/DIGCZAS002001_1936_155_0001.djvu

			TI't" 
r.. . 


-. ...., ... 
. ". 
. 
: -: . 


.7",,,,,,1I
"! c.;>,!: Nr 
.' : ..,..J!,o
 A... 
.""..ł..
: . 


155 ( Nale
ytoś6 pocztow:a.\ 
opłacoaa ryczaHeni;'J 


Lwów, piątek 10 lipca 1936 


Rok 129 


J 


WYCHODZI KAŻDEGO POWSZEDNIEGO DNIA POPOŁUDNIU 


Ceny r 
11!Jr.': eratj ; 
We Lwowie bez. dorę- 
czenia du domu . . mies. zł. 2'-, kwań. 6'- 
z dostawą do dumu . mies. z.ł.2'40, kwart. 7'- 
Na prowincji z prze- 
syłKą [Jocz:OW
 . . mies. zL2'40, kwart. 7'- 
Z2..
ra!JlL':
. . .. . IJl;C
. z!. t..;"- 
;\\'a!"r.15'- 


li 
, Numel telefonu 
REDAKCJI 
I ADMINISTRACJI 
221-17. 
Konto PKO Lwów 
X2 5G4.044. 


ADRES REDAKCJI L ADMINISTRACJI: 
LWON, UL. ZIMOROWICZA 15 I. p. 


C E N A 
N Utv1ER U 


Listy należy frankować. - Reklamacje 
otwarte wolne od opłaty. 
!i Rękopisów nadesłanych nie zwraca się. 


10 gr. 


Ceny ogłoszeń: 
Za I wiersz milimetr, (61J, cm. szer.) w zwykłych ogloszenł.cb 
gr. 3D, W nadesłanem I w nekrologach gr. 51, w kronice. reper- 
tuar. dział gospodarczy. paski w tekście gr. 70, pod naał6w- 
klem na pi.r,':szej stronie zł. 1'-, Tabelaryclne 051 t. rc. dro- 
żej. Za jedno słowo w drubn)'ch ogłoszeniach gr. 1 , kupno 
j serzedaż slowo gr. 12. matrymonialne, koresponden'j. 
rrywatne słowo gr. 20, dla pOSZUkuJllcych praCJ gr. lo 
I. zastrzeżeniem miejsc as pre. Zag,a;;iczne o 50 prc. droŻlj; 


GDAŃSKA SPRAWA. 


