/DIGCZAS002001_1932_207_0001.djvu

			Nr. 207 


Sobota, 10 września 1932 


7T /y'- 
!f- (J[' ... -
7 
t>i2C1A€.
' 

 ;J 
I . 
 Z- / 

 . "' t? ' . .- t 

. ł _ 

 . 
I 1t!' I/--':'-<,
:( 
 ti-j,l
 
. ?",

 l 
, - 


ADRES REDAKC]1 I ADMINISTRACJI: 
LWDW, UL, SŁOWACKIEGO 6. I-sze p. 
Listy należy frankować. - Reklamacje 
otwarte wolne od opłaty. 
.R
kopisów nadesłanych nie zwraca 
ię. 


J A N Ś C I B O R. 


- 


Rok 122 


T e I e I" " y , (WYCHODZI CODZIENNIE PROCZ DNI POSWIĄ- 
R E D A K C J [ l , TECZNYCH O GODZINIE a-dei POPOŁUDNIU 
21-18 REDAKTOROWIE NACZELNI: 
ADMINISTRACjI! WOJCIECH BARANOWSKI 
21-17 L i Dr. MARCELI SZAROTA 


C,E N A 
NUMERU 


15 gr. 


P R E N U M E R A T A: 
Miejscowa miesi,cznle: bez dostawy do do- 
mu 2'80 - z dostawą 3'30. - ZamieJscDW. 
mlesi,cznie z przesyłką pocztową 3'30. 
Zagranic, 7'- P. K. O. Nr. 141.690. 


Państ",o jako rozje01ca. 
I jący własne warsztaty pracy - w tym. coby nie była każdej chwili gotowa do I 
czy innym momencie zglaszają jak naj- żerowania na interesach innej. Zaczęło 
dalej idące pretensje do państwa, żą- slę od nieokiełznanych apetytów klas 
daj
c protekcji jego i w z g l ę d Ó w pracujących, którym prowodyrowi e 
p r z e d e w s z y S t k i e m d l a s i c- rozliczni od dnia odzyskania niepo- 
b i e z pominięciem reszty społeczeń- dległości naszej, a nawet wcześniej, 
stwa. I ciągle jakaś grupa jest niezado- poczęli obiecywać złote góry, judząc 
wolona, iż nie udaje jej się specjalnych i przedstawiając w fałszywem świetle 
zyskać przywilejów. Ze pal1stwu na istotne możliwości. Potem jęła dom a- 
takiem stanowisku stanać nie wolno gać się świadczeń bez końca drobna 
nigdy - rozumie mało kto. Zdarza się własność, obel'giwana też przez swo- 
to szczeg6lniej w momentach zaognie- ich wodz6w i mająca poparcie w wy- 
nia spor6w ekonomicznych i socjal- sługującei jej się części Sejmu. Z kolei 
nych. Wówczas tracą niekiedy r6wno- przyszl'a inflacja i pokazał. rogi 
wag" ci nawet, co skądinąd wyzna w- przemysł i handel, asekurujący się ni- 
cami są zdrowej państwowoŚci. I ani by to od ewentualnego ryzyka i przy.. 
naraz stają się jednostronni i oczekują szIJ widka własność, splacająca swe 
czegoś podobnego od rządu. Rząd długi pieniądzem bez wartości i wre- 
jednak trwa mocno przy zasadzie szcie przyszedł kapitał obcy, traktu- 
'równomiernego traktowania potrzeb jący Polskę niestety jako objekt wy- 
wszystkich warstw społeczeństwa, nie zysku i twarde dyktujący warunb 
uprzywilejowując żadnej. wsp61działania w jej życiu gospoJar- 
To ostatnie doprowadza do szai u Czem. Każdy z czynnik6w tych chciał 
meraz zarówno prawicę jak lewicę, w sobie ująć i zniewolić państwo. Każdy 
Pclsce bowiem, zdaniem różnych już chciał wyeksploatować je dla siebie. 
to spekulantów politycznych, jU7. TO Naturalnie byla w tych aspira- 
analfabetów gospodarczych, dzieje się ciach i próbach dosyć zna.czna gJrad'a- 
krzywda wszystkim. Znaczy to, iż cja, były też różne spo.soby i metody 
p a ń s t wonie obdarza możńością I działania. Ale 'za'sadnitzo. poczyna.no 
wyzyskania innych nikogo. Zaś ,sobie z jednaką intencją. Wyrwać dla 
chętnych do wyzysku co nie miara, s i e b i e co się tylko da., bez aglądania 
Nie miejmy żadnych zludzeń, iż chę- się na potrzeby og6łu. Przypo:nnijmy 
ci te właściwe są jedynie klasom po- sobie przez ile to lat przysłowiowy 
siadającym. Niernasz niestety sfery. niby lichwiarz - kamienicznik okrada- 


Zdumiewaj

ce jest, jak wolno, z jak 
ogromnym trudem rozpowszechnia się 
w spo!eczeń,rwie - zbyt długo bez- 
państwowem - zrozumienie wła;ci- 
wej roli i istoty państwa.. Państwo to 
cizgle jeszcze u nas w. I?niemani.u 
bardzo wielu - narząd I sda orgam- 
zacyjna, m:1jąca slużyć i m ;vł.a;ni.: i 
ci l a nich wolę swą narzucac Innym. 
Stad owo ubieganie się za wszelki Cl'- 
n
' o przewagę i władzę, co stanowiło 
tr
ś
 wszystkich walk i wsp6łzawod- 
n;c:w partyjnych. 
artyjnict,wo od s

 
mego począt.ku pOJę}o pan9t.wowmc 
jako czynmk, klOry nalezy z a- 
p r z ą d z d o w ł a s n e g o r y.d w a- 
n u. T ak też ustosun kowal o SIę do 
Państwa. Aspiracje stronnicze i inte- 
resy klasowe, stanowiące w ciągu 
pie
wszych ,sied
.iu lat ni:podległoś
i 
Polski najgłowmeJsze spręzyny poh- 
tycznego życia i 
y
leni
, za
ażyły 
n] naszej mentalnoscI zbIOrowej tak 
bardzo, że po dziś dzień miljony pod 
tym kątem widzenia wyłącznie są w 
sianie rozpatrywać wszystkie nieled- 
wie sprawy, tyczące narodo.wej ca- 
łości. 
Pojęciowość , , spo
eczna, gospodar- 
l l t a n i e z!iczo- 
CZa i mora nOsc po I yczn 
nych zastępów ma u nas po dziś. dzień 
charakter murzyń
ki. Jeżeli mme kto 
żonę ukradnie. to źl,e; jeśli, ja komu.- 
to dobrze. WIększosc mysh o s o b I e, 
o s wo i c h stratach lub korzyŚciach. 
o s w c i c h rachubach i Państwo, ja- 
ko takie, chce widzieć realizatorem 
tych właśnie ciasnych ekskluzyw,:ych 
uroszczeń. Biednym i bogatym, c\Cm- 
nym i stosunkowo wykształcony
 gni 
się wciąż. państwo - sługa, ktorego 
wszystkie moce i możliwości oni tylko 
w pacht by wzięli. Rządy pomaJo,,:
 
starają się, jak tylko mogą,. uczymc 
wyłom. w tym światopoglądzIe. bar- 
barzvńskim, ale do zwalczema go 
ostatecznego jeszcze daleko. Pojęcie 
państwa jako r.adbudowy,. wznoszą- 
cej się wysoko ponad pozl?mem k
- 
dujących się, nie,raz dpmetrall11e 
sprzecznych, usilowan cząstkowyc
 
w dalszym ciągu toruje sobie z wIelką 
trudnością drogę do zaczadzonyc,h 
mózgów. To fałszywe pojmowal11e 
przeznaczeń i niby to "obowiązków" 
państwa odbija się oczywiście na sto- 
sunku do rządów. Dla tych, co w 
dalszym ciągu niczego się nie nauczyli, 
takie rządy są dobre, kt6re o n i c h 
dbają przedewszystkiem. Takie rządy 
mogą robić co chcą. "U nd der Kc;- 
nig absolut, wenn er unsern Willen 
thut" .,. Ale niech tylko władza spro- 
buje wznieść się ponad interes tych 
lub innych - opozycja z kt6rejś stro- 
ny gotowa. Zaczynają się deklamacje 
o ,.pra worządności". Stanowią One 
spfcjalp..ość największego społecznego. 
; materialnego sobkostwa. Rząd "obra 
ża prawo", ile razy nie pozwala go 
inte
pretawać chcącym - po swoje- 
mu, ile razy nic daje wolnej ręki pra- 

n
cvm być górą. 
A zaś "górą" pragną być u nas 
po kolei. a często jednocZeŚnie wszys- 
cy... Przemysłowcy i robotnicy,
on- 
$L
mcnci i producenci, rolnicy l mlesz. 
czanie, kapitaliici i potrzeb
jący .kre- 
dytu. inteligencja pracująca l pOSI d]- 


;r ostatniej cfzwi/i. 
Centrom i narodowi socjaliści 
.alczą o utrzymanie Reichstagu. 
Berlin. (P A T). W przeddzień de- ką odbyli rzeczoznawcy gospodarczy 
cyzji o losach Reichstagu poszczegól- stronnictwa centrowego i narodowo- 
ne stronnictwa, a zwłaszcza centrum, socjalistycznego. W spólnie wydany 
ponowiły miłowania zmierzające do komunikat podkreŚla, że eksperci od- 
uniknięcia rozwiązania parlamentu. rzucaj
 program gospodarczy Rządu. 
Jak wynika z oficjalnej enuncjacji par- W przebiegu konferencji uzgodniony 
tyjnej centrum sądzi, że nie zostały został w zarysach plan gospodarczy, 
jeszcze wyczerpane wszystkie środki, który mógłby być wprowadzony w 
które umożliwiłyby tolerowanie ga- życie przez więk"zość parlamentarną. 
binetu prezydjalnego w oparciu o W kołach politycznych panuje mimo to 
większość parlamentarną. W kołach, nadal przekonanie, że wszelkie te u- 
politycznych wywołała pewną sensa- I siłowania są spóźnione i Reichstag 
cję wc.zarajsza wspólna konfrencja, ja- , zostanie rozwiązany. 
----o- 
Dzisiejsze ciągnienie Loterji Klasowej. 
(Telefonem od nenego kore&po[,dentl.) 
Warszawa. (Sch.) W dzisiejsze m I po 3.000 zł. - Nr. .15567, II 199, 
ciągnieniu Państwowej Loterji Klaso- 80797;, 
wej padły głównieisze wygrane na 
numery następujące: 
15.000 zł. - Nr. 60908; 
10.000 zł. - Nr. 60701; 
po 5.000 zł. - Nr. .18099 364°7, 
4 0 7u; 


po .1.000 zł.-Nr. 101839, 10.1377, 
10 7.199, I u679, u0494, 13355 8 , 
143790. 147009, 13008.1, 1461.1, 
3 6 943, 37 0 5 8 , 49.15 6 , 94798, 8.13 0 J. 


o 


Czy Gorgulow będzie ulaskawiony? 
Paryż. (P A TJ. Mimo iż co do b
d7ie się prawdopodobnie dziś w 

a;y posiedzenia komisji ułaskawień, minIsterstwie sprawiedliwości. Sprawa 
tora ma wydać 
rzeczenie w sprawie prz
kazana będzie następnie prezyden- 
Gorgułowa, zachowywana jest ścisła toWl państwa jako ostatnie j ' instac J 'i. 
dy	
			

/DIGCZAS002001_1932_207_0002.djvu

			Str. 2 


G A Z E T A L W O W S K A z dnia 10 września 1932. 


Nr. 207 


Nowe 


W pierwszych latach po wprowa- 
dzeniu ustawy o reformie rolnej glów- 
ną uwagę zwracano na jaknajwiększy 
obszar gruntów, które należało w cza- 
sie możliwie najszybszym oddać w po- 
siadanie własności drobnej. W okresie 
późniejszym, zwbszcza w oS1tatnich 
dwóch latach, tempo prac parcelacyj- 
nych znacznie osłabło. 
Stalo się tak, bynajmniej nie z bra- 
ku terenów, nadających się do parce- 
lacji, gdyż pod wplywem kryzysu w 
rolnictwie podaż ziemi ze strony 
większej własności jest większa, aniże- 
li poprzednio. Wpłynęło na to - z 
jednej strony - zmniejszenie wpły- 
wów budżetowych, które uniemożli- 
wilo Skarbowi przeznaczanie więk- 
szych sum na pożyczki dla nabyw- 
ców parcelowanych przesltrzeni, z dru 
giej zaś - małorolni, skutkiem gwał- 
townego spadku cen na ziemioplody, 
nie byli w stanie o własnych siłach 
nabywać ziemi. Wskutek tego reforma 
rolna zmienila swój charakter. 
Jeżeli wziąć cały 12-letni okres 
istnienia ustawy o reformie rolnej, a 
więc okres 1919-31 r., to okaże siC(, 
że w ciągu tego czasu utworzono 
51'.9 tys. nowych kolonij, przytem 
obszar rozdysponowany wynosił 
2.027.6 tys. ha. Ponieważ zaś w ciągu 
ostatnich dwóch lat rozdysponowano 
236.8 ha, co stanowi 11.7%, przeto 
okaże się, że w pierwszych latach roz- 
parcelowywano przeciętnie około l S::> 
tys., gdy ostatnio tylko okolo I 18 tys, 
(vi r. 1930 - 131.6 tys. i 1931- 
1°5.2 tys. ha). Zwolnienie zatem tem- 
pa parcelacyjnego jest całkiem wido- 
czne. 
Natomiast w sposób oczywisty 
rozwinęla się działalność scaleniowa. 
W okresie 1919-31 r. liczba gospo- 
darstw scalonych wynosila 3 17.9 tys. 
o obszarze 245 I. I tys. ha, przyczem 
tylko na ostatnie dwa lata przypada 
146.1 tys. gospodarstw (co stanowi 
46.1% ogólnej ich liczby) i 1.067.9 
tys. ha (43.6%). Zwrot w kierunku 
scaleniowym poza względami rolnemi 
zasługuje na uznanie jeszcze z tego 
względu, że nie wymaga wielkich fun 
duszów, jak parcelacja, a nadewszyst- 
ko z tego powodu, że komasacja, po- 
minąwszy umożliwienie przejścia do 
wyższych form gospodarki rolnej, 
przyczynia się do zwiększenia użyt- 
ków rolnych przez zniesienie mnóstwa 
prywa.rnych dróg polnych, klinów, 
nieużytk6w, a nadewszystko miedz i 
wygonów. 
Drugą pracą, podjętą obok scale- 
nia, było znoszenie serwitutów, stano- 
wiących bolączkę dużej własności. W 
ciągu 1919-3 I r. uregulowano serwi- 
tuty w 202.4 tys. gospodarSltwach, a 


