Albi¬
no Wifkiej,
ryćha.
M^aU)fEWystaNwAaR?amiąKEk poSmfa- i	lustracji	kin,	których
nie Batorym i lanie Sobieskim.	i	śródmieście	liczy
KAMIENICA BARYCZKOW: Zbio-1 ilość,
ry malarstwa poiskiego XIX i XX
więku oraz wystawa kopij arcydzieł
malarstwa.
DOM SZTUKI (N. świat 27): Wy¬
stawa 'dziel sztuki Juljusza Kossaka.
MUZEUM AKUłlEyEOUiC/.iNO
um Erazma Majewskiego (Pałac
Staszica) otwarte w środy, piątki 3
niedziele od g. 10—14.
przeważającą
KONCERTY
FILHARMONJA: W piątek wielki
Lustracja przeprowadzana jest z
punktu widzenia sanitarnego.
Stwierdzono pewne uchybienia,
które polecono usunąć. Dotyczą
one przeważnie małych kin i po¬
legają na niezbyt czystem utrzy¬
mywaniu toalet, podartem po¬
kryciu foteli, brudnych podło¬
gach, szparach w podłogach, nie¬
należycie ostemplowanych balo-
pod dyrekcją nach do wody sodowej w bufe-
01a Mh/CnypaedgĄ/pą
rapaimiejn gardła i zaziębieniem
Kojicert symfoniczny
WKONSERWAT0RJUM:	J	„ t r o|tach’ niememu fartuchów
recital fortepianowy amerykańskiego .
pianiMy Beveridge \Vebster, który
zdobył duży sukces w Filharmonji
Warszawskiej. W program.e utwory
Beethovena, Schumanna, Chopina,
Debussyego, Ravela i Liszta.
KiNA
ADRIA: „Ulica".
AMOR: „Roma Espress” i film
polski.
ABULLO:	„Prokurator Alicja
Horn".
AS; „Orlątko" j „Biały wódz".
ANT1NEA:	„Ostatnia carowa”,
film polski- ,
BAJKA: „Rajski ptak i rewja.
Al UANTiC: „Przygoda na Lido”.
CAP1TOL: „Panna Josetta moja
żona" i ..Zakazana mel°dja“.
CASINO: „Prywatne życie Henry¬
ka V UL4*
COLOSSEUM: „Grzech" i rewja.
COLOSSEUM (Mata sala):	„Do¬
broczyńca ludzkości”, „W krainie
srebrnego Iwa”.
ĆORteO-: „Wielka grzesznica" i
rewja.	•	•	-	■
CłUSTAL: „Tom Mix“ i „Noc
strachu".
EUROPA: „Piękny jest świat".
ERA: „To to".
FAMA: „Szturmowa brygada" i
rewja.
FILHARMONJA:	„Niewidzialny
człowiek”.
FORUM: „Noc w Kairze”.
GLURJA: „Dolina trwogi".
HOLLYWOOD:	„Przyjaciele i
kochankowie" oraz rewja.
ITAŁJA*. „Wielka grzesznica".
KOMETA: „Zabawka" i rewja.
KINO PARAFJ1 ŚW. ANDRZEJA:
„Chariie ratuje Europę" i „Legjon
ulicy”.
LOS: „Mój przyjaciel król”; „Ka¬
wiarenka" z CheYalierem.
jednak ofiara napadli; me
jest w stanie rozpoznać napast¬
ników i w zeznaniach, jkie złoży¬
ła wczoraj, podany przez nią ry¬
sopis bandytów jest niejasny —
nie może ■ domopóc do ujęcia
sprawców- napadu.
■stwa, przesłuehiwańo lokatorów
dońiii przy ul. Nalewki 23/25 oraz
dokonano kilkudziesięciu rewi-
zyj w różnych podejrzanych loka¬
lach.
Stan chorej
polepszeniu.
uległ znacznemu
100-letnia staruszka - żebraczka
przed Sądem Grodzkim
LUX: „O krok od hańby" i film
polski.	_
MEWA: „Grzech miłości" i „Scho¬
wajcie swoje smutki Flip j flap”.
MAJESTlC: „Za dwa pocałunki".
MASKA: „Doktór Moreau”, „Kult
ciała”.