I. 
Rozpoczęło się od nieporozumień. 
wynjkłYl:h w związku z wizytą floty 
niemieckiej w Gdańsku. Sprawę tę dy. 
skutowano w Genewie na podstawie 
raportu wysokiego Komisarza Ligi Na 
rodów w Gdańsklu. Lestera. Dyskuto- 
wano ją najpierw na konferencji min. 
Edena. który jest przewodniczącym 
spraw gdańskich. z kom. Lesterem i 7. 
min. Beckiem a następnie na specjal- 
nem tajnem posiedzeniu Rady Ligi Na 
rodów. 
W wyniku tych narad zdecydowano 
sprawę wpisać na porządek dzienny 
sesji Rady Ligi i zaprosić na nią pre,; 
zydenta senatu gdańskiego Greiscra. 
Decyzja Genewv rozpatrzenia incy. 
dentów gdallskich nie miała żadnego 
związku z różnemi sensacyjnemi pogło 
skarni, rozsiewanemi na temat grożące- 
go rzekomo "puczu" w GdańskIu. Nikt 1 
rozsądny n.ie brał. przecież poważnie I 
tych alarmowo oblIczonych przez ich au ; 
torów na sianie niepokoju w Europie I 
środkowo-wschodniej. I 
MotY""y decyzji genewskiej były cał 
kiem jasne. Liga Narodów jako całość 
odczuwać musiała jako afront fakt nie 
złożenia wizyty jej przedstawicielowi 
w Gdańsku przez komendanta n
cmie. 
ckiego krążownika "Leipzig" i było 
zrozumiałe, że zamierza na to odpo- 
wiednio zareagować. 
Taklże artykuł przywódcy gdańskich 
socjalistów narodowych, Forstera. gło 
szący, że obecność w Gdańsku Wyso. 
kiego Komisarza Ligi jest zupełniezbę 
dna. był wyzwaniem, lrzuconem Gene- 
wie. Wyzwanie to Genewa podjęła i 
zamierzała podkreślić w sposób nie- 
dwuznaczny, że nie myśli bynajmniej 
zrezygnować. z żądań, jakie ma w 
Gdańsku. 
W Gdańsku powstało n,iebywałe zde 
nerwowa,nie. Prezydent Greiser wcale 
nie spodziewał się. że będrz:ie musiał 
odbyć podróż. nad Leman i zdawał s,ię 
być decyzją genewską nieprzyjemnie 
zaskoczony. Mimo zaproszenia p. 
Greisera do Genewy biuro prasowe 
senatu gdańskiego ogłosiło komunikat 
w którym zaprzeczyło wszelkim po- 
głosklom o wyjeździe Greisera do Gc" 
newy i twierdziło, :.e Greiser tam się 
nie wybiera. W parę jednak zaledwie 
godzin po ogłoszonym przez biuro pra 
Sowe komunikacie prez. Greiser otrzy- 
mał depeszę z Sekretarjatu generalne. 
go Ligi Narodów i natychmiast potem 
w godzinach wieczornych wyjechał z 
Gdańska pociągiem berlińskim. .W 
Gdańsku w kołach politycznych pano 
wało przekonanie, że Greiser udaje się 
do Genewy, jednak biuro prasowe na 
zapytanie na temat podróży Greisera. 
zapewniało w dalszym ciągu konse- 
kwentnie, że Greiser wyjechał tylko 
do Berlina i do Genewy się nie wybie- 
ra. Dopiero po przyjeździe Greisera 
do Berlina biuro ogłosiło klomunikat 
że Greiser udaje się do Genewy celem 
wzięcia udziału w posiedzeniu Rady 
Ligi Narodów. 
Jak tedy zdenel'\vowanie towarzy- 
szyło samej podró:.y. taksamo nerwo" 
Wym był pobyt Greislera w Genewie 
i jego tam wystąpienie. 
Dwukrotne wystąpienia prez. Grei- 
sera w języku niemieckim było gwał. 
townym atakiem na Ligę Narodów a 
Przedewszystkiem na jej wysokiego 
Komisarza w Gdańsku p. Lestera. Ton. 
w którym prez. Greiser przemawiał, 
przyczynił się do podkreślenia gwał- 
towności jego ataków, skierowanych 
na instytucję genews1dą i jej wysiłki. 
Równocześnie jednak Greiser kilkakro 


RZild polski nie dopuści 
do żadnych zmian w Gdańsku. 
Gdańsk. 9. 7. (P AT.) Podczas wczo 
rajszej rozmowy Komisarz generalny I 
R. p. oświadczyl prezydentowi Greise 
rowi, że Rząd polski nie dopusCi do 
jednostrOlmej xewizji statutu i ostrzegl 
iż wszelkie akcje, wykraczające poza 
ramy obowiązujących umów, zagraża= 
jące więc normalnemu £unkcionowa- 
niu polskiego handlu przez port gdań- 


ski, musiałyby spotkać się z przeciw. 
działaniem Polski. 
p. Greiser w odpowiedzi oświad. 
czył, że tienat nie zamierza wydać ja- 
kichkolwiek. ustaw wyjątkowych i że 
swoją akcję polityczną przeciwko op" 
zycji ograniczy do ram, przez gdań- 
skie ustawy nakreślonych. 


Dodatnie wyniki! polityki 
gosPodarczej. 
Warszawa, 9 lipca. (P. A. T.) 
\X: uniu 8 bm. odbyło się pod prze- 
wodnictwem p. wicepremjera Kwiat- 
kowskJego posiedzenie Komitetu Eko 
nomicznego Ministrów. Na początku 
posil'dzenia p. Wicepremier omowił 
najważr,iejsze elementy obecnei sytua. 
cji gospodarczej. podkreślając m. in. 
dotychczasowe dodatnie rezultaty w 
::akresje gC'!>podarki budżetowej, Uspo 
kojenia na rynku pieniężnym, wyra, 
żahcem się m. in. w napływie wkła. 
dów do P. K. O., oraz zmniejszenia 
się bpzrobocia. Mówiąc o wykonaniu 
przepisów dewizowych, P. Wicepre- 
mjer podkreślił, że od czasu wprowa- 
dzen;ć tych przepisów komisia dewi- 
zowa przydzieliła dewiz na 123.500 
tys. złe tych, w tern 83.500 tys. na su- 
rowce. 