Komisarz gospodarczy 
w Niemczech. 
w związku z ogloszeniem przez 
rząd Papena nowych dekret6w gospo- 
darczych, oczekiwane jest już w naj- 
bliższych dniach mianowanie specjal- 
nego komisarza rządowego. ,Komisarz 
ten miałby kontrolę nad wszystkiemi 
przedsiębiorstwami subwencjonowane- 
mi prz.ez państwo. 
Do przedsiębiorstw tych należą 
konsorcja żeglugowe, stocznie, górno- 
śląski przemysł żelazny i t. d. Nieza- 
leżnie od tej nowej kontroli przedsię- 
biorstw związanych finansowo z rzą- 
dem, komisarz pełniłby rozszerzoną 
kontrolę nad wszystkie mi bankami 
niemieckiemi. Dotychczasowy komi- 
sarjat rządu dla banków zostanie roz- 
budowany przez przekazanie mu cale- 
go szeregu funkcyj kontrolnych, doty- 
czących zagadnień kredytowych. W 
pierwszym rzędzie uwaga komisarja- 
tu bankowego skierowana będzie na 
należytą ochronę pakietów akcyj po- 
szczególnych wielkich banków, znaj- 


kierunki 


otrzymany obszar wynosił 5 J2.5 tys. 
ha, w tern na ostatnie dwa lata przy- 
pada 72.6 tys. gospodarstw (co stano- 
wi 35.9%) i 160.5 tys. (30.1%). Rów- 
nież w szybsze m niż dotychczas tem- 
pie odbywal się podział wspólnot (w 
ciągu dwóch lat dokonano go na 
12.7 tys. ha, co wynosi 44'4% ilości 
ogólnej i zamiana gruntów (w ciągu 
dwóch la.t ostatnich obszar wynosi, 
4.8 tys. ha, t. j. 25.6% ilości ogólnej), 
Jeżeli chodzi o poszczegÓlne dzid- 
nice, to z ogólnej ilości 236.8 tys. ha. 


reformy 


rozdysponowanych w ciągu ostatnich 
dwóch lat z tytułu parcelacji, 45.5 tys 
ha. (19.2%) przypada na Woj. cen- 
tralne, 115.9 tys. (49.0%) na wschod- 
nie, 33.9 tys. (14.3%) na zachodnie i 
4 1.5 tys. (17.5 %) na południowe, 
przy tern przeciętnie na jedno gospo- 
d2rstwo przypada w \XT oj. central- 
nych 2.38 ha, we wschodnich - 4.02 
ha, w zachodnich 4.29 i w południo- 
wych - 1.37 ha. 
Tym sposobem Woj. centralne i 
I wschod.nie, stanowiące b. zabór rosyj- 


rolnej. 


ski, były głównym terenem prac za- 
równo parcelacyjnych, jak przede- 
wszystkiem scaleniowych i w zakresie 
likwidacji serwitutów. Z. K. 
dujących się w posiadaniu państwa. 
Akcje wszystkich banków, t. j. !lale- 
żących bezpośrednio do państwa oraz 
banków przejętych w czasie wielkiej 
reorganizacji przez Gold - Disconto 
Bank skoncentrowane będą w specjal- 
nem przedsiębiorstwie powierniczem 
i poddane kontroli komisarza. 


Stosunki handlowe polsko-sowieckie. 
Moskwa. (PAT). Bawiący w Mo mógłby w tym kierenku odegrać pew- 
skwie z okazji dorocznego Walnego ną rolę, prowadząc zarówno eksport 
Zgromadzenia mieszanego Towarzy- towarów sowieckich do Polski, jak i 
stwa handlowego "Sowpoltorg" przed- import towJr6w polskich do ZSSR. 
S1tawiciele strony polskiej, prof. Ka- \Xi tym ostatnim wypadku w roku 
sperowicz i dyr. Pawłowicz udzielili bieżącym wchodzą w grę nowe art y- 
moskiewskiemu korespondentowi P. kuły, jak parowozy, wagony, osie wa- 
A. T. następującego wywiadu: gonowe i inne artykuły polskiego 
Pobyt nasz w Moskwie trwał 8 przemysłu maszynowego. 
dni, i całkowicie niemal był wypelnio- Na Walnem Zgromadzeniu "Sow- 
ny konferencjami i nawiązywaniem poltorgu" wybrano zarząd i Komisję 
kontaktu z przedstawicielami miaro- rewizyjną w dotychczasowym skb- 
dajnych sowieckich sfer gospodar- dzie, zalatwiono preliminarz wydat- 
czych, z komisarjatem do spraw han- ków na rok operacyjny 19J2 i plan 
dlu zagranicznego na czele. Szczegó- działalności handlowej na rok bieżą- 
łowo pozatern zbadaliśmy działalność cy. 
centralnego aparatu "Sowpoltorgu". W czasie pobytu delegacji zawarto 
Z rozmów, odbytych w komisarjacie transakcje na dostawę szerokotoro- 
dla handlu zagranicznego, i w sowiec- wych platform i wywrotek. W toku 
kich urzędach państwowych wynidli- pertraktacyj jest sprawa parowozów i 
śmy w
ażenia, dające się streścić jak innych arykułów dla kolejnictwa. Od- 
następuJe: nieśliśmy wrażenie, że realizacja planu 
Nasi rozmówcy zaznaczyli, że ich pięcioletniego na rozwój stosunków 
zdaniem należałoby oczekiwać dalsze- handlowych polsko - sowieckich nie 
go ożywienia stosunków handlo,:"ych powinna wpływać ujemnie. Polskie 
między obu krajami, na co wmno możliwoki eksportowe są jednak z 
wplynąć dodatnio zawarcie niedawno konieczności ograniczone wskutek 
P?międ
r Polską a ZSSR. paktu l, trudności uwzględnienia sowieckich 
l1IeagresJl, przyczem "Sowpoltorg" wymagań kredytowych. 
-----0----- 


Z konferencji 
Stresa. (PAT.) W czora j rozpocz
ły 
się obrady komisyj. Komisja finaJl1so- 
wa ułożyła kwestjonarjusz w sprawie 
ograniczeń dewizowych, oraz dwa 
kwestjonarjusze co do og6lnej sytua- 
cji finansowej. Główne zainteresowa- 
lnie towarzyszy obradom komisji eko- 
nomiczno - rolniczej konferencji nad 
projektami cen zboża, przedstawione- 
mi przez delegacje włoską i francuską. 
Projekt włoski, zredagowany w for- 


w 


Stresie. 


mie krótkLej rezolucji, zmIerza do 
bilateralnych układ6w preferencyj- 
nych, podcza.s gdy francuski prZJ=- 
ciwn,ie jest za układami wielostron- 
nem!. 
Państwa, należące do bloku roLne- 
go, pozostawały przez całe popołu- 
dnie, wolne ,od obrad komisjiekono- 
miczno - rolniczej, w kontakcie i 
odbyłyf po\d przewodnictwem mi'n. 
Madgearu posiedzenie. 


07W: 


Dymisja Venizelosa. 


Wiedeń. (PAT.) Prasa wiedeńska I 
donosi z Aten: Wlewnętrzno poli- 
tyczna sytuacja w Grecji zaostrza się 
katastrofalnie. Venizelos zgodził się 
ma żądanie rojalist6w, do kt6rych 
przyłączyły się dwa silne ugrupowa- 
nia, i wręczył wczoraj popołudniu 
prezydentowi Zaimisowi swą dymisję. 
Oświadczył jednak, że jako odpowie- 
o 


dzialny doradca prezydenta lnie mOże 
go nakłaniać do przyjęcia dymisji, 
ponieważ w tym wypadku utworzo- 
ny będzie rząd wojskowI. Prawdo- 
podobnie jednak Zaimis p-zyjmi
 ciy- 
misję V enizelosa, Pows
:;:
hnie sądzą, 
że z;lJnosi się w Grecji na rząd woj- 
skowy. 


polskich olimpijczyków 
w stolicy. 
uformował się poch6d aut, motocykli 
., . 
l rowerow z autocarem, WIOzącym 
naszych spOrtowców na czele. Wśr6d 
rozentuzjazmowa.nych szpaler6w pu- 
bliczności, korowód prze,jechał ulica- 
mi Marszałkowską, Kr6lewską, Osso- 
lińskich, Krak. Przedmieściem i No- 
wym Swiatem do lokalu Warsz. To- 
warzystW)a Wioślarskiego, gdzie 00- 
I było się wręczenie naszym olimpij- 
czykom pamiątkowych żetonów. Na- 
stępnie ekspedycja olimpijska była po. 
dejmowana herbatą. 


Powitanie 


Warszawa. (PAT.) Wczoraj o 
godz. 20.25 przybyli do Warszaw'l 
uczestnicy polskiej ekspedycji olim- 
pijskiej. Dworzec na \długo przed 
przyjazdem olimpijczyk6w zapełnio- 
ny był ogromnemi dumami publicz- 
noki. Przybyli też przedstawiciele M. 
S. Z., Państw. Urzędu W. F., Zw. 
Polsko Związków Sportowych i t. p. 
Przybycie pociągu powitanoentuzja- 
styczni,e. Zawodnik6w ipolskich po- 
chwycono na ręce i zaniesiono do 
oczekujących autoGar6w. Następnie 
O 



 


P. Tadeusz Lechnicki, 
nowy Podsekretarz Stanu 
w Prezydjum Rady Min. 


Dnia R b. m. podpisał Pan Prezy- 
dent Rzeczypospolitej nominację p. 
Tadeusza Lechnickiego, dotychcza- 
sowego szefa Biura Ekonomicznego 
przy Prezydjum Rady Ministrów, na 
Podsekretarza stanu w Prezydjum 
Rady Ministr6w, 
Ił * Ił 
Nowy Podsekretarz Stanu w Prezydjum 
Rady Ministrów, p. T,adeusz Lcchnicki, uro- 
dził się w roku 1892 w miejscowości Sere. 
hryszcze w Chdmszczyznie. Do szkół 
średnich uczęszcz-łł początkowo w Lublinie 
(Gimnazjum Lubelskie), nas.tępnie zaś w 
czasie strajku szkolnego, w którym brał 
udzi.ał, przeniósł si,ę .do WJarsz.awy, gdzie 
uczęszczał do gimnazjum polskiego Konop_ 
czyńskiego. 
Po ukończeniu tego gimnazjum, odbył 
studjn wyższe zagrani
ą, najpierw w:. Wie_ 
dniu, a stąd po ukonczeniu AkademJI Eks_ 
portowej przeniósł się do Berlina, gdzie 
ukończył z odznaczeniem wyższą Akademję 
Handlową. 
W. czasie studjów w Berlinie prowadził 
w kontakcie z polskicmi dl'Użynami . strze. 
leckiemi pracę niepodległości:m współpracow_ 
nikiem płk, Bartha de 

Identhal-ł, Po pa- 
procie do kraju w chwIlI, odzyskania nie. 
podleglości, wstąpił do słuz?y w szeregach, 
j'ako oficer ,artylerji konnCJ. Ciężko r-łnny 
w kampanJi kij	
			

/DIGCZAS002001_1932_207_0003.djvu

			Nr. 207 


GAZET A L WOWSKA z dnia 10 września 193 2 . 


Str. 3 


. 
Por. Z.irko w Wilaie. 
Wilno. (PAT.). Por. Zwir,ka wraz 
z inż. Wigurą przybyli wczoraj do 
Wilna o gadz. I6-tej. Latnisko na Po- 
rubanku była zapełniane akało 20.000 
durr..em, w kt6rym przeważała mła- 
dzież szkolna. Punktualnie a gadz. 16 
por. Zw
ko, pa efektawnem akrąże- 
niu l?tJllska, przy dźwiękach arkie- 
stry 1 tys'ęcznych awaicjach dum6w, 
wylądowal na latnisku wraz z inż. Wi- 
gurą. Na latniska przyibył wicewaje- 
wada Jan
owski, kitóry powitał latni- 

ów, zaznaczając, że nazwiska pa,r. 
2wirki zapisane będzie w dziejach mia- 
sta Wilna złatemi głaskami Następnie 
przemawiał prezydent rr..iasta Wilna dr, 
Maleszewski, jeden ucz.eń gimnazjum 
i najmłodsza uczenica .szkO'ły powszech 
!lej. Następnie wśród niemi1knących 
wiwatów i żywiałowej owacji por. 
Zwirka wśr6d za9tępów mładzieży, 
abjechal miasta udekorowanym kwia- 
ta:ni samochoderr... Por. Zwirka był 
również u Ostrcj Bramy. O gadz. 18,30 
przemówił dO' mikrO'fonu. 


Prasa polska w Austrji. 
Wiedeń. (PAT,). W Wiedniu wy- 
chodzą obecnie nas:
pujące ,p}sma . w 
języku palskim: ,,
ladamasC1 WI
- 
deńskie", miesięczn!k pad redakcJą 
Wł. Barona. 
..Palak w Austrji" miesięcznik, re- 
daktor A. Durkalec. "Niedziela "ty- 
godnik palski wydawany: w Paryżu'po'd 
redakcją Ramana H
rnlcza, SpeCjalne 
wydanie drukowan
 jest dla 
ałak6w 
w Aus-rrji. "Austqacka-Palskl Prze- 
gląd Gaspadaaczy" 
wu
yg
dni
 wy- 
dawany w języku nle:nleck!m 1 pal- 
ski m przez \Vilhelma EIstersa i Artu- 
ra Zeimlera. 
\'V rpragrar;nowym artyk
le stawIa 
sobie nowe pIsmo za zadanIe zacieś- 
nienie stosunków gaspadarczych mIę- 
dzy Palską a Austrją. 