MIEJSKIE: (dla młodzieży) „Ser¬
ce włóczęgi”. . ,
MIEJSKIE: „Platynowa blondyn¬
ka"
MARS: „Noc w Kairze" ł „Strasz¬
na noc".
NOWA TOMBOLA:	„Olimpiada
miłości" i „Mata-Hari".
NOWY SPLENDIDt „Zatrute du¬
sze" (dramat).
PAN:	„Jej Królewska Mość” i
„Hrabia Zarow”.	.
PETIT TRIANON: „Dama kier",
nadprogram „Romeo i Julcia”. .
PRAGA: „Dzieje grzechu" i rewja.
ROXY: „Pocałunek przed lustrem
i „Tajemnica dworu Habsburgów".
RAI: „Wielka klatka” | film polski.
STAROMIEJSKIE: „Krwawy szlak
Film polski.
SOKÓŁ: „12 krzeseł" i „Więzień
z Kajemy".
TON: „Przybłęda".
UCIECHA: „Jeanne Gerhardt".
UNJA: „Odmęt ulięy" i rewja.
KINO X: „Kawalerowie dzikiego
Zachodu" i ..Coneorilla."-
W Sądzie Grodzkim, oddział
VI, odbyła się kolejna serja roz¬
praw w sprawie żebraków, inter¬
nowanych w domu etapowym,
przy ul. Przebieg. Sędzia Welin
rozpatrzył tym razem 37 spraw,
ą wszystkich oskarżonych bronił
z'urzędu aplikant sądowy St.
Sitko.
W' wyniku 16 osób skazano na
umieszczenie w domu pracy przy
musowej na okres od 3 do 6 mie¬
sięcy, a 6 osób na umieszczenie
w zakładach opiekuńczych, wszy¬
stkich bez zawieszenia wykona¬
nia wyroku, 6 osób na umieszczę
nie w domu prący przymusowej
i 5 osób — w zakładzie opiekuń¬
czym. wszystkich z zawiesze
niem od 1 do 2 lat. Pozatem
•.dwie sprawy umorzono, przesy¬
łając oskarżonych do gminy sta¬
łego miejsca zamieszkania, a
dwie odroczono.
Śród oskarżonych była 100-let¬
nia staruszka, Katarzyna Orłow¬
ska, która przyszła na świat pod¬
czas powstania listopadowego.
Tytułem próby skazano ją na u-
mieszczenie w przytułku z zawje
szeniem wykonania wyroku na
przeciąg roku. Ma się. nią zaopie¬
kować jej chrześniak
10-iecie T. G. Sokoła
w Pruszkowie
Towarzystwo Gimnastyczne „So¬
kół” w Pruszkowie w dniu 25 stycz¬
nia r. b. obchodziło 10-letni jubileusz
swej wznowionej działalności po,
wojnie, a przeszło ćwierćwiecze od
pierwszych narodzin. W związku i
tem rok jubileuszowy rozpoczęto a-
kademją we własnej sali ćwiczeń.
Gniazdo, które w, zakresie wiar,
snych zadań i sportowego szkolenia
i ruchliwością, i dością zdobytych na¬
gród, stoi na czele okręgu, przeżywa,
niestety nie będąc wyjątkiem,. pow¬
szechny kryzys, ale tq zlo przeminie,
jak mijają chwile słabości lub wy¬
czerpania przy napływie nowych sil.
W uroczystej akademji wzięli czyn¬
ny udział druhowie prezes Okręgu
nej już od 2 lat ulgi, może spo¬
wodować zamknięcie kinoteatrów
w stolicy, gdyż ulga ta w znacz¬
nym stopniu pozwala dotąd ki¬
noteatrom przetrwać trudną sy¬
tuację.
Sprawa ta będzie ostatecznie
zdecydowana przez prezydenta
miasta w środę, 31 b. m. Rów¬
nież w' tym siamym dniu odbędzie
się nadzwyczajne walne, zebra¬
nie właścicieli kinoteatrów celem
ustosunkowania się do decyzji
władz miejskich.	■■	v
Wśród filmowców wysuwany
jest' projekt oryginalnej demon¬
stracji przeciwko Zarządowi, Miej
skiemu. Kina stołeczne wyświe¬
tlałyby wyłącznie obrazy produk
cji polskiej, zdejmując narazie
z ąfisza wszystkie filmy zagra¬
niczne. Ponieważ od obrazów kra
jo wy chi stawki podatkowe *»»• mi¬
nimalne; Kasa Miejska odczuła¬
by tę demonstrację nader dotkli¬
wie i Zarząd Miejski byłby szyb
ko zmuszony do kapitulacji.