N astępnie Komitet Ekonomiczny 
wysłuchał sprawozdania mini.stra Prze 
mysłu i Handlu o stanie polsko
fran. 
cusklich rokowań handlowych. 
W dalszym ciągu posiedzenia uchwa 
lono wnioski w sprawie udzielenia do 
10 miljonów zł. gwarancji Skarbu Pań. 
stwa za wypłacalność eksporterów, o 
ulgach w spłacie kredytów melioracyj- 
nych. zaciągniętych w Państw. Banku 
Rolnym. i ostatecznej regulacji tych 
kredytów, oraz w sprawie przydziału 
i użytkowania samochodów państwo- 
wych. T en ostatni wniosek. który 


wniesiony zostanie jeszcze na Radę 
Ministrów. zmierza do oszczędnej go- 
spodarki samochodowej zapomocą re." 
wizji etatów samochodów państwow.. 
ustalenia ścisłego ich podziału na re- 
prezentacyjne i służbowe. przeznaczo- 
ne wyłącznie do wyjazdów służbo- 
wych. oraz unormowania zakupu sa- 
mochodów przez władze. urzędy, in- 
stytucje i zakłady państwowe. 


PIERWSZE SKUTKI ROZPORZĄ. 
DZENIA MIN. GRABOW'SKIEGO. 
Warszawa. 9. 7. (PAT.) \V dniu 
dZisiejszy m z polecenia ministra spra- 
wiedliwości został wykonany wyrok 
w sprawie b1sLiupa marjawickiego Jana 
."larji Michała Kowalskiego, skazane- 
go wyrokiem łącznym 27 czerwca 1932 
r
ku na 2 lata więzienia za l:zyny 
nierządne i .znieważenie Kościoła ka- 
tolickiego. Kowalski ,został osadzony 
w więzieniu w Rawiczu. 


. -:--
 


TAK CHODZĄ SOWIECKIE 
"EXPRESSY" . 
Moskwa. 9. 7. (PAT.) Organ ludo" 
wego Komisarjatu komunikacji Gu
 

ok" stwierdza w artykule wstęp
ym, 
z
 pociągi pospieszne na kolei połud- 
nIowo-uralskiej spóźniają się przecię. 
tnie o 45 min. na każde 100 klm.. a na 
kolei południowo-zac.hodniej w czerw- 
cu odozepiono dzieSliątki wagonów z 
pasażerami i pozostawiono je na sta. 
ciach. Stacje na kolejach: północno" 
kaukiaskiej, omskiej, zakaukaskiej, 
moskiewsko-donieckiej i inne są w 
stałym remoncie, co jest ogromnie u- 
ciążliwe dla pasażerów. 


Abisyó[z'y[y wymordowali 
misjE: włoską. 
Rzym. 9. 7. (PAT.) Włoskie samolo Uolega. wywołała w Rzymie wielkie 
ty, które wy.ruszyły z Addis Abeby wrażenie. Szczególnie popularną była 
dla celów wywiadowczych. wylądowa" We Włoszech osoba Locatelli'eO'o W 
ły w miejscowości Lekemti. na zachód pamięci wszystkich utrwaliły si
 jeg
 
od Add
s Abeby. Zostały one napad- lotnicze przeżycia 'z okresu wojny 
nięte przez zbrojne oddziały abisyń- światowej, zwłaszcza za'ś lot na Wie. 
ski e, które zamordowały gen. lotni. deń. Locatelli brał również udział w 
ctwa Magliocco, płk. sztabu generalne wyp,rawie na Fiume, a w r. 1925 pod- 
go Calderini, mj,r. Locatelli, inż. Pras- czas przelotu nad Atlantykiem wpadł 
so. U ratował się jedynie Borello, któ- do morza i został uratowany przez krą 
remu udało się uciec. żownik amery'k)ański. 
Inne aparaty włoskie doklonały ma" 
sowej represji w stosunku do ludności 
w miejscowości, w której sohronili się - 
żołnierze abisyńscy. 
Śmierć 4 lotników włoskich. którzy 
zostali zabici pJ:zez Abisyńczyków w 