Niełrzeźwy sędzia. 
- -.- R.6łll:w iec. (PAT.). w sali sądu kar 
ne""a w Królewcu z,aszedł riiecodzien- 
nv'" wypadek. Jeden z ławników, hrabia 
v
n der Gracben, przybył na rozpr-a- 
we w -stanie nietr.zeźwym, cO' pacząt- 
ko'wo nie byla przez nikaga zauważa- 
ne. Skoro przewodniczący stwierdził, 
że von der Graeben zachawuje się nie- 
adpawiednia, przerwał rozprawę, ode 
brał prawa piastawania urzędu ławnika 
skazał go na karę parządkawą 1100 
marek I kazał go wyprowadzić w sali, 
\V Królewcu wypadek ten wywołał 
zrazun
jałe wrażenie, 


T. O. N. zaklada uczelnie operowe 
o typie wJiszym. 
.W' arszawa. (PATJ. Dnia 7-ga wenC1 bez utrudnień dapuszczani być 
września uchwalił komitet Tawarzy- magą da debiutów w Teatrze Wiel- 
stwaprzyjac;6ł Muzyki i Opery Nara- kim. 
dawej, na wniosek warszawskich pe- Jaka jedyna w kraju tegO' typu 
da"a"ów śp;ewu sala we go uruchomić wyższa szkolna placówka operowa, 
al p:ździe.rnika r. b. "Studjum ap ero- cieszyć się będzie studjum po,parcieJr.. 
we" jaka fa;::hową uczelnię a wysoki:n wybitnych fachowc6w i pedagagów 
,poziarnie, w której. słuchacze teare
 śpiewu salawegO', krajawych ,szkół mu 
tycznic i 'prakty:znle. pnygotawywac zycznych oraz mładych 5piewa,ków, 
się będą pO'd kierunk'em wybitnych którzy wielostrannie przyg.o1;owani da 
pedaga,,6w do występ6w na scenach ich pnyszłej karjery, atrzymać b\dą 
apero':ych. Studjum mieścić się bę- ma"li wraz z dyplo:nem ukańczenia 
dzie we włas.nym lokalu, uzyskanym studjum, zaang,ażowanie da opery. 
ad Ma"istratu m. st. Walrszawy w da- Na dyrektora tej szkoly Oipe.rawej 
mu do
hadawym Teatru \Vielkiega desygnawany zosltał prafesar Ludwik 
ul. Trębacka 10, gdzie posiadać bę- RamuJt, propagator idei palskiej O'pery 
dzie własną scenę eksperyn
entalną. narodowej, który pertraktuje z najwy- 
Dyrekcja Opery. W 
rsza
s.k
ej l1sta- bitniejszymi hchawcami celem zjed- 
sunkawała się na)naJz)"czl1wIC) da fak- nania ich jaka wykładawców da .stu. 
tu pawstania studjum, kt6rega absol- dia operawega T. O. N. 


Przyjazd szefa sztabu Stanów Zjednoczonych 
do Polski. 


Dnia 7 b. m. przybył do Polski szef sztabu armji Stanów Zjednoczonych Ameryki Pół- 
nocnej, gell\, Mac Arthur. - Ilustracja nasza przedstawia gen. Mac Arthura na dW'Ol'cu 
głównym w Warszawie, gdzie powitany został pruz szefa Sztabu Głównego, gen. 
ą- 
siorowskiego, oraz grono wyższ
h oficerów. Gen. Mac Arthur udał się na manewry mlę- 
. dzydywizyjne na Wołyń. 


Otwarcie gieldy zbożowej 
w Katowicach. 
Katowice. (PAT,), Wczoraj ad- I 
była się ura-:zystc otwarcie gieldy zbo- 
żowej i towarowej w Katowi-:ach. u- 
roczystość za"aił P rezes giełd y Sztwier- 
'" . ł . ł 
tnia, poczem otwar..:ie gle dr pawI
a 
wicewojewada. 
nąski dr. Salani, M. 111. 


prze:nawiał ró,v,nież prezes giel'dy 
lwowskiej dr. Paneth, kt6ry zaznaczył, 
m. in" że obecność przedstawicieli 
giełdy zbożawej niemieckicj w Gliwi- 
cach araz w Wrocławiu rr..oże być u- 
ważana za daw6d koniecznaści zbli- 


żen' a gospodarczego abu sąsiadujących 
krajów. Wreszcie przemówił prezes 
Sztwierltl1ia, który zamknął pasiedze- 
nie, zaznaGając, że dzis'aj abrotów 
giełdmv)'ch nie będzie. - Jak się da- 
wi:łdujemy, gielda będzie czynna ca- 
dziennie, zaś natowania narazie będą 
notowane raz w tygadniu, w czwartki. 
Wiceprezesami rady giełdowej zostali 
wybrani Pip. Mędlewski i Weichmann, 
dyrektarem mianawany zostal dr. Kul- 
czycki. 


Wzrost wkładów 
oszczędnościowych 
w P. K. O. 
w miesiącu sierpniu 1932. 
W arszawa. (PAT.), Miesiąc sierpień 
b. r. zaznacza się- w P. K. O. dalszym 
wzrostem wkladów oszczędnaścio- 
wych oraz liczby oszczędzających. 
Wkjady oszczędnaściowe wzrasły 
w ciągu miesiąca sierpnia b. r. o 2.5 
milj. zł., osiągając na dzień, I sierpnia! 
1932 r, stan 367.5 mi1j. zł., łącznie ZaŚ 
z wkładarr..i pachodzącemi z walary- 
zacji - ogólną sumę 397.3 :nilj. zł. 
JednaczeŚnie ze w
zrpstem . wkła- 
dów oszczędnaściowy-:h, wzrosła licz- 
ba oszczędzających w P. K. O. 
W ciągu miesiąca sierpnia wydała 
P. K. O. 21.162 nawy ch ks:ążeczek 
oszczędnaściowych. Ogólna liczba 
czynnych książeczek aszczędnaścia- 
wych tej instY'tucji wynosila w dniu 
)I sierpnia 1932 r. 841.882, łącznie 
zaś z książeczkami pachodzącemi z 
waloryzacji - 879'482. 


Zgoa słynnego aktora 
rosyjskiego. 
Maskwa. (PAT.). W 11askwie 
z:narł znakamity rosyjski artysta dra- 
matyczny Orleniew (Orław), kt6ry 
swego czasu, będąc u szczytu karjery 
scenicznej, porzucił teatry stoleczne i 
stał się wędrownym aktarem, grając 
bcz,piarnie dla chłop6w w najbardziej 
addalanych zakątkach. 
Prasa sowiecka, uznając w nekra- 
logach jego zaslugi artystyczne, akre- 
śla gO' jaka "neurastenika z liberalnej 
cyganerji" . 
Aczkolwiek z:l1arly stanął pa stro- 
nie rewolucji, a rząd sawiecki przy- 
znał mu najwY:lszy dla artysty w Z. S. 
S. R. tytuł honorawy "artysty luda- 
wega", prasa moskiewska zarzuca mu, 
że "pajmowal rewolucję zbyt raman- 
tycznie". 


o narkotykach i niBzwykłBj ksigicB. 


Kwest ja narkatyk6w i nałagawega 
narkot\"Zowania się staje się w Palsce 
z każd'ym raki
m caraz 
ar.
ziej aktu- 
aln:.1. WprawdzIe palano I pIJana u nas 
za;sze, a pad względem pijaństwa 
mamy nawet sławne aniechlubne zgo 
ła tradycje historyczne (pytanie: czy 
Zt: wszystkiem sluszn
), ale ad czasu 
wojn
' światowej i gwałtawnega prze- 
wartaściawania się caJega życia pa 
wajnie zjawiły si" na naszym froncie 
narkatycznym naw e jady: marfina, 

C?kaina, eter, peyatl, meskalina- 
l Jak tam brzmią jeszcze wszystkie te 
djabelskie nazwy. 
"Białe proszki", ;,białe jady" znane 
byly naturalnie palskim kansumentam 
i przedtem. Ale dawniej zatruwały się 
ni,e.mi tyl
a wyjątki.; d.zisiaj ten pad- 
bój palsklego zdrowIa fizycznegO' i du- 
chawego przez zabójczą kohortę nar- 
katyków idzie przeciw nam, jak bu- 
rza, jak zagładzający arkan, jak trąd, 
rzucający się najciemniejszemi skryt- 
kami, najpadstępniejszemi spasobami. 
Niedawna w jednem z pism war- 
szawskich napisał ktaś bardzo ciekawy 
artykuł pt, "Narkatyki, jaka środek 
podbaju" , w kt6rym streszcza dwie 
prace Lwawianina, p. Stefana Makrzy- 
ckiegO' pt. "Psychałagja narkatyków" 
i "Sacjalogja narkatyk6w". Pakazuje 


SIę Z nich, że niema w Palsce środa- 
wiska, któreby nie była zatruwane 
nadmiernie, nieraz zastraszająca, nar- 
katykami. Wieś palska nie zapija się 
dzisiaj nałagawa, ale masawe zatrucia 
alkahalem "ad święta" należą da wy- 
padków bardzo częstych: nadto sze- 
rzy tu swaje zagany alkahal metyla- 
wy, etylawy i eter. \V miastach i wiel- 
kich środowiskach przemysławych 
grasuje, prócz alkohalu, coraz groź- 
niej opjum, marfina, kokaina, a ostat- 
nia na gruncie W-arszawy agramnega 
halasu narobiła sprawa peyotlu i me- 
skaliny, t. j. zabójczych wyciągów z 
"świętega kaktusa" :ndy'jskiego. 
Odkryto, że \v stolicy naszej ist- 
nieje caly albrzymi klan tzw. "mila- 
śników" i' "hadawc6w 
więtego kak- 
tusa", którzy de face są narkamana- 
mi, Są ludzie, którzy "hadują sabie" 
pa 10 a nawet 50 tysięcy "świętych 
kaktesów", z których za lekkiem na- 
cięciem płynie "baski saczek", wywa- 
łujący niesamawite wizje i adurzeni
. 
Taczy się nawet ażywiona dyskusp 
na lamach prasy warszawskiej na te- 
mat szkadliwaści i nieszkadliwaści 
kaktusawego peyotlu. Są lekarze (iluż 
właśni,. wśród nich narkamanów!), 
którzy twierdzą, że peyatl jest nieszka 
dliwy i maże mieć nawet w małych 


dawkach ważne zastasawanie w me- 
dycynie; ale paw:łżni neurolagawie 
potępiają astra fatalny jad peyatlu 
jaka zabójczy dla arganizmu ludzkie- 
gO' i apelują da Rządu a zrabienie pa- 
rządku "z hadawcami i miłośnikami 
kak tusów". 
Co zaś jest jeszcze bardzO' ciekawe, 
ta statystyka naukawa p. Makrzyc- 
kiego, dawodząca, że Pal ska jest spe- 
cjalnie zalewana przemytem wszelkich 
narkotyk6w przez Niemcy. Jak nie- 
długo przed wielką wajną zatruwały 
Niemcy masowa a celawa Rasję i 
Francję marfiną i kakainą, aby asłabić 
i zdegenerawać te narody, - tak 0- 
becnie uprawia się coś padabnegO' wa. 
bec Palski, przyczem ciemną ralę ad- 
grywają nawet pewne wybitne firmy 
apteczne niemieckie. A więc "caveant 
consules! ..." 
Zanim jednak "kansulawie" zabio- 
rą się da tej agromnej a bezwzględnej 
wojny z narkotykami w Palsce, nale- 
ży zwrócić baczną uwagę szerakiega 
agólu inteligentnych czytelników na 
ksi
żkę, która nic dawna ukazała się w 
handłu. 
Maże zresztą i niepotrzeba już 
zwracać tej uwagi, ba wieść a tern 
"dziełku" (jak mówi autar) a narka- 
tykach gruchnęła już macna pa Pal- 
Sce i CZyta je co drugi czławiek, Ma- 
my na myśli aryginalnie wydaną rzecz 
S t a n i s ł a wal g n a c e g a W i t- 
k i e VI i c z a, znanegO' pisarza, mala- 
rza, krytyka, tearetyka sztuki i my- 


śliciela, jednegO' z najaryginalniejszych 
i najciekawszych umysłem Palski dzi- 
,siejszej 
 a narkotykach*). Książkę 
,;Witkacega" czyta się naprawdę jed- 
nym tchem, tak jest aktualna, prze
y-. 
ta przez autara, suggestywna, napisa- 
na z takim impetem przekananiawym 
i werwą pisarską. Autar uprzedza już 
w przedrnawie zastraszanegO' czytelni- 
ka, że nie będzie pisał trudna i dla 
wybranych, czegO' się zazwyczaj u nie- 
gO' ludzie bają. Witkiewicz nie przesta 
je naturalnie być sobą: wymyśla "idjo- 
tam, draniam i bałwanam", daje pysz 
ne dygresje, razprawia się z swaimi 
krytykami, O'szczercami i kalumniato- 
rami, nap61 żartabliwie i po kpiarsku, 
napóJ z niefałszaw:ll1ym zapałem, 0- 
pawiada różne niedyskrecje, kręci gło- 
wę czytelnikawi swojemi "P" i "NP", 
tj. opawiadaniem a swaich stanach w 
akresie "palenia" i "niepalenia", p6ł 
książki pisze w "NP", a drugie pół Z 
parszywym papierosem "w ohydnym 
pysku" itd. itd., - ale do tegO'. w
zyst- 
kiegO' jesteśmy już przyzwycza)em. To 
nas nawet zbliża da aut ara i już na 
. początku książki pazwala z nim 
"wstrętną harą" wypić parazumiewa- 
wczy "bruderschah". 
Cała książka jest niezmiernie cieka- 


*) S t a n i s ł 
 w I g n a c y W i t k i e 
w i c z. Nikotyna-AlkohoI-Kokaina-PeyotI 
Morfina-Eter-Appendix. 1932. Warszawa. Str. 
187 _ Kilka fragment6w tej książki ogło- 
siliśmy w' swoim cZQsie w "Gazecie Lwow. 
skiej".
		

/DIGCZAS002001_1932_207_0004.djvu

			Str. 4 


G A Z E T A L W O W S X. A z dnia 10 września 1932. 


Nr. 207 


Archiłekci francuscy 
'v Z. S. S. R. 


Moskwa. (PAT.). W Moskwie ba- 
wiła ostatnio wycieczka architekdw 
francuskich, zorganizowana przez re- 
dakcj
 pisma "Architectu,re d'ł;:.u- 
iourdhui". Na czele wyc;e;:zki stoją: 
znany urbanista inż. Agache, laurcat 
konkursu na budowę palani Ligi N,l- 
rodów Vaugaud, inżynierowie: Scbillc, 
PamgLLsson, redaktor "Architecturc 
d'auiourdhui" Bloch : inni. Wyciecz- 
ka bada urbanistykę sowiecką, W To- 
wa.rzystwie łączności kulturalnej z za- 
graniq odbyly się dwa spotkania. ar- 
chitektów francuskich z sowicckmi. 
W ygloszono obustronnie kilka refera- 
t6w i postanowiono wymienić wysta- 
wy architektoniczne. Obecn:e archi- 
tekci bawią na Krymie i UkJrainie; w 
Ch.ukowie mają zwiedzić rr.. ;n. wy- 
staw
 architektury ukraińskiej. 


Kości mamuła W muzeum 
plockiem. 
Plock. (PA T.L W tych dniach 
prof. K. Gelinek, zachov:,ując odpo- 
wiednie ostrożności wydobył we wsi 
Grabiu nad rzeczką Soną powiatu płoń 
skiego, cały kompleks świetnie zacho- 
wanych kośc; miednicowych rr.amuta 
i przewiózł je do Muzeu;n im, Frezy- 
ciema Mościckiego w Płocku. Jedno- 
czcśnie dział historyczny Muzeum po- 
większył się o stary moździeż-armat- 
k
 przew'ezioną z Płońska. 


Wicemin. Piesłrzyński 
we Lwowie. 