Posiedzenie budżetowe
Rady Miejskiej
. Pierwsze plenarne posiedzenie
Rady Miejskiej poświęcone dys¬
kusji budżetowej, odbędzie się
we wtorek, 30 b. m. o godz. 19 m.
30.
Porządek dzienny tego .posie¬
dzenia można podzielić na trzy
części: 1) sprawozdanie przewo-
dniczego komisji finanąowo-
budżetowej, 2) budżet m. stół.
Warszawy, 3) pilne wnioski za¬
rządu miejskiego. Następne po¬
siedzenia Rady .Miejskiej odbędą
się 31 b. m- i 5 lutego.
Osobiste
RADJO
Wtorek, dn. 30 stycznia
16.00 Płyty:	Muzyka lekka-
16.25 Skrz, P. K. O. 16.40 Wśród
książek, 16 55 Muz. lekka — ork, jaz¬
zowa teatru Cyganerja i O. Kamifeń-
ska (pios.). 17.50 Bież. wiad. rot
18.00 Tr. z Wilna:. Udział kobiet w
walce o niepodległość i w budowie' .
państwa-— W. Pełczyńska. 18.20
Skrz. muzyczna. 18.35 Płyty:	Muz.
salon. 20.02 Płyty: „Ma mere 1’Oyie”,
utw. symf. Ravela. 20 30 Tr. z teatru
2.30 w Warszawie operetki „Miłość
i złoto”. W przerwie 1-szej Kw. lit.:
,Jak djabeł Boruta pokochał piękną
Wieluniankę” L. Rubacha. 23.15 Muz.
tan. z płyt. ,23.30 Koniec aud.
Środa, dn. 31 stycznia
7.00 Pocz. aud. 12.05 Płyty: Gwia¬
zdy rewji. 15,40 Płyty: „Historja o
żołnierzu”, utwór kamer. ł. Strawiń¬
skiego, objaśn. K. Stromenger. 16.10
Tr. ze Lwówn: Słuch.,dla dzieci „Dar
wiatru północnego” pg. W- Siero¬
szewskiego- 16.40 Skrz, poczt. 16-55
Konc. popul. — ork. symf. P. R.. p-
d J. Ozimińskiego (utwory Griega):
17.50’ Skrz. poczt, rot .1800 Odczyt
przyrod. 18.20 Recital fort. Z. Jaro-
szewiczowej. 19.25 Felj. lit.:	Dwa
pokolenia w literaturze (O książkach
K. Czachowskiego i L. Pomirówskio-
go) — J. ' Dąbrowski. 20.O& Kotw.
muz. lekk. —.or.k. P, R. i Mc
rtk-Kotska (pios.), 21.00 Felj. j&&%ą
2) ,15 Konc. kamer, — Polski kwąi-v-
tćt smyczk. (I. Diibiska T. Óchtcw-
sfci, M. Szaleski, Z. Adamska). 22.00 '
Muz. tan. z dane. Oaza. 23,30 Konie*'
aud.
Czwartek, dn. 1 lutego < ;
7100 Pocz. aud. 7.20 Muz. 2 płyti
Suita „Dziadek do orzechów" Czaj- ”
kowskiego. 12.05 Płyty: Muz. ludo¬
wa. 12.85 XIII Konc. szkolny z Fil-
harm. warsz. — ork. Filh. p. d. J.
Ozimińskiego, E. Szabrańska (śp.) i
Zb. Drzewiecki (fort.), sŁ wstępne
St. Natanson. 15.40 Konc. ork- jaz¬
zowej p. d. Br. Szulca. 16.40 Odpo¬
wiedzialność honorowa kobiet. 16.55
Tr. ze Lwowa:	Recital śpiew. T.
Płońskiego. 17.20 Konc. kamer. •
V. Veit (fort.) i A. Madrevitch'
(skrz.). 37.50 Nowiny roln. 18.00
Program robót z Funduszu Pracy na
rok 1934 — dyr. Madeyski. 18.20 Tr. '
z Krakowa: Słuch. „Wierna rzeka"
pg. Żeromskiego. 39.25 Przemów. W.