Na Sląsku Cieszyńskim 
tracimy stan posiadania. 
Morawska Ostrawa. 9. 7. (PAT.) 
Dnia 30 czerwca b. r. zakończyły się 
wpisy do polskich szkół lud>owych. 
wydZJiałowych oraz pr,zedszkoli pol. 
skich na Śląsku cieszyńskim i .Mora- 
wach. 
Na podstawie dokonanych dotych- 
czas obliczeń. największy ubytek dzie 
ci w szkołach pols'klich zanotowano w 
powiecie czesko
cieszyńskim, gdzie w 
porównaniu z ub. rokiem zapisano do 
! szkól polskich publicznych o 900 dzie" 
I ci mniej. Wskutek tak \Znacznego uby- 
tku dzieci, szkoły pols
ie zmuszone 
będą zlikwidować 15 'kjlas przez co kil 
kunastu nauczycieli straci .zajęcie. N aj 
bardziej dotkliwe straty poniosły szko 
ły polskie w Trzyńcu. gdzie szkoła 


k.._ 


ludowa zanotowała ubytek 77 dzieci. 
szkola polska wydziałowa 56. Fakt ten 
wytłumaczyć można przez steroTyzo- 
, wanie robotników polskich wydalo. 
I nych masowo z miejscowych hut żelaz 
l nych. Również znaczne straty ponio- 
I sło szkolnictwo pols'k
e w po,wieoie 
I frysztackim, gdzie w szkołach ludo- 
wych zanotowano ubytek! 239 dzieci, 
I a w 7 szkołach wydziałowych 152 
dzieci. Ogółem w obydwu powiatach: 
czesko.cieszyńskim i frysztackim stra 
ciły polskie szkoły publiczne przy te. 
gorocznych wpisach około 1300 dzieci. I 
Do liczby tej dodać należy stratę 286 
c!zieci w polskich ochronkach Macie- 
rzy s'z'klolnej na śląsku cieszyńskim. 


- 


tnie i z naciskiem podkreślił fakt ure- 
gulowania stosunków polsko.gdań. 
skich be,z udziału Ligii swe ,zad owo. 
lenie z obecnego stanu tych stosun" 
ków. Podkreślał, że Gdańsk nie ma 
żadnych klorzyści z Ligi. p,rzeciwnie 
obciążony jest bardzo z powodu po- 
borów Wysokiego Komisarza. N ato- 


- 
miast Liga Narodów w niczem nie 
przyczynia się do ulżenia bytu ekono. 
micznego Gdańska. 
Ostatecznie Liga Narodów poleciła 
Polsce załatwić sprawę. Stąd też godzi 
się Dzucić okiem na linję, po której kro 
czą w ostatnich czasach polsko.gdań- 
skie stosunki. L. 


KUPIECTW'O CHRZEŚCIJAŃSKIE 
NA OBRONĘ NARODOWĄ. 
\'Varszawa. 9. 7. (PAT.) Pan prezes 
Rady ministrów gen. dr. Sławoj-Skład 
kowski przyjął delegację Naczelnej 
Rady zrzeszeń. kupiectwa polskiego w 
osobach pp. Eugenjusza Wenda, Ja. 
kóba Mark:a i Andrzeja Czarneckiego, 
która przedłożyła Panu Premjerowi 
treść rezolucji uchwalonej jednoglo. 
śnie na ostatnim zjeździe delegatów 
Naczelnej Rady w sprawie powszech- 
nej zbi61'ki wśród kupiectwa chrześci- 
jańskiego na Fundusz Obrony N aro- 
dowej. 
Pan Premjer przyjmując powyższe 
do wiadomości, zainteresował się rów 
nież aktualnemi zawodowemi sprawa- 
mi kupiectwa chrześcijańskiego. \V 
związku z tern delegaci poinformowali 
Pana Prezesa Rady ministrów o bie- 
żących pracach organizacyjnych Na. 
czelnej Rady. podkreślając wszcze. 
gólności, iż w chwili obecnej najdonio- 
ślejsze znaczenie ma dla kupiectwa 
sprawa znowelizowania deklretu do u- 
stawy o ochronie lokatorów w kierun 
ku złagodzenia norm, doytczących wy 
jęcia z pod ochrony lokatorów przed- 
siębiorstw handlowych. 
Także i w tym zakresie delegacja 
przedłożyła Panu Premjerowi konkret- 
ny projekt nowelizacji tego dekretu, 
przewidujący stopniowe uch\, lanie 
lokali handlowych z pod przepisów 
ustawy o ochronie 10J.datorów.
		