Jak si\ dowiadujemy, w dniu wczo- 
rajszym bawił na terenie Wojew6d ztw a 
p. wiceminister opieki spoI. dr. Euge- 
niusz Pies-trzYI1ski. P. wiceminister v-; 
godzi;1ach porannych zwiedził Państw. 
Za,kład Zdrojowy w Szkle, oraz znaj- 
du jące się tam sanatorjum lwowskiej 
Kasy Chorych. P. wicemi!1ister przy- 
jął tarr. też delegację miejscowych o- 
bywateli, która złożyła na ręce p. wi- 
cC.11inistra gorące podz;ękowania dla 
Rządu za uruchomienie w biÓącym 
roku zdrojowiska, \X! godziluch popo- 
łudniowych zwied?:il p. wiceminister 
Dom Inwalid6w, Ochronkę ;m. 11ar- 
szalka Pilsudskiego, oraz Miejskie Za- 
klady Opiekuńcze przy ul. Kadeckiej 
we Lwowie. 


Rokowania z robotnikami' naftowymi 
rozpoczną się w poniedzialek. 
Lwó
. (PAT). Wczoraj. w godzi- I G
zy Ziemne i P?lmin, 
 wyniku 
I nach wIeczornych odbylo Się w loka- ktorego to zebral1la nastąpdo zapro- 
I lu koncernu naftowego "Małopolska" szenie przedstawicieli robotników naf- 
we Lwowie zebranie bloku wielkich towych na pertraktacje. Pertraktacje 
firm naftowych, a to: Małopolska, te rozpoczną siC; we Lwowie, w ponie 
Standard - Nobel, Galicja, Limanowa, działek o godz. I I przedpołudniem. 


Zjazd Związku Muzeów w Przemyślu. 


W dniach od 18 do 20 bm. odbędą 
się w Przemyślu obrady VIII Zjazdu 
Związku Muze6w w Polsce. Zrzesze- 
nie to mające na celu obronę intere- 
sów i wzajemną pomoc w pracach za- 
wodowych, stało się w ostatnich la- 
tach silną organizacją, obejmującą 66 
, 
muzeow. 
Doroczne Zjazdy Związku są po- 
dobnie jak w krajach zachodnich waż- 
nym momentem dla życia muzealne- 
go. W Polsce ważniejszem nawet jak 
gdzieindziej, gdyż muzea u nas two- 
rzące się w warunkach wyjątkowych, 
żyjące w czasach zakordonowych ży- 
ciem oderwanem, potrzebują jak żad- 
ne inne wzajemnego wsp6łżycia i 
wspomagania się. Zjazdy Związku da- 
ją pozatern kierownikom instytucji 
sposobność omówienia najważniejszych 
postulatćw i zagadnień fachowo mu- 
zealnych, co musi się w nastc;pstwie 
odbić dodatnio na stanie poszczegól- 
ny:h muze6w. Zjazd Przemyski sta- 
nowić będzie ważny etap dla rozwoju 
muzealnictwa w Polsce. 
Na pierwszy plan obrad wysuwa 
się sprawa Ustawy Muzealnej, mającej 
podobnie jak i w innych krajach za- 
bezpieczyć także muzealnictwu pol- 
skiemu programowy rozwój. Projekt 


tej ustawy, opracowany na podstawie 
ankiety przez Zarząd Związku zosta- 
nie przedyskutowany ostatecznie na 
Zjeździe Przemyskim. Niemniej ży- 
wotnem zagadnieniem tu poruszonem 
będzie zagadnienie muzeów regjonal- 
nych. Ustalenie zasad powstawania 
muze6w regjonalnych w granicach 
racjonalnie pojętej ich sieci, przyjęcie 
wytycznych, dotyczących programów 
tych instytucyj, układ wzajemnego sto- 
sunku muze6w regjonalnych do siebie 
i stosunku ich do muzeów innych t y- 
p6w oto kilka najważniejszych zadań, 
jakie Sekcja Muze6w Regjonalnych 
musi rozstrzygnąć. 
Zjazd Przemyski zaznajomi wresz- 
cie uczestnik6w z pracą Przemyśla na 
polu konserwacji zabytków i muzeolo 
gji. Wyniki jej są w istocie niezwykłe. 
Dzięki bowiem wysiłkom Towarzy- 
stwa Przyjaciół Nauk w Przemyślu i 
Kurji Diecezjalnej, bez żadnego trwa- 
łego oparcia i budżetu powstało i roz- 
wŁnęło się zasobne Muzeum Ziemi 
Przemyskiej, Muzeum Diecezjalne' i 
trzy archiwa. \Vybór Przemyśla na 
miejsce Zjazdu jest więc poniekąd za- 
służonym wyrazem uznania dla tej 
pracy kulturalnej na Ziemi Przemy- 
skiej. 


Budowa domów ludowych 
w powiecie, br
ezań.kim. 
Brzeżany. (PAT.) Akcja społeczna ! kuratorium budowy domów ludowych, 
miejscowych władz oraz organizacyj które objęło kierownictwo budowy 
spolecznych skupiła się oSLltnio ,na domów w I2-tu miejscowościach pow. 
sprawie budowy domów ludowy_ch brzeżańskiego. I tak w stadjum budowy 
po wsiach -powiatu brzeżańskje
o. znajdują się domy w Hinowcach, w 
Inicjatywa w tym kierunku starosty Teofił6wce, w Helenkowie (wykoń- 
brzeżańskiego dra Emila Golczew- cżenie), w Kurzanach (wykończenie), 
skiego znalazła pełne zrozumienie i po- w Demni, budynek szkolny łącznie ze 
parcie ze strony zarządu dóbr p. świetlicą w Józefówce (ukończony), w 
Potockiego w Raju, kt6ry ofiarował Pauczy Małej (ukończony), plebanja w 
potrzebny na budowę kamień, cegłę, Płauczy Małej, kościół w Jakuibow- 
drzewo, ni,erzadko parcele. Wskutek cach (wykończenie), świetlica w Sa- 
uchwały powiatowej komisji oświaty rańczukach i w Wierzbowie, wreszcie 
pozaszkoln,ej utworzono w Brzeżanach domy ludowe w Urmaniu i Plichowie 
(budowa zaczęta). 
Fundusze na cełe' budowy zebrało 
kuratorjum z dotJcyj wydziału powia- 
towego, gmin wiejskich i mie)skich, 
komunalnej Kasy Oszczędności, z pu- 
blicznych składek oraz r6żnych im- 
prez. 
\\1 ostatnich dniach, kuratorjum pr:ł 
gnąc zasilić fundusze budowlane przy- 
gotowało na niedzielę I I bm. wielki 
festyn z zabawą ludową w Brzeżanach. 


wa, choć opowiedzieć się to tutaj nic 
da; trzeba przeczytać. Mimo WSZYSIt- 
kich wygadywań i przezwisk, praC:l 
--V;;-itkiewicza jest traktowana bardzo 
poważnie, jest arcyciekawem studjum 
psychologiGnem i psycho-fizjologicz- 
nem na temat działania narkotyk6w, 
jest lekko i porywająco skreślonym 
dziennikiem własnych przeżyć w tej 
dziedzinie, mądrych i doświadczonych 
rad, niewątpliwych wskaz6wek, jest 
morderczą, aretinowską inwektywą 
przeciwko narkotykom i listem apo- 
stołskim dla nawrócenia tysięcy braci- 
narkoman6w. 
Najbardziej interesuje świetny roz- 
dział pierwszy o nikotynie, opartej o 
własne tantalowe męki i syzyfowe 
przeżycia, prawdziwa biblja dła 
wszystkich nieszczęsnych palaczy. 
Czytałem go w momencie NP i od- 
czułem tak głęboko, jak sam Witkie- 
wicz: zatruł mi on życie conajmniej 
na kilka dni. 
Doskonały jest również pełen wni- 
kliwych spostrzeżeń i świdrujących 
wyrzutów sumienia rozdział o alko- 
holu. UStęp o kokainie, a zwłaszcza 
tętniący kaktusową aktualnością duży 
rozdział o peyotlu, z bajecznemi no- 
tatkami o niesamowitych wizjach 
peyotlowych, od których ciarki prze- 
chodzą porządnego czytelnika (obcu- 
jącego tylko z w6dką i nikotyną) - 
nadają książce, mimo jej solidności na- 
ukowej i drobiazgowości obserwacyj- 
nej - posmak rzetelnej sensacji. 


Ustępy o modinie i eterze napisali 
specjaliści od tych narkotyków i sami 
ex-narkomani: Dr, Bohdan Filipowski 
i Dr. Dezydery Prokopowicz. 
Na końcu dodał \'{!itkiewicz "Ap- 
pendix' o myciu siC;, goleniu, arysto- 
kratomanji, hemoroidach j tym po- 
dobnych rzeczach, godny Rabelais'a 
czy naszego Reja, a kryjący w sobie 
- wśród kochanych kpin z siebie i z 
wszystkich tyle prawdy, że się nam aż 
"hadko robi" w naszej polskiej du- 
szyczce. Są nawet niezawodne recepty 
na katar, bóle artretyczne, grypę itd., 
które skwapłiwie wpisałem do notesu. 
Książka St. Ign. Witkiewicza stwarza 
- może mimowoli - nowy typ książ 
ki aktualnej dla dzisiejszego człowieka, 
.kt6ry chce, żeby wszystko zgodne by- 
lo z "polską rzeczywistością" i z jego 
własnemi dolegliwościami. Napisał ją 
"Witkacy-Mędrzec" dla szerokich 
rzesz boleściwych narkomanów, sta- 
rym i zatward
ałym - ku piekielnej 
udręce, młodym - ku przestrodze. 
Neurastenicy, hipochondrycy i po- 
zornie zdrowi psychopaci (wszystko 
jedno, czy "schizoidy", czy mili 
"pyknisie") czytać ją będą z rozkosz- 
ną samoudręką. 
Ale jest ona czemś więcej: jest po- 
ważnym, uświadamiającym czynem 
społecznym w walce z zarazą narko- 
manji, która wciąga Polskę coraz bar- 
dziej w S'woją straszliwą matnię. 
S. Ł. 


I 
1125.723 częściowo za- 
trudnionych w całej 
Polsce. 


\Vedług ostatnich danych państwo- 
wych urzędów pośrednictwa pracy na 
drcń ) bm., liczba czcściowo zatrud- 
niOl1\'ch wynosi na, tere'nie calej Polski 
125.71) osób. 
Z og6lnej liczby,częściGlwo zatrud- 
nion
'(!1 2.73 I osob prac.owało przez 
I 
zlen w tygodniu, 1.5'79 6 przez 2 
dm, ?7.409 przez 3 dn', 37.891 przn 
J. cln
, oraz 31.896 przez 5 dni w ty- 
godnIU. 


POPIERAJCIE 
L. O. P. P. 



 


Charle Chap lin w sądzie. 


Słynny artysta filmowy Charlie Cha(!lin 
wystąpił w sądzie w Los Angeles. ze sprawą 
przeciwko swej żonie, z którą Się rozszedł, 
za zmuszanie swych dzieci do występowanua 
w filmach. ChapIin wygrał spra'Yę, gdyż sąd 
orzekł, że dzieci jego będą. dopIero wtedy 
mogły występowac w filmach, gdy osiągną 
wiek, w którym same będą m?gły decydować 
o swem powołaniu. - Na ilustracji naszej 
widzimy Chaplina . podczas przewodu sądo- 
wego. 


Świątynia Erosa. 
Jakeśmy to już donieśli przed kil- 
ku dniami, młody archeolog grecki p. 
Palaios odnalazł miejsce, gdzie stała 
dawniej świątynia Erosa (Amora),_u 
podn6ża g6ry Helikon. Świątynia ta 
poświęcona mUzom i Erosowi" słyn
ła 
w całym świecie starożytnym Ze swych 
posąg6w. Jedna 'z tych :rzeźb, dłuta 
Praksytelesa, wyobrażała tak słynną 
z pięk,ności heterę, Prynę. 
Znany archeolog grecki, prof. Ar- 
vanitopulos, ogłasza z powodu powyż- 
szego szereg interesujących wiadomości 
W Thespies, w Beocji, czczono od 
niepamiętnychczasów Erosa, jako sym 
boi siły rodnej. Świątynia jego zasły- 
nęła jeszcze bardziej od czasu, gdy Pry 
ne złożyła w darze swemu miastu ro- 
dzinnemu, Thespi.es, statuę boga, dł,!!a 
PraksyteLesa. W ciągu stuleci całych 
zjeżdżały się dumy, by podziwiać tę 
rzeźbę. 
Posąg Erosa pozostawał, jak.o. przed 
miot kultu na tem samem mieJscu w 
ciągu 4-ch 
tuleci. Cesarz Kaligula r	
			

/DIGCZAS002001_1932_207_0005.djvu

			., r. 207 


KRONIKA 


Wrzesień KALENDARZYK 

 Rz,-kat. Georgon. 
9 Gr.-kat. Plmeua 

 
I piątek Wacbód .łoDce 11 4 m 04 
Zachód 11 19 m 
I 


Co grają w teatrach: 
TEATR WIELKI. 
1)zi< i dnie n>!stępne o godz, 7.30 wiecz.: 
"Goqczka nafty". 


TEA TR ROZMAITOSCI. 
Sobota. I:J b. m., o ,;odz. 7.30 wiecz,: 
"T ak si, zdoby wa kobiety". 
,.Gorączka nafty'. Jeszcze t),lko ki!b 
dni, z powodu urlopowanla s}ere.gu ar
ystow. 
grana będzie w Teatrze 
'Ielklm sWleen.! 
.komedja ,.Gorączka nafty". Bezpret

sJonalny 
komizm tej typow
 amerykań
kI.eJ sztuk

 
będącej na pogr
nI
zu groteski I 
ome
!1 
obyczajowej, -rozsmlesza do lez p;łbhcznosc. 
To też sztuka zdobywa coraz wIększe po- 
wodzenie. Udział biorą pp. Czajkowska, 
Dziewońska, Jakubińska, . Broc
v.;icz.. Gutt_ 
ner, Ha)duga, Kondra.dt, Krze
l1len
kl, przy- 

tawski i W oszczero WICZ . Rezys
qa Janusza 
Strachockie;o. . . .. 
Otwarcie Teatru Rozmalto
cI. Już Y' 
sobot" I:J bm., o go
z. 7.3:J ':'Iecz. odbędzie 
cię oczekiwana z d
zem zaInte:esow>!1ll
_m 
komedja L. VerneUll a .pt. ."T.ak Się zdobyv.: a 
kob;et\''' MistrzowskI, pienIący SIę z ISCIe 
fr- n
us'ka'lekkością djalo::;, niezwykle interesu- 
ją
a, p
łn;J. nieocz.ekiwanyc
 komplika
j 
akcja, trzymają,:a widza v.:. nleus,t>!nnem na_ 
pięciu, skł:ada Sl
 na całosc, 
tor
 znllwcy 
oceniaj1 jako naJlepszą. komedJę .ml
trza 
a_ 
rnkich teatrów komedjowych., Jakim nle- 
";ątpliwie jest Ludwik Ver
eUlI. Obsa?ę. szt.u_ 
1.i stanowią pp. Malanowlcz, MartInI, Sle- 

aszkowa. Chodecki, Jaśkiewicz, StęDowski, 
Strzelecki i. Szczepański. Reżyseruje Jer:0' 
Gołaszewski. Dekoracje Ottona Rexa. Bilety 
iuż do nabycia w kasach teatrów miejskich. 
, Nowa rewja w Colosseum (ul. Słoneczna 
Z3). Dziś, w piąt
k, powtórzenie czwartko- 
wej premjery reW)1 w I:J O'
razach p. t: 
,.Gwiżdżemy na k.ryzys". 
es?o.ł 
rak
wskl 
j
st bardzo zgrany l. zaczął Się j'
Z cIeszyc co- 
raz większą sympat)ą I poparciem Lwo,:,
. 
WTócisz, Ach_ L ci szof
rz}', . 15 prc. ,nnl.'), 
Szeherdł! ekranie wspaniały film w 12 
aktach pt. .,Ćmy nocne". Początek o godz. 
4.30, ostatniej rewji o. 9 :vie
z, Ceny miejsc 
krrzysowe. W sobotę I niedzIelę o godz. 12 
w pol. poranki rewjowo-filmowe. Piękne de.,.. 
Kor>!Cje do rewji malow>!l art. malarz J. Ger_ 
lach. 