Sieroszewskiego ku czci p. Prezy¬
denta Rzplitej. 20.02 Konc. wiecz. —
ork. symf. P. R. p. d. J. Ozimińskiey
go i A. Gołębiowski (ten). W przer¬
wie 21.00 Skrz. poczt, teehn. 23.00
Muz. lud. z płyt. 22.30 Muz. tan. z .
kaw. Italia 23.30 Koniec aud.
Wydział Elektryczny Politech¬
niki Warszawskiej ukończyli:
Cederbaum Jerzy, Chmielewski
Zygmunt, Koźmiński Aleksander,
Nadel Ludwik, Rozenkranc Aron.
Bale
Warszawskiego T. G. Sokół, dh Le¬
siewicz, oraz członek zarządu Związ¬
ku T. G. Sokół, dh major Bogusław¬
ski. Prezes Lesiewicz mówił o zbliża-
jąćem się złocie Wszechsłowiańskim
w Warszawie w r. 1935 i związa¬
nych z tem pracach organizacyjnych,
jakie czekają całe społeczeństwo so¬
kole, dh major Bogusławski dał rys
historyczny dziejów Sokoła od koleb¬
ki jego narodzin, do czasów ostat¬
nich, podkreślając wybitną rolę, ja¬
ką wykonało w czasie wojny wszech¬
światowej i w akcji zbrojnej przy u-
stąlaniu bytu Państwa w powsta¬
niach Wielkopolskim, obronie Lwowa,-
pówstaniach śląskich i w wojnie Bol¬
szewickiej.
Dr. H. LEWIN
NIECAŁA 12.
Sp««|allsta nlemecy pł«iaw«| •
chorób wanerytinych, Analizy
04 9 — lii *4 3—9 w. Ni*4*. 9—2 pp.
MICHAUX HENRYK
LEKARZ . DENTYSTA
Nowy Świat 26 m. 5,. telef. 606-4‘i
BKi/orwwJr*.
Dnia 1 lutego 1934 r. w salonach
Rady Miejskiej odbędzie się staraniem
Zarządu Zrzeszenia Aplikantów Za¬
wodów Prawniczych w Warszawie
doroczny Bal Młodych Prawników.
Bal Młodych Prawników jest jedyną,
jak dotychczas, zabawą karnawało¬
wą stołecznego prawnictwa i nosi
charakter reprezentacyjny:	Karty
wstępu w cen,e — normalne 10 zl. i
ulgowe 6 zł. nabywać można za oka¬
zaniem zaproszenia u PP. Gospodyń
i Gospodarzy, w Sekretarjacie Zrze¬
szenia Aplikantów Zawodów Prawni¬
czych (Królewska 1-6) i przy wejściu
w dniu balu.
*
Jednym z najbardziej atrakcyjnych
balów stolicy będzie niewątpliwie Re¬
prezentacyjny Bal Ligi Morskiej i Ko-
lonjalnej, który odbędzie się w salo¬
nach Hotelu Europejskiego w sobotę,
dnia 3 lutego r. b.
Komitet wykonawczy zapowiada
szereg przemiłych atrakcyj, jakie ce¬
chują zawsze wszystkie imprezy tej
organizacji, starającej się całą Polskę
przybliżyć do morza.
Dnia l-gó lutego' r. b. o godz. 21
w lokalu Emerytów Wojskowych,
przy ul Zielonej Nr. 46 (II piętro),—
odbędzie ..się. urozmaicona Zabavva
Taneczna, urządzona staraniem Cho¬
rągwi Warszawskie i Związku Haller¬
czyków. ■	>"
Zmarli
ś. p. Wilhelm Romiszewski, dył,
gimn., 1. 52, w Warszawie; ś._ p.
Franciszek Pietraszek, 1. 70, w War¬
szawie; ś. p. Klemens Kusociński,
emeryt, I. 73, w Ołtarzewie; ś. P-
Jan Gryf-Łowczowski, por. 3 p. uł.,
1. 26, w Warszawie; ś. p. Halina z'
Kleitz‘ów Andlauer, obyw. ziem., L
52, w Warszawie; ś. p. Anastazją
Górecka, w Warszawie.
iMteailojwBnej
AA) TAPCZANY 2S'
najtaniej komplet 70. CA
Wytwórnia, Wspólna
w bramie.