/DIGCZAS002001_1936_155_0002.djvu

			2 


"GAZETA LWOWSKA" 'Nr. 155 z dnia 10 lipca 1936 r. 


Wiadomo ści bieżące. 
9 CZ


i!iek 
IJutro: Siedmiu 
Wschód słońca 
Zachód 


b:-aci 
3'25 
19'56 


lipca 1936 


TEATR WIELKI. 


TEATR ROZMAITOSCl. 
C:.wartck. god:. S w.: "Va Banque". 
Piątek, god:. S w.: ..\.a Banque". 
Sobota. godz. S w.: "Va Banque". 


TEATR COLOSSEUM. 
WyStępy Nowego Teatru artystycznego 
z \Yars:awy: Codziennie god:. 20,30 - 
Spektakel Goldfadenowski w Galicyjskiem 
miasteczku. 


KINOTEATRY: 
APOLLO: "Miłość cygana". ." 
CASlNO: ..Kobieta be::: maski i ,.Skan- 
dale miljonerów". 
CH 1.\1 E RA. : ..Rewolucja śmiechu". 
KOPERNIK: "Sprawa 4+!" l ,.Promenada 
Miłości" . 
l\1ARYSl EN KA : ..Biuro zaginionych lu- 
dzi", 
M'CZA: "Kapitan Sord i syn". 
PALACE: ..Sil via Sidney". 
p A:-.J: .,Katarzynka". 
RAJ: .,Rapsodja Bałtyku" w gł. r. M. 
Bogda j Brodzisz. 
STYLOWY: ..Droga bez powrotu" i re- 
wja. 
S\VlT: "Quo Vadis". 
TO:\': .,Chciałbym a boję się" ,.Tajem
 
nica c:arnego pokoju". 
UCIECHA: "Azef" i rewja. 


FOTOPLASTlKON (Pl. Mariacki 5). 
"Riwiera włoska". 


- Ostatnie dni ,.Trupy Tanencapa" - 
wkrótce druga premjera. Publiczność śmieje 
się do łe: z dowcipów. sytuacji i komicz- 
nych typów, od których się roi ta przeza- 
bawna komedja, przeplatana tańcami i śpie> 
wami. \Vs:yscy zwolennicy pięknego spek- 
taklu powinni pośpies:yć na ostatnie przed- 
stawienia "Trupy Tanencapa" w świetnem 
wykonaniu całego zespołu .,N owego teatru 
Artystycznego z Warszawy". 


Nagły bil zgon senatora 
Loewenherza. 