Co wyświetlają w kinach: 
APOLLO: "Ksi,ężna Łowicka" ONZ "Lot 
por. Żwirki". 
. ATLANTIK (dawniej "Lew") - sala w 
rekonstrukcji. 
CHIMERA: "RlIj ukradziony", 
COlOSSEUM: "Cm y nocne" ; "Gwiż- 
dżemy na kryzys". 
KOPERNIK: "Gehenna kobiet". 
MAR YSIE
KA: "Gehenna kobiet". 
OAZA: "Wszystko dla dziewczyny". 
PALACE: "Rok 1914". 
PAN: "Plan W." 
PAN: "Krew na pustyni". 
PASAŻ: "Drog>! olbrzymów". 
PROMIE
: "New York w nocy". 
SŁO
CE: nieczynne. 
ŚWIT: "Wielka tęsknota". 
STYLOWY: "C. 
, Fddmarszał
k". 


Dyrekcja Państwowej Szkoły Ekonomicz_ 
no - Handlowej we Lwowie zawiadami.a, że 
wpisy na jednoroczny kurs handlowy (kurs 
dla abiturjent6w) odbywają się codzień rano 
od godz. lo-n. Do wpisu należy zgłosić 
się ze 
wiadectwem dojrzało
ci. . 
Walne Zgromadzenie Towarzystwa Dzien- 
nikarzy "Polskij:h we Lwowie odbędzie si" w 
niedzielę, 18 b. m. o godz. 10'30 przedpoł. 
w sali ,.Wieku Nowego", ul. Sokola 4. Na 
porządku dziennym: sprawozdania Wydziału z 
.;:z}'nności i rachunk6w, wybory uzupełn. władz 
T -wa, oraz wnioski w spraw.ach dotyczących 
T -wa. W razie braku przepisanego statutem 
kompletu. n.astępne W>!lne Zgromadzenie 
odbędzie się tego samego dnia o godz. II 
przedpol. przy jakimkolwiek komplecie. 


Sekretarjat Rady Grodzkiej B. B. 
W. R. komunikuje, że dnia 9 bm. tj. 
w piątek o godz. 6-tej wieczorem od- 
będzie się posiedzenie członk6w pre- 
zydIum Rady Grodzkiej w lokalu B, 
B. W. R., -przy ul. Sykstuskiej 1. 4." 
Powrót wiceprezydenta Wiktora 
'Chajesa z urlopu i objęcie urzędowa- 


........ 


G A Z E T A L W O W S.K. A z dnia 10 września 1932. 


Wycieczka francuska 


Wycieczka Przyjaciół Polski z 
francji, prowadzona przez p. R Sżę 
Bailly, złożona z pan6w i palł, repre- 
zentujących ogniska tego bardzo :oz- 
gałęzionego Towarzystwa od AlgIeru 
i Jasnego Brzegu do Alzacji, zwiedzi
a 
przez dwa dni pobytu we LwowIe 
ważniejsze osobliwości i -zabytki na- 
szego miasta, jak kościoły, Muzeum 
Sob:eskiego, Bibljotekę Ossolińskich, 
Muzeum LubOlr.irskich, Uniwersytet 
i t. d., oprowadzana przez czlonk6w 
Towarzystwa Przyjacjół Fr!j dalsi oskarżeni: Roszko 
i Sawqyński, których również na dworcu 
'.\" Stryju aresztowano. 
Przysięgli, którym postawiono szereg py- 
tań co do winy oskarżonych, zaprzeczyli co 
do wszystkich pytanie w kierunku zdrady 
głównej, potwierdzając natomiast co do But- 
kowskiej i Sawczyńskiego pytanie inne. Na tej 
podstawie, Roszko został uwolniony od wi. 
ny i kary, Sawczyński skazany nll 2 lata 
więzienia z zaliczeniem lIresztu 
Iedczego, co 
do Butkowskiej z>!ś zastosowano środek wy_ 
chow.awczy. przez oddanie jej pod nadzór SDe- 
cjalnego kumwra, 


Niebezpieczeństwo przy- 
stanków tramwajowych. 
. Na ul. ZybJikiewicza szofer Maksymiljan 
EmIl najechał dorożką s>!mochodową L W. 
8754 na wysiadającą właśnie z' tr.amwaju Ewę 
Dworską. Padając na jezdnię, potłukłll się 
ona dotkliwie i pokaleczył.a, Opatrzyło ją 
Pogotowie ratunkowe. . 


Nieszczęśliwy WJ padek 
na dworcu kolejowym. 
Wczoraj na dworcu towarowym Wasvl 
Mielnik (Rycerska 23) zbierał z opróżnio- 
nych wagonów resztki węgla. Po wybmniu, 
skoczył z wagonu, ale tak nieszczęśliwie, że 
złamał lewą nogę powyżej kostki. Pogoto- 
wie ratunkowe odwiozło go do szpitala. 


Przeniewiercze 
. 
cJe. 
Lwowski restaurator Maks E?el. (:Z6ł- 
kiewska 123) otworzył na letnie mieSIące w 
Jaremczu lokal dancingowy p. n. "Adri>!". 
Jako n>!dzorcę garderoby zaangażował on w 
lipcu J ak6ba Stocka (Stary Rynek 4) i po- 
brał odeń jiiko kaucję książeczkę Kasy O. 
szczqdności na 75 dolarów. Obecnie Stock 
dowiedział się, że Ebel podjął z zaoszczędzoI2.ej 
przezeń gotówki kwotę 45 dol. Na żądanie 
zwrotu pieniędzy, wyśmiał c}'nicznie Stocka 
i odprawił go zniczem. Stoc[ poskarżył się 
policji, która zajęła się już Eblem. 


machina- 


Zuchwaly napad. 
Whoraj popołudniu, około godz. 16 
obok .rest>!urllcji w Ogrodzie Jezuickim prze_ 
chodzIła Ewa Sitner (Kleparowska 8). Gdy 
przys
an
ła ..koło jednego z kiosków, napadł 
na nq Jakls osobnik i wyrwał Jej z ręki 
sre.brną. to\ebkę z p
niądzmi i rzucił się do 

Cleczkl. SItnerówna podniosła krzyk, zanim 
Jedna
 przechodnie zorjentowali się. o 'ćo 
ch.odZI, . opryszek znikł w alej.ach Ogrodu. 
M:mo usIlnych poszukiwań, policji nie udało 
si
 go dotąd ująć. - 


SU. 5 


r 


Na fali dnia. 



 


Społeczeństwo pomaga w organizacji 
"Tygodnia Strzeleckiego". 
Jak już donosiliśmy, na terenie ca- wiele innych. Wog,61e "Tydzień:' od- 
! łcj Rzeczv'pospolitejodbędzie się "Tv- będzie się pod znabem tężyz
y flzycz- 
dzień Strzeka" w czasie, którego do- nej i propagandy strzelectwa jako spor- 
minować b
dzic propaganda siły i po- tu obrony narodowej. 
tęO"i zbrojn.ej Państwa i jego obrony, Energiczną akcję rozpoczęło T
y.r. 
kt6ra jest naczelnem zadaniem Zwią- Przyjaciół Związku Strzeleckiego z ie- 
zku Strzeleckiego. go pr,ezesem p. Przybysławskim, wice- 
Na terenie VI Okręgu Zw. Strzel. prezesem Tow. Kred. Ziemskiego na 
t. j. w Wojew6dztwach poludniowo- . czele, dążąc do zairnt'
resowania naj- 
wschodnich: lwowskiem, tarnopol- szerszych sfer społeczenstwa społeczną 
skiem i stanisławowskie m "Tydzień i przysposabiającą do obrony kraju 
Strzelca" odbędzie się w dniach od pracą Związku Strzeleckiego. 
2do 9 paździ.ernika br. SpoŁeczeństwo winno okazać zro- 
W orO"anizacji "Tygodnia" biorą zumienie i poparcie dla wszelkich za.- 
udział n
jwybitniejsi przedstawiciele mierzeń "Strzelca", bo silny Związek 
władz. orO"anizacyj i społeczeństwa, to Strzelecki - obok nasze; armji daje 
też "Tydzień" ,
en zap
wia?a się wsoa- gwarancję ,naszego bezpi
c.zeństwa ze- 
niaJe i stanOWIC będzl,e l1leprzerwan y wnętrznego - sposobnosCJą nadaw
- 
łańcuch ciekawych imprez, zawodów jącą się do tej pomOcy będzie właśl1le 
sportowych, strzeleckich, konnych i w. "Tydzień Strzelca". 
O- 


Po powrocie z wakacji. 

.. 
Zacząl się rok szkolny. Na ulic:l-:h 
spotyka się coraz więcej opalonych 
rozcsmianych buziak6w, porządni
 
po lecie zaokrąslonych. Ci, co b
'!i 
nad morzem, odcinają s:ę od innych 
n
iedzjaną opalenizną, jakby jeszcz
 
krzyczącą słońcem i solą wody mor- 
skiej. A wszyscy bez wyjątku - mają 
świetne apetyty! 
Teraz nastąpi okres wytężonej pra- 
cy. Pierwszy kwartał w szkole _ jest 
podobno najwydatniejszy, jeśli c hodz 
o postępy. Naby"te na wakacjach siły 
pozwalają na intensywną prac
. Ale 
siły, niczem nie podtrzymywane, 
szybko się spalają. Dzieci zaczynają 
blednąć, chudnąć, tracić apetyt ; co- 
raz gorzej pracować. Koniec roku 
wykazuje znaczny spadek _wydajmości 
pracy. 
Jak temu zaradzić? 
K apra l zdrowia i sil, nabyty w cza 
sie wakacyj, trzeba u:niejętnie strzec 
i konserwować. Nie pozwolić mu si
 
zużyć zbyt szybko, przeciwnie _ pod 
sycać racjonalnym trybem życia i od- 
żywianiem. Zmiana kliJr..atu, warun- 
ków życia, wywołuje przewrót w or- 
ganiźmic zar6wno dorosłych, jak i 
dzieci, zwłaszcza zaś tych ostatnich, ja- 
ko żywiej reagujących na wszystko. In- 
tensywna praca - intensywne odży- 
wianie! Nie znaczy to, aby się opy- 
chać, jeść jaknajwięcej. Ale dawać or- 
ganiz_llowi to, czego .najwięcej po- 
trzebuje. Nie skąpić cukru, czekolady 
do bułki Gnia,danie wszystkich dzieci 
we Francji n. Dawać słodkie kakao, 
kawę na śniadanie. Nie odmawi;1ć kOr1- 
fitur, "kogel-mogla", tak lubianego 
przez wszystkie dzieci. To nie łakom- 
"5two, to potrzeba organizJr..u! 
Ludzie, /pracujący umysłowo, a nie 
palący, wiedzą, jak potrzebne jest cza- 
sem w czasie pracy spożycie kawalka 
czekolady. Dodaje to ener,gji, rozjaśnia 
umvs! i pozwala intensywniej praco- 
, 
wac. 
A dz:eci? Temba,rdziej teso potrze- 
bują i nie powinno im się tego od;na- 
wiać. Korzystajmy też z sezonu owo- 
c6w i, pozasurowemi, jedz_11Y Jaknaj- 
wi
cej kompot6w. Na jedzenie Konfi- 
tur będzie czas w zimie, teraz należy 
ie smażyć. Owoce i cukier pod każdą 
postacią - oto dwa czynniki, dzi"ła- 
iace dodatnio na władze fizyczne i u- 
wysłowe nasze i dzieci. O tem trzeba 
pamiętać, bo kwest ja to nie błaha i nie 
kulinarna, jak sądzą niektórzy, lecz 
bardzo zasadnicza. H. P. 


Wiadomości z Kraju. 
BRODY. Nieszczęśliwy wypadek. Przed 
kilku dniami wyjechllł w pole z pługiem 
Hrycko Figun, -rolnik z.e Styberówki. W 
pewnym momencie konie się spłoszyły. Fi- 
gun spadł na ziemię pod kopyta końskie, 
.a n>!st
pnie rozdarty został przez koniec 
pługa. Zwloki denata, silnie zmasakrowane, 
pochowane zostały 'na miejscowym cmen- 
tarzu. 


BRODY. Tajne gorzelnie. W ciągu urbie- 
glego miesiąca organ>! kontroli skarbowej wy- 
kryły w powiecie 6 tajnych gorzelni, w 
których miejscowi wieśniacy pędzili samo- 
gonkę. Aparaty odpędowe oraz wyrobione 
zapasy samogonki zostały skonfiskowane. 
BRODY. Morderstwo. Onegdaj Dmytro 
Niżnyk, zam. w Lutowiskach, postrzelił 
śmiertelnic w celach morderczych Stanisła- 
wa Orłowskiego z Czernicy, Orłowski, prze- 
wieziony do szpitala w Brodach, zmllr! w 
dniu waorajszym. Dochodzeni>! wykazały, 
że Niżnyk dokonał zamachu z premedytacją. 
wobec czego grozi mu sąd domźny, Zab6jcę 
aresztowano. 


ST ANISŁA WOW Pożar lasu. W Niewo- 
cZynie, pow. stllnisła
owskiego. w lesie, .na- 
Idącym do grecko_katolickiego probostwa, 
za paliła się od porzuconego papierosa trawa. 
W wyniku pożaru ogień zniszczył na pru- 
strzeni 150 km. szerokości i 300 m. dl ugości 
młodnik leśny około I p sztuk drzew 
starszych. 