ADMINISTRACJI DOMÓW
poszukuje energiczny, doświadczony
z prowadzeniem spraw. Referencje i
zabezpieczenie hipot. Łaskawe ofer¬
ty: „Energja”, Adm. ABC Zgoda 1.
SZKOLĄ TAŃCÓW "tS
“ŚT KRAK. PRZEDMIES-
FIC U I piętro, front, wyucza szybko,
LIC If i dokładnie ostatnich nowości.
fe-SS „VALSE-BLUES“.
W każda niedziele od godz. 8 do U
wiecz. LEKCJE WPRAWNE. Sekre¬
tariat szkoły przyjmuje zapisy, na
komplety zbiorowe, akadenrekie i
lekcje oddzielne codziennie od godz.
13. r. do’ 9 wiecz. UWAGA! Dla pp.
Urzędników (czek) i Akademików
(czek) Specjalne ustępstwa-, .
		

/NDIGCZAS007289_1934_029_0008_1933005.djvu

			Str. 8
A B C
29 =r
Medycyna i zdrowie
Choroby
szkolne
Krótkowzroczność. — Skrzywienie kręgosłupa.
.Do rzędu „chorób szkolnych'1 za¬
liczyć należy krótkowzroczność i
skrzywienie kręgosłupa. Aczkolwiek
krótkowzroczność .jest zwykle sta
nem wrodzonym, zależnym od wad
liwej budtfwy oka — zbytniej wy¬
pukłości soczewki albo zbyt wydhi
żonej przedruo-tylnej osi gałki ocz¬
nej," wada ta może być nabyta, albo
może się .zwiększać wskutek nawy¬
kowego zbliżania oka do oglądanego
przedmiotu. W rozwoju krótko
wżroozności odgrywa ważną rolę złe
oświetlenie (czytanie o zmroku) o-
raz drobny, niewyraźny druk i drob¬
no kratkowany papier do pisania.
W starszych klasach więcej dzie
ci cierpi na krótkowzroczność, niż w
młodszych. Dowodzi to, że w wielu
przypadkach krótkowzroczność i>otę-
gnje się z wiekiem, na skutek nie¬
korzystnych dla oka .warunków.
Do głównych objawów kiótko
wzroczności u dzieci należy złe, nie¬
wyraźne widzenie tego, co nauczyciel
pisze na tablicy. Przy końcu lekcyj
dziecko krótkowzroczne bardzo czę¬
sto skarży się na ból głowy. Na te
skargi rodzice, nauczyciele i leka¬
rze szkolni winni zwracać uwagę,
aby jak najprędzej zapobiec rozwi¬
jającemu się cierpieniu. Wskazane
jest natychmiastowe zbadanie przez
okulistę wzroku dziecka i, w razie
potrzeby, zastosowanie okularów,
przesadzenie ucznia na bliższą ław¬
kę, dopilnowanie prawidłowego trzy¬
mania się przy czytaniu : pisaniu
i L d.
U dzieci w wieku szkolnym bar¬
dzo często stwierdza się skrzywie¬
nie kręgosłupa. Do wystąpienia tego
cierpienia potrzebne jest pewne u-
sposobienie, które zależy od słabsze¬
go rozwoju muskulatury, osłabienia
ogólnego oraz nienormalnej miękko¬
ści dziecięcego kręgosłupa i więk¬
szej rozciągliwości więzów.
Zwłaszcza przy pisaniu dziecko ma
zwyczaj pochylania się ku prawej
stronic i siedzenia bokiem do stołu
iub ławki, przyczem prawa strona
klatki1 piersiowej zostaje przyciśnię¬
tą-do stołu, a lewe ramię bywa n-
nośzone ku górze. Z biegiem czasu
kościec przystosowuje się do takiej
pozycji i w rezultacie powstaje sta¬
le skrzywienie.
Podobnież wadliwą pozycję, tylko
odwrotną, dziecko przybiera wów¬
czas, kiedy światło pada ze złej
strony, naprzykład zgóry albo z pra¬
wej strony, gdyż cień piszącej dłoni
przeszkadza w pracy. Dlatego nale¬
ży przestrzegać, ażeby źródło światła
było u góry i po lewej stronie pi¬
szącego.