Budapeszt, 9. 7. (PAT.) Ubiegłej 
nocy zmarł nagle naskutek udaru sef. 
cowego senator dr. Henryk Loewen- 
herz, przebywający w Budapeszcie na 
konferencji Unji międzyparlamentar- 
nej. Sen. Loewenherz brał wczoraj 
wieczorem udział w wycieczce po Du= 
naju, urządzonej dla członków Unji 
międzyparlamentarnej i o godz. 2 w 
nocy powrócił do hotelu. Gdy dziś ra. 
no sen. Loewenherz nie dawał znaku 
życia, członkowie delegacji polskiej 
weszli do jego pokoju i znaleźli go 
już martwego. nawpół rozebranego na 
łóżku. Komisja policyjno.lekarska u- 
staliła, że sen. Loewenherz rozbiera- 
jąc się. padł ofiarą ataku sercowego. 
Zmarły dzisiejs.zej nocy w Budape- 
szcie Ś. p. dr. Henryk Loewenherz 
urodził się dnia 9 marca 1871 r. Z za. 
wodu był adwokatem we Lwowie i od 
wczesnej młodości był duszą i moto. 
rem wszystkich oranizacyj, któcre jako 
hasło wypisały sobie niepodległość 
Państwa. Od dnia 1 lipca 1918 r. jest 
jednym z twórców i członkiem Rady 
Naczelnej Obrony Lwowa, a dnia 22 
listopada tegoż roku wchodzi w skład 
Komitetu Rządzącego, gdzie powierzo 
no mu zorganizowanie działu ustawo- 
dawczego i s,!dowego. W tym chara- 
kterze picrwszy odbiera przysięgę Slt- 
dziów. którzy odtąd wydają już wy- 
roki w imieniu Rzeczypospolitej Pol.. 
skt 
\.\1 r. 1928 wstaje wybrany posłerl1 
na Sejm i sprawuje stanowisko wice. 
prezesa klubu posłów i senatorów 
BBWR. 


\\1 r. 1930 zostaje wybrany senato. 
rem. a zarazem prezesem p olskli ej gru- 
py Unji Międzyparlamentarnej, na 
której kongrcsach uczestniczy wielo- 
krotnie. Po rozwiązaniu tej kadencji 
Senatu zostaje jednogłośnie wybrany 
urz
dującym wiceprezesem Unii i jako 
przewodniczący delegacji polskiej bie- 
rze nadal czynny udział w zjazdach. 
Obecnie bawił właśnie na kongeresie w 
Bud apeszcie. gdzie zaskoczyła go 
i 
mierć. 
Zmarły brał udział rów.mez w orga- 
nizacyjnem życiu palestry lwowskiej 
i był wicepre,zesem Izby adwokatów. a 
tab.
 długoltiTJllTI )";:tdl1ym miastd 
Lwowa. W Senacie był przewodni- 
c:ącym komisji senackiej spraw zagra- 
nicznych. 
Odznaczony był dwukrotn'ie Krzy. 
żem oficerskim Polonia RestHuta, za 
swe prace konstytucyjne w Senacie 
Krzyżem Komando,rskim tegoż orde. 
rUt Krzyżem Obrony Lwowa, Orlęta- 
mi i szeregiem innych odznaczell pol- 
skich i zagranicznych. 
Osierocił 
onę Zofję Habdank-Ko- 
pOil'ską i córkę mgr. praw Bożenę. 
Ze Zmarłym schodzi ze świata jedna 
z naj wybitniejszych postaci współcze
 
snej Polski ,1 człowiek. ,zwią.zany naj. 
głębszemi węzłami i zasługami ze Lwo 
wem i Małopolską Wschodnią. Dla 
swych wysokich zalet charakter:u Zma 
rły zdobył sobie w swem mieście 1'0- 
dz
nnem niespożytą popularność i 
uznanie. 


\ 
\ - 
I Sytuada strajkowa we Frandi. 


KRONłKA MIEJSKA. 


Samobójstwo służącej. Dziś nad rańem 
na ul. Listopada 51 skoc:ył a z okna III-go 
piętra slużąca Stefanja Gontówna i ponio- 
Słd śmierć na miejscu. Powodemsamobój- 
stwa były kłopoty denatki z narzeczonym. 
który nie mając zajęcia. nie mógł jej poślu
 
bć, Do ostatecznego kroku popchnęło ją I 
zdaje się wymówienie posady przez chlebo- 
dawców. którzy tłumac:yli się nierno.:no- I 
ścią utrzymania slużącej, Zwłoki samobój- 
czyni odstawiono do Instytutu mecl.vcyny. / 
sądowej, policja zaś wdrożyła śledztwu. 
Bezdomne dzieci. \V dniu wczorajs:ym I 
na ul. Łyc:akowskiej znale:iono 5-letniego 
chłopaka. którego jakiś chłop przywióz! z 
Zimnei \,\'ody i po:ostawił go na ulicy 
z poleceniem szukania matki, która miała 
mieszkać na ul. \\-'arneńc:.yka. Równocze- 
śnie pod Zakładem Sierót znale:iono 4-,0 
letnią d:iewc:::ynk<; z niemowlęciem na rę- 
ku. D:ieci pozostawiła jakaś kobieta. Dzje. 
ci oddano do Zakładu a :a matka wdro- 
żono poszukiwania.' . 