Woda gorika .Franclszka-Józefa" 
jest wypróbowanym środkiem przy zaburzeniach 
w trawieniu, bolu żołądka i zgadze.
		

/DIGCZAS002001_1932_207_0006.djvu

			lI. ci 


G A Z E T A L W O W S K. A z dnia 10 


, . 
wrzesma 


1932. 


Nr. 207 


Kreuger zgłasza się z zaświatów. 
Denerwujące posiedzenie w gabinecie zmarłego króla zapałczanego. 


Ostatnio, gdy w prywatnym gabi- 
necie Kreug.era zebrała się komisja, ba- 
dająca sprawy jego koncernu, wyda- 
rzył się dziwny wypadek. Komisja usa- 
dowiła się wokoło olbrzymiego biur
:t 
zmarłego kr6la zapalczanego, na stole 
porozkładane były różne papiery stało 
też na stoLe 8 aparat6w telefonicznych. 
Sześć aparatów miejskich, dwa wewnę- 
trzne; - dzięki tym aparatom Kreu- 
ger m6gł poroz.umiewać się w każdej 
chwili ze światem. Po jego śmierci te- 
lefony te zostały odłączone od sieci 
miejskiej i stały bezużytecznie. 
Nagle, gdy m6wiono właśnie o pe- 
wnej tajnej transakcji giełdowej', w 
związku z czcm padło kilkakrotnie 
wśr6d poważ,nego podniecenia nazwi- 
sko Kreugera, odezwał się dzwonek te- 
lefonu unieruchomionego. 
Z dziwieniem spojrzal jeden czło- 
nek komisji na drugi,ego i w gabinecie 
zapanowała grobowa cisza. Ażeby zro- 
zumieć uczucia i przerażenie obecnych 
trzeba wiedzieć, że w Szwecji jest 
jeszcze dużo ludzi, kt6rzy nie wierzą 
w samob6jstwo Kreugera. 
Jeden z obecnych podjął 5łuchawkę 
telefonu i zapytał: "Kto mówi?" 
 
nie otrzymał jednak odpowiedzi.- 
Obrady potoczyły się dalej. Przedtem 
ustalono jednak, że lin ja, na której 
odezwał się dzwonek jest martwa i że 
poczta na tej li,nji nikogo nie łączyła, 
Uspokojono się przypuszczeniem, że 
alarm powstał wskutek jakiegoś błędu 
technicznego w przewodach i kontv- 
nUOwa.no pracę. 
NagIe odezwał się dzwonek tele- 
fonu ponownie. Jeden z obecnych 
zn6w chwycił za słuchawkę, ale darem- 
nie. Nikt się nie odzywał. Spróbowano 
więc łączyć się z numerem zagadkowe- 
go telefonu ze zewnątrz, ale linja oka- 
zała się rzeczywiście martwą. Nastroje 
pod< wrażeniem tajemniczych alarmów 
telefonicznych stały się naprężone. 
Rozmowa zeszła na sprawy, zwią- 
zane ze śmiercią Kreugera w Paryżu. 
Jeden z obecnych posunął się do twier- 
dzenia, że śmierć Kreugera jest bluf- 
fem i że Kreug,er gdzieś niepoznany 
żyje. W tej samej chwili telefon ode- 
zwał się znowu i to z taką siłą czy 
złością, że obecni na posiedzeniu pano- 


wie :uerwali się z miejsc, Aparat dzwo- 
nił przez kilkanaście sekund. Był to 
jakby znak, że ktoś, kt6ry ma komisji 
coś do powiedzenia, chciał się koni'ecz- 


,nie wmieszać do rozmowy. Na'rzuco- 
ne jednak do słuchawki zdenerwowa- 
nym głosem pytanie "Kto tam?" - 
zawsze jedna i ta sama była odpowiedź: 


lnany bandyta i awanturnik 
zabity w pościgu przez policję. 
ZłOCl'ÓW. (PAT.). W miesiącu lipcu Zarządzona przez tut. wydział śled- 
zbiegł, po wyłamaniu krat w oknie z czy obława w nocy z 7 bm. na 8-go 
aresztu garnizonowego 52 p. p. w Z!o- doprowadziła do osaczenia Reima, któ 
czowie, dezerter tego pułku Reim Mi- ry na widok policji począł się gęsto 
chał, rodem z Rudy KoŁtowskiej, ści- ostrzeliwać, w końcu jednak trafiony 
gany ponaoto za usiłowane morder- w głowę, padł martwy na ziemię. 
stwo, rabunek i inne przestępstwa. Dochodzenia prowadzi prokurator 
eim przez cały czas ukrywa! się w 
ukolicznych lasach Złoczowa, będąc ----- 
postrachem ludności. 


Nawrót do konia. 


Koń, 6w "Silnik owsiany K. P. lec 
ja,k go przezwali Niemcy ("Hafer- 
motor VOn I PS") _ odzyskuje zna- 
czenie dawne także wskutek obecne>go 
przesilenia ekonomicznego. 
Maszyny rolniczc - pisze augsbur- 
ska "Wissen ood Fortschrift" - są 
pod ty ill względem niepraktyczne, że 
znajdują ,się w użyciu w ciągu bardzo 
kr6tkiego czasu i przez większą część 
roku stoją bezużytecznie, jako martwy 
kapitał. Czas pracy, naprzykład, mło- 
carni wynosi conajwyżej 1)0 godzin 
rocznie, średn; zaś 90 godzin. To sa- 
mo dzieje się z traktorarr..i. Tymcza- 
sem koń, zwlaszcza przy ograniczeniu 
gospodarstwa, ma daleko większy La- 
kres działa.nia, a ponadto przy utrzy- 
ma.niu 'koni można znacznie obciąć 
wydatki na nawozy sztucz!'.C, To teŻ 
nawet w zmechanizowanej Ameryce 
konie znów są hodowane w większej 
liczbie. Podczas roku przesileniowego 
193 I -go spadek ceny koni był o polo- 
wę mniejszy, niż innych objektów 
;.o- 
spodarstW'a rolnego. 
A więc dzielny "Silnik owsiany K. 
P. l" odzyskuje dawne swe prawa. 


Czy rehabilitacja much. 
Ostatni numer poważnego wy- 
dawnictwa amerykańskiego "The 
Scientific Monthly" zawiera rapo
t 
lekarza dr. Baer'a, który w czasIe 
wojny zaobserwowal znamienny fakt. 
Oto pośr6d rannych ci zdrowieli szyb 
ciej, których rany, nieopatrzone bez- 
pośrednio po postrzale, zawierały jaj- 
ka much. Larwy musze pochłanialy w 
danym wypadku martwą lub zgan- 
grenowaną tkankę, nie naruszając 
przy tern :żywotnych i zdrowych lw- 
m6rek. 
Po powrocie do kraju dr. Baer po- 
czął stosować na szeroką skalę larwy 
much, jako najlepszy środek na goje- 
nic ran i wszelkiego rodzaju ropień, 
- nawet gruźliczych. W chwili obec- 
nej istnieje w Stanach Zjednoczonych 
specjalne labor:ttorjum entomologicz- 
ne, kt6re zajmuje się produkowaniem 
larw muszych w wielkiej ilości. "The 
June Scientific Monthly" zaznacza, iż 
wielu znakomitych lekarzy obu p6ł- 
kuli po zaznajomieniu się z nowym 
preparatem wyrazilo przekonanie, iż 
larwy much stanowią najlepszy i nic- 
I za
tą
iony środek antyseptyczny do 
gOJema ran. 


całkowita cisza. Dzwonek uspokoił sic; 
dopiero, gdy członkowie komisji co. 
fnęli się od biurka. 
Ten fakt naprowadził jednego z o- 
becnych na myśl, że mistyczne sygnały 
powstają wskutek jakiegoś tajnego 
połączenia między biurkiem a telefo- 
nem. Biurko poddano więc grunto- 
wnej rewizji i sprawa się wyjaśniła. - 
Okazało się, że jeden z teLefon6w 
posiadał rzeczywiście połączenie z kon 
taktem umieszczonym w blacie biurka 
i ukrytym tak umiejętnie, że nikt go 
dotąd nie zauważył. Gdy jeden z pa- 
n6w oparł się przypadkowo łokciem 
o ten kontakt, telefon zaczął dzwonić. 
To samo było i uprzednio przyczy;' - 
tajemniczych dzwonków. Po tern od- 
kryciu można przypuszczać, że Kreu- 
ger posługiwał się fingowanemi rozmo- 
wami telefonicznemi. Podczas jakiejś 
rozmowy z jakiemś widkiem kOl!1Sor- 
cjum m6gł przyjmować oferty lub za- 
m6wienia kolosalnych rozmiar6w i- 
przeprowadzać miljonowe transakcje, 
aby olśnić swego słuchacza. 
Podobno zdarzało się to nieraz. 


Nowa angielska książka 
o Polsce. 
Literatura o Polsce w języku an- 
gielskim szybko się rozrasta. Ostatnio 
pojawiło się znowu dzieło - "Poland, 
1914-1931" Roberta Machraya. Za- 
wicra ono 447 strOn i jest bogato ilu- 
strowane. Utrzymane jes w duchu 
bardzo życzliwym dla Polski. Autor 
przedstawia ją, jako przedmurze za- 
chodniej cywilizacji i p
tężny czyn- 
nik pokoju światowego I równowagi 
politycznej w Europie. 
"Większość dziel o Polsce, jakie po 
jawiły się w języku angielskim w ostat 
nich latach", pisze autor w przedmo- 
wie, "dotyczyły głównie polemiki, jak 
n. p. w kweS'tji "korytarza". Wyni- 
kiem tego była jakby zatrata perspek- 
tywy; nie mogliśmy widzieć Polski ja- 
ko ca10ści. Jej glówne cechy charakte- 
rystyczne, jej cudowny rozrost jako 
państwa nie były należycie podkreślo- 
ne, a jej szczera polityka pokojowa nie 
była doceniana". Zdawało mi się, że 
książka, podająca opiS! wypadk6w w 
chronologicznym możliwie porządku, 
opis życia politycznego i ekonomicz- 
nego, w kt6rym rozwija się odrodzo- 
ne państwo, będzie na miejscu". 


Drapacz chmur 
na placu Napoleona w Warszawie. 
szesnasto-piętrowy gmach, 
trzeci co do wysokości w Europie. 
Wpływ Ameryki na powojenną które dominują w obecnej technice 
Europę dał się odczuć w wielu dzie- budowlanej. 
dzinach, stosunkowo zaś najpóźniej w Budowa tak wysokich gmach6w 
budownictwie. Tak charakterystyczna wymaga zupełnie odmiennych metod 
dla większych miast Sta?6w Zjedno- i nieco odmiennych materjał6wod sto- 
czonych konstrukcja, )ak dr.apacz sowanych wzwyczajnem budownic- 
chmur, tylko powoli mogła sobIe to- twie. Jesteśmy przyzwyczaj,eni do te- 
rować drogę w Europie z powodu go, że zwykły dom mieszkalny, choć- 
braku odpowiednich warunk6w,p-o- by o 4-ch lub 5-ciu piętrach, buduje 
wodujących tak olbrzymi rozw6j tej się w ten sposób, że muruje się ściaJ"lY, 
gałęzi budownictwa za oceanem, Kon- kt6re mają za zadanie dźwigać stroPY 
serwatyzm, niezawsze uzasadniona tro- i irnne ciężary, Oraz ochraniać nas 
ska o zewnętrzny wygląd miast, wkoń- przed wpływami atmosferycznemi. - 
cu obawa o nierentowność zbyt wy- Po wyprowadzcniu ścian kryje się bu- 
sokich budynków wstrzymywały ar- dynek dachem i dom w stani.e suro- 
chitekt6w i inżynierów europej,skich wym Jest gOtowy. 
od budowania drapaczy chmur. Tego rodzaju system byłby niemo- 
Stosunki te jednak powoli ulegają żliwy przy budowie wysokiego gma- 
zmianie. Coraz większa koncentracja chu, gdyż mury musiałyby być zwła- 
ży'cia w ośrodkach przemysłowych szcza na niższych kondygnacjach bar- 
i handlowych, przy braku miejsca dzo grube i obciążałyby zbytnio fun- 
i wysokich cenach parcel, zmusza nas damenty, co pomijając, ogromne ko- 
do stosowania metod amerykańskich, szta mijałoby się z celem drapacza, t. .j 
kt6rych logiczną konsekwencją jest jak najlepszego wykorzystania cenne- 
właśnie budowa gmach6w wysokich. go gruntu budowlanego; grube mury 
J ak najlepiej wyzyskać każdy niele- bowi,em zajmowały znaczną cZęść te- 
dwie cal kwadratowy powierzchni goż. W wysokich budynkach z reguJy 
cennej parceli, jak najbardziej zwię- I rolę "dźwigania wszystkich ciężar6w 
kszyć tę powi,erzchnię, by przynosi.ła I przezJnacza się więc szkieletowi najczę- 
odpowiednie zyski oto względy, ściej stalowemu; szkieletowi składają- 


- 


- 


cemu się z kombinacji bel.ek poz:o- 
mych i ukośnych, przenoszących cię- 
żary na słupy pionowe, spoczywaj..e 
na odpowiednio siJ,nych fundamentach 
Belki te i słupy dźwigają stropy oraz 
ściany, które mogą być c:,enkie i wy- 
konane z najrozln:titszych materja!ów 
przyczem przy wyborze tych zwracać 
si
 będzie w picrwszej linji uwagę na 
ich własności izobcyjne, nieznaczny 
ciężar j wreszcie niepalność. Budynki 
w ten spos6b wykonane dochodzą w 
Ameryce do znacznej wysokości. - 
Najwyższy z :nich obecnie "Empire 
Statc Bulding" posiada 91 pięter i 'cał- 
kowitą wysokość 380 m. 
Europejskie drapacze chmur są 
znacznie niższe. Najwyższym obecnie 
I budynkiem w Europie jest 25-piętrowv 
gm:tch Związku Bank6w w A,:1twerpji 
drugim 20-piętrowy hotel Bel Air 
MetropoLc w Lozannie. Trzecim co 
do wysokości, to 16-piętrowy gmach 
Tow. Ubezp. Przezorność, budowany 
I na pl. Napoleona w Warszawie, kt6- 
I rego montaż szkieletu stalowego nie- 
dawno ukończono. Wznosząc się wy- 
soko ponad morzc zwykłych kamie- 
nic jest widocznym dowodem postę- 
p6w nowcj techniki budowlanej. Pro' 
jekt architektoniczny gmachu wyko- 
nał p. arch. Marcin Weinfeld, obli CLe- 
nia konstrukcyjne p. prof. dr. inż. 
Stefan Bryła, kt6rzy jednocześnie spra- 
wują nadz6r nad tą ciekawą budową. 
Elewacja gł6wna gmachu. kt6rego ko- 
szty mają wy,nidć ośm i pół miljona 
złotych, zwr6cona jest w stronę pI. 
Napoleona. - Cały budynek Qosiada 
dziewiętnaście kondygnacyj, t. j, dwie 
pod poziomem ulicy, parter oraz sze- 



. 