Do skrzywienia kręgosłupa przy¬
czyniać się może nierównomierne ob¬
ciążenie go, np. przy noszeniu tecz¬
ki z książkami stale w jednej i tej
saniej ręce. Z tego powodu, przy¬
najmniej dla dzieci młodszych, po¬
żądane są tornistry, noszone na ple¬
cach, ponieważ obciążają równomier¬
nie.
Prawidłową z punktu widzenia hi¬
gieny pozycją przy pisaniu jest sie¬
dzenie proste. Dziecko powinno mieć
krzyż oparty o ławkę, ławka zaś nic
może być zbytnio oddalona od sto¬
łu. Blat stołu powinien być pochy¬
ły i odpowiednio do ławki wysoki.
Wymiary ławek szkolnych muszą
być dostosowane do wzrostu dzieci.
Obowiązuje zasada, że oddalenie bla¬
tu stołu od oka siedzącego na ław¬
ce dziecka powinno wynosić 30 cm.,
przyczem stopy powinny sięgać pod¬
łogi, przedramiona zaś' leżeć na
stole.
Najlepiej posługiwać się pismem
prosteni, a nie pochyłem, ponieważ
: zeszyt leży wtedy prosto przed pi¬
szącym i dziecko może łatwiej za¬
chować prawidłową pozycję. Przy
posługiwaniu się pismom pochyłem
zeszyt musi tak leżeć, żeby litery,
pisane pochyło, układały się prosto-
: padle do krawędzi stołu.
Ponieważ siedzenie proste męczy
dzieci, należy możliwie często robić
krótkie przerwy w pracy. W prze¬
rwach można stosować -t. zw. gim¬
nastykę oddechową..
Dr. A. R.
Także dyktator
Jeszcze o metodzie
dra Gilleta
Czytaliśmy niedawno w dzien¬
nikach o ciekawym, choć nie¬
sprawdzonym ex catedra odkry
ci u francuskiego lekarza Gille¬
ta, polegającem na leczeniu
wszystkich niemal chorób nasze¬
go organizmu przez odpowiednie
dotykanie pewnych miejsc w ja¬
mie nosowej za pomocą metalo¬
wych pałeczek o dość prostej
konstrukcji. Wpływ leczniczy ta¬
kiego zabiegu ma się ujawniać
według autora tej metody dzięki
łatwej dosięgalnośei t. zw. ner¬
wu sympatycznego, który prze¬
biega tu bardzo powierzchownie.
Mało znanym jest • natomiast
fakt, że dr. Gillet miał w pew¬
nym zresztą zakresie poprzedni¬
ka, nazwiskiem Fliess, którego
badania zostały w zupełności po¬
twierdzone przez naukę, co na¬
daje dużych cech prawdopodo¬
bieństwa przynajmniej niektó¬
rym- rezultatom terapeutycznym,
otrzymanym przez Francuza.
Fliess odkrył, - że na wolnym
brzegu dolnych, małżowin nosa i
na t. zw. wzgórku przegrody no¬
sowej znajdują się miejsca, które
nazwał płciowemi.
Zdziwił się on bardzo, gdy
pewnego razu po zakokainizowa-
niu tych okolic nosa 20%-wą ko¬
kainą stwierdził, że pacjentka,
która przypadkowo cierpiała
właśnie na silne okresowe bóle
właściwe często kobietom (dys-
menorrhaea), a która szukała u
niego porady ze względu na ja¬
kieś cierpienie nosa, natychmiast
po zabiegu przestała na pewien
okres czasu odczuwać ból. Po¬
dobne działanie kokainy wystą¬
piło również u znacznego pro¬
centu innych kobiet, cierpiących
na tę samą bolesną chorobę.
W czasie dalszych badąń oka¬
zało się, że dos-zczętne wypalenie
wyżej opisanych miejsc jamy
nosowej najczęściej pozbawia
kobiety raz na zawsze wszelkich
bólów w tym zakresie.
Interesujące. odkrycie Fliessa
dowodzi ścisłego związku między
zjawiskami, zachodzącemi w sfe¬
rze płciowej, a narządem węcho¬
wym. Nie jest to znów tak bar¬
dzo nieoczekiwane, ponieważ
związek ten bywa u niektórych
zwierząt wyraźnie widoczny, a
nawet daje się spostrzec u wie¬
lu ludzi. Jemu też należy przy¬
pisać pobudzające erotycznie
działanie perfum, używanych tak
chętnie przez kobiety. Dr. J. P-cz.