POP"IERAJMY CELE I ZADANIA J 
TOW. SZKOŁY LUDOWEJ. 


ROZPORZĄDZENIE W SPRAWIE 
OPŁAT AKADEMICKICH. 
Warszawa, 9. 8. (PAT.) Pan minister W. 
R, i O, p. Swiętosław
ki W)'ldał nowe rczpo_ 
rząd:cnie o opłatach w państwowycL 'szkc- 
łach akademickich, ob,)\','i
zujące od 1 \\'I'::e- 
śr.ia br. Oplata została zrównana na \\'s:yL
		

/DIGCZAS002001_1936_155_0003.djvu

			"GAZETA LWOWSKA" Nr. 155 z dnia 10 llipca 19361'. 


3 


Pomnik Marsz. Piłsudskiego 
stanie w Wilnie na placu 
katedralnym. 
Wilno. 9. 7. (PAT.) D:isiaj wieczo< 
rem sad klonkursowy pod przewodnk 
dwem' gen. Karasiewic:a- T o Lu'z eW- 
skiego, dowódcy O. K 3, w obecności 
wojewody wileńskiego płk. Bociańskie 
go, po wysłuchaniu opinii komisji ści- 
ślejszej i dyskusji uchwalił uznać plac 
katedralny na miejsce pod pomnik 
Marszałka Piłsudskiego. 
Z pośród trzynastu nadesłanych pro 
jektów, projekt oznaczony nr. 1. kttó- 
reO'o autorami sa absolwenci-urbaniści 
P
Ltechniki wa
szawskiei Kazimie
 
Biszewski i Zbigniew \X.ysznacki przy 
współud::iale Zenona Sauka, otr::ymat 
jedyną nagrodę pienię:ną w wysokości 
1000 zł., dwie następne wyróżnione 
prace nale:ą do inż. Jana Borowskie< 
go i inż. Franciszka Woiciechowskie< 
go, obaj z \'Vilna. 
Prace regulacyjne placu katedralne- 
go potrwają kilka miesięcy, poczem I 
,zostanie rozpisany konkurs rzeżbiarski 
na pomnik figuralny Marszalka Pił- 
sudski ego. 


- 


Szkolenie motoryzacyjne. 
Jedno z pism poznańskich ZW1raca 
uwagę na liczne kursy samochodowe, 
prowad:one intensywnie na wszyst- 
kich folwarkach niemieckich w Wiel- 
kopolsce. 
W gimnazjum niemieckiem w Po- 
znaniu każdy zcLrowy chłopiec po u- 
kończeniu 16 lat musi uczęszczać na 
kurs jazdy motocyklowei. Po ukoń< 
czeniu lat 18 \\1 zwiqzku z tem nastąpiło prze" 
kazanie akt sprawy pr7.ez prokuratora 
S. O. w Tarnowi(' F. Lewickiego. 
Jak wykazalo dochodzenie prokurM 
torskie, \Vanda Parylewiczowa, żona 
b. prezesa Sądu Apelacyjnego w Kra< 
kowie, wykorzystując posiadane sto; 
sunki i znajomości, od dłuższego cza, 
su zajmowala się najrozmaitszemi in, 


terwencjami. czerpiąc stąd dla siebit 
znaczne zyski. Były to sprawy awan. 
sów i przeniesie{l sędziów, sprawy 
nominacji notarjuszy, wyrabianie kon> 
cesyj monopolowych, pośredniczenie 
w sprzedaży skarbowi państwa objeh 
tów przemysłowych, wyrabianie oby. 
watelstwa, pozwoleń na fotografowa< 
nie, interwencje w sprawach ułaska, 
wień itd. działała Parylewiczowa 
przy pomocy pośredników. - pomię: 
dzy któremi główną rolę obok Mau. 
rycego Felda i Józefa Hollendra od< 
grywała niejaka Helena Flejscherowa 
z Tarnowa. Za ich to pośrednidwelh 