SI1aŚcie pięter, przyczem górne dzie- 
sięć pięter tworzą wieżę na zasadniczej 
bryle gmachu. Wf niższej części gma- 
chu znajdować się będą w 
ałym bloku 
biura. Powyżej w IO-CIQ piętrowej 
wieży będą 6-cio pokojo,,":e mieszkaniJ. 
po jednem na każdym piętrze. 
Powicrzchni:t placu. wynosi około 
1.800 m". Powierzchma uŻytkowa b- 
cznie około 11.000 m'. Kuh:ttura b
- 
dynku łącznie z podziemiami około 
5 6 . 000 m 3 . Obok klatek schodowych 
komunikację wew
ątrz gmachu ula- 
twiać będą sześć W 111 d, z kt6rych d
'je 
szybkobieżne. 
Obecnie w g
achu tym kończy 2ię 
wypełnieni.e szkieletu stalowego pustą 
cegłą. Roboty prowadzone były w nie- 
spotykanym u nas dotychczas tempie 
,niezależnie od pogody i por:y roku. - 
Zastanawiającem jest, że mImo szale- 
jącegb kryzysu cały sze:eg wysokich 
gmach6w, dom6w śred!1lch oraz licz- 
nych kolonji domków ma
ych. ostat- 
nio wzniesionych w Europie, jest wv- 
budowa;ny sy;temem żelazno szkiele- 
towym, 
Dowodzi to, że technika, krocza c 
stale naprz6d, obej
uje również w swe 
posiadanie bU
OW!1lCtw<:>, 
t6re 
 rz
- 
miosła, operuH
ego belmą, staJe Się 
przemysłem, kIerowanym świadomą 
wolą architekta i konstruktora. 
Technika polska nie ustępuje w 
postępie .europejskiej. N atural
y ten 
proces Jest przy tern przyspieszony 
przez kryzys, zwiększający wysiłki 
technik6w ze względów na jednoczesne 
wszechwładne wymogi ekonomi- 
CZ1ności. 


.::;;JI
		

/DIGCZAS002001_1932_207_0007.djvu

			Nr. 207 


Wieści z Truskawca. 


(!r..orespondencja własna .Gazetv Lwowskiej) 
Tani sezon jesienny (od I września) - 
w całej pelni, przy przepięknej pogOdzie. 
Wielki zjazd kw-acjuszy z całej Polski świad- 
czy wymownie o tern, że Truskawiec jest nie 
.do zastąpienia. 
Znakomite kąpiele mineralne i borowi- 
nowe są bezWJarunkowo najważniejszym czyn- 
nikiem przy. kuracji, uzupelnionym dosko- 
.nale słynn,eml .wodami truskawieckiemi z je- 
d'yną . na 
WleCle "Naftusią" na czele. A 120- 
11lewaz ceny taniego sezonu jesiennego są 
ba:dzo przystępne. więc kto tylko może je_ 

Ie do Truskawca, bo wie, że wydane tu 
ple
lądze na leczenie, to dobrze ulokowany 
kapitał, na najważniejszym koncie. bo - 
"utrz.nnanie zdrowia". 
ł>lieszkania i pensjonaty bardzo tanie, 

 zbawienne dla zdrowia kąpiele mineralne 
I borowinowe po cenach przystępnych dla 
k-ażdego, 
R"óżne przedstawienia, koncerty, rewje 

milają pobyt kuracjuszom, a w dniu 31-go 
sIerpnia byliśmy świadkami wspaniałej uro_ 
CZystości z okazji imienin właściciela Tru- 
skawca p. Rajmunda Jarosza, który Jest także 
burmistrzem miasta Drohobycza. W prze_ 
pięknie udekorowanej sali teatralnej Klubu 
Towarzyskiego wieczorem zebrały siędefe- 
gacja Koła Lekarzy w Truskawcu, Rady 
miejskiej Drohobycza. urzędników magistratu 
i wszystkich instytucji miejskich miasta Dro_ 
hobycza, rady 
minnej Truskawca, urzędn.i_ 
ków Komisji zdrojowej i Zarządu zdrojowe_ 
go. b,' przez usta swoich delegatów zło

ć 
z 
;łębi serca płynące życzenia szanownemu 
Solenizantowi, 
Charakterystyczne były przemówienia 
delegatów klubu żydowskiego i ukraińskiego 
Rad,' miejskiej m. Drohobycza, którzy za_ 
akcentowali wysoce obywatelskie i pełne 
spr.1wiedliwości postępowanie lP. Burmist'rza 
Jarosza, za co publicznie złożyli mu podzie_ 
kowanie. Także Związek StrzcIecki, Oddział 
Truskawiec, stanął w szeregu sratulantów, 
ażeby złożyć życzenia Swemu protektorowi. 
Po części oficjalnej odbyła się wspólna 
kolacja i ochocza zabawa z tańcami, która 
trwala do białego rana, przy udziale zapro_ 
szonvch kuracjuszy i kilkuset osób z perso_ 
nelu administracyjnego i służby truskawiec_ 
kiej. 
.,Naftusię" przygotowuje się do wysyłki; 
już teraz napływają liczne zamówienia z ca_ 
łej Polski; ekspedycja rozpocznie się około 
I5-go wrzeŚnia br. (- t. -) 


MORZE TO DROGA 
POLSKI W S WIA TI 


'. 


G A Z E T A L W O W S K!'ł- Z dnia 10 wrzdnia 1932. 


17 S zębów generała Pershinga. 


Wódz naczelny armji amerykań- 
skiej podczas wielkiej wojny, gen. 
Pershing, musiał niedawno poddać się 
operacji usunięcia trzech zepsutych 
zębów. 
Generał bardzo zadowolony opu- 
ścil gabinet dentysty, gdyż dzięki za- 
stosowaniu środka znieczulającego o- 
peracja odbyła się zupełnie bezbole- 
śnie. I zdawałoby się, że tak drobne 
zdarzenie pozostanie bez echa, gdy o- 
to wkr6tce potem rozeszła się - jak 
donoszą pisma nowojorskie - wiado- 
mość, żc usunięte przcz dcntystę ze- 
psute zęby generała znajdują się w han 
cllu i przechodzą z rąk do rąk zbiera- 
czów osobliwości, osiągając sumy co- 
raz wyższe. 
Wprawdzie mogłoby pochlebiać 
slvnnemu wodzowi to, że nawet ze- 
p;ute jego z\by znajdują taki popyt 
śród jego wielbicieli. Ale general Pers- 
hing jest człowiekiem skromnym, gdy 
więc dowiedział się o tym handlu, po- 
lecił ofice:róm swoim i przyjacioLom, 
aby za jakąkolwiek cenę wykupili te 
zęby. 


Życzenie wodza stało się dla jego 
oficer6w i przyjaci6ł rozkazem, me 
tylko więc sami zaczęli poszukiwania, 
ale jeszcze rozesłali cały legjon ajen- 
częścicj się zdarzało, że turysta naby- 
wał cenny gwóźdź za wysoką sumę, 
przewodnik zaś natychmiast potem 
wbijał nowy gwóźdź w ścianę chaty. 
t6w po mieście. 
Skutek okazal się zadz
wiający 
 
gdyż w bardzo krótkim czasIe aJenCI 
dostarczyli swym mocodawcom sto 
siedemdziesiąt pięć "gwarantowanych, 
autentycznych" zębów generała! 
Przypomina to owego przewodni- 
ka turystów po słynnem polu bitwy 
pod Waterloo. Przewodnik ten, do- 
stawszy w swe łapy naiwnego, i chci- 
wego osobliwości turystę, prowadził 
go do jakiejś chatki na polu bitwy 
i wskazujlc na wbity w ścianę gwóźdź 
zapewniar, żc Napoleon I, przebywa- 
jąc w tcj chatce podczas tak htalnej 
dla niego bitwy, na owym gwoździu 
zawiesi! swój plaszcz i kapelusz. I naj- 


Ryby na elektryczność, 
nie na wędkę. 
\V leningradzkim Instytuc:e Do- 
świadczalnym prowadzone są od . ze- 
szlego roku badania użyteczności pq- 
du elcktrycznego w stosunku do po- 
łowu ryb. Wyniki dotychczasowych 
doświadczeń wykazują, iż za.r6wno w 
wodzie bieżącej, jak w stawach, icz'o- 
rach czy też .morzu doskonale da się 
zastosować prąd elektryczny do poło- 
wu, oraz do sygnalizacji kierunku w
- 
drówki rzesz rybich. Pisząc o tem, 
"Leningradskaja. Pra.wda" zaznacza, 
iż elektryf;kacja ryhołósrwa przyczYI11 
się znako:nicie do rozwoju przemysłu 
rybncgo, który na terenie Rosji So- 
wieckiej posiada ogromne znaczenie z 
powodu obfitoŚci jezior i rzek. Przy 
zastosowaniu racjonalnej hodowli, 'e- 


lektryfikacja ryboł6stwa przysporzy 
mieszkańcorr.. Rosji tanieg,o a zdrowc- 
go pożywienia, oraz powiększy so- 
wiecki eksport rybny zagra.nicę. 


Komunikacja lotnicza 
w okresie zimowym, 
Komunikacja na polskich linjach 
lotniczych utrzymana będzi,e bez 
przerwy przez cały okres zimowy, 
podobnie jak w latach ubiegłych. 
Nowy rozkład lotów wejdzie w 
życie z dniem I października b. r. Ze 
względ6w technicznych unierucho- 
miona będzie jedynie komunikacja na 
odcinkach Wilno- Tall
n-Ryga oraz 
I Bukareszt-Sof ja-Saloniki. Na '
O- 
zostałych linjach komunikacja odby- 



tr. 7 


wać się będzi.e trzy razy w tygodniu, 
z wyjątkiem odcinka Lw6w-Buka- 
r.eszt, kt6ry obsługiwany będzie tylko 
raz w tygodniu. Nowy rozkład wprallowiące; ogród. 


- 


Na pbud. stoi dom drewniany blachą kryty 
i hudynek gospodarczy. Przynależności: par_ 
kan z desek, 7 drzew wiśniowych i 5 krza- 
ków porzeczkowych. Wartość szacunkowa 
wynosi 3988 zł. Najniższa oferta wynosi 
I994 zł. 5155 
S1d grodzki, Oddział IV. 
Stryj, dnia 24 czerwca I932. 
E. 578/32. Edykt licytacYJny. Dnia 19 
października 1932 o godz. 10 w biurze Nr. 
I9 odbędzie się licytacja realnolci obj, whl. 
7673 N. ks. gr. gminy Horodenka. o war_ I 
tości szacunkowej I I .600 zł. Najniższa oferta 
wynosi 5.800 zl., poniżej której sprzedaż nie 
nastąpi. 5 I 
o 
Sąd grodzki, Oddział IV. 
Horodenka, dnia 23 sierpni.a I932. 
E. 638I/3I. Edykt licytqcyjny. Dnia 26 
października 1932, w biurze Nr. I9, o go_ 
dzinie 9 odbędzie się licytacja realności obj. 
whI. III4 N. ks. gr. gminy Dąbki, o war- 
tości szacunkowej 845 zł. Najniższa oferta 
wynosi 563 zł 33 gr., poniżej której sprzed.aż 
nie nastąpi. p fI 
S1d grodzki. Oddzial IV. 
Horodenka, dnia II czerwca I932. 
E. 44I9/3I. Edykt licytacYJny. Na wnio_ 
sek Bronisławy z Cegłewskich Tomaszew_ 
skiej odbędzie się dnia I I października 19>2 
o godzinie 10.30 przedpołudniem licytacja 
realności obj. whl. 2733 gm. Jaroslaw, skła- 
dającej się z pb. 1571 o obszarze 67 sążni, 
oraz pgr. I404/I7 o obszarze IIO sążni. Na 
pb. I57I znajduje się dom mieszkalny parte_ 
rowy murow.any, położony przy ulicy 
Weissówka, pgr. I404/I7 stanowi ogród owo- 
cowy. W«rtość szacunkowa tej realności 
wynosi 22.800 zł. Najniższa oferta, poniżej 
której sprzedaż tej 'realności nie nast
pi, 
wynosi 1 I.400 zl. W;arunki licytacyjne i od- 
noszące się ao tej realności dokumenty może 
każdy mający chęć kupna przejrzeć w go_ 
dzinach urzędowych w oddziale kanceJ.aryjnym 
biuro Nr. 29. Prawa, wobec których niniej- 
sza licytacj.a byłqby niedopuszcrolną,. należy 
zgłosić najpóźniej w dniu terminu przed 
rozpoczęciem licytacji. Osoby, dla których 
jakie prawa lub cięża'ry na powyższej nie- 
ruchomości bądź obecnie są spisane bądź w 
toku postępowania licytacyjnego powstaną, 
z.awiadomi się o dalszych wydarzeniach tego 
postępowania tylko przez ogloszenie na t&.; 
blicy sądowej, jeżeli nie mieszkah w OkI'S2;U 
tegoż Sądu i nie wsk,ażą mu pelnomocnika 
w siedzibie Sądu zamieszkałego. 52 p 
Sąd grodzki. Oddział VI. 
Jarosław, dnia 3 I sierpnia I932. 
E. 366/32. Dnia I5 września I932 sprze- 
dane zostaną 3/I6 lwh. 30, I/32 lwh. 42. 
3/I6 Iwh. I340 i 3/32 lwh. 1590 gminy Be- 


sko, ocenione na 242 zł. 52 gr. 'Najuiźsza 
oferta, poniżeJ której sprzedaż nie nas
i, 
wynosi I47 zł. IO gr. P 
4 
Sąd grodzki. 
Rymanów, dnia 22 li
 I932. 
E. III. I700/30. Edykt licytacyjny. Na 
wniosek Stanisława Korobija, podurzędnika 
kolejowe.go w Tarnopolu, odbędzie się dnia I9 
października I932 o godz. I2 przed pol. w 
biurze Nr. 32 licyt>acj,a realności: Ksi
ga 
gruntowa Tarnopol, I/2 whl. 3488. Oznqczc- 
nie 're.alności: pbud. lkat. 1785, pgrt. lkat. 
IIo4, II05. Wartość srocunkowa wraz z 
przynależ. I I.6 50 zl. NaJniżsu ofert-a 7cX!2 
zł. 50 gr. Do reqlności whl. 3488 ks, gr, 
Tarnopol nqleżą następujące przynależności: 
dom gliniany, stajnia i szopy, osrocowane na 
2475 zl. Poniżej naj niższej oferty sprzedaż 
nie nastąpi. 5 I 56 
Sąd grodzki. 
Tarnopol, dnia 6 czerw
 1932. 
E. 3I8/32. Edykt licytacyjny. Dnia 6 
pa
dziernika 1932 o godzinie 9 przedpołu_ 
dniem odbędzie się w podpisanym Sądzie 
licytaCJa realności whl. I073. I098, 1559, po_ 
łowy whl. I74I, I/I2 części whl. 1484. I/24 
części whl. I6p gminy Wola radziszowska, 
Wartość szacunk::>wa I p I zl. 06 gr. Naj- 
niższa oferta I067 zł. 70 gr. 5145 
Sąd grodzki. 
Myślenice, dnia 20 lipca 1931. 