Sierżant Balista rządzi Kubą
sierżant: Batista, ale tym razem
zamiast wiecznego pióra, trzymał
w ręku rewolwer.
Owego dnia dawny reżym usta
pił miejsca nowemu, którego du¬
szą był skromny sierżant Batista.
Z tą chwilą zaczęli się. zmieniać
jeden po drugim prezydentowie
Kuby. Tubylcy zwą to kadrylom
prezydentów. Batista wypędził
najprzód San Martina, w. ponie¬
działek ogłoszono. prezydentem
Carlosa Helvia, dyplomowanego
marynarza amerykańskiego, ale
już w środę Helvia wyniósł s Ee! Czy to aby pewne ?
— Dość. Ani słowa więcej. Cofani
moją propozycję i proszę, uważaj
pan tę rozmowę za niebyłą.
Mecenas przestraszył się.
—- Ależ kochany panie Tcobaldzie,
ja tylko tak... ja wcale... nie rób pan
hecy... ja z milą chęcią...
— Nie, panie. Nie wierzysz pan,
to dowidzenia.
— Ależ wierzę, wierzę, tylko ja
tak... No panie Teobaldzie! Przecież
pan naprawdę nie myśli odstawić
innie o takie głupstwo od tego in¬
teresu...
— Naprawdę.
Gdym wychodził, mecenas błagał
Teobalda że łzami wr oczach już tyl-
Pamiątkow^ okręt
Chce się pan przekonać? ■ Mecena- ko choć o jedną akcję.
sie:
Very.
Japoński okręt wojenny „Mikasa", na którym admirał Togo od¬
niósł przed trzydziestu laty pamiętne zwycięstwo nad flotą ro¬
syjską pod Cuszimą, ma obecnie na stałe pozostać w- porcie wo¬
jennym Yokosuka, jako muzealna pamiątka historyczna. U góry
obraz przedstawia wspomnianą hitwę.
REDAKCJA: Warszawa, Nowy Świat 22. Telefon: 545-80 (Centrala). Sekretarz redakcji przyjmuje inte¬
resantów codziennie z wyjątkiem niedziel i świąt w godz. U — 12.
ADMINISTRACJA: Warszawa, Zgoda 1. Telefony: Administracja i Zarząd 691-64. Prenumerata 691-66.
Wydział ogłoszeń 691-56. Skrzynka pocztowa 745. Adres telegraficzny — ABC Warszawa. Konto
P. K. O. Nr. 13550.
PRZEDSTAWICIELSTWA: Kalisz, Aleja Józefiny U, tel. 209; PiotrkówTrybunalski, Słowackiego 9, tel. 59;
Włocławek, Cyganka 26, tel. 136.
PRENUMERATA: miejscowa (z odnoszeniem do domu)
kowe P. K. O. Nr. 13550.
i zamiejscowa — zł. 4.50 miesięcznie. K mto tae
ntfłfiCTpA' •’ 'za"niJ®jsc® -wysokości -1 milimetra przez szerokość jednej szpal-
V/CI1/ vłp,lU9Ł>CX1 2	ty (na wszystkich stronach po 6 szpalt): na 1-ej strome — lżł.,
w tekście (wśród artykułów) — 70 gr., w reklamach (wśród ogłoszeń) — 50 gr., na ostatniej stronie —
60 gr. Notatki reklamowe — 1 zł. Komunikaty (specjalne) — 1.50 zł., lekarskie — 30 gr. Nekrologia po
30 gr. Drobne po 20 gr. za wyraz, duże litery w ogłoszeniach „drobnych" liczy się za oddzielne wyrazy,
a tłusty druk — podwójnie. Notatki reklamowe oznacza się cyfrą (N ), a komunikaty specjalne cyfrą
(Kom.). Za terminy druku ogłoszeń Administracja nie odpowiada.
Wydział ogłoszeń: Zgoda L tel. 691-56
biuro czynne od godz. 9 ranodo 6 wiecz.
Kierownik: Tadeusz Ucicszyński.
Redaktor odpowiedzialny: CZESŁAW. CHMIELEWSKI
Druk. Literacka S. a o. o., Warszawa; Nowy7 Świat 22, tel. 545-80 (centrala). Wydawca: MAZOWIECKA SPÓŁKA WYDAWNICZA
' '	I