zgłaszali się do Parylewiczowej intere
 
senci, przez ich ręce przechodziły pie
 
niądze. 
Wskutek wykrycia powyższej afery 
b, prezes Parylewicz wniósł podanie () 
przeniesienie go w stan spoczynku. 
Jak wynika z dotychczasowego prze. 
biegu dochodzenia, Parylewiczowa 
działała w tajemnicy przed mężem. 
Obecnie śledztwo skoncentrowane 
w rękach sędziego St. Korusiewicza 
sprawdza nagromadzony materjał do- 
wodowy celem wyczerpującego i bez. 
względnego ustalenia wszelkich oko. 
liczności sprawy. 
Wszystkie osoby podejrzane przeby 
wają w więzieniu śledczem w Tamo- 
wje. 


- 


MASZYNISTA SPOWODOW AL 
WYKOLEJENIE POCIĄGU. 
Warszawa. 9 lipca. (P. A. T.) 
W związku z wykolejeniem się pocią- 
gu pospiesznego w dniu 1 lipca br. na 
stacji Gułtowy, pod Poznaniem, MinI. 
sterstwo Komuniklacji, po przeprowa- 
dzeniu dochodzenia i szczegółowem 
zbadaniu miejsca katastrofy. podaje 
do wiadomości, Co następuje: 
\X'inę wypadku ponosi maszynista 
Franciszek Morski, który przy wje. 
ździe na tor boczny stacH Gułtowy 
rozwinął niedozwoloną szybkość. W 
następstwie wypadku maszynista Mor 
ski poniósł śmierć na miejscu. urzęd- 
nik pocztowy Górecki Wincenty 
zmarł wskutek odniesionych ran. po- 
nadto doznało obrażeń 5-ciu pracow- 
ników klolejowych. 2	
			

/DIGCZAS002001_1936_155_0004.djvu

			4 


"GAZETA LWOWSKA" Nr. 155 z dnia 10 1 J,ipca 1936 r. 


500 ludzi ivje Z kula w sercu. 


Na k 
w Bolechowie. zamieszkały w Bolechowie,. 
przy ul. Pierackiego 4, na podstawic art. 
676, 679 i 709 kpc. obwieszcza. że dnia 25-go' 
sierpnia .1936 o godzinie lO
tej przedpoł.,. 
w Sądzie grodzkim w Bo!echowie Sala Nr. 
12, odbędzie się sprzedaż w drodze publicz- 
nego przetargu w II terminie, należącej dO' 
dłużnika Aleksandra Mudryckiego - njeru
 
chomości. a to: całej realnościobj, wh!. 640' 
ks. gr. gm. kat. Bolechów miasto składają- 
cej się z pgr. Ikat. 311/1 o obsza'rze 287 m' 
kw. na której znajduje się dom murowany,. 
nowy. piętrowy, kryty blachą. 16 m 56 cm 
długości, 8 m 20 cm szerokości, i 9 m 50 cm 
wysokości przy ul. Kopernika 5 położonej. 
Dom ten ma urządzoną instalację elektrycz- 
ną. - Obok tego domu znajduje się szopa 
zbudowana z drzewa, lepiona na zewnątrz. 
i wcwnątrz przeznaczona do bicia świń - 
Nieruchomość ta ma urządzoną księgę g
UIl- 
tową w Sądzie grodzkim w Bolechowie. - 
PO\\'Yższa nieruchomość została oszacowana: 
na sumę 32.826 zł. 20 gr. - Sprzedaż ZJ'ś 
rozpocznie się od ceny wywołania tj. od 
kwoty 21.884 zł. 13 gr. Licytant przystępu- 
j
cy do przetargu obowiązany jest złożyć: 
n,kojmię w wysokości 3.282 zł. 62 gr. - 
Rękojmię należy złożyć w gotowiżnie 
albo w ta!kich papierach wartościo- 
wych bądż książecZikach wkładko\\'Ych 
instytucyj, w których wolno umiesz- 
czać fundusze małoletnich i że p