UPADŁ OS CI. 
Sa 6/32, Zastanowienie postępowania u- 
godowego. Postępowanie ugodowe otWJarte 
tus. uchwałą z 23 marca 1932 Sa 6/32/4 do 
majątku dłużnika Leonq Gutsteinq, kupcQ. w 
Bolszowcach zastanawia się z powodu cofni
- 
ciq wniosku. 5
8 
Sąd okręgowy. 
Brzeżany, 4 sierpnia .I932. 
I. Sa 3I/3I/38. Zastanowienie postępowa. 
ni,a ugodowego. Postępowanie ugodowe o- 
twarte uchwałą z 5 września 193I r. Sa 
3 I /3 I do majątku dłużnika Salomona Pa- 
lanta, kupca w Krośnie, wskutek prawomoc. 
nej uChwaly z 25 marca I932 r. I. Sa 3I/3I/37 
odmqwiającej zatwie.rdzenia ugody zastanawia 
się w myśl $ 56 ust. I.. I, 2 ord. ugodo 
Sąd okręgowy, Wydział I, cywilny. 
JasIo, dnia 30 kwietnia I93 2 . p 59 
Sa I6I/3I/6I. Zatwierdza się ugodę ro_ 
w.artą na qudjencji ugodowej w dniu 8 marca 
193 2 między dłużnikiem Adolfem Knittlem, 
kupcem we Lwowie a jego wierzycielami. 
Sąd okręgowy. 5143 
Lwów, I9 kwietnia I932. 
I. Sa 57/3I/IO. Ukończenie postępowania 
ugodowego. POstępowanie ugodowe otwarte 
uchwitłą z 19 'grudnia I931 r. I. Sa 57/3I[2 


do majątku dłużnika Aschera Weinfelda, 
handlarza skór w Krośnie, wobec prqwo_ 
mocności uchwały z 25 lutego 1932 r. I. 
 
57/32/9 zatwierdzah
j ugodę przyjętą przez 
wierzycieli na aud'jencJi dnia 21 stycznia 
I932 r., zostaje ukończone w myśl 
 55 ord. 
ugodo 5160 
Sąd okręgowy, Wydzial I, cywilny. 
JasIo, dnia I6 kwietnia I932. 
Sa I60/3I/67' Zatwierdza się ugodę za_ 
wartą na audjencji ugodowej w dniu 18 lu- 
tego I932 między dłużnikami Szymonom 
Freundliche.m i Zanetą Freund1ich. nieprot. 
kupców we Lwowie a ich wierzycielami. 
Sąd okręgowy. 5142 
Lw6w, 29 marca I932. 
Sa 88/32/4. Edykt ugodowy. Otwarcie 
postępowania ugodowego do majątku Ko_ 
hosa FuchS>a zn. Pulyera, we Lwowie,.
ach 
Skarbka I I. Komis-arz ugodowy Czajkowski, 
sędzia Sądu okręgowego we Lwowie. Zarządca 
ugodowy Dawid Hilferding, Lwów, Rutow- 
skiego 23. Audjencja do zawarcia ugody w 
wymienionym Sądzie biuro Nr. 17 dnia 14 
października I932, o godz. 9 przedpołudniem. 
Czas okres do zgłoszenia wierzytelności do 
5 paź"clziernika I932. 514 1 
Sąd ok1'ęgowy. 
Lwów, dnia 2 września 19J2. 


UZNANIA ZA ZMARŁEGO. 
T. 50/32. Michał Mykita, urodzony w 
Rokszycach dnia 20 listopada 1894, syn 
Andrzeja i Mqrti, uczestnik wojny światowej, 
zagin1ł i od roku 1915 nie daje o sobie Żadnej 
wiadomości. Służył przy nieznanym pułku 
piechoty b. armji austrjacko-wę
rskiej. - 
W2ywa się, by do p6ł roku Od ogłoszenia 
udzielono o zaginionym wiadomości Sądowi lub 
kuratorowi adw. Dr. Glanzowi w Przemyślu. 
Sąd okręgowy. 5053 
Przemyśl, 9 czerwca I932. 
T. 73/32. Jan Grządziel, urodzony w 
Hucisku nienadowskiem dnia I2 maja I887, 
syna Jana i Anieli, uczestnik wojny świat	
			

/DIGCZAS002001_1932_207_0008.djvu

			Str. 3 


GAZETA LWOWSKA z.dnia 10 września 1932. 


Nr. 207 


utrzymują się na d{)tychczasowym poziomie. 
Tendeilcja utrzymana, usposobienie spokojn
, 


Przygotowania harcer- 
stwa polskiego do wiel- 
kiego zlotu w 1933 r- 
Związek Harcerstwa Polskiego roz- 
począl przygotowania do wielkiego 
światowego zlotu harcerskiego t. 'LW. 
"Dżembori", któ,ry odbędzie się w le- 
cie roku przyszłego pod Budaipeszt
m. 
W' zloc;e tym weZIr..ą udział hai"cerze 
ze wszystkich części świata. 
Harcerstwo polskie reprezentować 
będzie na zlocie światowym prawdo- 
p0dobnie grupa, składająca się z I.SOO 
skautów z całego terenu Rzeczypospo- 
litej. 
W najbliższym czasie odbęcizie się 
w Warszawie zjazd komendantów 
chorągwi, na który:n omówione zo- 
stana ostatecznie prace przygotowaw- 
cze do przyszłorocznego "Dżembori". 


Podziękowania od pani 
Baden-Powell. 


Zona twórcy skautingu, pani Baden 
Powell, która bawiła ostatnio w Polsce 
na międzynarodow<;) żeńskiej konfe- 
rencji harcersk:ej, po powrocic d0 An- 
glji wys.tosowała dłuższy list do Na- 
czelnictwa Zwiqzku Ha.rce,rstwa Pol- 
skiego, dzi
kując serdecznie za goki- 
nę oraz donosząc, że życzeniem za- 
równo jej, jak i gen. Baden Powdl'a, 
Jcst przybyć na dluższy czas do Polski. 


Raid lotniczo-samocho- 
dowo-motocyklowy. 
W dniu 17 bm. r02jpocznie s;ę w 
Krakowie Jednocześnie z "IV Lotem 
Południowo-Zachodniej Polski i Zlo- 
tem Podhalańskim" pierwszy w Polsce 
raid sztafetowy lotniczo-samochodowo_ 
wo- :notocy klowy. 
W imprezie tej mogą brać udział 
sztafety, składające się z dw6ch samo- 
lotów turystycznych, samochodu oraz 
motocykla. Raid odbędzie się na t.ra- 
sie z Krakowa do Nowego Targu, 
przyczen: odcinek Kraków - Nowy 
Sącz przebywa samolot turystyczny, 
odcinek Nowy Sącz-Limanowa-Dobra- 
Gruszowiec- Mszana Dolna- Zaryte- Rab 
ka-Chabówka-Nowy Targ przebywa 
samochód, następnie trasę Nowy !arg 
Zakopane przebywa drugi samolot tu- 


rystyczny , wreSZCle z Zakopanego 
przez Bukowinę i Białkę do Nowego 
Targu odbywa podróż motocyklista. 
KonkUirs polegać będzie na zuży- 
ciu najkr6tszego czasu przez całą szta- 
fetę od chw;li startu samolotu w Kra- 
.kowie do chwili przyjazdu motocykla 
do Nowego Ta,rgu. 
'W' Nowym Sączu i w Zakopanem 
samoloty zrzucać będą swym samo- 
chodorr. lub motocyklom znaki szta- 
fetowe, w Nowym Targu zaś załog.l 
samochodu wręczy zna,k sztafetowy 
pilotowi. Termin zgłoszeń do zawCJ- 
dów uplywa z dniem 13 b. m. 


..- 


Liczba samochodów 
w poszczególnych 
państwach. 
Główny Urząd Statystyczny opra- 
cował ciekawe dane, dotyc7.f}ce stanu 
liczbowego samochodów w poszczeg61 
nych parlstwach Europy. 
Jak wynika z tego zestawIema, 
największą w Europie liczbę samo- 
chodów posiada Francja, gdzie kursu je 
ogólem 1,7 13.400 aut osobowych i cię 
żarowych. Na drugiem miejscu znaj- 
duje się Anglja - 1,570.200 samocho- 
dów, na trzeciem Niemcy - 672.600, 
dalej Włochy - 294.200, Hiszpanja - 
175.300, Belgja - 171.000. Polska pod 
względem iloś.:::i samochodów znajduje 
się na 19 miejscu z liczbą 28.000 aut, 
w tern 22.200 osobowych i 5.800 cię- 
żarowych. 
Pod wzgJ ędem ilości samochodów 
w stosunku do liczby mieszkańców 
r6wnież na pierwszem miejscu znaj- 
duje się Francja, gdzie na 1000 miesz- 
kańców, przypada 40.9 aut, na dru- 
giem Anglja - 34, na trzeciem Szwe- 
cja - 24.3, na czwartem Szwajcarja 
- 21.9. W Polsce na 1000 mieszbń- 
c6w przypada I auto. 


Co usłyszymy przez 
radjo? 
(Audycje wlasne Rozgłośni Lwowskiej 
oznaczone drukiem pól.tłustym.) 
, Sobota, 10 września, 
LWóW (381), Godz. 11.58: Retransmi- 
sja sygnalu czasu z Obserwatorjum Astro_ 
n{)micznego w 'W'.arszawie, hejnału z Wież
 
Marjackiej w Krakowie.. Odczytanie pro_ 
gramu na dzień bieżący. - 12.10: Trans. 
z Warszawy. Codzi.enny Przegląd Prasy 
Polskiej. - 12.20: Muzyka z płyt gramofo_ 
n'Owych. Płyty z Firmy Kaim i Syn we 
Lwowie, ul. Kopermika I I. - 12-40: Trans, 
z Warszawy, Urz. kom. Państw. Instyt. 
Meteor. - 12.45: Muzyka z płyt gramofo_ 
nOwych D. c. - 13.25 - '5.00: Przerwa,- 
15.00: Trans. z .Warszawy. Komunikat .2;0- 
spodiJrczy. - 15.10: Muzyka z płyt gramo_ 
fonowych. - 15.30: Trans, z Warszawy. 
Wiadomości w{)jskowe i strzeleckie omÓwi i 
odpowiedzi udzieli z ramienia Wojsk, Inst. 
Naukowo_Wydawniczego red. 1. J, Taq.- 
15.40: Trans, z Krakowa, Stuchowisko dla 
dzieci młodszych ,.Wieszczka lalek" w/.2; "-I. 
Arztowej wopr. J. Romowicza, - 16,05: 
Muzyka z płyt gramofonowych. - 16.40: 
Audycja dla chorych wopr. ks. kap, Mi- 
chała Rękasa. - 17.00: Trans. z Warszawy, 
Koncert popularny w wyk. orkiestry P, R. 
pod dyr. Józefa Ozimińskiego. - 18,00: 
Trans. z WiJrszawy, "Styl naszej epoki" 
wygI. dr. Feliks Burdecki. - 18.20: Kon_ 
cert orkiestry lekkiej pod dyr. Tadeusza 
Seredyńskiego. - 18.55: ,,0 współczesnej 
literaturze rumuńskiej" wygi. p. Dusza 
Czara. - 19.10: Rozmaitości. - 19.30: 
Odczytanie programu n:a dzień następny. - 
19'35: Trans. z W.arsz,awy, Prasowy DzieJ)- 
nik Radjowy. - 19.45: "Listy i programy" 
w oprac. dyr. J. S. Pe'try. - 20,00: Trans, 
z 'Warszawy. Muzyka lekka w wyk, orkiestry 
Filharmonji Warsz.. .pod dyr. Stanislawa 
Nawrota. Lidja Piż.emska_Morawska (śpiew), 
Jan Głowniewski (flet) i Ludwik Urstein 
(akomp.). - 20.50: Trans. z W,arszawy, 
"Na widnokręgu", 21.05: Reportaż 
"Cyrk zapaśniczy" w opr. Wiktora. Bu- 
dzyńskiego. - 21.35: Muzyka z plyt gra- 
mofonowych. - 21.50: Trans. z Warszawy. 
Dod. do Pras. Dziennika Radjowego,- 
21.55: Trans, z W
. budowlana 38'75; 4 proc. poż. inwe;fy- 
cYJna ser. 107,00; 5 proc. 'p<>ż. konwcrs}jna 
41,00; 6 proc. poż. dolarow<1. 5 6 ,00-55,5 0 : 
4 proc. poz. dolarowa 49,25-49,35; 7 proc. 
poż. stabilizacyjna 55,5°-57.00-59,00. 


HURTOWNIA HURTOWNIA 
Składoi[i Związku Słrzele[kiego 
Zarządu Pow. Lw6w-Miaato 
Dzierż. Księgarnia Nakladowa 
H. W i e s e n b e r g a 
Lw6w, ul. ZybUklewlc:za 33 
Tel. 86-02. 
Wytw6rnia i skład hurtowny urząduń 
szkolnych, biurowych i bibljotecznych. 
Wytw6rnia zeszytów, przybor6w szkol- 
nych i kancelaryjnych, fabryczn y sklad 
przybo'l'6w biurowych i szkolnych, skład- 
nica pOtrzeb dla Skaut6w i Strzelc6w. 
Gł6wny sklad druk6w dla Urzęd6w, szkól, 
biur i wolnych zawodów Drukarni na- 
kladowej dl<1. "Urzędów i Szkól" w Sam- 
borze. 
Filje: Drobnej sp.rzed:aży i księgarń nauko- 
wych w odpowledl1Ich punktach miasta 
Lwowa. 
Drukarnia i składnica mieści się przy 
uł. Chorążczyzny 23. - Telef. 7Z..-84. 
5 02 4- 10 


ZGUBIONE DOKUMENTY. 
UNIEWAŻNIAM z6ubioną książeczkę u. 
prawniająq do noszenia dubeltówki wy- 
daną. przez starostwo lwowskie na imię i 
nazwIsko Jan Bartosz jak{) zaprzyśi"żone_ 
mu strażnikowi łowieckiemu w Rudańcach. 
15°1 
UNIEW AŻNIA SIĘ zgubione świadectwo 
dojrzalości, wylt1lwione przez gimn. ż.eń_ 
skie im. 'M\trji Konopnickiej w Przemv